Autor: Cezary Wołodkowicz
Tagi: Historia wojskowości, Recenzje, Książki, XIX wiek, Francja, Europa
Opublikowany: 2022-09-28 08:28
Licencja: wolna licencja

Antoine-Henri Jomini – „Zarys sztuki wojennej” – recenzja i ocena

Wydawnictwo „Bellona” oddaje do rąk czytelnika pracę kolejnego (po Carlu von Clausewitzu, Erichu Ludendorffie) wybitnego teoretyka działań wojennych, Antoine-Henri’ego Jominiego. Jest to wznowienie wydania z 1966 r.
REKLAMA

Antoine-Henri Jomini – „Zarys sztuki wojennej” – recenzja i ocena

Antoine-Henri Jomini
„Zarys sztuki wojennej”
Ocena: 10
59,90 zł
Wydawca: Bellona
Rok wydania: 2022
Okładka: twarda
Liczba stron: 248
ISBN: 978-83-1116-670-7

Warto w tym miejscu pokrótce przedstawić sylwetkę autora. A. H. Jomini (1779–1869) nigdy nie objął dowództwa w polu. Był jednak dobrym sztabowcem, który służył jako szef sztabu marszałka Michela Neya, przechodząc w 1813 r. na stronę sprzymierzonych z koalicji antynapoleońskiej. Przez kolejne dwie dekady służył carom rosyjskim, będąc doradcą i adiutantem Mikołaja I. Zorganizował wówczas Petersburską Akademię Wojskową. W późniejszych latach pełnił funkcję doradcy cara Aleksandra II pod koniec wojny krymskiej. W 1859 r. doradzał cesarzowi Napoleonowi III w trakcie kampanii włoskiej, która przyniosła sukces Francji.

Największą sławę odniósł jako pisarz i teoretyk wojskowy. W 1805 r. opublikował Traktat o wielkich operacjach wojskowych, rok później Historię krytyczną i wojskową kampanii Rewolucji. W 1830 r. ogłosił natomiast pracę Zarys sztuki wojennej, która jest przedmiotem tej recenzji.  Praca z 1805 r. spotkała się z zachwytem samego cesarza Napoleona, który w liście do Mareta napisał, że od Jominiego dowiedział się o wojnie więcej niż od innych nauczycieli. Dodał także inny pośredni komplement, mianowicie podkreślił, że jest zdumiony, że jego minister zgodził się na wydanie tej publikacji, gdyż zdradzała ona przeciwnikom Napoleona tajniki jego działań. Cesarz stwierdził, że należałoby zabronić dystrybucji tej książki. Jomini okazał się jednym z najważniejszych teoretyków wojskowości XIX w. Jomini stał się także swego rodzaju tłumaczem, osobą wyjaśniającą tajniki sukcesu Napoleona. Antoine Grouard napisał, że skoro Napoleon był bogiem wojny, zatem Jomini był jego prorokiem. Znaczenie prac Jominiego było olbrzymie i trwało długo po jego śmierci. A Zarys sztuki wojennej jest wykładnią wieloletnich doświadczeń autora i teoretycznym ukoronowaniem jego działalności.

Nie chcąc analizować w całości pracy, co zamieniłoby się nieuchronnie w rozbudowany artykuł nt. Teoria wojny w ujęciu Jominiego, autor recenzji zdecydował się zarysować najważniejsze elementy teoretyczne systemu autora pracy. Warto w tym miejscu zderzyć rozważania Szwajcara z innym teoretykiem wojny, Carlem von Clausewitzem.

Szwajcarski teoretyk starał się bowiem stworzyć proste reguły prowadzenia wojny, tworząc prawa, które wynikały z analizy i dogłębnego przeanalizowania działań wcześniejszych mistrzów wojny. Wartości ich działań i rozwiązań pozostawały w jego opinii niezmienne. W tym ujęciu przykłady dawnych kampanii stawały się prawami, obowiązującymi zawsze i wszędzie. W związku z tym nie doceniał on teoretycznych niuansów von Clausewitza, oskarżając Prusaka o tworzenie niepotrzebnej „filozofii”.

Jomini podzielił sztukę wojenną na sześć części składowych: politykę wojny, politykę wojskową, strategię, wyższą taktykę, inżynierię oraz taktykę mniejszą. Położył nacisk na zasadę koncentracji sił w decydującym punkcie i w odpowiednim czasie. Inaczej jednak niż u Clausewitza, gdzie z punktu widzenia całości najważniejsza jest niewątpliwe księga I O naturze wojny, u Jominiego niewątpliwie najważniejszy jest rozdział III, zatytułowany O strategii.

REKLAMA

Przez ten termin rozumiał sztukę umiejętnego kierowania masami wojsk na teatrze wojny zarówno w celu wtargnięcia na terytorium innego państwa, jak i dla obrony własnego kraju. Według Jominiego, to właśnie strategia odgrywa kluczową rolę w całej sztuce wojennej, ponieważ doprowadza armii do decydujących punktów, zapewnia powodzenie bitwie i zawczasu warunkuje jej wynik. Co więcej, to w tym rozdziale Jomini rozwinął swoją główną ideę koncentracji sił w decydującym punkcie, która determinowała kolejne decyzje: dobrania odpowiedniej strategii, ustalenia, czy zamierzone działania będą miały charakter obronny, czy raczej zaczepny, a następnie zdefiniowania podstawowych pojęć, takich jak teatr wojny i teatr działań wojennych, wreszcie rozważenia, jak ich wybór wpłynie na możliwości osiągnięcia zamierzonego celu wojny.

Jomini podobnie jak Clausewitz, choć nieco odmiennie, definiował zależność wojny od polityki. W pierwszym rozdziale O polityce wojny podkreślił, że wojna jest narzędziem politycznym. Jednak Jomini twierdził, że zadaniem polityki jest jedynie wyznaczenie celu wojny, który następnie ma być osiągany zgodnie z zasadami sztuki wojennej. Zdaniem Jominiego, to cele polityczne należy dostosować do zasad sztuki wojennej, a nie odwrotnie. Odróżnia to obu panów od wynurzeń E. Ludendorffa. Warto w tym miejscu przerwać te nieco przydługie rozważania i przejść do podsumowania.

Recenzowane wydanie zostało starannie przygotowane pod względem edytorskim. Uznanie budzi spójność okładki z poprzednimi tytułami. Czcionka ułatwia czytanie. Szkoda jednak, że wydawnictwo w przeciwieństwie do wydania „Wojny totalnej” nie zdecydowało się na zamieszczenie wkładki ilustracyjnej, czy też map ułatwiających odbiór kampanii opisywanych przez Jominiego. Jest to jednak drobny szkopuł.

Należy na sam koniec zadać jeszcze jedno pytanie, dlaczego w ogóle warto sięgnąć po pracę Jominiego? Mimo że Szwajcar znalazł się w cieniu swojego rywala Clausewitza, to jego uwagi nadal pozostają aktualne. Były one również biblią dla dowódców z XIX i XX wieku. Przeczytawszy zarys sztuki wojennej łatwiej będzie zrozumieć np. wybory dowódców wojny secesyjnej i II wojny światowej. Zarówno generałowie Robert E. Lee, jak i Ulisses S. Grant przeczytali dogłębnie dzieło Jominiego i stosowali je w praktyce, podobnie jak niemiecki sztab generalny w czasie wojen 1866 r. i 1870 r. Jak słusznie zauważył John R. Elting, każdy z dowódców tego okresu miał egzemplarz Jominiego u swojego boku. Z racji tego, że autor pracy czerpał swoją podstawę teoretyczną z wydarzeń wojny siedmioletniej, wojen rewolucyjnej i napoleońskiej Francji, jest ona również źródłem ciekawych konstatacji autora względem ich przebiegu. Wszystko to sprawia, że książkę powinien przeczytać każdy zainteresowany historią wojen i wojskowości.

Zainteresowała Cię nasza recenzja? Zamów książkę Antoine-Henri’ego Jominiego – „Zarys sztuki wojennej”!

REKLAMA
Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Cezary Wołodkowicz
Historyk i tłumacz. Pasjonuje się dziejami epoki napoleońskiej i historią wojskowości. Niepoprawny fan Arsenalu Londyn.

Wszystkie teksty autora
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy