Bruno Jasieński – futurysta-stalinista

17 lipca 1905 roku urodził się Bruno Jasieński. Jacek Kaczmarski śpiewał o nim: „(...) niemieckie imię, nazwisko polskiej szlachty. Żyd, komunista, bywał w Rzymie, paryskie miał kontakty. W Moskwie sądzony za szpiegostwo, skazany i zesłany. Zaginął gdzieś po drodze. Odtąd los jego jest nieznany”.

Bruno Jasieński

Wiktor Zysman, znany szerszemu gronu jako Bruno Jasieński, jeden z największych poetów polskiego futuryzmu, przyszedł na świat 17 lipca 1901 roku, w rodzinie polskiego Żyda, Jakuba Zysmana. Jego ojciec był cenionym lekarzem społecznikiem, znanym jako Judym z Klimontowa. Miano to zyskał, ponieważ niczym bohater powieści Żeromskiego starał się wzbogacić skromną mieścinę o zdobycze najnowszej technologii XIX wieku, w tym między innymi telegraf. Żydowski lekarz przeszedł na luteranizm i ożenił się z polską szlachcianką, Eufemią Marią z Modzelewskich, z którą doczekał się trojga dzieci: Wiktora, Jerzego i Ireny. W roku 1908 Wiktor Zysman stał się Wiktorem Jasieńskim, z niewyjaśnionych dotychczas powodów. Przyszły największy futurysta II RP uczył się od najmłodszych lat w Warszawie, gdzie uczęszczał między innymi do gimnazjum im. Mikołaja Reja. Redagował tam gazetki „Drugak” oraz „Sztubak”. Był dzieckiem niezwykle utalentowanym, zachowały się na przykład jego wypowiedzi po lekturze Wyspiańskiego o konieczności poprawy „Wesela”.

Bruno Jasieński: futurysta rewolucjonista

Podczas I wojny światowej Jakub Zyskman został wcielony do armii rosyjskiej. Jego rodzinę zmuszono do wyjazdu do Moskwy. Brunon rozpoczął naukę w ośmioklasowej szkole polskiej. Dwa zdarzenia z tego okresu znacząco wpłynęły na życie poety. Po pierwsze poznał twórczość takich poetów, jak Majakowski, Siewierianin , Wertyński, Meyerhold czy Chlebnikow. Niewątpliwie „Policzek smakowi powszechnemu”, manifest rosyjskich futurystów, miał wpływ na późniejsze losy Jasieńskiego. Podobne piętno odcisnęła na nim z pewnością rewolucja rosyjska, której był świadkiem, czemu dał wyraz miedzy innymi w „Słowie o Jakubie Szeli”.

Po kilku latach spędzonych w Moskwie wrócił do Polski, aby rozpocząć studia na wydziale filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. W wieku 24 lat Wiktor Zysman vel Bruno Jasieński, urodzony w rodzinie luterańskiego Żyda, ochrzczony w obrządku katolickim, oficjalnie odrzucił wiarę i stał się bezwyznaniowcem.

Po wojnie rodzina spotykała się w Klimtowie. Tam jej członkowie inscenizowali amatorski teatrzyk, w którym wystawiali między innymi zmienione przez Brunona „Wesele”. Sielankę przerwała śmierć starszej, ukochanej przez Brunona, siostry. Zmarła w roku 1921, najprawdopodobniej na zapalenie wyrostka robaczkowego. Dwudziestoletni poeta zachował się w jedyny znany sobie sposób: napisał wiersz „Pogżeb Reńi”.

(…) Ubierali ją po cichu, zatrzymali zegar.

Dwóch wkładało pantofelki, jeden znosił kwiatki.

Tulipanów nie mógł znaleźć, po ogrodach biegał.

Białe kwiatki, kwiatki w ratki Panabogamatki.

Kto znów chce się ze mną widzieć?

Teraz już jest noc.

Powiedzcie im, że mnie nie ma.

Niech idą na lewo.

(fragment)

Monokl i cygaro

W wojnie polsko-bolszewickiej Jasieński, inaczej niż Broniewski, nie wsławił się wielkimi czynami. Był za to bohaterem skandalu obyczajowego, który miał miejsce na wieczorku poetyckim po tym, jak przeczytał kilka swoich wierszy, co zakończyło się obrazą oficera i innych dostojników zebranych na sali. Wśród obrazoburczych utworów znalazło się miedzy innymi „Miasto”:

Ktoś chory.

Po doktora posyłali.

Przez okno widać czasem wysmukłą szatynkę.

Ciemny, głuchy cały parter...

Na trzecim piętrze światełko.

Starszy pan zwabił do siebie 7-ioletnią dziewczynkę.

I gwałci ją na fotelu.

Dziecko ma oczy szeroko rozwarte...

Brunon został skazany na 2 miesiące aresztu. Legenda głosi, że odwiedził go tam kolega z wojska, późniejszy prymas polski, Kardynał Wyszyński. Jest to jednak wątpliwe.

W Krakowie, dokąd wrócił po wojnie, podjął przerwaną działalność literacką. warszawscy skamandryci nie przyjęli ani jednego z jego wierszy. Był zmuszony wydać wszystkie swoje tomiki własnym sumptem. W tym i debiut: „But w butonierce”. Futuryści eksperymentowali z językiem, czego przykładem jest słynna jednodniówka futurystyczna pt. „Nuż w brzuchu”, ale także wiersz „Nic”, czyli niezadrukowana kartka papieru. Jasieński bywał w tym okresie swojej twórczości również w stolicy, gdzie poznał Aleksandra Wata i Władysława Broniewskiego.

Palę Paryż!

W 1923 roku poślubił córkę lwowskiego kupca, Klarę Arem. Pieniądze teścia umożliwiły Brunonowi i Karze (w ten bowiem sposób poeta nazywał swoją małżonkę) wyjazd do Paryża. Były to ciężkie dla Jasieńskich czasy, gdyż gotówka dosyć szybko się skończyła. Kara starała się pomagać mężowi, gotując obiady dla Polonii, natomiast Bruno pisał „Słowo o Jakubie Szeli”, obrazoburczy poemat wychwalający czyny głównego aktora rabacji galicyjskiej. W okresie paryskim powstała również ogromnie kontrowersyjna powieść „Palę Paryż”. Jest to utopia przedstawiająca wizję miasta opanowanego epidemią, w którym o władzę rywalizują różne grupy polityczne, jak m.in. rosyjscy monarchiści, francuscy komuniści czy też syjoniści. Ostatecznie powieść kończy finał nie mniej fantastyczny niż te znane z opowiadań Aleksandra Wata.

W ZSRR

Choć obecnie powieść „Palę Paryż” wróciła do łask i jest bardzo popularna, w momencie jej publikacji została bardzo źle przyjęta przez Francuzów, a Jasieński został zmuszony do opuszczenia Francji. Schronił się w gościnnym dla wszystkich komunistów ZSRR. Przy zejściu na ląd w leningradzkim porcie witały go tłumy. Początkowo rozpoczął pracę w pismach „Kultura Mas” oraz „Trybuna Radziecka”. Znane są zapiski o obiadach w domu Jasieńskich, gdzie na gazetach podawano kawior, łosia i szampana. W tym czasie Bruno rozstał się z żoną, która, jak głosi część podań, została kochanką samego Gienricha Jagody, szefa NKWD.

Jasieński był również blisko z nim związany − pełnił rolę nadwornego poety Jagody i ozdabiał wszystkie organizowane przez niego uroczystości. Napisał socrealistyczną powieść „Człowiek zmienia skórę”, opisującą losy budowy systemu nawadniającego pola bawełny w Azji środkowej. Dzięki swoim osiągnięciom literacko-propagandowym uzyskał stanowisko członka Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Tadżykistanu – jego książka była publikowana w ZSRR w setkach tysięcy egzemplarzy. Sukces był jednak bardzo gorzki. W ostatnich latach życia Jasieński stał się człowiekiem głęboko niemoralnym, organizował nagonkę na innych twórców i rozsiewał śmiertelne w skutkach plotki. Echa takiej postawy można znaleźć w ostatniej, nieukończonej przez niego książce „Zmowa obojętnych”, przedstawiającej obsesję strachu w sterroryzowanym Związku Radzieckim.

Koniec

W roku 1936 Gienrich Jagoda wypadł z łask Stalina, a w następnym roku został aresztowany. Dla wszystkich współpracowników potężnego szefa NKWD oznaczało to automatyczny wyrok śmierci. Większość z wiernych pretorianów byłego szefa NKWD zostało rozstrzelanych. Tragiczny los spotkał również Jasieńskiego. Według jednych przekazów zginął od kul radzieckiej policji politycznej 17 września 1938 roku, według innych zmarł w łagrze rok później.

Polecamy e-book Pawła Rzewuskiego „Wielcy zapomniani dwudziestolecia cz.3”:

Paweł Rzewuski
„Wielcy zapomniani dwudziestolecia cz.3”
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron: 86
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-65156-00-6

Bibliografia:

  • Janina Dziarnowska, Słowo o Brunonie Jasieńskim, Warszawa 1978;
  • Krzysztof Jaworski, Dandys. Słowo o Brunonie Jasieńskim, Warszawa 2009.

Redakcja: Michał Przeperski

Korekta: Bożena Pierga

Śledź nas!
Komentarze
lub zaloguj się za pośrednictwem konta Google

O autorze
Paweł Rzewuski
Absolwent filozofii i historii Uniwersytetu Warszawskiego, doktorant na Wydziale Filozofii i Socjologii UW. Publikował w „Uważam Rze Historia”, „Newsweek Historia”, „Pamięć.pl”, „Rzeczpospolitej”, „Teologii Politycznej co Miesiąc”, „Filozofuj”, „Do Rzeczy” oraz „Plus Minus”. Tajny współpracownik kwartalnika „F. Lux” i portalu Rebelya.pl. Wielki fan twórczości Bacha oraz wielbiciel Jacka Kaczmarskiego i Iron Maiden.

Wszystkie teksty autora

Polecamy artykuł...
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy