Opublikowano
2019-09-09 16:10
Licencja
Prawa zastrzeżone

Diadochowie w walce o tron Aleksandra Wielkiego

Po śmierci Aleksandra Wielkiego doszło do serii konfliktów między jego następcami. Nazywamy je wojnami diadochów.


Strony:
1 2

Wojna między następcami Aleksandra wisiała na włosku. Nie mogło być zaskoczenia. Nigdy nie było większych szans, że ten akurat kryzys sukcesyjny zakończy się bez rozlewu krwi. Ale chyba nikt nie mógł przewidzieć, jak wiele krwi się poleje, zanim podział imperium Aleksandra zostanie doprowadzony do końca. Dwudziestolecie 321–301 było świadkiem czterech brutalnych wojen – praktycznie nieprzerwanego pasma wojen, w którym każdą fazę inicjowało wydarzenie kończące poprzednią. Macedońscy żołnierze na malowidle z IV wieku przed Chrystusem Była to wojna domowa, Macedończyków przeciwko Macedończykom, na taką skalę jednak, że w pełni zasługiwałaby na miano wojny światowej. Po pierwsze, objęła zasięgiem cały znany świat, od Grecji kontynentalnej i wysp po Afrykę Północną, Azję Mniejszą, Bliski Wschód i Iran. Tylko zachodnia część basenu Morza Śródziemnego nie budziła zainteresowania diadochów, ale i tam panował zamęt. Po drugie, celem wielu jej uczestników było panowanie nad światem. Walki pochłonęły tysiące istnień ludzkich; źródła pozwalają nam jedynie wyobrażać sobie cierpienia i straty wśród cywilów. Jeden z najbardziej krwawych rozdziałów historii zapoczątkowały nienasycone ambicje diadochów.

Przyczynami pierwszej fazy tej wojny były zatem intrygi Olimpias, manipulacje Perdikkasa podczas narady w Babilonie i jego żądza władzy oraz tupet Ptolemajosa. Decydując się zaatakować Egipt, Perdikkas wiedział, że Antypater i Krateros spróbują wkroczyć do Azji. Zwrócili się oni do Lizymacha i zapewnili sobie bezpieczny przemarsz przez Trację, co pozwalało im się przeprawić w najdogodniejszym punkcie – przez Hellespont. Perdikkas posłał tam Klejtosa z flotą, aby zagrodził im drogę i kontrolował tamtejsze miasta, Eumenesowi zaś przydzielił dwudziestotysięczną armię lądową do obrony Azji Mniejszej. Polecił też Alketasowi i Neoptolemosowi oddać się wraz z wojskami do dyspozycji Eumenesa.

Sprawy zaczęły przybierać niepomyślny obrót dla jego stronników. Antygon, doskonale znający Azję Mniejszą, został wysłany przodem, by wybadać lojalność niektórych satrapów, i bez trudu pozyskał Karię oraz Lidię. Satrapa Karii, Asander, był dawnym sojusznikiem, w Lidii zaś Menander, jak wiemy, żywił urazę wobec Perdikkasa. Odstępstwa te dokonały się tak szybko, że Antygonowi prawie udało się schwytać Eumenesa w pułapkę koło Sardes, Kleopatra jednak ostrzegła przyjaciela i zdołał się wymknąć.

Aleksander Wielki – żołnierz, wódz, zdobywca

Aleksander Wielki to postać, która fascynuje do dzisiaj – mało komu udało się rzucić na kolana wielkie imperium i zawładnąć w ten sposób znaczną częścią cywilizowanego świata. Życiorys tego władcy od dawna uwodzi historyków i miłośników antyku. Jak Aleksander Wielki stał się legendą?



Czytaj dalej...

Tak więc buntownicy zyskali olbrzymi przyczółek na zachodzie Azji Mniejszej. Choć nie mogli skorzystać z łatwiejszej przeprawy przez Trację, zdołali wysadzić tam armię na ląd. Tymczasem Antypater z wielkim powodzeniem kontynuował kampanię przekupstw wśród wysokich oficerów Perdikkasa. Eumenes pozostał lojalny, ale Klejtos z miejsca przeszedł na stronę przeciwnika, a Neoptolemos dał się wciągnąć w tajne negocjacje. Jakby tego było mało, Alketas oświadczył, że nie wesprze Eumenesa – nie poprowadzi swoich ludzi przeciwko Kraterosowi. Wynikało to nie tyle z sympatii dla tego ostatniego, ile z obaw, że biorąc pod uwagę popularność Kraterosa wśród macedońskich żołnierzy, jego ludzie po prostu odmówią walki. Alketas pozostał w Pizydii i czekał na rozwój wydarzeń. Perdikkasowa obrona Azji Mniejszej rozsypywała się, nim jeszcze zdążyła się zacząć. Wiele miało zależeć od stosunkowo niedoświadczonego Eumenesa.

Eumenes z Kardii na ilustracji z XVII wieku

Jako że zachodnia Azja Mniejsza stała otworem, Eumenes wycofał się w stronę Kapadocji. Tymczasem Perdikkas ruszył na południe, zabierając z sobą cały dwór, nie było bowiem całkowicie pewnego miejsca, gdzie mógłby zostawić królów, a jego wyprawę legitymizowała ich obecność. Pierwszy przystanek zrobił w Cylicji, gdzie złożył z urzędu satrapę, przyjaciela Kraterosa. Wysłał też jednego ze swych wysokich oficerów, by zrobił to samo w Babilonii. Tamtejszy satrapa był bliski Ptolemajosowi, podejrzewano go też o współudział w uprowadzeniu zwłok Aleksandra; tak czy inaczej, Perdikkas nie chciał mieć go na swojej lewej flance, gdy ciągnął na południe w stronę Egiptu.

W Cylicji Perdikkas zgromadził flotę, którą podzielił na dwie części. Jedna, dowodzona przez Attalosa, miała towarzyszyć armii lądowej do Egiptu; druga, pod dowództwem Arystonusa, została wysłana na Cypr. Wyspa ta była ważna ze względu na strategiczne położenie (jej ufortyfi kowane porty znakomicie nadawały się na bazy), doświadczonych żeglarzy oraz bogactwa naturalne (zwłaszcza surowce mineralne i drewno), ale rządzili nią królikowie, którzy – jeśli w ogóle byli skłonni do lojalności wobec kogokolwiek – związani byli układami z Ptolemajosem.

Tymczasem, dzięki pozyskaniu Klejtosa, Antypater i Krateros przekroczyli Hellespont bez przeszkód i rozdzielili swoje siły. Plan zakładał, że Krateros zmiażdży Eumenesa, podczas gdy Antypater zajmie Cylicję. Następnie znów się połączą i razem pomaszerują na południe. Perdikkas znajdzie się w pułapce między ich armią a siłami Ptolemajosa. Antygona wysłano, by się rozprawić z Arystonusem na Cyprze.

„Aleksander” – reż. Oliver Stone – recenzja i ocena filmu

Czytaj dalej...

Gdy Krateros posuwał się naprzód, Neoptolemos wyszedł mu na spotkanie – nie jako wróg, lecz przyjaciel. On także postanowił zmienić front. Eumenes jednak zorientował się w sytuacji i zagrodził mu drogę. Bitwa między armiami rzekomych przyjaciół, pod koniec maja 320 roku, była pierwszym starciem wojen domowych, które miały się ciągnąć przez następne czterdzieści lat. Neoptolemos poniósł klęskę i zbiegł na stronę wroga z niewielkim oddziałem jazdy. Eumenes przejął jego tabory i użył ich jako karty przetargowej, aby skłonić resztę jego ludzi do przejścia do własnego obozu. Miał siły dość liczne, by stawić czoło Kraterosowi, ich nastroje jednak nie były pewne.

John Haldon – „Wojny Bizancjum” – recenzja i ocena

Przez cały okres swojego istnienia Bizancjum toczyło wojny ze swoimi sąsiadami. Czy wreszcie doczekaliśmy kompleksowego opracowania konfliktów prowadzonych ze stolicy imperium, Konstantynopola?



Czytaj dalej...

Dokładna lokalizacja bitwy na granicy Kapadocji nie jest znana; jej wynikiem był olśniewający triumf Eumenesa. Idąc naprzeciw Kraterosa, zadbał o to, by ukryć przed swymi ludźmi, zwłaszcza przed wojskami macedońskimi, z kim mają się zmierzyć. Powiedział im, że siłami wroga dowodzi Neoptolemos, z plemienia Molossów – i dodał, że Aleksander ukazał mu się we śnie, obiecując zwycięstwo.

Ten tekst jest fragmentem książki Robina Waterfielda „Dzielenie łupów. Wojna o imperium Aleksandra Wielkiego”:

Robin Waterfield - „Dzielenie łupów. Wojna o imperium Aleksandra Wielkiego” - okładka Autor: Robin Waterfield
Tytuł: „Dzielenie łupów. Wojna o imperium Aleksandra Wielkiego”
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Seria: Historia do XIX wieku
Przekład: Norbert Radomski
Oprawa: całopapierowa z obwolutą
Tytuł oryginalny: Dividing the Spoils
ISBN: 978-83-8062-505-1
Wydanie: 1 (2019)
Data premiery: 2019-09-10
Liczba stron: 384
Format: 150×225
Cena: 49,90 zł
Kup ze zniżką!

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Robin Waterfield

Tłumacz wielu klasycznych dzieł m.in. Platona, Arystotelesa, Herodota, Ksenofonta, Polibiusza i Plutarcha, jest również autorem książek Why Socrates Died: Dispelling the Myths, Xenophon’s Retreat: Greece, Persia and the End of the Golden Age oraz Athens: A History – From Ancient Ideal to A Modern City. Mieszka na małej plantacji oliwek na południowym krańcu Grecji.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org