Opublikowano
2009-06-20 23:28
Licencja
Wolna licencja

Chaos i przyzwolenie. Polikratyczna struktura reżimu hitlerowskiego do 1939 r.

W trakcie dwunastu lat istnienia III Rzeszy praktyka sprawowania rządów w ramach nazistowskiego aparatu władzy ujawniła niebywały chaos kompetencyjny pomiędzy poszczególnymi ośrodkami decyzyjnymi w kraju. Rzeczywistość obaliła też mit nazizmu jako omnipotentnego, zuniformizowanego systemu, w którym nie było miejsca na jakikolwiek nieład administracyjny. Ów chaotyczny radykalizm totalitaryzmu niemieckiego stanowił bez wątpienia jeden z wyznaczników dyktatury hitlerowskiej i przyczynił się w pewnym stopniu do osłabienia skuteczności oddziaływania polityki wewnętrznej despotii, nie hamując jednak jej zaskakującej w tych warunkach dynamiki.


Obowiązkiem każdego człowieka jest podjąć wysiłek, zgodny z duchem Führera, pracy dla niego – Werner Willikens1

Narodowi socjaliści zbudowali jedyną w swoim rodzaju hybrydę ustrojową, bo tak można nazwać ich dyktaturę, w której propagowany z całą emfazą kult porządku i harmonii nie znajdował potwierdzenia w rzeczywistości życia publicznego2. Zjawisko instytucjonalnej anarchii (institutionelle Anarchie3) przenikało każdą sferę aktywności nazistowskich Niemiec, poczynając od tzw. dołów partyjnych, przez poszczególne środowiska społeczne, aż po najwyżej postawione instancje nomenklatury.

Leniwy dyktator

Można powiedzieć, że forma rządów brunatnego reżimu została w powyższym względzie podporządkowana osobowości samego Hitlera4, który nie był z natury człowiekiem usystematyzowanym i zahartowanym w ciężkiej pracy; cechowało go pospolite lenistwo i brak punktualności. Adolf Hitler, w odróżnieniu od innych liderów politycznych tamtego czasu, poświęcał niewiele czasu na roztrząsanie arkan wewnętrznej polityki, które przekazywał z reguły swoim współpracownikom, albo w ogóle nie zaprzątały one jego głowy5. Zamiast zajmowania się pilnymi sprawami bieżącymi, Hitler przebywał w swoim ulubionym Obersalzbergu, w posiadłości Berghof6. Oddawał się tam zwyczajnym rozrywkom, jak np. częstym spacerom, drzemkom czy pochłaniającym go bez reszty prywatnym seansom filmowym. W miejsce rutynowej procedury wydawania konkretnych rozporządzeń i prowadzenia regularnych zajęć kancelaryjnych7, wolał także częstokroć perorować i snuć nudne monologi, dotyczące ambitnych planów, które pragnął w przyszłości zrealizować.

Nawet w czasie wojny Hitler nie zrezygnował z odpoczynku w ulubionym Obersalzbergu. Na fotografii z 1942 roku wraz z psami i Ewą Braun (źródło: Bundesarchiv, B 145 Bild-F051673-0059, lic.: CC ASA 3,0 Germany).

Takie niechlubne, właściwe raczej przedstawicielowi bohemy8 niż głowie potężnego państwa europejskiego, kierownicze zwyczaje wodza powodowały wręcz niesłychany bałagan, jeśli chodzi o funkcjonowanie aparatu administracyjnego i wreszcie rządu9. Dewizą Hitlera była bowiem myśl podniesiona do rangi maksymy, że często nie warto było ambarasować się zbytnio przyziemnymi problemami organizacyjnymi, ponieważ z reguły one same prędzej czy później się rozwiążą. Podejmując różnorakie decyzje, nawet dotyczące bardzo ważkiej problematyki, niejednokrotnie, zdając się na swój rzekomo niezawodny instynkt, Hitler nie zaglądał nawet w stosowną dokumentację, aby dokładniej zapoznać się ze szczegółami rozpatrywanego zagadnienia10. W tym świetle, nieprawdziwy zatem stawał się kreowany przez goebbelsowską propagandę wizerunek ascetycznego Führera, który podobno całe dnie i noce bez wytchnienia pracował na rzecz swojego narodu11.

Decyzje przewidywane? „Praca na rzecz Hitlera”

Berghof, ulubiona rezydencja Hitlera, po zbombardowaniu przez Amerykanów. W celu wypełnienia luki spowodowanej brakiem oficjalnych zarządzeń Hitlera w wielu kwestiach, pojawiło się pekuliarne pojęcie pracy na rzecz Führera, które uosabiało niejako unikalny koncept hierarchizacji kompetencyjnej narodowosocjalistycznego aparatu administracyjnego. Niechęć Hitlera do regularnej pracy i zwykła fizyczna niemożność kontrolowania wszystkiego osobiście przez niego12, powodowały, że akolici wodza podejmowali często oddolne prywatne inicjatywy, nasycone w większości głębokim radykalizmem, których priorytetem było antycypowanie woli Führera i przypodobanie się jemu. Wynikiem ich działań było opracowywanie różnorodnych kazuistycznych projektów ustawodawczych, które, zdaniem współpracowników tyrana, były koherentne z wizjonerskimi wyobrażeniami Hitlera. Powoływali się potem na Hitlera, mimo, że nikt wcale nie było pewne, czy wódz naprawdę wyartykułował rzekomy dezyderat. Przyczyniało się to w dalszej kolejności do jeszcze większej ideologicznej radykalizacji sfery politycznej Niemiec13, rozumianej jako atrofia tzw. formalizmu sprawowania władzy, co umacniało jednocześnie preponderancję i megalomanię charyzmatycznego wodza, który mógł się w ten sposób uwolnić się od wszelkich inwazyjnych, proceduralnych unormowań14.

Oddziaływanie supozycyjnej pracy na rzecz Führera obejmowało także zwykłych obywateli niemieckich. Ten niepisany proceder ustrojowy pośrednio inspirował chociażby częstą praktykę donosów i bezpardonowych kalumni zgłaszanych przez Niemców na swoich sąsiadów za pośrednictwem osławionej gestapo15. Parali się tym ludzie, którzy kierowali się zazwyczaj pobudkami czysto egoistycznymi, rzadziej ideowymi. Przykłady takiej oddolnej manipulacji reżimu kultywowane były również niemalże we wszystkich środowiskach pracowniczych, w których zawiści zawodowe czy osobiste spory, przyczyniały się zwłaszcza do wyrugowania przez aryjskich współpracowników ludności żydowskiej z ich tradycyjnych obszarów profesji. Każda forma kolaboracji z bezwzględnym systemem oznaczała więc w jakiś sposób legitymizację jego imponderabiliów, czyli posłuszeństwa zesłanemu przez siły wyższe Führerowi i wiary w jego posłannictwo16.

Biurokratyczna walka o byt

Konkretnym przejawem chaotycznego stylu pracy Hitlera było wytworzenie się tzw. dżungli organizacyjnej17 w ramach systemu zarządzania państwem przez kadrę urzędniczą. Podział funkcji pomiędzy poszczególnymi agendami egzekutywy nie był transparentny i absolutnie uporządkowany. Stanowił wręcz poplątany amalgamat niejednokrotnie sprzecznego systemu kompetencji organów państwowych, resortów rządowych czy ogniw partyjnych, w którym trudno było dojść do ładu. Spiritus movens całej tej skomplikowanej machiny biurokratycznej zredukowane zostało do aksjomatu niekończącej się darwinowskiej walki o byt, zakładającej w tym wypadku wściekłą konkurencję o wpływy i rozdział obowiązków na każdym szczeblu hierarchii administracyjnej18. Hitler lubił np. przydzielać jednocześnie dwóm urzędnikom z różnych departamentów takie samo zadanie, przy czym nie notyfikował im o ich stosunku subordynacji, co prowadziło zazwyczaj do nieładu kompetencyjnego i podstawiania sobie nawzajem stołków przez skorych do intryg aparatczyków19. Nie powodowało to jednakże osłabienia władzy wodza; wręcz przeciwnie, pozwalało mu to nawet na jeszcze większe jej wzmocnienie w myśl sentencji divide et impera20. Będąc ostateczną i pośrednią instancją w sporach pomiędzy podwładnymi, Führer angażował się w konflikty tylko wtedy, gdy stwarzały one niebezpieczeństwo dla jego pozycji lub zadawały kłam wyidealizowanej przez propagandę spoistości reżimu.

W świetle goebbelsowskiej propagandy Hitler był tytanem pracy... (fot. ze zbiorów Deutsches Bundesarchiv, Bild 102-17049, na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Germany) Hitler zaczerpnął taką osobliwą praktykę rządzenia jeszcze z okresu walki, kiedy z jego polecenia powstawały ciągle to nowe komórki i zespoły administracyjne bez określonego do końca spektrum przynależnych obowiązków21. Dzięki temu miał możliwość sprawowania pełniejszej kontroli wobec swojego zaplecza oraz dysponował zawsze bardziej rozbudowanym aparatem biurokratycznym. Najważniejszym jednak zamysłem Hitlera było wcielenie w życie swojej wizji rozwiązania danego problemu poprzez sprytne wykorzystanie różnicy zdań pomiędzy paladynami. Skutkowało to pozyskaniem jednego z nich dla swoich celów, przy jednoczesnej eliminacji z rozgrywki drugiej, sceptycznej wobec planów satrapy strony. Przy okazji takie postępowanie pozwalało wodzowi na deprecjację merytorycznych zdolności i autorytetu najwyższych instytucji politycznych Niemiec22. Pomniejszenie znaczenia tych urzędów miało służyć wyeksponowaniu autorytarnego absolutyzmu Hitlera, podkreślając zarazem jego wyłączne prawo do przewodzenia narodowi (Recht auf die Führung).

Kolejnym elementem podważającym domniemany polityczny monolit państwa hitlerowskiego było występowanie w jego organizacji swoistego dualizmu pomiędzy partią a państwem. Owo dublowanie i stopienie się (Verschmelzung) poszczególnych ministerstw z ekwiwalentnymi instancjami NSDAP (Polykratie der Ressorts23) powodowało równocześnie wytworzenie się specyficznej elastycznej praktyki rządzenia, w której współistniały obok siebie sprzeczne z natury rzeczy paradygmaty państwa prerogatywnego (Massnahmenstaat) i normatywnego 24. Należy jednak przy tym stwierdzić, że struktury państwowe pełniły rolę podrzędną wobec partii i służyły jej jako swoiste pasy transmisyjne25.

Pasy transmisyjne partii

Potwierdzeniem przedstawionej tezy może być fakt występowania aż trzech różnych instancji, które zajmowały się polityką zagraniczną Rzeszy. W okresie gdy ministrem spraw zagranicznych był Konstantin von Neurath, oprócz jego placówki rozpatrywaną tematyką parały się konkurencyjna Organizacja Zagraniczna NSDAP , urząd spraw zagranicznych Rosenberga (Aussenamt Rosenberg), a także biuro Ribbentropa (Büro Ribbentrop). Resort gospodarki natomiast nominalnie znajdował się w rękach Hjalmara Schachta (od 1939 r. Walther Funka), jednakże faktycznym dyktatorem gospodarczym26 pozostawał pełnomocnik Planu Czteroletniego – Hermann Göring. Mimo, że sprawy kultury podlegały Goebbelsowi, jako ministrowi oświecenia narodowego i propagandy i szefowi propagandy partyjnej (Reichspropagandaführer), to swoje zdanie w tej kwestii miał zawsze Alfred Rosenberg, który stał na czele Placówki Popierania Pisarstwa Niemieckiego (Reichsstelle zur Förderung des deutschen Schrifttums). Utworzone w maju 1934 r. Ministerstwo Nauki, Wychowania i Oświaty (Bernhard Rust) również rościło sobie prawa do reprezentowania tej sfery aktywności intelektualnej. Podobnież czynił w niektórych sprawach kulturalnych Reichsführer SS – Heinrich Himmler. Analogiczny proces dotyczył też struktury Reichswery, gdzie tworzono częstokroć niepotrzebnie podwójne dowództwa i sztaby generalne27.

Opisany dysonans i policentryzm organów kierowniczych, sprzężone z faszystowskim woluntaryzmem i terrorem, miały później przełożenie na funkcjonowanie władzy ustawodawczej , sądowniczej (Gerichtsentscheidungen) oraz w zakresie administracji Rzeszy 28. Doprowadziły on także do tego, że wszystkie z wymienionych gałęzi władzy kontrolowały i paraliżowały swoją działalność, nie dopuszczając, aby jedna z nich zdobyła wiodącą pozycję, która mogłaby w przyszłości zagrozić dominacji Hitlera w państwie (zwyrodniała forma checks and balances). Zabezpieczało to jednocześnie trwałość istnienia systemu oraz zapobiegało wzajemnemu wyniszczeniu się urzędników29.

Zwyrodniała forma “checks and balances”?

Egzemplifikacją tzw. nowego pluralizmu 30 był choćby fakt, że zbudowana przez Alberta Speera w 1939 r. w Berlinie nowa Kancelaria Rzeszy jako wyraz domniemanej potęgi i porządku hitlerowskiego państwa, zamiast stanowić organ administracyjny, służący szybkiemu i sprawnemu podejmowaniu decyzji, przerodziła się wkrótce w siedlisko wewnętrznych intryg i kłótni między zgromadzonymi tam funkcjonariuszami, z których każdy chciał koniecznie przypodobać się Hitlerowi. W budynku mieściło się bowiem pięć różnych biur, z których każde rościło sobie pretensje do reprezentowania Führera. Szefem Kancelarii Rzeszy był Hans Heinrich Lammers, jednakże swoje biura mieli tam również sekretarz stanu Otto Meissner, osobisty adiutant Hitlera – Wilhelm Brückner oraz ambitny SS-Obergruppenführer, szef prywatnej kancelarii przywódcy – Philipp Bouhler, nota bene pomysłodawca akcji eutanazji z września 1939 r. Dodatkowo swoim gabinetem w pobliżu kompleksu dysponował szef kancelarii partyjnej, a zarazem osobisty sekretarz przywódcy Martin Bormann, który de facto miał największy dostęp do Hitlera. Wprawdzie sam wódz niezwykle rzadko gościł w murach przy Voss-Strasse, nie przeszkodziło to jednak jego zausznikom w wywołaniu kolejnego pandemonium kompetencyjnego31, co oczywiście bardzo poważnie spowalniało działalność tej struktury rządowej, a zarazem całego aparatu wykonawczego32.

Nowa Kancelaria Rzeszy na fot. z 1939 roku (źródło: Bundesarchiv, Bild 183-E00418, lic.: CC ASA 3,0 Germany).

Narastającej radykalizacji ustroju Trzeciej Rzeszy towarzyszyła także postępująca fragmentaryzacja rządu33, której początek datuje się od zaniechania przez Hitlera kolegialnych metod sprawowania władzy wykonawczej. Wspomnianą tendencję dobitnie ilustruje wypowiedź Josepha Goebbelsa, który skonstatował, że: Podczas posiedzeń gabinetu autorytet Führera jest teraz niepodważalny. Nie ma już głosowań. Führer decyduje34. W latach 1935-1937 jednak rząd pod przewodnictwem Hitlera odbył tylko dwadzieścia dwa posiedzenia. Ostatnie posiedzenie gabinetu odbyło się 5 II 1938 r.35 W konsekwencji ministrowie oczekiwali nieraz nawet całe miesiące, aby Hitler podpisał stosowne dokumenty. Tak rzadkie zbieranie się Rządu Rzeszy, a w końcu wreszcie brak spotkań tego ciała, wiązało się oczywiście z przyjęciem Führergrundsatz36 jako naczelnej zasady organizacji egzekutywy, co wykluczało per saldo jakikolwiek demokratyczny kolektywizm decyzyjny.

Swoistej erozji oraz traceniu przez państwo substancji (Substanzverlust) sprzyjał również notoryczny zwyczaj Hitlera do wydawania specjalnych rozporządzeń administracyjnych, bez uprzedniej rzeczowej konsultacji z odpowiednimi ogniwami rządowymi (np. dotyczących wysokości wynagrodzeń czy planów architektonicznych przebudowy stolicy). Oprócz tego, pomagało w omawianej kwestii tworzenie różnorodnych komisariatów lub quasi-ministerstw, jak np. Urzędu ds. Planu Czteroletniego. Wiele organizacji masowych, afiliowanych w stosunku do partii (typu Hitler-Jugend bądź Służby Pracy Rzeszy – Reichsarbeitsdienst) podkreślało ponadto swoje prawo do wyższości nad odpowiednimi instancjami publicznymi. Podobny proces dotyczył pseudopaństwowych instancji lub organizacji obligatoryjnych, jak Reichskulturkammer, które także domagały się legitymizacji i monopolu państwowego37.

(fot. Charles Russell)

Skutki nieuporządkowanego kierowania przez Hitlera państwem były wprost zastraszające. Pod auspicjami takiego mechanizmu rządzenia niemalże każdy koncept gorliwych popleczników wodza mógł przybrać niewyobrażalne wręcz rozmiary, co chyba najbardziej jaskrawo ukazywało prawdziwe oblicze systemu politycznego Niemiec Hitlera. Wiązało się to szczególnie ze zjawiskiem określanym jako tzw. prywatyzacja przemocy , dla którego uzasadnieniem był wynikający z zasady wodzostwa autorytet Hitlera (Führergewalt)38. Przykładem rozpatrywanego fenomenu niemieckiej dyktatury może być chociażby uprzywilejowana pozycja, jaką w strukturze III Rzeszy zajmowała formacja SS (swoiste państwo w państwie39), która podporządkowując sobie najpierw policję, dążyła również do zdobycia w przyszłości kontroli nad partią i wojskiem. Kolejna sprawa dotyczyła np. zaplanowanej i wykonywanej z całym okrucieństwem akcji eutanazji, kiedy to w ośrodkach tzw. specjalnej opieki dla dzieci na terenie całego kraju zabijano niemowlęta i starsze niepełnosprawne dzieci, a następnie pozostałych ludzi chorych umysłowo.

Nieskoordynowana koegzystencja połączona z nieustannymi konfliktami pomiędzy różnymi ośrodkami władzy państwowej i partyjnej zakłócały jednolitość sprawowania rządów przez nazistów, ale stabilizowały jednocześnie wodzowski system władzy. Odsunięcie w pewien sposób Hitlera przez wymienione instancje kierownicze oraz fakt, że przywódca wolał nie angażować się w zaistniałe spory administracyjne lub tylko sporadycznie zabierał w nich głos, w żaden sposób nie przyczyniły się do zakłócenia praktyki jedynowładztwa. Można nawet stwierdzić, że omawiany mechanizm rządzenia wzmacniał efektywność reżimu. Pomimo niezliczonych tarć, złości i kłótni pomiędzy adherentami wodza, udało się zrównoważyć wszelkie, skądinąd karkołomne, polityczne i militarne manewry systemu. Możliwość radzenia sobie ze sprzecznościami, nieustannego stawiania pytań o lepsze rozwiązania powodowało ciągłą konieczność potwierdzania swej siły przez władze. Efektem tego był rozwój bardziej radykalnych rozwiązań, co pozwalało nazistom unikać politycznego bankructwa, a tym samym osiągać wysoki stopień skuteczności działania. Doprowadziło to per saldo do powstania swoistego amalgamatu politycznego woluntaryzmu i entuzjazmu z funkcjonalnym racjonalizmem40. Skutkiem chaotycznego radykalizmu systemu było wytworzenie się całkowicie nowego ustroju społecznego, charakteryzującego się tym, że dyktatura konsekwentnie traciła charakter władzy państwowej, który to proces nabierze pełnej intensywności podczas wojny41.

Otwartym pozostaje jednak pytanie czy tylko Hitler jest odpowiedzialny za całe zło, jakie wydarzyło się w dobie istnienia despotii. Odpowiadając na problem, przywołać należy głośny spór, toczącego pomiędzy tzw. intencjonalistami (Hannah Arendt, Eberhard Jäckel, Allan Bullock, Karl Dietrich Bracher czy Klaus Hildebrand), którzy wskazywali, że wszystko co działo się w Rzeszy, nie mogło mieć miejsca bez wiedzy Hitlera, a tzw. funkcjonalistami (Martin Broszat, Hans Mommsen, Uwe Dietrich Adam), którzy zwracają tez uwagę na ważki element rywalizacji o wpływy i ścierania się różnorakich koncepcji w ramach reżimu nazistowskiego42. Niewątpliwie oba środowiska badaczy mają w tych względach wiele racji. Pomimo tego, trzeba koniecznie zwrócić uwagę na fakt, że to właśnie Hitler, nawet nie dysponujący pełnią informacji czy nie biorący udziału w podejmowaniu niektórych istotnych decyzji, ponosi główną winę za wszystko co zdarzyło się pod jego rządami. To on bowiem jako Führer sankcjonował swoją osobą cały system polityczny i aparat represji III Rzeszy.

Zobacz też

Bibliografia

Opracowania:

  1. Baszkiewicz J., Powstanie partii hitlerowskiej 1919-1923. Studium socjologiczne genezy faszyzmu niemieckiego 1919-1923, Poznań 1968,
  2. Benz W., Herrschaft und Gesellschaft im nationalsozialistischen Staat, Frankfurt am Main 1990,
  3. Benz W., Historia Trzeciej Rzeszy, Warszawa 2006,
  4. Bracher K. D., Sauer W., Schulz G., Die nationalsozialistische Machtergreifung. Studien zur Errichtung des totalitären Herrschaftssystems in Deutschland 1933/34, Köln-Opladen 1962,
  5. Broszat M., Der Staat Hitlers. Grundlegung und Entwicklung seiner inneren Verfassung, München 1992,
  6. Cygański M., SS w ruchu narodowosocjalistycznym i w III Rzeszy 1925-1945, Poznań 1978,
  7. Deutschland 1933-1945. Neue Studien zur nationalsozialistischen Herrschaft, Hrsg. von K. D. Bracher, M. Funke, H.-A. Jacobsen, Bonn 1992,
  8. Eitner H. J., Der Führer. Hitlers Persönlichkeit und Charakter, München 1981,
  9. Faszyzmy europejskie (1922-1945) w oczach współczesnych i historyków, pod red. J. W. Borejszy, Warszawa 1979,
  10. Fest J. C., Hitler. Führer, t. 2, Warszawa 1996,
  11. Frei N., Der Führerstaat. Nationalsozialitische Herrschaft 1933 bis 1945, München 1987,
  12. Gründberg K., Adolf Hitler. Biografia Führera, Warszawa 1988,
  13. Gründberg K., Życie osobiste Adolfa Hitlera, Toruń 1991,
  14. Hildebrand K., Das Dritte Reich, München 1991,
  15. Kershaw I., Hitler 1889-1936. Hybris, Poznań 2001,
  16. Kershaw I., The Nazi dictatorship. Problems and perspectives of interpretation, London 1996,
  17. Krasuski J., Historia Rzeszy Niemieckiej 1871-1945, Poznań 1985,
  18. Łuczak Cz., Hermann Göring, Poznań 1994,
  19. Nationalsozialistische Diktatur 1933-1945. Eine Bilanz, Hrsg. von K. D. Bracher, Bonn 1983,
  20. Rees L., Naziści. Ostrzeżenie historii, Warszawa 1998,
  21. Reichel P., Der schöne Schein des Dritten Reiches. Faszination und Gewalt des Faschismus, München-Wien 1991,
  22. Thamer H. U., Verführung und Gewalt. Deutschland 1933-1945, Berlin 1986,
  23. Wieliczka-Szarek J., III Rzesza. Narodziny i zmierzch szaleństwa, Kraków 2006.

Artykuły publikowane:

  1. Funke M., Starker oder schwacher Diktator? Hitlers Herrschaft und die Deutschen. Ein Essay, Düsseldorf 1989 (omówienie: R. Radwański, „Przegląd Zachodni” 1991, nr 1, s. 220-221),
  2. Röhr W., Behemoth oder Leviathan? Spezifik und Widersprüchllichkeit des nazistischen Führerprinzips, „Studia nad Faszyzmem i Zbrodniami Hitlerowskimi” 2002, t. 15,
  3. Zmierczak M., Spory o rolę i miejsce Adolfa Hitlera w historii Niemiec, „Przegląd Zachodni” 1992, nr 4.

Przypisy

1 I. Kershaw, Hitler 1889-1936. Hybris, Poznań 2001, s. 461.

2 Zob. K. Hildebrand, Das Dritte Reich, München 1991, s. 178 i n.

3 P. Reichel, Der schöne Schein des Dritten Reiches. Faszination und Gewalt des Faschismus, München-Wien 1991, s. 10; M. Broszat, Der Staat Hitlers. Grundlegung und Entwicklung seiner inneren Verfassung, München 1992, s. 423 i n.

4 Zob. I. Kershaw, The Nazi dictatorship. Problems and perspectives of interpretation, London 1996, s. 60 i n.

5 Zob. H. J. Eitner, Der Führer. Hitlers Persönlichkeit und Charakter, München 1981, s. 99.

6 J. Dülffer, Deutsche Geschichte. Führerglaube und Vernichtungskrieg, Stuttgart-Berlin-Köln 1992, s. 99.

7 Znaczną ilość służbowych dyspozycji wydawał Hitler pod wpływem nastroju, gdy energicznie krążył po pokoju lub gdy właśnie szedł z towarzyszącymi mu totumfackimi na posiłek do jadalni. Często też, odbywając spacer niespodziewanie zatrzymywał się, żeby podyktować ułożony przez siebie ad hoc tekst. Szerzej na ten temat K. Gründberg, Życie osobiste Adolfa Hitlera, Toruń 1991, s. 88 i n.

8 A. Speer, Wspomnienia, Warszawa 1973, s. 159-160.

9 Zob. H. U. Thamer, Verführung und Gewalt. Deutschland 1933-1945, Berlin 1986, s. 351 i n.

10 L. Rees, Naziści. Ostrzeżenie historii, Warszawa 1998, s. 54.

11 K. Gründberg, Życie osobiste…, op. cit., s. 89.

12 J. Wieliczka-Szarek, III Rzesza. Narodziny i zmierzch szaleństwa, Kraków 2006, s. 86.

13 Zob. N. Frei, Der Führerstaat. Nationalsozialitische Herrschaft 1933 bis 1945, München 1987, s. 120 i n.

14 Zob. I. Kershaw, Hitler 1889-1936…, op. cit., s. 464 i n.

15 Zob. L. Rees, Naziści…, op. cit., s. 61 i n.; E. Crankshaw, Gestapo, Warszawa 1997, s. 97 i n.; H. Buchheim, Die SS – das Herrschaftsinstrument. Befehl und Gehorsam, Bd. 1, München 1989, s. 35 i n.; M. Cygański, SS w ruchu narodowosocjalistycznym i w III Rzeszy 1925-1945, Poznań 1978, s. 205 i n.

16 I. Kershaw, Hitler…, op. cit., s. 464.

17 M. Broszat, Der Staat…, op. cit., s. 439.

18 Zob. K. Hildebrand, Monokratie oder Polykratie? Hitlers Herrschaft und das Dritte Reich, [w:] Nationalsozialistische Diktatur 1933-1945. Eine Bilanz, Hrsg. von K. D. Bracher, Bonn 1983, s. 74 i n.; W. Michalka, Das Dritte Reich, [w:] Deutsche Geschichte. Von den Anfängen bis zur Wiedervereinigung, Hrsg. von M. Vogt, Stuttgart 1991, s. 651.

19 J. Wieliczka-Szarek, III Rzesza…, op. cit., s. 86.

20 J. Baszkiewicz, Powszechna historia ustrojów państwowych, Gdańsk 1998, s. 354.

21 Zob. szerzej M. Maciejewski, Od piwiarnianego klubu do organizacji wywrotowej. Nazizm w latach 1919-1924, Toruń 2006, s. 91 i n.; J. Baszkiewicz, Powstanie partii hitlerowskiej 1919-1923. Studium socjologiczne genezy faszyzmu niemieckiego 1919-1923, Poznań 1968, s. 243 i n.

22 K. Gründberg, Adolf Hitler. Biografia Führera, Warszawa 1988, s. 181.

23 Zob. M. Broszat, Der Staat…, op. cit., s. 326 i n.; L. Herbst, Hitler, die Partei, und die Institutionen des Führerstaates, [w:] Das Dritte Reich im Überblick, Hrsg. von. M. Broszat, N. Frei, München 1989, s. 82 i n.; W. Conze, A. Hillgruber, Ereignisse und Entwicklungen 1919-1945, [w:] Deutsche Geschichte. Epochen und Daten, Hrsg. von W. Conze, V. Hentschel, Freiburg 1991, s. 265; M. Ruck, Führerabsolitismus und polykratisches Herrschaftsgefüge – Verfassungsstrukturen des NS-Staates, [w:] Deutschland 1933-1945. Neue Studien zur nationalsozialistischen Herrschaft, Hrsg. von K. D. Bracher, M. Funke, H. A. Jacobsen, Bonn 1992, s. 36 i n.; E. Fraenkel, Państwo prerogatywne, [w:] Faszyzmy europejskie (1922-1945) w oczach współczesnych i historyków, pod red. J. W. Borejszy, Warszawa 1979, s. 244 i n.

24 Zob. M. Funke, Starker oder schwacher Diktator? Hitlers Herrschaft und die Deutschen. Ein Essay, Düsseldorf 1989 (omówienie R. Radwański, „Przegląd Zachodni” 1991, nr 1, s. 220-221).

25 N. Davies, Europa. Rozprawa historyka z historią, Kraków 2002, s. 1004.

26 Cz. Łuczak, Hermann Göring, Poznań 1994, s. 31.

27 J. Krasuski, Historia Rzeszy Niemieckiej 1871-1945, Poznań 1985, s. 355-356.

28 P. Reichel, Der schöne…, op. cit., s. 80.

29 J. Krasuski, Historia Rzeszy…, op. cit., s. 356.

30 M. Ruck, Führerabsolitismus…, op. cit., s. 40.

31 L. Rees, Naziści…, op. cit., s. 72.

32 Nowo zbudowana Kancelaria Rzeszy nigdy w zasadzie nie została wykorzystana do właściwych jej celów, a mianowicie sesji rządu niemieckiego. Wielu ministrów prosiło dlatego A. Speera, aby choć pozwolił im na chwilę zobaczyć salę posiedzeń. Hitler wyrażał na to zgodę; wtedy to dany minister stał kilka chwil w milczeniu obok swojego miejsca, gdzie na stole leżała teczka z niebieskiej skóry z jego nazwiskiem napisanym złotymi literami. Zob. A. Speer, Wspomnienia…, op. cit., s. 140.

33 I. Kershaw, Hitler…, op. cit., s. 463.

34 Cyt. za J. C. Fest, Hitler. Führer, t. 2, Warszawa 1996, s. 54.

35 M. Broszat, Der Staat…, op. cit., s. 350.

36 Führergrundsatz, [w:] H. Kammer, E. Bartsch, Begriffe aus der Zeit der Gewaltherrschaft 1933-1945, Reinbek bei Hamburg 1992, s. 71-72.

37 W. Röhr, Behemoth oder Leviathan? Spezifik und Widersprüchllichkeit des nazistischen Führerprinzips, „Studia nad Faszyzmem i Zbrodniami Hitlerowskimi” 2002, t. 15, s. 118-119.

38 W. Benz, Herrschaft und Gesellschaft im nationalsozialistischen Staat, Frankfurt am Main 1990, s. 42 i n.

39 Zob. M. Cygański, SS…, op. cit., s. 189 i n.; K. D. Bracher, W. Sauer, G. Schulz, Die nationalsozialistische Machtergreifung. Studien zur Errichtung des totalitären Herrschaftssystems in Deutschland 1933/34, Köln-Opladen 1962, s. 907 i n.

40 G. Aly, Państwo Hitlera, Gdańsk 2006, s. 18.

41 W. Benz, Historia Trzeciej Rzeszy, Warszawa 2006, s. 72.

42 M. Zmierczak, Spory o rolę i miejsce Adolfa Hitlera w historii Niemiec, „Przegląd Zachodni” 1992, nr 4, s. 107-108.

Zredagował: Kamil Janicki

Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Keir |

Ślady zła miejscu bunkra Hitlera i Nowej Kancelarii Rzeszy: http://www.tracesofevil.com/2009/10/site-of-hitlers-bunker-fuhrerbunker.html



Odpowiedz

Gość: Piotr |

I mała sugestia- zdjęcie Berghoff przedstawia stan w trakcie przebudowy z 1933 roku- a nie stan po bombardowaniu.



Odpowiedz

Gość: mbbaran |

Dziękuję za odpowiedź, w dodatku za rzadkie obecnie zauważenie, na szczęscie minionych nie tylko w Niemczech, różnic społecznych. Inny wątek tych czasów to podobne tendencje w prawie całej Europie.



Odpowiedz

Gość: Lucius |

Powstanie \"państwa ludowego\" w Niemczech wiązało się z ciężko przemakalnymi podziałami społecznymi w zdominowanej przez Prusaków II Rzeszy. Awans społeczny był bardzo utrudniony z czego korzystały grupy o pochodzeniu nieniemieckim (Żydzi, Francuzi, Włosi, Holendrzy). Nie było to zjawisko swoiste - w państwach niemieckich były silne prądy republikańskie które miały w XIX wieku wielkie chwile (parlament i elektor we Frankfurcie wiosny ludów) które zostały jednak szybko i brutalnie spacyfikowane przez pruską intwewencję. Zarówno pruska polityka jak podtrzymywanie granic klasowych powodowało silne ruchu emigracyjne tam gdzie nie miały takiego znaczenia (do Kongresówki, USA, Belgii i Francji). Były na późniejszych ziemiach II Rzeszy państwa bez takich barier jak Hamburg czy miasto Frankfurt jednak to nie one wykreowały późniejszy mit państwa. Charakterystycznym jest to jak wielu Niemców uciekało do USA - ten kierunek obejmował grube miliony a tamtejsza silna emigracja miała później duże wpływy m.in. na Roosevelta. Kongresówka była popularna wśród Ślązaków - nie dla robotników ale ludzi którzy chcieli prowadzić własną działalność i się bogacić wchodząc wyżej co w samych Niemczech było utrudnione. Marks pisząc swoje wydumki o podziałach klasowych pisał bardziej o Niemczech niż Anglii (samo korzystał z darmowej biblioteki w Londynie :D ) gdzie za pieniądze można było kupić wszystko i nikt się nie krzywił. Animozje do pruskiej administracji i jej olania mas podczas I wojny światowej były umiejętnie wykorzystywane przez NSDAP. Od lat 1934 w górę robiono kompletny sajgon w urzędach obsadzając różnych amatorów i ambicjonalnych szaraczków na coraz to wyższych stanowiskach co kompletnie zniszczyło standardy i kulturę pracy. Jak powiedział Goebbels \"Czas złożyć stare wapno do dołu! Idą młodzi!\". A to że już po paru latach te młode państwo było bankrutem gospodarczym do czego II Rzesza szła przez prawie pół wieku... Miało być dobrze a wyszło jak zwykle. Rozwiązanie gorsze od choroby.



Odpowiedz

Gość: mbbaran |

Do Luciusa: Wiele zdań słusznych, lecz zgrzyta nieco \"III Rzesza to kraj niemieckiej niższej klasy średniej, robotników i chłopów...\". Wyczuwam tutaj pewną tęskonotę za innym porządkiem społecznym lecz brakuje choćby krótkiego uzasadnienia skąd brały się warunki do powstawania krajów \"niższych klas\". O ile się nie mylę było to zawsze skutkiem poprzedniego bankructwa państwa \"klas wyższych\" a nie takiego czy innego spisku, nawet eksport rewolucji niepoparty bagnetami , jeśli nie ma warunków wewnętrznych jest nieskuteczny.



Odpowiedz
Wojciech Wichert

Historyk i niemcoznawca. Autor wielu publikacji na temat III Rzeszy oraz polityki nazistowskich Niemiec w okupowanej Polsce. Zainteresowania badawcze: narodowy socjalizm, III Rzesza, II wojna światowa, Holocaust, faszyzm włoski.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org