Opublikowano
2012-08-13 20:02
Licencja
Wolna licencja

Bomba atomowa. Cz. II: Projekt Manhattan

Stworzenie najpotężniejszej broni masowego rażenia kosztowało blisko 2 miliardy dolarów i kilka lat pracy łącznie ponad 130 tysięcy osób. Takie były koszty związane z działalnością Manhattan Engineering District (MED), znanego szerzej jako Projekt Manhattan. Jego zwieńczeniem były tragiczne wydarzenia, jakie rozegrały się w japońskich miastach Hiroszima i Nagasaki 6 oraz 9 sierpnia 1945 roku.


1 2

Najważniejsze ośrodki, w których prowadzono prace w ramach Projektu Manhattan (rys. Fallschirmjäger, na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported)

Prace nad skonstruowaniem bomby atomowej były ściśle tajne. Każda osoba uczestnicząca w projekcie zobowiązana była do zachowania tajemnicy. Wśród szeregowych pracowników powszechny był brak wiedzy na temat tego, jakim celom służą wykonywane przez nich zadania. Dobrym przykładem jest znany przypadek Gladys Owens, operatorki kalutronu (hybrydy spektrometru masowego i cyklotronu) pracującej w fabryce separacji uranu w Oak Ridge. Owens nie wiedziała w czym brała udział i czemu dokładnie służyła wykonywana przez nią praca. Dowiedziała się tego po piętnastu latach, gdy odwiedziła swoje dawne miejsce pracy w ramach publicznej wycieczki i zobaczyła siebie na pierwszym planie, na jednym ze zdjęć w galerii.

Gladys Owens (na pierwszym planie) podczas pracy przy kalutronie (fot. Ed Westcott, domena publiczna)

Utajnienie prac było uzasadnione zarówno z militarnego, politycznego, jak i ekonomicznego punktu widzenia. W głównej mierze chodziło o zabezpieczenie wyników badań przed realizatorami niemieckiego programu badań jądrowych i ochronę przez sabotażem. Pracowników dobierano bardzo starannie, co było tym trudniejsze, że do wielu projektów badawczych i konstrukcyjnych sprowadzano pracowników wraz z rodzinami.

Pieczę nad zachowaniem tajemnicy sprawowali agenci i funkcjonariusze Counter Intelligence Corps, a więc kontrwywiad. Obawiano się nie tylko szpiegów niemieckich ale także radzieckich. Już od 1943 roku było jasne, że Związek Radziecki bardzo interesuje się wejściem w posiadanie broni atomowej. W tym samym roku roku Oppenheimer zgłosił jednemu z dowódców kontrwywiadu, że jego kolega i profesor z Berkley Haakon Chevalier zaproponował mu przekazywanie tajnych informacji stronie radzieckiej.

Moc zniszczenia – w rocznicę detonacji pierwszej radzieckiej bomby wodorowej

Czytaj dalej...

Jednym ze szpiegów okazał się później członek Misji Brytyjskiej Klaus Fuchs, który pełnił ważną rolę w pracach prowadzonych w Los Alamos. Wielu szpiegów, obok zdemaskowanego później Golda, Greenglassa i małżeństwa Rosenbergów, pozostaje nieznanych do dziś.

Oczywiście wywiad aliantów stale pracował nad pozyskaniem informacji na temat niemieckiego programu atomowego. Ważnym wydarzeniem była tajemnicza rozmowa, jaką odbyli dwaj słynni uczeni: Werner Heisenberg i Niels Bohr. Heisenberg był od 1941 roku nieoficjalnym szefem nazistowskiego programu jądrowego. We wrześniu tegoż roku odwiedził Kopenhagę w okupowanej Danii. Nie jest jasne, jaki cel przyświecał tej wizycie, ani w jakich okolicznościach doszło do rozmowy z Bohrem, dawnym mentorem niemieckiego fizyka. Wiadomo jednak, że wyjawił on duńskiemu koledze informacje o niemieckich planach budowy broni atomowej. Bohr był zszokowany. Trudno przy tym jednoznacznie ocenić, czy Heisenberg chciał zwerbować Bohra czy miał moralne zahamowania w związku ze swoją pracą na rzecz nazistów. W 1943 roku alianccy agenci wywieźli Bohra z Danii, a amerykański program jądrowy uzyskał cenne wiadomości.

Billboard zachęcający pracowników w Oak Ridge do utrzymania tajemnicy (fot. James E. Westcott, domena publiczna)

Stres i wątpliwości

Prace w ramach Projektu Manhattan posuwały się na tyle szybko, że wkrótce rozpoczęto przygotowania do złożenia pierwszej bomby. Naukowcy pracujący przy konstrukcji i składaniu bomby zdawali sobie sprawę z ryzyka, choć nie byli w stanie jeszcze dokładnie przewidzieć, jak będzie przebiegał wybuch. Dużym ryzykiem była praca z materiałem radioaktywnym. Z tego powodu już 18 maja 1942 roku z uczestnictwa w projekcie zrezygnował jeden z jego ważniejszych członków, Gregory Breit, który miał obawy dotyczące bezpieczeństwa operacyjnego.

Hiroszima i Nagasaki. Przesłanie sprzed ponad 70 lat

Czytaj dalej...

Gdy w ramach projektu Trinity montowano bombę Gadget, jedną z osób, która pomagała w transporcie plutonowego rdzenia bomby, był Phillip Morrison. Tuż przed montażem wyjawił koledze swoje obawy związane z ich bezpieczeństwem. W odpowiedzi usłyszał, że nie powinien się tak przejmować, gdyż w milisekundę lub dwie nie zdąży niczego poczuć. Podobne wątpliwości towarzyszyły niemal wszystkim fizykom pracującym przy projekcie.

Przygotowania do testu Trinity (fot. domena publiczna)

Po udanej detonacji bomby Gadget, której energia wybuchu stanowiła ekwiwalent eksplozji 20 tysięcy ton trotylu, część naukowców zaczęła wyrażać swoje wątpliwości związane z militarnym wykorzystaniem tak potężnej broni. Wielu słynnych uczonych obawiało się takiego obrotu spraw i odmówiło współpracy jeszcze przed powstaniem Projektu Manhattan. Byli wśród nich Albert Einstein czy Lise Meitner.

W niczym nie zmieniało to jednak faktu, że 16 lipca 1945 roku Stany Zjednoczone były gotowe do bojowego użycia bomby atomowej. Prace w ramach Projektu Manhattan zakończono oficjalnie 15 sierpnia 1947 roku.

Podsumowanie

Historia powstania bomby atomowej to temat, którego opis mógłby wypełnić opasłe tomy. W artykule nie wspomniałem o projekcie związanym z niedestrukcyjnym wykorzystaniem energii jądrowej. Nie poruszyłem innych zagadnień dotyczących projektu Manhattan, w tym tego jak przebiegało życie w poszczególnych ośrodkach, jak zorganizowano siły bezpieczeństwa, jak wyglądały relacje między naukowcami, jakie były ustalenia Amerykanów w odniesieniu do Brytyjczyków i wiele innych problemów, które wpływały na całokształt prac prowadzonych w ramach Projektu Manhattan.

Kupuj świetne e-booki historyczne i wspieraj ulubiony portal!

Regularnie do sklepu Histmaga trafiają nowe, ciekawe e-booki. Dochód z ich sprzedaży wspiera działalność pierwszego polskiego portalu historycznego. Po to, by zawsze był ktoś, kto mówi, jak było!


Sprawdź dostępne tytuły pod adresem: https://histmag.org/sklep

Bibliografia

  • Grzegorz Jezierski, Energia jądrowa wczoraj i dziś”, Wydawnictwa Naukowo-Techniczne, Warszawa 2005.
  • Leszek Adamczewski, Długi warkocz ognia, „Odkrywca”, nr 10 (105), 2007.
  • Karlsch Rainer, Atomowa bomba Hitlera, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2006.
  • Richard Rhodes, Jak powstała bomba atomowa, Prószyński i S-ka, Warszawa 2000.
  • Peter D. Smith, Faust, the Physicists and the Atomic Bomb, „Publications of English Goethe Society”, Vol. 77, No. 2 (2008), p. 101–112.
  • Barton J. Bernstein, The Uneasy Alliance: Roosevelt, Churchill, and the Atomic Bomb. 1940–1945, „The Western Political Quarterly”, University of Utah, vol. 29 (2), June 1976, 202–230.
  • John Ruhoff, Pat Fain, The First Fifty Critical days, „Mallinckrodt News. Uranium Division”, vol. 7, nos 3&4, June 1962.
  • Radiology in World War II, ed. by Arnold Lorentz Ahnfeldt, Office of the Surgeon General, Department of the Army, Washington 1966.
  • Francis George Gossling, The Manhattan Project. Making the atomic bomb, United States Department of Energy, Washington 1999.
  • Broad J. William, Why They Called It the Manhattan Project, „The New York Times”, 30 października 2007.

Redakcja: Roman Sidorski


Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Wojciech Andryszek |

Ciekawa propozycja. Pomyślimy nad tym. :)



Odpowiedz

Gość: Altti |

Bardzo mi przypadły do gustu oba artykuły. Myślę, że ciekawym byłoby opisanie \"cywilnych produktów ubocznych\" projektu: nowe technologie, nowe wynalazki, odkrycia.



Odpowiedz

Gość: deep |

Polecam ksiażkę Pan raczy żartować, panie Feynman! - bardzo zabawna autobiografia znanego fizyka, opisuje równiez bardzo ciekawie prace nad bomba w Los Alamos



Odpowiedz

Gość: Rafał Łatka |

Obydwa teksty na temat bomby atomowej stoją na wysokim poziomie. Gratuluję i czekam na kolejne. Pozdrawiam



Odpowiedz

Gość: Rafał |

Trafiłem tutaj ze strony wykop.pl, na ktróej znalazłem inny ciekawy link. Pozyskiwanie uranu - http://www.atom.edu.pl/index.php/technologia/cykl-paliwowy/wydobycie-uranu.html



Odpowiedz
Wojciech Andryszek

Specjalista IT, dziennikarz naukowy, scenarzysta. Ukończył informatykę na Uniwersytecie Łódzkim.
 Były redaktor i współpracownik portalu Histmag.org - specjalista ds. historii nauki i techniki.
Członek Polskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Naukowych "Naukowi.pl". Jako dziennikarz (publicysta) publikował m.in. w dwutygodniku dla lekarzy specjalistów Puls Medycyny, portalu Onet.pl oraz portalach poświęconych nauce, medycynie i nowym technologiom: KopalniaWiedzy.pl, teberia.pl, techManiak.pl, GSMService.pl, Medme.pl czy OpenZone.
Pociągają go nauki ścisłe, medyczne, nowe technologie, historia nauki i techniki a także przekaz niewerbalny, systemy i sztuki walki, muzyka, szkic i rysunek oraz fotografia. 
 W wolnych chwilach dużo czyta, pisze teksty do muzyki i tłumaczy z łaciny wyniki badań lekarskich.
Kontakt: w.andryszek@gmail.com

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org