Opublikowano
2015-08-16 15:00
Licencja
Wolna licencja

Avengers po polsku, czyli mało znana historia „Tarczy”

Komiksowych agentów S.H.I.E.L.D. znają niemal wszyscy. Niewielu z nas zdaje sobie jednak sprawę z tego, że w czasie II wojny światowej polscy ziemianie i arystokraci też stworzyli pewną tajną organizację…


1 2

Klęska wojny obronnej 1939 r. nie stanowiła końca walki o wolność. Wielu żołnierzy nie zamierzało rozstawać się z bronią, a szybko tworząca się konspiracja była najlepszym dowodem tego, że „jeszcze Polska nie zginęła”. Wynikające z odruchu serca i humanitarnych pobudek projekty pomocy żołnierzom pojawiły się już we wrześniu 1939 r. Samo opatrywanie ran, zapewnienie noclegu czy zaopatrzenie w prowiant było jednak tylko działaniem doraźnym. Wśród ziemiaństwa pojawiła się myśl, by nadać tym nieskoordynowanym posunięciom ramy bardziej formalne. Tak narodził się pomysł stworzenia zaplecza dla tworzącej się równolegle konspiracji.

Powstanie organizacji

Tadeusz Komorowski Bór, hrabia, generał, Komendant Główny AK i Naczelny Wódz Wojska Polskiego (domena publiczna). Jej sercem była Małopolska. Sam pomysł utworzenia takiej struktury wyszedł od ziemianina, Leona Krzeczunowicza i hr. Karola Hilarego Tarnowskiego h. Leliwa z Chorzelowa. Opierać się miała ona na strukturach przedwojennego Związku Ziemian. Sama idea szybko uzyskała poparcie wśród ich najbliższych znajomych, dlatego w krótkim czasie wytworzyło się kierownictwo, w którego władzach „zasiadali”: Leon Krzeczunowicz „Roland”, „Ekspress”, hr. Karol Tarnowski ps. „Leliwa”, Roman Lasocki „Prezes”, Leon Popławski, ks. Andrzej Sapieha „Kodeński”, hr. Paweł Żółtowski „Ogończyk” i hr. Jan Zamoyski „Florian”. W ścisłym kierownictwie mamy więc aż czterech arystokratów. Możliwe, że dzięki przedwojennym kontaktom towarzyskim lub rodowym związkom, tak szybko udało im się uzyskać dostęp do twórcy konspiracji w okręgu krakowskim – hr. Tadeusza Komorowskiego, który kilka lat później stanął na czele AK. Leon Krzeczunowicz znał go zresztą z zawodów sportowych, gdyż obaj trenowali jeździectwo.

Twórcy organizacji rozumieli, że efektywna pomoc będzie możliwa tylko wtedy, gdy uda im się włączyć w działanie struktur Polskiego Państwa Podziemnego. Dlatego potrzebowali poparcia komendanta Obszaru IV ZWZ Kraków. Początek działalności organizacji możemy datować na przełom 1940 i 1941 r., choć często podaje się, że organizacja zaczęła funkcjonować dopiero jesienią 1941 r. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę to, że hr. Komorowski odegrał ważną rolę przy jej formowaniu, a jesienią 1941 nie było go już w Krakowie, musimy przyjąć, że jest to lekka przesada. Nieprawdopodobne wydaje się to, by tworzenie struktury zajęło rok, bo byłoby to marnotrawstwem sił, czasu i środków. Możliwe jednak, że jesienią 1941 r. prace organizacji nabrały większego tempa lub zwiększył się ich zasięg. Początkowo działano bez nazwy, dopiero Rząd na Uchodźstwie nadał organizacji kryptonim „Uprawa”. Nazwę tę – w obawie przed dekonspiracją – przemianowano później na „Tarczę”, „Opiekę” i „S1”.

Funkcjonowanie

„Uprawa/Tarcza” nie była tworem oderwanym, ale integralną częścią nowych struktur, dlatego musiała funkcjonować w ramach specjalnych wytycznych. Teren Generalnego Gubernatorstwa, który pokrywał się z działaniami organizacji podzielono na mniejsze komórki – okręgi, którymi zarządzali przedstawiciele organizacji. Stworzono też klucz stałych, rocznych świadczeń na rzecz ZWZ-AK. Świadczenia w gotówce były przekazywane do odpowiednich Inspektoratów, natomiast żywność i ubrania najczęściej od razu przekazywano działom leśnym. Świadczenia te były uzależnione od wielkości majątku.

Mapa Generalne Gubernatorstwa z późniejszymi zmianami (aut. Lonio17, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa–na tych samych warunkach 3.0 niezlokalizowana).

Do najważniejszych zadań członków organizacji należało zbieranie informacji o ruchach nieprzyjaciela, jego ilości oraz aprowizacji. Ważne było też zachowanie ciągłej łączności, dlatego tak istotne były konie lub inne środki transportu, które często znajdowały się przy dworach. Chociaż „Uprawa/Tarcza” miała skupiać wszystkie warstwy społeczeństwa – w miarę możliwości, objąć akcją wszystkie dwory i parafie na danym terenie – to jednak w jej szeregach przeważali ziemianie. Jako ludzie zamożni mogli sobie oni pozwolić na opłacanie składek na rzecz wojska, ponadto dysponowali dworami, pełniącymi czasem funkcję szpitali czy punktów opatrunkowych, oraz lasami, w których można było ukryć zagrożonych aresztowaniem. Wielu spośród „spalonych” zatrudniano jako pomocników w folwarkach lub zakładach należących do członków „Uprawy/Tarczy”. Tym zaś, którzy nie mogli pozostać na terenie Generalnego Gubernatorstwa, starano się umożliwić wyjazd za granicę. Dlatego tak istotny był ten dobrowolny podatek, którym obłożyli się ziemianie. Członkowie organizacji uczestniczyli też w zakupie i przewozie broni, wykorzystując pretekst zakupu niezbędnych maszyn rolniczych. Zdarzały się też przypadki, kiedy kontakty z Niemcami wykorzystywano w celu uwolnienia więźniów. Ziemianie i arystokraci, jako ludzie zamożni, mieli tu dużo większe możliwości, choć nie zawsze chodziło o łapówkę. Często przy rarytasach, o jakie trudno w ogarniętym wojną kraju, udawało się załatwić złagodzenie wyroku, a nawet zwolnienie z aresztu. W ten sposób działali m. in. hr. Maurycy Potocki z Jabłonny czy hr. Maria i Juliusz Tarnowscy. Starano się również objąć opieką rodziny poległych na froncie żołnierzy. W ramach możliwości wysyłano paczki do więzień i oflagów oraz zaopatrywano w broń, odzież i żywność oddziały partyzanckie.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Monika Dobrzeniecka

Ur. 1989 r., doktorantka na Wydziale Nauk Historycznych i Społecznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Były Prezes Koła Naukowego Studentów Historii UKSW i wieloletni moderator Sekcji XIX wieku. Zafascynowana historią kultury i społeczeństwa.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org