Czym jest solidarność? Źródłowe znaczenia pojęcia
Ten tekst jest fragmentem książki Jacka Kołtana „Solidarność i Nowoczesność - Przemiany Pojęcia Solidarności od rewolucji francuskiej do pokojowej rewolucji 1980 roku”.
W procesie kształtowania się idei i pojęcia solidarności, pojawiało się wiele określeń, które w powszechnym mniemaniu uznawane były za synonimiczne. Czas zatem uporządkować wielość znaczeń przypisywanych solidarności, które pojawiły się w jej wczesnym etapie rozwoju, a które w badaniach z historii pojęcia solidarności określane są jako jej konteksty czy aspekty (Dobrzański 2013: 71–111).
Dotychczasowe badanie pól semantycznych, w ramach których rozwijało się pojęcie solidarności, pokazuje, że między końcem XVII wieku a połową wieku XIX solidarność zagospodarowywana była w sześciu kontekstach: (1) prawno-cywilnym jako instytucja zobowiązania solidarnego mająca swoje źródła w prawie rzymskim, a w pierwszych latach XIX wieku skodyfikowana w prawie cywilnym, (2) handlowym jako pojęcie określające relacje wzajemnych zobowiązań w szeroko rozumianym obrocie kapitału i działalności komercyjnej, (3) społecznym jako pojęcie współzależności – odnoszące się do jednostek powiązanych ze sobą i wzajemnie na siebie oddziałujących, (4) moralnym – jako wezwania zarówno do wzajemnego wsparcia, jak i odpowiedzialności każdego i wszystkich, (5) politycznym – jako pojęcie porządku kształtującego życie wspólnotowe, a także (6) rzeczowo-formalnym jako pojęcie opisujące relację powiązań między obiektami, względnie zjawiskami.
Możemy uznać termin ‘powiązanie’ (lub ‘związek’) o zazwyczaj zwrotnym charakterze, za najbardziej elementarne i ogólne znaczenie pojęcia solidarności, wspólne wszystkim powyższym kontekstom, w jakich solidarność się rozwija. Dla klarowności wywodu pomińmy tu dwa ostatnie, tzn. rzeczowo-formalne pojęcie o wyłącznie deskryptywnym charakterze i spoza dziedziny relacji międzyludzkich, a także analizę kontekstu politycznego, która stanie się pierwszoplanowa w dalszej części badań.
Pomocne w uporządkowaniu znaczeń są dwie pary pojęciowe – prawno-handlowe oraz społeczno-moralne. Wiążę je ze sobą, ponieważ granice między nimi pozostawały płynne – kodeks cywilny służył regulowaniu zobowiązań materialnych w relacjach handlowych, zaś rozumienie porządku moralnego pozostaje niemożliwe bez uwzględnienia przemian relacji społecznych rozwijającej się nowoczesności.
Analiza solidarnościowej formuły „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” znacząco pomogła dookreślić najważniejsze znaczenia pojęcia solidarności, które wyłoniły się z powyższych kontekstów we wczesnej nowoczesności. Jeśli na najbardziej elementarnym poziomie solidarność oznacza powiązanie, to w przypadku obu wspomnianych par pojęciowych proponuję dookreślić ją przy pomocy fundamentalnej dla solidarności formy, jaką jest jeden-i-wszyscy. Forma ta najlepiej wyraża strukturalne powiązanie jednego-i-wszystkich, a zatem relację zwrotną dwóch różnych członów, lecz splecionych we wspólną postać. Właśnie w takim sensie będę konkretyzował strukturę solidarności związaną ze specyficznymi znaczeniami, jak na przykład wzajemność-jednego-i-wszystkich, współzobowiązanie-jednego-i-wszystkich, współodpowiedzialność-jednego-i-wszystkich itd.
Pierwszą ze wspomnianych obu grup stanowią synonimy, z którymi zwyczajowo wiązano solidarność. Grupa druga zawiera znaczenia, które nie są synonimami, ale które występują strukturalnie powiązane z pojęciem solidarności, i które kontekstualizują oba pola semantyczne. W poniższej tabeli zestawione są dotychczasowe analizy pojęcia.
W przypadku synonimów mamy do czynienia z istotną prawidłowością: znaczenia, które ukształtowały się w kontekście prawno-handlowym, mają charakter ogólniejszy niż te ukształtowane w kontekście społeczno-moralnym. Synonimy z drugiego kontekstu uznać zatem należy za uszczegóławiające pole semantyczne solidarności. Warto tu podkreślić, że dla klarowności wywodu ich wybór jest umowny – niektóre z nich pojawiały się wcześniej, inne w późniejszych etapach rozwoju pojęcia we wczesnej nowoczesności. Często znaczenia te były i są wciąż używane wymiennie, bez wskazywania na ich genezę i wynikające stąd znaczeniowe różnice. Podsumujmy zatem, co oznacza solidarnościowa formuła.
Po pierwsze, już sam kształt dewizy solidarnościowej ma charakter inwersji i wskazuje na wzajemność (mutualité) między jednym a wszystkimi, a w wymiarze porządku społecznego i moralnego odsłania wzajemną zależność (dépendance) ludzi w różnicującym się coraz bardziej społeczeństwie nowoczesności.
Zainteresował Cię ten fragment? Koniecznie zamów książkę Jacka Kołtana „Solidarność i Nowoczesność - Przemiany Pojęcia Solidarności od rewolucji francuskiej do pokojowej rewolucji 1980 roku” bezpośrednio pod tym linkiem!
Po drugie, dewiza stawała się wyrazem tego, co autorzy na ówczesnym etapie rozwoju prawnego pojęcia solidarności wciąż określali mianem zobowiązania (obligation). Jednak tak rozumiane zobowiązanie – nawet jeśli termin nie był wówczas często stosowany – przekształcało się stopniowo we wzajemną odpowiedzialność i nabierało głębszego moralnego znaczenia. Już w Kodeksie Napoleona użyto zresztą pojęcia odpowiedzialności realizowanej solidarnie (solidairement responsable) w odniesieniu do stosunków małżeńskich (art. 395–396), czy też wobec wykonawców testamentu (art. 1033). W wydaniu szóstym Słownika Akademii Francuskiej (Dictionnaire 1835) opisano z kolei, obok prawnego, także potoczne znaczenie solidarności jako „wzajemnej odpowiedzialności ustanowionej między dwiema lub więcej osobami”. Dla współczesnego porządku i klarowności rekonstruowanych znaczeń proponuję tu powiązać je dlatego ściślej ze społeczno-moralnym znaczeniem.
I po trzecie, dewiza była w sensie prawnym wezwaniem do wspólnego i całkowitego wypełnienia zobowiązania, czyli pełnej spłaty długu, moralnie i społecznie zaś do osiągnięcia całościowej harmonii w jedności. Metaforyczne znaczenie łacińskiego przymiotnika solidus jako zobowiązania pełnego, kompletnego w swych częściach stawało się tu normatywnym apelem na rzecz jedności. Jedność ta – trzeba to wyraźnie podkreślić – nie tylko nie uchylała różnic między poszczególnymi częściami, lecz je wprost zakładała. Nie oznaczała zatem genetycznie jednorodności, lecz dotyczyła komplementarności – uwspólniania perspektywy i wzajemnego uzupełniania składających się na nią różnorodnych komponentów.
Przejdźmy teraz do kontekstów znaczeniowych, które – w przeciwieństwie do uzupełniających się synonimów – odsłaniają zasadniczą różnicę między solidarnością prawno-handlową a emancypującą się z tego pola znaczeniowego solidarnością moralno-społeczną. Jako że mamy w tym przypadku do czynienia z zerwaniem z tradycją prawną pojęcia, zestawione pojęcia mają charakter antonimów.
Po pierwsze, solidarność budowana na sankcji prawnej przymuszającej do wykonania świadczenia oddaje miejsce solidarności opartej na dobrowolnym zaangażowaniu autonomicznego podmiotu, który bierze czynny udział w kształtowaniu przestrzeni wspólnego życia moralnego i społecznego.
Po drugie, prawna zasada służąca ochronie własności prywatnej ustępuje solidarności, której funkcją jest chronienie dobra wspólnego zarówno każdego, jak i wszystkich.
Po trzecie, solidarnościowa dewiza zbudowana na symetrycznej inwersji w dosadny sposób daje wyraz podstawowej idei kształtującej nowoczesność, tj. równości (egalité) między jednostką i wszystkimi. W przeciwieństwie do stosunkowo asymetrycznej, nierównościowej relacji opisanej w kodeksie cywilnym, w której jednostka musiała nierzadko brać na siebie ciężar spłaty całości zobowiązania, uwalniając innych współzobowiązanych, analizowana tu zasada solidarności czyni bardziej równościowymi stosunki między jednostkami.
I wreszcie po czwarte, miejsce prawnego uwolnienia (libération) od zobowiązania zajmuje idea stanowiąca epicentrum nowoczesności, a mianowicie wolność (liberté) jednostki. Ta ostatnia charakterystyka eksponuje w najbardziej dobitny sposób różnicę między solidarnością prawno-handlową a solidarnością społeczno-moralną. Podczas gdy w przypadku pierwszej chodzi o zrzucenie balastu zobowiązań wobec innych, druga podkreśla znaczenie indywidualnej wolności, której warunkiem realizacji są sieci wzajemnych powiązań z innymi.
Na koniec analiz narodzin pojęcia i jego początkowej transformacji warto zwrócić uwagę na istotną cechę tego procesu: termin 'solidarność' zyskuje na znaczeniu tam, gdzie występuje w postaci dewizy określającej jedność jednego-i-wszystkich. Krystalizuje się w niej bowiem zasada organizacji świata międzyludzkich stosunków, a tym samym stopniowo treść pojęcia podstawowego. W ten sposób pojęcie zaczyna stanowić podstawę refleksji nad światem społecznym i tym samym stanowić źródło, z którego wywodzone będą kolejne pojęcia. Widać wyraźnie, że odkrycie elementarnego faktu współpowiązania-jednego-i-wszystkich, stawało się stopniowo odkrywaniem rdzenia demokratycznego projektu. Kolejne dekady XIX wieku pokazały, jak dalece solidarność jako pojęcie podstawowe miała stać się jego nieodłączną częścią, a wreszcie zostać uznaną za fundamentalną zasadę polityczną.
