Anty-pucz moskiewski 1991 roku: opór przeciwko reanimacji ZSRR

W sierpniu 1991 roku na ulice Moskwy wyprowadzono czołgi i siły policyjne. Starzy aparatczycy podjęli próbę zachowania reżimu radzieckiego. Chociaż do akcji rzucili potężne siły, próba puczu się nie udała – opór postawili mu politycy opozycji i kształtujące się społeczeństwo obywatelskie.
Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Strona 4

Przejęcie w marcu 1985 roku władzy w Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego (KPZR) przez Michaiła Gorbaczowa rozpoczęło proces głębokiej zmiany systemu radzieckiego. Młody przywódca zainicjował proces reformowania państwa, cierpiącego na stagnację gospodarczą, społeczną i polityczną od czasu rządów Leonida Breżniewa (1964-1982). Gorbaczow zainicjował program tzw. głasnosti (jawności) i pierestrojki (przebudowy), które doprowadziły do przeobrażeń ZSRR, m.in. zniesiono cenzurę, rozpoczęto rehabilitację ofiar stalinizmu, poprawiono relacje z Cerkwią prawosławną, podjęto próby reform gospodarczych i społecznych. Państwu radzieckiemu doskwierał jednak ciężki kryzys gospodarczy oraz osłabienie aparat partyjno-państwowego. Katastrofa elektrowni jądrowej w Czarnobylu w kwietniu 1986 roku podważyła wiarygodność reżimu. Rozwinęły się też ruchy niepodległościowe w poszczególnych republikach związkowych, m.in. w państwach bałtyckich, Gruzji i na Ukrainie. W 1988 roku rozpoczęła się wojna w Górskim Karabachu między Ormianami i Azerami, co dodatkowo wstrząsnęło ZSRR.

Michaił Gorbaczow z żoną Raissą, 1987 rok (fot. Leonid Palladin, RIA Novosti archive, image #855139, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported).

Szczególne istotne wydarzenia miały miejsce w Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republice Radzieckiej (RFSRR), obejmującej większość terytorium ZSRR. Ruchy nacjonalistyczne w państwie rozwinęły dążenie Rosjan do uzyskania większej autonomii w ramach związku (według modelu leninowsko-stalinowskiego Rosję Radziecką traktowano inaczej niż inne republiki). Centralną postacią tego ruchu stał się Borys Jelcyn – były I sekretarz partii komunistycznej w Swierdłowsku na Uralu, a od jesieni 1985 roku przywódca komitetu KPZR w Moskwie. Ten rówieśnik Gorbaczowa początkowo był jednym z ludzi promowanych przez nowego sekretarza generalnego, w 1987 roku został jednak odwołany z funkcji w stolicy w związku ze swoją działalnością antykorupcyjną, która sprowadziła na niego krytykę partyjnych konserwatystów. Mimo przeniesienia na stanowisko wiceministra budownictwa, Jelcyn zdobył sobie popularność wśród reformatorskiego skrzydła partii i liberalnej inteligencji. Pozwoliło mu to na powrót do polityki w 1989 roku, kiedy jako bezpartyjny został wybrany do Zjazdu Deputowanych Ludowych, a wkrótce został członkiem Rady Najwyższej ZSRR. W maju 1990 roku został przewodniczącym Rady Najwyższej RFSRR, a 10 lipca 1991 roku objął stanowisko prezydenta RFSRR, stając się tym samym niekwestionowanym liderem w Rosji i jedną z kluczowych postaci polityki radzieckiej.

Michaił Gorbaczow dążył do przeobrażenia systemu radzieckiego, czego konsekwencją (zamierzoną lub nie) było osłabienie partii komunistycznej. Doprowadził m.in. do utworzenia Zjazdu Deputowanych Ludowych – nowego ciała quasi-parlamentarnego, które miało wyłonić nową Radę Najwyższą ZSRR. 1500 deputowanych wybieranych było w terenie, kolejnych 750 wyłaniały zaś organizacje społeczne. Wybory z 26 marca 1989 roku były częściowo wolne, gdyż w 1/4 okręgów startowało więcej niż jeden kandydat. W marcu 1990 roku wykreślono z konstytucji przewodnią rolę partii komunistycznej w państwie oraz ustanowiono urząd Prezydenta ZSRR – został nim oczywiście Gorbaczow. W ten sposób starał się on stworzyć własny, prezydencki ośrodek władzy, jednocześnie inicjując powstanie systemu wielopartyjnego.

Borys Jelcyn w 1991 roku (fot. Vladimir Vyatkin, RIA Novosti archive, image #422801, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported).

Wydarzenia polityczne dodatkowo przyśpieszyły w 1991 roku, po interwencji Armii Radzieckiej na Litwie w styczniu, w wyniku której zginęło 14 cywilów broniących wieży telewizyjnej w Wilnie. Dążenia niepodległościowe republik związkowych zmusiły Gorbaczowa do podjęcia projektu podpisania nowej umowy związkowej. 17 marca przeprowadzono referendum w sprawie reformy i zachowania ZSRR. W miejsce leninowskiego związku powstać miała Wspólnota Niepodległych Państw – federacja suwerennych republik, które łączyłaby polityka zagraniczna, obronna i podatkowa, realizowana przez rząd centralny w Moskwie. W proces tworzenia WNP zaangażowały się Rosja, Ukraina, Białoruś, Azerbejdżan, Uzbekistan, Kirgistan, Tadżykistan, Turkmenistan i Kazachstan. 23 kwietnia 1991 roku w rezydencji rządowej w Nowo-Ogariewie podpisano porozumienie w sprawie zawarcia nowej umowy związkowej. Przekształcenie ZSRR miało rozpocząć się 20 sierpnia tego roku.

„Beton” czuje się zagrożony

Koncepcja podpisania nowej umowy związkowej pogłębiła opór wobec działań Gorbaczowa wewnątrz radzieckiego kierownictwa. Pomysł sekretarza generalnego wywracał do góry nogami dobrze znaną konstrukcję systemu, stworzoną przez Lenina i Stalina oraz ugruntowaną w czasach Chruszczowa i Breżniewa. Partyjni konserwatyści nie widzieli szansy na odnowienie ZSRR w nowej formule, obawiali się natomiast utraty dawnych wpływów. Pomysł federalizacji jeszcze bardziej osłabiałby struktury Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, odbierałby wiodącą rolę centralnej biurokracji urzędniczo-gospodarczej oraz stawiałby pod znakiem zapytania pozycję resortów „siłowych”. Reforma wprost oznaczała też odwołanie polityków „twardogłowych”, którzy tym bardziej czuli się zagrożeni jej wprowadzeniem.

Władimir Kriuczkow w 1990 roku (fot. Sergey Guneev, RIA Novosti archive, image #418053, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported).

W gronie spiskowców knujących przeciwko koncepcji Gorbaczowa znalazło się wielu najważniejszych ludzi w Związku Radzieckim. Wiodącą rolę odgrywał Władimir Kriuczkow, Przewodniczący Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego przy Radzie Ministrów ZSRR, czyli osławionego KGB – służby specjalnej stanowiącej filar radzieckiego systemu represji. Drugi z „resortów siłowych” – wojsko – reprezentował minister obrony narodowej ZSRR marsz. Dmitrij Jazow. Triumwirat „siłowników” zamykał minister spraw wewnętrznych Borys Pugo, nadzorujący m.in. milicję – uznaje się jednak, że jego rola w przygotowaniach spisku była niewielka, a w gronie spiskowców znalazł się on tylko z racji zajmowanego stanowiska. Ważną, choć na pozór drugorzędną postacią był Aleksander Tiziakow, będący dyrektorem Fabryki im. Kalinina w Swierdłowsku i Przewodniczącym Stowarzyszenia Państwowych Przedsiębiorstw i Obiektów Przemysłowych, Budownictwa i Łączności ZSRR. Był on kluczową postacią tzw. kompleksu militarno-przemysłowego, a więc sektora gospodarki najsilniej związanego z radzieckim imperium.

Artykuł został opublikowany w ramach dodatku tematycznego do Histmag.org „Wielkie momenty oporu przeciw tyranii 1945-89”, zrealizowanego dzięki wsparciu Europejskiego Centrum Solidarności:

Z gronem konserwatystów związani byli też wpływowi przedstawiciele aparatu partyjnego: faktyczny „drugi sekretarz” KC KPZR Oleg Szenin oraz inny członek Sekretariatu partii Oleg Bakłanow. W podważanie pomysłów Gorbaczowa zaangażował się też Walerij Bołdin, szef sekretariatu i bliski doradca radzieckiego prezydenta. W spisku wzięli udział także premier ZSRR Walentin Pawłow, przewodniczący Rady Najwyższej ZSRR Anatolij Łukjanow oraz wiceprezydent Giennadij Janajew – postać zajmująca kluczową pozycję formalną w związku z planami spiskowców, w praktyce będąca jednak drugoligowym politykiem bez większego znaczenia. Mimo to właśnie z jego nazwiskiem skojarzony został pucz moskiewski z sierpnia 1991 roku.

Marsz. Dmitrij Jazow, minister obrony ZSRR (domena publiczna).

Między Foros a Moskwą

Puczyści swoje zamiary musieli przeprowadzić przed 20 sierpnia– zapowiedzianą przez Gorbaczowa datą rozpoczęcia ratyfikacji nowej umowy związkowej. Od 4 sierpnia gensek przebywał na urlopie w swojej rezydencji w Foros na Krymie. Okoliczności te sprzyjały działaniom spiskowców. Planowali oni pozyskać przywódcę dla swojego celu – zachowania ZSRR w dotychczasowej postaci. Pobyt Gorbaczowa nad Morzem Czarnym mógł pomóc zachować mu twarz, gdyż pod jego nieobecność „brudną robotę” mogli wykonać członkowie spisku. Co takiego miało się wydarzyć? Zmiany zahamować miało wprowadzenie stanu wyjątkowego, który pozwoliłby na unieszkodliwienie reformatorów i ruchów nacjonalistycznych oraz zebrałby siły do restytucji systemu według wzorców sprzed pierestrojki. Plany przeprowadzenia stanu wyjątkowego snuto już wcześniej, stąd spodziewano się, że Gorbaczow może je poprzeć. W przeciwnym wypadku zostałby zatrzymany w Foros, a przy pomocy Janajewa do władzy doszliby spiskowcy…

Około godz. 17:00 18 sierpnia 1991 roku, w słoneczną niedzielę, do rezydencji genseka przybyła delegacja spiskowców: Szenin, Bakłanow, Bołdin oraz wiceminister obrony narodowej i dowódca Wojsk Lądowych gen. Walentin Wariennikow. W tym samym czasie dacza w Foros została odcięta od łączności zewnętrznej. Puczyści przekonywali Gorbaczowa do poparcia ich działań, powtarzając opis trudnej sytuacji w kraju, który przedstawiali mu w ostatnich tygodniach. Relacje co do przebiegu spotkania są sprzeczne. Sam Prezydent ZSRR starał się później pokazać w jak najlepszym świetle, jako stawiający opór zamachowi stanu. Wiadomo, że nie zgodził się na wsparcie spiskowców, nie podjął też jednak próby ich aresztowania czy aktywnego przeciwdziałania. Po raz kolejny ujawniło się kunktatorstwo Michaiła Gorbaczowa. Delegaci wyruszyli w drogę powrotną do Moskwy bez sukcesu.

Tymczasem w Moskwie od samego rana trwały działania mające na celu uruchomienie scenariusza puczu. Marsz. Jazow rozkazał skierować do stolicy wojsko, a Kriuczkow wysłał oddziały KGB do państw bałtyckich oraz nakazał inwigilację i gotowość aresztowania 70 osób, m.in. przywódców RFSRR oraz czołowych partyjnych reformatorów. Po powrocie delegacji spiskowców z Foros doszło do formalnego zawiązania Państwowego Komitetu Stanu Wyjątkowego (GKCzP), który miał przejąć władzę w Związku Radzieckim. Na jego czele stanął Janajew, a pozostałą siódemkę członków tworzyli Pawłow, Kriuczkow, Jazow, Pugo, Bakłanow, Tiziakow oraz przewodniczący Związku Rolników ZSRR Wasilij Starodubcew. Formalną władzę od – oficjalnie chorego – Gorbaczowa przejął jego zastępca Giennadij Janajew. On też podpisał dekret o wprowadzeniu od 4:00 19 sierpnia stanu wyjątkowego na terenie całego kraju i nadrzędności prawa ZSRR nad prawami poszczególnych republik. Decyzje ogłoszono w komunikatach radiowych i telewizyjnych. Radzieccy telewidzowie obejrzeć mogli inscenizację baletu Piotra Czajkowskiego Jezioro łabędzie – standardową audycję emitowaną w sytuacji zmiany władzy na Kremlu (w latach 80. po śmierci poszczególnych sekretarzy generalnych).

Czołgi w pobliżu Placu Czerwonego (domena publiczna).

Jednym z kluczowych elementów puczu była demonstracja siły. Do Moskwy ściągnięto 2. Gwardyjską Zmechanizowaną Dywizję Strzelców i 4. Gwardyjską Dywizję Pancerną (łącznie 3909 ludzi, 362 czołgi i 288 pojazdów opancerzonych) oraz 106. Tulską Dywizję Powietrzno-Desantową. W stan gotowości postawiono elitarną jednostkę antyterrorystyczną KGB „Alfa” oraz tzw. grupę „B” (Specjalne Centrum Szkoleniowe KGB). MSW dysponowało Oddziałem Mobilnym Specjalnego Przeznaczenia (OMON) i Specjalną Wydzieloną Dywizją Strzelców Zmechanizowanych im. Dzierżyńskiego (OMSDON). Działania GKCzP poparł aparat Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, a także, w mniejszym lub większym stopniu, przywódcy poszczególnych republik związkowych – wyjątkiem był prezydent Kazachskiej SRR Nursułtan Nazarbajew, sympatyzujący z Jelcynem. Jak się jednak okazało, najważniejsze źródło oporu znajdowało się w Moskwie, a na jego czele stanął hardy prezydent RFSRR.

Artykuł został opublikowany w ramach dodatku tematycznego do Histmag.org „Wielkie momenty oporu przeciw tyranii 1945-89”, zrealizowanego dzięki wsparciu Europejskiego Centrum Solidarności:

W „Białym Domu”

Traf chciał, że 18 sierpnia w położonej 30 km od Moskwy miejscowości letniskowej Archangielskoje znaleźli się najważniejsi przywódcy republiki rosyjskiej – oprócz Borysa Jelcyna także premier Iwan Siłajew, p.o. przewodniczącego Rady Najwyższej RFSRR Rusłan Chasbułatow oraz sekretarz stanu Giennadij Burbulis. Później dołączyli do nich wicemer Moskwy Jurij Łużkow oraz mer Leningradu Anatolij Sobczak. Zredagowali oni odezwę „Do obywateli Rosji”, w której podważono legalność GKCzP, nazywając działanie Janajewa i spółki „prawicowym, reakcyjnym, antykonstytucyjnym przewrotem”. Tekst odezwy został przesłany z daczy Jelcyna faksem do mediów, przez co rozszedł się po kraju i całym świecie. Antyterroryści z grupy „Alfa” nie aresztowali przywódców RFSRR, co więcej – pozwolili im opuścić Archangielskoje i udać się do położonego przy Wybrzeżu Krasnopriesnieńskim „Białego Domu”, siedziby rosyjskiej Rady Najwyższej.

Rosyjski znaczek pocztowy upamiętniający obronę „Białego Domu” (domena publiczna).

Od rana 19 sierpnia miejsce to stało się centrum oporu wobec puczu. O 10:30 zorganizowano tam spotkanie z dyplomatami i dziennikarzami, na którym odczytano odezwę „Do obywateli Rosji”. Biorący w nim udział Jelcyn pokazywał, że jest zdecydowany przeszkodzić GKCzP. Prezydent RFSRR podpisał Dekret nr 59, w który uznawał wprowadzenie stanu wyjątkowego za nielegalne. Wkrótce odbyły się posiedzenia Rady Ministrów oraz Prezydium Rady Najwyższej rosyjskiej republiki, które poparły działania Jelcyna. Po południu w towarzystwie premiera Siłajewa wyszedł on przed „Biały Dom”, gdzie spotkał się z żołnierzami z pododdziałów pancernych blokujących siedzibę rosyjskich władz. W czasie tego spotkania prezydent wszedł na czołg i odczytał zgromadzonym treść odezwy „Do obywateli Rosji” oraz Dekret nr 59. Moment ten stał się jednym z symboli oporu przeciwko puczowi Janajewa.

W tym czasie po Moskwie rozchodziły się informacje o oporze władz RFSRR i tekst dokumentów wydanych przez Jelcyna uznających pucz za nielegalny. Pod „Białym Domem” gromadziło się coraz więcej ludzi. Na stronę władz republiki przeszła kompania pancerna mjr. Jewdokimowa – sześć czołgów pozbawionych amunicji, które zajęły pozycje pod siedzibą Jelcyna. Sytuację zaostrzyły jeszcze wydarzenia medialne. Wieczorem wyemitowano konferencję prasową GKCzP, podczas której Janajew tłumaczył swoje dekrety i przejęcie władzy od Gorbaczowa. Wiceprezydent wypadł bardzo źle – trzęsły mu się ręce, nie odpowiadał konkretnie na pytania, był zupełnie nieprzekonujący. Niedługo potem główny dziennik telewizyjny „Wremia” wyemitował materiał o sytuacji w Moskwie, ilustrowany materiałami autorskimi i zagranicznymi. Pokazano wówczas nagrane przez CNN przemówienie Jelcyna na czołgu, co potwierdziło wolę oporu wobec puczystów. W telewizji leningradzkiej wystąpił mer Sobczak, który poparł działania władz RFSRR. Wieczorem wokół „Białego Domu” zgromadzony tłum rozpalił ogniska i ustawił barykady. Swobodnie rozmawiając z żołnierzami krytykowano i kpiono z GKCzP. W siedzibie władz znajdowali się deputowani Rady Najwyższej, dziennikarze i korespondenci zagraniczni, ale także weterani z Afganistanu oraz milicjanci wierni RFSRR. Pierwsza noc minęła jednak spokojnie. Demonstrowano też w innych większych miastach Rosji: Leningradzie, Niżnym Nowogrodzie, Swierdłowsku, Nowosybirsku, Tiumeniu, Archangielsku, Riazaniu, Woroneżu, Władywostoku i Pietrozawodsku.

Barykada przed „Białym Domem” (fot. Ivtorov, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International).

O krok od konfrontacji

20 sierpnia puczyści zaczęli uświadamiać sobie skalę stojącego przed nimi problemu. Ich działania były nieskoordynowane i nieskuteczne. Pierwsi spiskowcy zaczęli wycofywać się z GKCzP. Zawieszono wydawanie gazet oprócz wiodących tytułów na czele z „Prawdą” i „Krasnają Zwiezdą”. Spod „Białego Domu” wycofano batalion powietrznodesantowy, który miał ulec „propagandzie” demonstrantów. Oficerowie wojska, KGB i milicji przygotowali plan nocnego szturmu na siedzibę rosyjskich władz z wykorzystaniem czołgów do rozbijania barykad, śmigłowców oraz sił specjalnych z grup „Alfa” i „B”. Tymczasem przy Wybrzeżu Krasnopriesnieńskim odbyła się pięciogodzinna manifestacja poparcia dla ekipy Jelcyna, w której wzięło udział ok. 200 tys. demonstrujących. Z balkonu „Białego Domu” przemawiali nie tylko przywódcy RFSRR, ale także byli reformatorzy z ekipy Gorbaczowa – Aleksander Jakowlew i Eduard Szewardnadze. Równolegle trwały przygotowania do obrony budynku, w które zaangażowali się byli wojskowi i oficerowie sił specjalnych. Jelcyn wydał nawet dekret przejmujący dowodzenie oddziałami wojskowymi na terenie RFSRR, nakazując im powrót do koszar.

Artykuł został opublikowany w ramach dodatku tematycznego do Histmag.org „Wielkie momenty oporu przeciw tyranii 1945-89”, zrealizowanego dzięki wsparciu Europejskiego Centrum Solidarności:

Szturm planowano na godz. 3:00 w nocy, by wokół „Białego Domu” przebywało jak najmniej cywilów. Plan napotykał jednak na problemy. Oficerowie z „Alfy” i grupy „B” odmówili udziału w ataku bez pisemnego rozkazu, obawiając się przypadkowych ofiar i zrzucenia na nich całej odpowiedzialności za akcję. Sam Janajew wahał się, czy wydać rozkaz do natarcia. Wprowadzenie godziny policyjnej i słyszalne pierwsze strzały pokazywały jednak, że szturm się zbliża. Jelcyn odmówił schronienia się w ambasadzie USA i wraz ze współpracownikami zszedł do schronu obrony cywilnej w piwnicy budynku. Atak mieli przeprowadzić powietrzno-desantowcy. Zanim się jednak zaczął, w rejonie Prospektu Kalinina doszło do starcia z cywilami – pluton piechoty zmechanizowanej w czasie patrolu natrafił na barykady, przez które próbował się przebić. Demonstranci rzucili w jego kierunku kamienie i elementy zbrojeniowe, a żołnierze otworzyli ogień. Zginęły trzy osoby: Dmitrij Komar, Ilja Kriczewski i Władimir Usow. W Moskwie polała się krew, za co odpowiedzialność spoczywała na GKCzP. Jazow wstrzymał szturm, a nad ranem rozpoczęto wycofywanie wojska ze stolicy.

Demonstranci rozmawiający z załogą czołgu w Moskwie (fot. Ivan Simochkin, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported).

Od 21 sierpnia pucz zaczął się załamywać. Ostatecznym ciosem dla zamachowców było rozpoczęcie w „Białym Domu” posiedzenia Rady Najwyższej RFSRR, na które przybyli deputowani z całego kraju. Obrady były transmitowane przez telewizje, co ostatecznie pokazało, że GKCzP jest bezsilny. Spiskowcy uciekli z Moskwy do Foros, próbując schronić się pod skrzydłami Gorbaczowa. Wysłano za nimi pościg, na czele którego stanął premier Rosji Siłajew i wiceprezydent republiki Aleksandr Ruckoj – były wojskowy pilot i bohater wojny w Afganistanie. O 16:00 do daczy prezydenta ZSRR przybyli puczyści, którzy zostali natychmiast aresztowani przez znajdującą się tam cały czas wierną ochronę. Gorbaczow dopiero tego dnia wystąpił aktywnie przeciwko puczowi. Szybko też wrócił do Moskwy – w samolocie wraz z nim oraz delegacją rosyjską znalazł się Władimir Kriuczkow, co miało gwarantować, że wierni mu spiskowcy nie zestrzelą maszyny.

Wraz z załamaniem się puczu przez Moskwę i cały kraj w ciągu kilku dni przetoczyły się demonstracje, w czasie których wyrażano sprzeciw wobec ekipy Janajewa i całego systemu radzieckiego. Wymowne stało się obalenie pomnika Feliksa Dzierżyńskiego przed siedzibą KGB na Łubiance w nocy 24 sierpnia – nic tak nie potwierdzało bezsilności aparatu represji jak uderzenie w jego widoczny symbol. Jeszcze w czasie trwania moskiewskiego zamachu stanu kolejne republiki związkowe ogłaszały deklaracje niepodległości. Zamiast uratować ZSRR przed reformą, spiskowcy doprowadzili do jego rozpadu.

Upadek Związku Radzieckiego

Michaił Gorbaczow po powrocie do Moskwy próbował uchwycić stery władzy i stanąć na czele przemian. 24 sierpnia zrezygnował z funkcji sekretarza generalnego KPZR i wystąpił z partii. Równolegle jednak tracił autorytet. Pierwsze decyzje kadrowe z 22 sierpnia dotyczące zastąpienia spiskowców na najważniejszych stanowiskach państwowych pokazały kunktatorstwo prezydenta – następcami Jazowa i Kriuczkowa zostali ich bliscy współpracownicy, zaangażowani w zamach stanu. Następnego dnia zmiany odwołano jednak dzięki interwencji Jelcyna. Na posiedzeniu Rady Najwyższej ZSRR zaatakowano Gorbaczowa jako winnego „wyhodowania” puczystów. Jak zauważył badacz historii władzy w ZSRR i współpracownik Jelcyna Rudolf G. Pichoja, Związek Radziecki faktycznie umarł w pierwszych dniach po zdławieniu puczu Janajewa. Podpisanie przez Borysa Jelcyna, prezydenta Ukrainy Leonida Krawczuka i prezydenta Białorusi Stanisłauwa Szuszkiewicza układu białowieskiego w dniu 8 grudnia 1991 roku przypieczętowało los „Kraju Rad”. 25 grudnia zdjęto z masztów czerwoną flagę z sierpem i młotem, a następnego dnia Związek Radziecki z mocy prawa przestał istnieć – w jego miejscu pojawiły się niepodległe republiki.

Borys Jelcyn, Leonid Krawczuk i Stanisłau Szuszkiewicz, 8 grudnia 1991 roku (fot. Yuriy Ivanov, RIA Novosti archive, image #37986, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported).

Pucz moskiewski z sierpnia 1991 roku był rozpaczliwą próbą wstrzymania rozpadu Związku Radzieckiego przeprowadzoną przez ludzi reprezentujących siły związane z „czerwonym imperium” – aparat partii komunistycznej, służby specjalne, wojsko, nomenklaturę, kompleks militarno-przemysłowy. Celem działań grupy Janajewa było cofnięcie pozytywnych zmian epoki Gorbaczowa. Mieszkańcy Moskwy i obywatele RFSRR postawili się próbie reanimacji dyktatury, zapisując pozytywną kartę w krótkiej historii demokracji w Rosji. Borys Jelcyn stał się autentycznym przywódcą narodowym. Wkrótce jednak okazało się, że upadek ZSRR i rosyjska transformacja ustrojowa miały też bolesną stronę – kryzys gospodarczy, pogorszenie się sytuacji znacznej części społeczeństwa, oligarchizację państwa. Już nieco ponad dwa lata po sierpniowym puczu i anty-puczu w Rosji miał miejsce kryzys konstytucyjny, w którym Jelcyn wystąpił przeciwko dawnym towarzyszom z Rady Najwyższej. „Biały Dom” znów stał się sceną konfliktu i autentycznego szturmu, o wiele bardziej krwawego niż działania puczystów z 1991 roku.

Bibliografia:

  • Marples David R., Historia ZSRR od rewolucji do rozpadu, Ossolineum, Wrocław 2006.
  • McCauley Martin, Narodziny i upadek Związku Radzieckiego, Książka i Wiedza, Warszawa 2010.
  • Pichoja Rudolf G., Historia władzy w Związku Radzieckim 1945-1991, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2011.
  • Rosja XX wiek. Od utopii komunistycznej do rzeczywistości globalistycznej, pod red. Julija Zołotowskiego, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2004.
  • Smaga Józef, Narodziny i upadek imperium. ZSRR 1917-1991, Wydawnictwo Znak, Kraków 1992.

Redakcja: Tomasz Leszkowicz

Artykuł został opublikowany w ramach dodatku tematycznego do Histmag.org „Wielkie momenty oporu przeciw tyranii 1945-89”, zrealizowanego dzięki wsparciu Europejskiego Centrum Solidarności:

Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Strona 4
Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Tomasz Leszkowicz
Doktor historii, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Redaktor działu naukowego, członek redakcji merytorycznej portalu od października 2006 roku, redaktor naczelny Histmag.org od grudnia 2014 roku do lipca 2017 roku. Specjalizuje się w historii dwudziestego wieku (ze szczególnym uwzględnieniem PRL), interesuje się także społeczno-polityczną historią wojska. Z uwagą śledzi zagadnienia związane z pamięcią i tzw. polityką historyczną (dawniej i dziś). Autor artykułów w czasopismach naukowych i popularnych. W czasie wolnym gra w gry z serii Europa Universalis, słucha starego rocka i ogląda seriale.

Wszystkie teksty autora

Polecane artykuły
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Magdalena Mikrut-Majeranek
redaktor naczelna
redakcja@histmag.org
telefon: 796 418 763
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy