Opublikowano
2006-10-13 09:00
Licencja
Wolna licencja

Disco polo wciąż żyje

Disco polo wciąż żyje! Ma się lepiej niż kiedykolwiek, przywdziało jedynie inne szaty. Jest w lepszej kondycji niż wówczas, gdy setki tysięcy Polaków zasiadało przed telewizorami w niedzielne przedpołudnie, by posłuchać o zupie Romana (wcale nie ministra), majteczkach w kropeczki albo o egipskich nocach.


Zaraz, zaraz, powie sceptyk. Przecież Shazza, Top One, Boys czy inne tuzy muzyki chodnikowej zamilkły, telewizja nie raczy widza transmisjami gal disco polo, upadły Blue Star i Green Star, wydawcy nagrań z tego nurtu. Na pierwszy rzut oka disco polo bądź umarło, bądź znajduje się w stanie śmierci klinicznej, wegetując gdzieś wśród Polonii amerykańskiej lub w zaciszach małych wiosek Polski B.

Obciach stał się normą

To pozory. Niewyszukane gusta muzyczne muszą zostać zaspokojone. Wyczerpanie się naturalnego surowca, jakim była Shazza oraz Skaner & Ska, zostało zrekompensowane na innym froncie. Trudno chyba przypuszczać, by fan prostych melodii, banalnych tekstów i kiczowatych aranżów nagle rzucił się na nagrania Elli Fitzgerald, Jacka Kaczmarskiego albo Dream Theater. Istnieje pewna naturalna dolna granica wyznaczająca procent osób, którym zawsze będą się podobały proste przygrywki i infantylne teksty. Martwi tylko to, że górnej granicy najprawdopodobniej nie ma i nic nie stoi na przeszkodzie, by za sprawą intensywnej i wszechobecnej reklamy zalało nas nowe disco polo, którego będziemy słuchać bez wstydu, bez świadomości, że istnieje inna, ambitna muzyka. Czyż Shazzy prędko nie zastąpił farbowany jegomość w mundurku bułgarskiego konduktora, który z dwoma pomagierami wyśpiewywał o „sępach miłości”? Szybko przecież pojawiła się horda łysych chłopaczków o fatalnej dykcji, mówiących, że ich seplenienie to głos pokolenia (jego jakość nadaje się do logopedy). Zadebiutowała Doda, która zafascynowała gawiedź swoim potężnym… bynajmniej nie głosem. W Disco Relax wspomniani „artyści” plasowaliby się w czołówce, może tylko trochę odstając jako zbyt ambitni...

W latach dziewięćdziesiątych królowało przekonanie, że popularna muzyka chodnikowa to obciach. Sympatyczna, rytmiczna cepelia. Nawet fani nie obnosili się ze swoimi upodobaniami, a telewizja (poza jedną stacją) pomijała całe zjawisko wyniosłym milczeniem. Mieliśmy taką małą swojską wiochę, do której niemal każdy zawitał, ale której każdy się troszkę wstydził. Dzisiaj na listach przebojów króluje banalna do bólu Gosia Andrzejewicz z głosem jakich tysiące, z pseudopoetyckimi tekstami inspirowanymi chyba późnymi dokonaniami Bajmu. MTV i Viva serwują widzowi mężczyznę, który z obleśnym uśmiechem melorecytuje, że „chce czyjejś matki teraz”, zatem niech owa kobiecina „się rozbiera”. Poza tym falujące biusty 24 godziny na dobę i żenująco słabe utwory. Na wizji i w eterze kolaż tych samych piosenek i trzeba się nieźle natrudzić, by trafić na coś innego. Horror powrócił. To jest właśnie nu disco polo, gorsze nawet od dokonań Milano czy Voyagera. Może jakość nagrań jest lepsza, może momentami bywa ambitniej, na pewno mówimy o innych pieniądzach, ale dominuje kicz straszliwy, a co gorsza nie ma dokąd uciekać. To, co widzimy na ekranie telewizora, uświadamia, że opisywany trend to nie tylko polska bolączka, ale choroba światowa, u nas jednak przybierające zatrważające rozmiary. Na krakowskim festiwalu Coke Live Music gros popowych artystów sprowadziło swój występ do śpiewania o fizycznym aspekcie miłości i eksponowania pup, biustów i gołych klat (powszechność tego zjawiska niepokoi mnie nawet bardziej niż kondycja polskiej muzyki). Jednak nawet przy takich niewyszukanych czynnościach polscy artyści wypadli blado. Czarnoskóry Shaggy zdeklasował rodzime gwiazdki: Tatianę Okupnik i Reni Jusis. Ta pierwsza zafundowała żenujący spektakl, na który składało się poklepywanie się po siedzeniu w rytm hitu o „szybkiej pupci”. Sam już nie wiem, czy wolę szybką pupcię, majteczki w kropeczki, czy zupę Romana na dokładkę.

Zespoły bez fanów, złoto bez pokrycia

Pewien nurt muzyki w Polsce stoczył się na dno. Nie dziwi, że systematycznie spada sprzedaż oryginalnych płyt, skoro rynek opanowali wykonawcy, którzy nie mają fanów swojej muzyki, a jedynie fanów urody, figury, image’u lub jednej piosenki. W latach dziewięćdziesiątych albumy uhonorowane złotą i platynową płytą legitymowały się setkami tysięcy sprzedanych egzemplarzy. W obliczu spadającego popytu ZAiKS sukcesywnie obniżał tę granicę. Do lipca zeszłego roku polski album potrzebował już tylko 35 tysięcy sprzedanych kopii, a dzisiaj ledwo 10 tysięcy, aby uzyskać złote odznaczenie. Na pozór jest dobrze, bo co roku podobna liczba „artystów” może się pochwalić złotym krążkiem… który jednak z roku na rok wart jest mniej i mniej. Któż jednak chciałby się obudzić z tak przyjemnego snu? Lepiej wciąż wierzyć, że jest dobrze.

Tymczasem nikt już nie chce kupować rodzimych płyt. Obawiam się, że nie można tego trendu tłumaczyć jedynie popularnością internetowych programów służących do wymiany plików muzycznych. Potencjalnemu słuchaczowi nurtu disco polo nie zależy na albumie Gosi Andrzejewicz albo Virgin. Taki zakup to wyrzucanie pieniędzy w błoto, bo na płycie roi się od żałosnych popłuczyn, które bez intensywnej promocji i grania ich kilkanaście razy dziennie w stacjach muzycznych w ogóle nie mają szans na zapisanie się w pamięci przeciętnego człowieka. O Gosi zapomnimy za dwa miesiące, ale przyjdą następne „gwiazdki”, które powtórzą jej los.

Błędne koło i pukanie od spodu

Skąd niby słuchacz dwóch najpopularniejszych rozgłośni radiowych w Polsce ma wiedzieć o istnieniu jakiegokolwiek innego gatunku muzycznego poza cukierkowatym popem? Nawet podobno ambitna radiowa Trójka puszcza piosenki z komputera, a na playliście nie królują bynajmniej Tracy Chapman i Leszek Możdżer, tylko Marcin Rozynek i Paris Hilton. Wytwórnie wydają banalne przygrywki, bo taki materiał najprędzej podchwycą stacje radiowe i telewizyjne oraz zwykli zjadacze chleba. Wybór przeciętnego słuchacza zawęża się do tego, co zaprezentują mu media. Koło się zamyka.

Wniosek jest jeden i niewesoły. Jeśli wyłączy się garstkę znanych i dobrych zespołów (jak Hey czy Myslovitz) oraz sporą liczbę świetnych, ale słabo rozpropagowanych kapel, to od kilku lat polski przemysł muzyczny zajmuje się sukcesywnym pogłębianiem dna, na którym jest. Głębiej dotarło niewielu, zatem, co może pocieszające, odkrywamy nieznane. I tylko strach ogarnia człowieka, że Stanisław Jerzy Lec mógł mieć rację, pisząc: „Gdy upadłem na dno, usłyszałem pukanie od spodu”. To pewnie pukała kolejna Doda.


Gość: Aniuś:) |

tak to prawda disco-polo wciąż żyje sama słucham tej muzyki i bardzo mi sie podoba nie rozumiem niektorych opini na temat disco-polo



Odpowiedz

Gość: Kinsuska |

Zgadzam sie nikt nie umie sie przyznac ze slucha i bawi sie przy disco polo a to blad, chcialabym sama zeby disco polo wrocilo na ekrany naszych telewizji :)



Odpowiedz

Gość: karolina_kołobrzeg |

nooo disco polo jest suuppeerr.... ale najlepszy zespół to BoYs:) pozdrowienia...dla zespolu..:)



Odpowiedz

Gość: rodak |

ma wrażenie, że szanowne komentatorki właściwie nie przeczytały artykułu... ale czy to potrzebne, żeby go komentować:)))



Odpowiedz

Gość: xtdk |

Świetny artykuł, a komentarze same w sobie obrazują inteligencję zwolenników disco w polu.



Odpowiedz

Gość: apasjonata |

Osoba ,która napisała ten artykulik,to niby kto? Zycie jest porypane,pogoń za kasą,wyścig szczurów,może mam jeszcze sobie głowę zaprzątać poezją śpiewaną w wykonaniu niedoszłych samobójców .W nosie mam to,co kto myśli o muzyce,słucham tego co mi pasuje w danej chwili. \"Ludzie dzielą się na tych ,co śpią z psami i na tych co się do tego nie przyznają.Takich co powiadali co jest jedyne i słuszne już przerabialiśmy,niektórych nawet przeżyłem.



Odpowiedz

Gość: FLK |

A ja powiem tak. Ma facet dużo racji. Rzeczywiście to, co dzieje się w muzyce (i to nie tylko polskiej, ale światowej też) jest nawet gorsze niż disco polo. Od paru ładnych lat widzimy jak zagraniczne zespoły popowe i hip-hopowe zgarniają kupę nagród, mimo iż praktycznie ciągle wyśpiewują o rozbieraniu się i seksie. Pełno jest kolesi, co myślą, że jak obstawią się roznegliżowanymi laskami, to już wielcy panowie. Cały urok tych \"śpiewających\" młodziutkich, słodkich panienek polega właśnie na eksponowaniu pup i biustów. Celowo opatrzyłem cudzysłowem wyraz \"śpiewających\", bo tak naprawdę większość nie potrafi wyśpiewać jednego zdania bez wsparcia elektroniki. Zgodzę się też, że większość tych światowych piosenek jest na jedno kopyto i naprawdę trzeba się natrudzić, by znaleźć coś innego w tej szalejącej komercji. Nawet ambitni wykonawcy rockowi tworzą muzykę przy pomocy komputera. Co do Ciebie XTDK - trochę więcej tolerancji. Niech każdy słucha, co mu się podoba. I proszę Cię, tylko mi nie pisz, że nigdy nie słuchałeś disco polo, bo nie uwierzę. Ciekawe, czego Ty słuchasz. Współczesnego popu? Hip-hopu? Techno? Jeśli tak, to powiedz, czym to się różni od dp? Do Apasjonaty: Zgadzam się także z Tobą, żyxie jest porypane. I nie przejmuj się. Przecież nie samym ambitnym człowiek żyje. Niektórym się wydaje, że jak nie słuchają disco polo i pokrytykują tych, co lubią tę muzykę, to już są \"och\" i \"ach\". Znam paru takich osobiście. Jechali po dp a zachwycali się twórczością Britney czy Paris Hilton. Chyba nie trzeba tego komentować ;-)



Odpowiedz

Gość: apasjonata |

Niestety ,wszyscy jemy to co nam do stołu podają.Menu jest bogate ,pozwala zaspokoić prawie wszystkie podniebienia. Problem jest w tym ,że kucharzy jest kilku, ciągle tych samych a żaden z nich nie gotuje tak jak kiedyś matka,więc ciągle szukamy i szukamy tych dawnych smaków i nic nie ma już tak jak kiedyś było. Muzyka to przemysł i komercja,prezentacja, promocja,stylistyka, aranżacja ,pilot TV,komórka ,SMS i na szarym końcu twórca i wykonawca. Ktoś zapyta a gdzie odbiorca? Mądry odbiorca ma to wszystko w d....,nie kupuje płyt po 40zł,nie ogląda TV,już nie słucha \"Trójki\" jak kiedyś,ma komputer a w nim jednego osła,który mu śpiewa jak lubi właściciel.Lepsze to,niż być samemu osłem ,zrobionym przez osłów,którzy trzymają w swych trzęsących się łapkach cały ten fonograficzny \"Raj\".Pozdrawiam serdecznie,bardzo serdecznie :-))



Odpowiedz

Gość |

Nie jest tak źle, na rynku jest mnóstwo wydawnictw muzycznych z wieloma niszami, najciekawsze kierunki klasyki skupiają się w niezależnych wydawnictwach i mamy parę krajowych których efekty bywają naprawdę ciekawe. Fakt że w EMPiKach są problemy z ich dostępnością ale od tego jest sieć. Co do \"ambitnych\" czy \"nie ambitnych\" - muzyka jest narzędziem i kreacją kulturową, kiedy rozumie się materiał muzyki profesjonalnej (czyt. \"poważnej\" \"klasycznej\") a nie amatorskiej to nie ma problemu i wspinania się tudzież spadania. Nie można oczekiwać prezentacji nagrań z wydawnictw Wergo, Glossa czy Alpha w mediach masowych bo to nie ten \"target\". Telewizja jest ogłupiająca bo dużo kosztuje a więc musi mięc miliony klientów bo inaczej banki ją zlicytują. Do tego służą niezależne fora kulturalne na które w Polsce wciąż brakuje pieniędzy, o wykształceniu kulturalnym \"elit\" nie mówiąc chociaż to się powoli zmienia. Osobnym problemem jest jakość i sens jakiegokolwiek kształcenia w przestrzeni sztuki przy obecnym systemie edukacji i kadry... Tak czy tak lepiej to robić na własną rękę ale najpierw trzeba na to trafić i tutaj jest problem bo w polskim światku \"poważki\" prywatne wojenki mają większe znaczenie niż realny wysiłek w udostępnianiu i propagacji świadomej i profesjonalnej sztuki, pieniądze to następny problem i tak w kółko. Wielu naszych \"luminarzy\" muzyki poważnej na wikcie państwowym i zagranicznych kontaktach ma w dupie swoją rolę społeczną co w krajach zachodnich jest stałym elementem tego fachu. Tutaj chyba kłania się PRL, ubeswłasnowolnienie kariery oraz tępienie starych tradycji. No i mamy disco polo. A jeżeli ktoś chce, można słuchać dobrej muzyki, mamy karty kredytowe, zarabiamy w wymienialnej walucie, istnieją sklepy międzynarodowe a i w polskich jest dużo towaru jeżeli tylko się go poszuka. Dobry sprzęt audio hi-fi też występuje i to nie tylko zagraniczny ale także krajowy. Tego też należy poszukać. Nie ma nic za darmo.



Odpowiedz

Gość: DJ.Pietrek. |

Disco polo jest OK! Uważam ,że powinniśmy mieć coś swojego, jakąś swoją muzykę a nie tylko wszystko małpować z zagranicy muzykę ,motoryzacje ciuchy i co jeszcze?Krytycy Disco polo niech sie nie wpieprzają,po prostu lubimy pohulać a nie się dołować.Życie w tym kraju jest dołujące.Pozdrowienia dla fanów DISCO POLO.



Odpowiedz

Gość: Baaaa |

Dla mnie to najlepsza muza :D nie wstydze sie ze slucham polskiego dance czy jak wy to tam nayzwacie . jesli dla ciebie to jest obciach to neich sobie bedzie dla mnie jest to wszystkim i ch** ci w du***



Odpowiedz

Gość: Fan |

rock rządzi



Odpowiedz

Gość: dawid lubuskie |

koles Tj. FAN ; nie gadaj ze rock rzadzi bo to bzdury!!! Nikt nie powinien sie wstydzic Disco Polo bo to jest nasza polska muzyka !! Ja osobiscie bardzo lubie DP . Nie gadaj ze nie słuchales DP . Mysle ze to jest jedna z najlepszych rodzajów muzy do zabawy . Nie powiem bo lubie tez Trance ale jak przychodzi jakas nieduza impra to wszyscy sie bawia prrzy disco polo lepiej niz przy innej ! A ty słuchajac rocka np.Linkin park nawet nie wiesz co oni spiewaja !! tylko darcie mordy !!Ja sobie słucham DP i przynajmniej wiem . PZDR dla wszystkich fanów Disco Polo ! narqa



Odpowiedz

Gość: lauro |

No i co z tego, że disco polo jest polską muzyką? To ma być argument? To chyba wada :]



Odpowiedz

Gość: DAWID :D |

do lauro: a ty czego słuchasz ?? sluchasz pewnie amerykanskiego rapu i nie kumasz nawet co spiewaja a ja przynajmniej tak !! zobaczysz czrnucha z dziewiatka w reku i myslisz ze jest wielkim gangsterem !! Oni tylko strzelaja z automatów do dzieci i sie tym szczycom !! I to tyle na takie głupie pytanie o argument !! A wogole czemu twierdzisz ze DP jest jakims opciachem a cos czego nie kumasz jest ok ??? zastanów sie lepiej !!!!



Odpowiedz

Gość: Tomek |

Tak jak każdy inny gatunek muzyki i Disco Polo ma swoje wady i zalety. Do wad napewno zaliczymy zbyt wielki przyrost zespołów ktore chcialy sie na tym gatunku dorobić. Dlatego nastapił przesyt. Zaczeła sie liczyc kasa a nie to co robią. Wystarczy jednak spojrzeć na dorobek Bayer Full, Top One, Fnatic czy Mister Dex (nazwa pojawiła się niedawno ale korzenie zespołu siegaja pamietnej grupy Ex Problem). Są to zespoły które zaczeły budować nurt dosco polo. Nie mam nic przeciwko dance, techno, rock, metal itp. Każdy ma prawo do własnego wyboru sluchanego gatunku muzyki. Lecz jeśli \"ty\" nie słuchasz disco polo to nie mów że ta muzyka jest głupia, że \"twoja\" rządzi. Nadal jednak komercyjne rozglosnie radiowe nie moga sie przełamać by zagrać jakiś kawałek disco polo. Owsiak niedawno zaprosil wykonawcow disco polo do grania w \"orkiestrze\" a artysci z tego gatunku duzo wczesniej juz grali w domach dziecka ale nikt tego nie pokarze bo musi byc haczyk i trzeba powiedzieć ze nie grali nigdy. Wykonawcy disco polo sprzedawali znacznie wieksze nakłady nosnikow niż zespoły które uważane były za TOP. Niestety nikt tego nie chce potwierdzić. Tylko dlaczego? Z zazdrości? Byc może. Wszak wiekszosc piosenek DP byla komponowana przez ich wykonawców. Czy Edyta Gorniak sama sobie komponuje i pisze teksty? Disco polo musialo polegac samo na sobie.



Odpowiedz

Gość: Perla83CK |

Artykuł dobry, ale z punktu widzenia umiejscowienia poszczególnych gatunków/zespołów/piosenek na jakimś tam kontinuum od najbardziej kiczowatych do najmniej. Faktycznie, jeżeliby wziąć argumenty p-tu widzenia grupy do której należy autor, wówczas widocznym się staje upodobnienie form tekstowych i wizualnych do tego co znamy z disco-polo - następuje przesunięcie popytu na muzykę w stronę tego, co zniknęło w II połowie lat 90. Tę lukę wypełnia teraz ten, jak to określa autor, \"marny pop\". Moim zdaniem nie jest to jednak złe zjawisko, bo tak było i będzie zawsze. Jazz też był kiedyś uważany za muzykę \"gorszą\", a teraz jest grany w smokingach. Odnośnie gustów - o nich się nie dyskutuje. Mimo wszystko uważam, że każdy człowiek powinien przynajmniej spróbować poznać te (zdaniem grupy do której należy autor) ambitniejsze, z wyższej półki utwory. Sam przeszedłem długą drogę po gatunkach muzycznych i z każdego gatunku coś mi zostało. Nie poczułem na razie sympatii jedynie do techno, ale może kiedyś, a słucham zarówno Dream Theater, jak i O.S.T.R-a, Stachursky\'ego ale też Vadera, Queenu i Pink Floyd, ale też Boysów i muzyki tzw. biesiadno-weselnej. Pozdrawiam:) Wszystkiego dobrego na święta:)



Odpowiedz

Gość: kn7 |

\"Nikt nie powinien sie wstydzic Disco Polo bo to jest nasza polska muzyka !! \" - polska muzyka to Fryderyk Chopin, Henryk Wieniawski, Krzysztof Penderecki itp. szanowny kolego. I tego na pewno nie mamy co się wtydzić a od disko polo to Ci pierwszi wymienieni się w grobach przewracają. Kultura masowa nigdy nie była ambitna. To samo dotyczy disko polo. Fenomen fascynacji tą \"muzyką\" można wytłumaczyć zjawiskiem milionów much lecących w stronę ekskrementów. Wymalowane lachony, wyżelowani faceci, szpan, kicz, prymitywne i wulgarne słownictwo towarzyszący diskopolowej aurze na wiejskich zabawach i dyskotekach to ma byc promocja polskiej kultury ? Tak zwani \"muzycy\" disko polo generujący muzykę z komputerów do których pliki wszystkich utworów można sciągnąć z internetu dumnie nazywają sie \"artystami\". Grafomańskie, naiwne i prymitywne teksty piosenek wywołują w fanach tej muzyki przyjemność dorównującą niemal ekstazie erotycznej. Tak, dobrze jest mieć coś własnego, polskiego. Szkoda tylko że jako kraj możemy się pochwalić głównie wódką, kartoflami i disko polo co bynajmniej nie przysparza nam zwolenników. Gdzie jest ten niby profesjonalizm ? Skoro tacy artyści z diskopolowców to stwórzcie coś takiego jak Pink Floyd, Genesis, Queen czyli coś co będzie znane na całym świecie każdemu nawet kto nie lubi tych zespołów bo słowa jak \"Boys\", \"Top One\" to wywołują podniecenie co najwyżej u bywalców wiejskich dyskotek.



Odpowiedz

Gość: Tamara |

Muzyka jest dziedziną sztuki!!!!!!!!!!!Dorobkiem kultury!!!Powinna być zaawansowana artystycznie!!! Powinna być wyrazem kreatywności, oryginalności, nowatorskości twórcy!!! Niestety nie sposób mówić o kreatywności przy utworze składającym się ze słów ,, majteczki w kropeczki..\'\' żenada...



Odpowiedz

Gość: Suchar-ek |

Wg. mnie disco polo cały czas jest najpopularniejszą muzyką w Polsce. Żadna stacja nie puszcza tego rodzaju muzyki bo chcą \"narzucić\" własny styl. Każdy mówi że disco polo to \"żenada\". Tak więc \"żenada\" powraca. Najlepszym tego przykładem jest np: JORRGUS-Ja chcę mieć żonę czy Trinx-Dawaj Dawaj. Te piosenki zostały wemitowane na antenie ESKI chyba z miesiąc temu. Skoro disco polo się nie nadaje to czemu powstaje coraz więcej audycji radiowych, internetowych czy programów telewizyjnych ( iTV [discostacja] TVS, czy nawet TVN który chce powołać do życia nowy program disco polo ). Mógłbym się założyć że za rok dwa disco polo powróci do grona \'\'TOP\'\'



Odpowiedz

Gość: szarak |

Tak to sie mówi ze disco polo do kitU, ale jak co do czego przychodzi to kazdy sie bawi na imprezach przy tej muzyce.



Odpowiedz

Gość: madzia |

disco polo jest naj naj lepsze ..



Odpowiedz

Gość: EwElCiA |

Disco polo jest super i Fajnie się przy tym bawi :P



Odpowiedz

Gość: Kamilus |

Disco polo wciąż żyje i jest ono popularne. Wszyscy narzekają że rośnie nielegalnie pobieranie muzy z sieci. Mogłoby sie wydawać ze zwykłemu kowalskiemu wystarczy włączyć radio i posłuchać ale jednak nie wystarcza... to chyba cos jest tu nie tak. U mnie w szkole ta muzyka rządzi!!! A RMF MAXXX to największy chlam jaki można było wymyślić



Odpowiedz

Gość: Fan disco polo |

Disco polo jest super. To jedyna muzyka pozbawiona jakichś okrucieństw itp.



Odpowiedz

Gość: Fan disco polo |

KN7, disco polo to polska muzyka the best!, nie tylko jakieś tam klasyczne utwory są polskie. Jak chcesz wiedzieć to słuchając Ciebie by ten Chopin się przewracał.



Odpowiedz

Gość: Giero |

No no, ale się dzieje. Dla mnie Disco polo to ogół muzyki puszczanej masowo w komercyjnych rozgłośniach. Cała ta papka, Gosia Andrzejewicz (o której już nikt nie pamięta), Feel (i jego sławetna pusta szklanka pełna pomarańczy, czyli byt sprzeczny;P), Szymon Wydra, który chce, żeby wszyscy wiedzieli, że on pragnie żyć życiem towarzyskim, itp. itd. etc. To wszystko, czego słuchamy w biurach, marketach, stanowiąca tło dla nudnej codzienności. Zjawiska takie jak Boys, Skaner, Akcent królują teraz na weselach. 90% orkiestr gra właśnie taką muzykę i przy tym się bawimy. Jeżeli dla kogoś muzyka jest czymś więcej niż tłem do podskakiwania i codziennej pracy to wszyscy powyżej wymienieni wykonawcy go nie zainteresują, ale i tak będzie zmuszony ich słuchać, chociażby podczas robienia zakupów... Aha, to, czego słuchamy wcale nie jest kwestią wykształcenia ani tego w jakiej Polsce żyjemy. Znam magistrów i panie magister, które w autach mają nastawioną Eskę, tego samego słuchają w biurach a reszta rozgłośni jest dla nich \"niefajna\"



Odpowiedz

Gość: Kristo |

Do wszystkich ktorzy twierdza ze disco polo jest wulgarne - pokazcie mi choc jeden wulgaryzm w starym dobrym disco polo lat 90?? a spojrzcie sobie na ambitne teksty chocby niejakiego O.S.T.R.Y.-ego typu \"sram na media\" lub \"bym was kurwy powystrzelal\"



Odpowiedz

Gość: karolina |

a ja piszę pracę na maturę która mówi iż disko polo to językowy kicz pewnie wiekszość komętujących się ze mną nie zgadza w sumie to macie rację bo ja też sucham disko polo które poprawia mi nastrój bez niego nie da się życ



Odpowiedz

Gość: Sandra ;] |

Zdecydowanie najlepiej tańczy się w rytm muzyki disco polo :)



Odpowiedz

Gość: xxx |

Szanuję zdanie innych ale ja tam wolę posłuchać Sinatry albo Marilyn Monroe. A z polskich to fajny jest Grechuta.



Odpowiedz

Gość: disco fan |

Disco polo jest the best wesele bez disco polo to beznadziejne wesele pozdro dla fanów zespołu Boys a także dla mojego ulubionego zespołu Toples Marcin uwielbiam cię



Odpowiedz

Gość: maximus93.93.93 |

Witam! ja od ponad 9lat słucham tej muzyki(disco polo),uważam że to jedyna najlepsza muzyka,a stację radiowe niepuszczają disco polo,bo boją się by ich nie wyśmiano,że grają rytmiczną muzykę,a ja jestem pewien,że ktoś kto zstoi w korkach lubi posłuchać polskiej rytmicznej muzyki.Pozwólmy aby disco polo miało wartość i nie dopuszczajmy do wyśmiewania się z POLSKIEJ,szlachetnej muzyki,która pozwala nam spokojnie żyć,przykro mi słyszeć krytykę z ust kolegów słuchających innej muzyki i wysmiewania się z polskiej,a nie zagaranicznej muzyki!!!,bo ten hip-hop i te inne to tylko rykowisko i zmęczenie artystów,a nie muzyka do potańczenia,czy też do odreagowania i ucieczki w coś naprawdę fajnego i RYTMICZNEGO!!!DISCO POLO JEST NAJLEPSZE!!!



Odpowiedz

Gość: wilhelm |

Ciekawa wypowiedź, jednak disco polo zdaje się mieć jakieś swoje ukryte oblicze dzieki temu, że nie jest tak często emitowane na największych platformach maedialnych. W związku z tym nie przystaje do zwyczjnej muzyki pop ani do muzyki ambitnej(czy można zaryzukować stwierdzenie, że jest off\'owe. To był, jest i będzie jeden z najbardziej zaskakujących nurtów muzycznych (jakby nie było) i właśnie dzięki temu jest całkiem interesujący :)



Odpowiedz

Gość: wilhelm |

Ciekawe jest też dla mnie to, że disco polo jest chyba bardziej popularne na terenie Mazowsza, Wielkopolski, Małopolski czy Podlasia, a mniej na Śląsku i Pomorzu. Czyżby to przez to, że ludzie bardzie utożsamiający się ze swoją \"małą ojczyzną\" mieli mniejsze wymagania muzyczne niż mieszkańcy Ziem Odzyskanych??? Czyżby ludzie zachodniej Polski byli bardziej kosmopolityczni niż Ci w \"Centrali\", zaś Ci drudzy bardziej nacjonalistyczni??? Wydaje się, że coś tu całkiem nieźle pasuje (gra)? .....



Odpowiedz

Gość: ... |

Do maximus93.93.93 \"Pozwólmy aby disco polo miało wartość i nie dopuszczajmy do wyśmiewania się z POLSKIEJ,szlachetnej muzyki,która pozwala nam spokojnie żyć[...]\" Ale się uśmiałem. Nie przesadzaj bo popadniesz w jakiś fanatyzm. Twoje wyolbrzymienia są bzdurne. Przyznam, że DiscoPolo jest wspaniałe na wesela i zabawy z racji rytmiki i mało ambitnych tekstów, jakie przy wódce są zupełnie zbędne. Ale słuchać jej na co dzień? Szanuje innych zdanie, ale ja wole coś bardziej ambitnego.



Odpowiedz

Gość: adrian93 |

Hej Gościu a co ci przeszkadza,że chłopak słucha disco polo na co dzień?Jak lubi to niech słucha,ja też nie odmawiam sobie codziennej dawki polskiej muzyki!Widocznie ty nie słuchasz disco polo,tylko hip hop czy innych,ja (szanując zdanie innych)nie wypisuje że się\"uśmiałem,z jakiego fajnego tekstu,który napisał maximus\",tylko zachowuje komentarze \"takie\"dla siebie.I tak a pro po tego wyolbrzymiania,to niekrytykuj tylko ty coś napisz,a nie się wyśmiewasz,to jest forum dla osób chcących się podzielić wrażeniami ze słuchania disco polo



Odpowiedz

Gość: ... |

Ależ mi nie przeszkadza, że on tego słucha na co dzień, ja robię to do czego mam prawo- wyrażam swoje zdanie, zwyczajna krytyka na którą każdy jest narażony w internecie. Nie wiem czy mam rację, ale myślałem, że to forum jest do oceniania felietonu i jego treści a nie wypisywania wrażeń ze słuchania disco polo. \"tak a pro po tego wyolbrzymiania,to niekrytykuj tylko ty coś napisz[..]\" A widzisz, może i bym napisał gdybym był z zawodu pisarzem, albo gdyby choć trochę mnie to kręciło. Z takim tekstem wyjedź Elizie Zapendowskiej kiedy ona krytykuje czyjeś umiejętności wokalne.



Odpowiedz

Gość: kreda |

Disco PoLo wymiata urodziłem się w 96 roku ale pamiętam jak miałem 2-3 lata disco polo wówczas wymiatało disco polo jeszcze wróci na ekrany tv to tylko kwestia czasu.Pozdro dla fanów disco polo



Odpowiedz

Gość: MMMMMMMMMM |

Myślę, że bawić się można nawet przy prymitywnej piszczałce i bębenku, ale to jeszcze nie jest powód by na tym poprzestawać. Na szczęście nasi pra przodkowie byli elastyczni i kreatywni muzycznie.



Odpowiedz

Gość: xar |

z całym szacunkiem dla autora, drażni mnie snobizm i \"arystokratyzm\" jego wyniosłych opinii. Podobnie jak autor jestem prawnikiem (nawet doktorantem prawa) i pracownikiem administracji publicznej, ale nie zadzieram nosa i nadal napiję się jabola z kolegami z podwórka i posłuchamy sobie muzyki, któa bawiła nas jako starsze dzieci/ nastolatków, tego Voyagera, Classic i Boysów, Milano czy Fanatic. Gdybym stał się \"ą i ę\" byłaby to moja największa porażka w życiu.



Odpowiedz

Gość: ą ORAZ ę |

2009-04-05 15:53 | Gość: Fan disco polo ,,Disco polo jest super. To jedyna muzyka pozbawiona jakichś okrucieństw itp. ,,:D:D Rozwijając myśl-okrucieństwem jest zmuszać słuchaczy do myślenia i wyrabiania poczucia smaku...to nie disco kształtuje takich ludzi ale to tacy ludzie tego słuchają!Prości ludzie, proste życie i prostacki podkład muzyczny tej komedii !Autor ma racje:to co dzieje się na światowym rynku muzycznym!Zaspokaja się gusta rzeszy ludzi płytkich.Im bliżej IQ społeczeństwa do temperatury pokojowej tym więcej chłamu sie sprzeda!Czy to Reni Jusis ,czy Zenek z Akcentu:D



Odpowiedz

Gość: xyz |

,,A ty słuchajac rocka np.Linkin park nawet nie wiesz co oni spiewaja !! tylko darcie mordy !!Ja sobie słucham DP i przynajmniej wiem . PZDR dla wszystkich fanów Disco Polo ! narqa,,- dla szympansa nawet w warunkach laboratoryjnych teoria względności była by ,,darciem mordy,,:D Ba !Trzeba znać języki obce...ale fanowi disco z lubuskiego i po polsku niektóre wyrazy powyżej 6 liter z niczym się pewnie nie kojarzą...



Odpowiedz

Gość: Grzegorz |

Ja na tej muzyce się wychowałem,może nie słucham tak dużo disco polo jak kiedyś,ale czasem jest miło coś posłuchać z tego rodzaju muzyki:-)



Odpowiedz

Gość: hugo |

\"Podobnie jak autor jestem prawnikiem (nawet doktorantem prawa) i pracownikiem administracji publicznej, ale nie zadzieram nosa i nadal napiję się jabola z kolegami z podwórka\" Rozumiem, że to jest dla Ciebie powód do dumy ? Faktycznie, disco polo kojarzy się z piciem jaboli na podwórku. Doktorat zapewne też pisałeś pod wpływem takiego trunku. Patrząc na stan polskiego prawa już chyba wiem jaka jest tego przyczyna.



Odpowiedz

Gość: Jareczek |

nie będę dużo pisał nie chce mi się... Disco polo było jest i chyba będzie moim ulubionym rodzajem muzyki... owszem słucham sobie czasem radioparty... ale ja na disco polo się wychowałem...całe dzieciństwo tego słuchałem...a teraz czasy się troszkę zmieniły...nikt już prawie DP nie słucha... bo po co jak mówią kumple że to obciach... wolą posłuchać sobie Firma JP na 100%.. zabawni są...nie rozumieją co 2 słowa i się zachwycają...że policja to gówno... ciekawe co by zrobili bez tej policji jakby ich okradli to co idą na policję albo dzwonią..wtedy jest ok...ale tak to JP...ŻENADA!!! DP rządzi i tyle fajnie się przy tym na imprezach bawi i jest ok:)



Odpowiedz

Gość: abc |

\"ale ja na disco polo się wychowałem...całe dzieciństwo tego słuchałem.\" Czyli masz coś. ok. 10..20 lat ? \"DP rządzi i tyle fajnie się przy tym na imprezach bawi i jest ok:)\" Rządzi, na szczęście tylko na wiejskich zabawach i weselach.



Odpowiedz

Gość: adrian |

ostatnio się dowiedziałem że za czasów muzyki disco polo nie szerzyło się to menelstwo co dziś, gdyż ta muzyka czyli hip hop i rap to muzyka budząca agresję, a jak wiadomo disco polo to muzyka spokojna i niema obaw o menelstwo, niech disco polo wróci!!!!!!!!! I wiem jeszcze że na imprezy nie zaprasza się hip hopowców czy innych bo poco by przeklinali?, to nieopłacalne, dużo i to bardzo dużo opłacalne jest zaproszenie artysty z muzyką disco polo bo wtedy wiadomo dużo ludzi przyjdzie.Średni zarobek zespołu disco polo waha się od 20-30tyś a nawet i więcej i za to się zapłaci bo warto a doda kasuje ponad 50 tysi za 1 godz swej blacharskiej stylistyki i nudnego śpiewu.Szkoda kasy.Disco polo jest obecne ci którzy słuchają tej muzyki i w jej kręgu żyją to wiedzą że muzyka ta istnieje i masie super!Feel i doda przegrywają z disco polo 30:0!!!!zero to fell i doda a 30 to disco polo!pzdr



Odpowiedz

Oj, to chyba zbytnie uproszczenie. Pamiętaj, że kiedyś ludzie nie byli przyzwyczajeni do pewnych zachowań, no i poziom tolerancji na niestosowne zachowania był chyba niższy. No i większość pamiętała jeszcze, do czego zdolni są stróże (i \"stróże\") prawa, wywożący np. pijaków kilka km za miejscowość :)



Odpowiedz

Gość: gunson |

Wystarczy spojrzeć na zespoły podane przez autora Kaczmarski Jakaś murzynka z usa kryjąca się sie pod niemiecką nazwą, disco polo to europejski styl bo w europie króluje jednak muzyka elektroniczna:) Sam słucham głównie niemieckich trance owych zespołów gdyż innym nie ufam. wyżej wymieniona myzka jest poprostu z dobrą intencją i zaawansowana muzycznie jej melodie są naprawde dobre, często nie ustępują nawet chopinowi... jak mozna nie lubić disco polo a słuchać czarnego jazzu nie chce rozumieć. Poza tym metal też jest niezły, ale techno rox pzdr



Odpowiedz

Gość: carlosgustavo |

Feel-owi i Dodzie to do disco polo dużo nie brakuje. Z resztą dla mnie podobnie jak dla autora tekstu to co serwuje viva i sporo stacji radiowej nie odbiega dużo od disco-polo, ma tylko więcej elektroniki i angielskie słowa. Najbardziej mnie śmieszą krytykanci disco- polo którzy zachwycają się muzyką Lady gagi i innych pop i dance gwiazdeczek. Zapotrzebowanie na muzykę prostą, lekka i melodyjną było, jest i będzie i nie ma co lamentować nad gustami Polaków. W dzisiejszych czasach ogólnodostępnego internetu, odtwarzaczy mp 3 każdy może sobie słuchać co chce i być niezależnym od tego co serwuje nam tv i radio.



Odpowiedz

Gość: kris |

ukońcvzyłem szkołe muzyczną w kierunku saksofonu i akordeonu, gram tez na innych instrumentach, mam tez zespół weselny. fakt-każdy może słuchać tego co lubi. jasne jest to że muzyka disco polo nie jest od tego by o czymś opowiadała bo nie po to zostala stworzona, podstawowy cel to RELAKS! sam słucham muzyki poważnej, i przebojów polskich głównie z czasów PRL-u. co do ambitnośći jest dużo utworow DP ktore są ambitne, ale to nie jest wazne. sam mam zespol i gybysmy na ktoryms weselu nie zagrali np. \"jestes szalona\" ( czy to pipidowek czy warszawa) goscie gotowi by mnie zlinczowac, kazdy czy stary czy mlody idzie na impreze potanczyc i sie odstresowac-dac odpoczac umysłowi a nie po to by go codzienym trudzie wysilac na poezji tym bardziej po alkoholu. do tego powiem ze kazdy bawi sie na imprezie przy DP bo ma prosty rytm a to daje prawie kazdem kto ma zdrowe nogi mozliwosc potanczenia i nie skompromitowania sie tym ze nie zna wysublimowanych ruchow a prosty tekst pozwala kazdemu na parkiecie jego powtorzenia juz przy kolejnym refrenie. z moich obserwacji wynika ze disco polo NIE JEST!!! muzyką do interpretowania jej tresci ale do przyjemnego odciążenia zmęczonego umyslu. jest tez asekt inteligencji sluchaczy- inteligentni sluchaja DP bo jest(jak kiedys mowiono) lekka latwa i przyjemna a Ci mniej bo w duzej mierze nie rozumieja poetyckich tresci. sam gram disco najiwecej ze wszystkie i lubie to grac, spiewac i sluchac tez, oczywisicie tez slyszalem pewne moledio disco ktore sa jeszcze nizej niz najglebsze dno ale to poprostu omijam, dzis znalazlem stara piosenke disco ktora slucham juz setny raz ( http://www.youtube.com/watch?v=JChXkcOUKJw ) strasznie mi sie podoba ale nie doszukuje sie niczego w jej tresci ale jest poprostu piekna i ciagle ja sobie podspiewuje nawet w pracy i juz nauczylem sie jej grac i gwarantuje ze na pierwszym weselu porwie cala sale a za chwile poslucham sobie grechuty. na moich polkach miedzy plytami np niemena i rodowiczki stoi Bayer Full i Classic choc tego ostatniego po ostatnim koncercie juz nie slucham za bardzo gdyz staraja sie upodobnic do popowych czy rockowych zespolow, jechalem na ten koncert godzine wczesniej by zajac najlepsze miejsce a wyszedlem po pierwszej piosence gdy zobaczylem na scenie gitary saksofony czesc muzykow zespolu w dlugich wlosach i czarnej skorzanej kurtce- CZERWONE GITARY MAJA WYGLADAC JAK CZERWONE GITARY A BOYS JAK BOYS. czesto slucham elektrycznych gitar i mysloitz i uwielbia ch melodie ale gdybym poszedl na wesele czy dyskoteke i ktos by zagral ich utwor WYSZEDL BYM. na koniec odpowiedz na pytanie \"dlaczego media firmy fonograficzne i artysci krytykują disco polo?\" bo nie chca dopuscic by kolejna fala tej muzyki zabrala im fanow a co za tym idzie PIENIEDZY tak. DP jest tak potezne ze ono jedno same mogloby zdmuchnac wszystkich wykonawcow, gdyby 15 lat temu ineczej pokierowaly media sprawe dzis wytrwalsze zespoly zeszlyby do podziemia ale wiekszosc przestawila by sie na disco i wtdey dzisaj nikogo nie dziwilby widok markowskiego czy sienkiewicza spiewajacego DP-bo byloby to normą- bo nie bylo by dziwne- bo nikt by sie tego nie wstydzil, nawet zaryzykuje stwierdzenie ze co madzrejszy artysta nawet nie lubiqacy DP przestawi sie na nie by zwiekszysc swoje dochody bo byc moze wiecej ich uzyska grajac to co ludzie zapamietaja-co im sie spodoba-beda nucic az w koncu pojda po plyte. pop techno itp boja sie zepchnieca wiec atakuja DP bo sie poprostu B O J A a disco jest jak woda bo zawsze znajdzie gdzies czeline az wkoncy wypchnie pokrywe, dziekuje swiatu za grechute, kaczmarskiego czerwone gitary rodowiczke itp ale nie wyobazam sobie zycia bez disco polo choc jestem wyksztalconym muzykiem i z zamilwaniem slucham nawet Chopina - poprostu trzeba wiedziec co sie z czym je. pozdrawiam. FANI DISCO POLO LACZCIE SIE!!!



Odpowiedz

Gość: kris |

przepraszam za styl i jakosc ortograficzna mojej wypowiedzi, ale w trasie myslowym nie zwracalem na to uwagi



Odpowiedz

Gość: Tomek |

Byłem na takim koncercie z ciekawości,kicz straszny



Odpowiedz

Gość: Mateusz |

Ja słucham Disco Polo i mam w dupie co inni mówią i myślą o disco polo czy o mnie.



Odpowiedz

Gość: fan |

A kto jet wokalista maxelu? Piosenka najnowsza mocniej mocniej, kiedy jej słucham to słysze taki sam głos co przed laty. Podobno Marek Zientarski kiedys nim był a teraz niema go w zespole bo jest w USA. Może to Bogdan Kukier teraz spiewa?



Odpowiedz

Gość: JA! |

Ja nie wyobrazam osbie jakiejs imprezki czy picia z kumplami bez disco polo , niemowie ze slucham tylko disco ale kazdy tak ma , no w moim przypadku POLO to 75% muzyki sumujac jest zajebista!!! Ale piszecie ze jest zbyt duzo zespolow no mzoe i tak ale zawsze zostaja najlepsi , bardzo fajnym zespolem jest efect maja super piosenki!



Odpowiedz

Gość: Pilot |

Chociaż urodziłem się w 96r, i wśród moich rówieśników panowało, panuje i przez najbliższy czas będzie panować hip hop, rap i inny niezrozumiały chłam to lubię DP i się tego nie wstydzę. Prędzej czy później zaakceptowano to w moim środowisku, mało tego, kilka osób też polubiło tą muzykę. Chociaż nie uważam się za geniusza i wybitnie uzdolnionego to zauważyłem, że większość ludzi słuchających DP to ludzie wykształceni i inteligentni. Stereotyp, że młodzi ludzie pochodzący ze wsi są tępi jest jak najbardziej mylny. Kolejnym dowodem na \"cichą\" popularność DP jest to, że większość ludzi z miasta wyjeżdża na wiejskie dyskoteki by dobrze się bawić przy tego rodzaju muzyce. Przy Disco Polo nie krążą też duże sumy pieniędzy, dzięki czemu ta muzyka praktycznie nie ulega zepsuciu i ciągle zachowuje swój styl. Z tego powodu jest to fenomen wśród dzisiejszej muzyki. Kolejnym argumentem który pokazuje że tego rodzaju muzyka jest dobra jest fakt, że dyskoteki rozpoczynają się od najnowszych hitów, a rozkręcają się i kończą na Disco Polo. Lubię tę muzykę za: 1. Jej uniwersalność,(można przy niej tańczyć jak się chce, jest przyjemna, często śmieszna dlatego dobrze się jej słucha, pasuje do samochodu ze względu na tematykę, na dowód podam tutaj np. piosenkę \"Gaz,gaz\" zespołu Big Dance, jej tematyka może wywołać miłe wspomnienia u starszych słuchaczy); 2. Za to, że jest ona śpiewana po polsku, przez co jest zrozumiała dla każdego; 3. Za jej nie wulgarność i brak przemocy (pomimo jest luźna i ciągle mówi o tym, co faceci lubią najbardziej - o dziewczynach ;D); Nie myślcie że słucham tylko tego, ale zawsze wracam do tej muzyki bo po prostu jej prostota i melodia sama rwie nogi do tańca. Ta muzyka pobudzi najbardziej upartych \"podpieraczy ścian\". Wszystkim ludziom lubiącym dobrą zabawę polecam DP i pozdrawiam wszystkich jej słuchaczy i fanów, a przede wszystkim twórców tej świetnej muzyki.



Odpowiedz

Gość: FLK |

kn7 co do Boysów, to masz rację, ale od Top One to się \"odstosunkuj\". Akurat oni mają lepsze teksty niż dajmy na to: Britneyka, Lopezka czy Lady Gaga. Przesłuchaj 2 pierwsze albumy Britney, a sam zobaczysz - niemal wszystkie utwory na jedno kopyto, teksty takie, że pożal się Boże. Zresztą co Ci będę mówił? Przeczytaj sobie choćby tłumaczenia. Zgadzam się także z opinią carlosagustavo - \"Feel-owi i Dodzie to do Disco Polo dużo nie brakuje. Zresztą dla mnie podobnie jak dla autora tekstu to, co serwuje Viva i sporo stacji radiowych nie odbiega dużo od Disco Polo, ma tylko więcej elektroniki i angielskie słowa\". I jeszcze jedno - dla Twojej wiadomości kn7, jeden z członków Top One, Emil Jeleń współpracuje często z wieloma muzykami, przedstawicielami \"słusznej muzy\". Nie są co prawda zachwyceni, że gra w tym zespole, ale mówią, że Top One to Mozart wśród wykonawców rodzimej muzyki dyskotekowej. Także na przyszłość, przemyśl, zanim coś napiszesz i więcej tolerancji życzę. Pozdrawiam mimo wszystko!



Odpowiedz

Gość: Fan_19 |

Disco polo jest nie do pod***ania! Bez niego cóż by było ani tańca, ani żadnej zabawy szczególnie wiejskiej , wesela nic! Mam paru znajomych którzy słuchają metalu rocka tzw "metale" i nawet oni lubia posłuchać (choć wybranych) ale lubią niektóre disco;) disco to życie zabawa radość śmiech żarty świństwa;) a któż tego w życiu nie lubi;D niech się tylko ktoś ze mną nie zgodzi;pp



Odpowiedz

Gość: słuchacz |

Czytam te wasze kmentarze i odnoszę wrażenie, że zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy DP się troszkę zagalopowali. Słuchajcie. W każdym, powtarzam, w każdym gatunku muzycznym są zespoły lepsze i gorsze. I piosenki lepsze i gorsze. Ja właściwie słucham każdej muzyki, Dp również. I uważam że jest naprawdę sporo zespołów DP, których nie musimy się wstydzić. Ale z drugiej strony jest jeszcze więcej zespołów, których utwory są na żenująco niskim poziomie muzycznym, jak i lirycznym. Ale takie zespoły są w każdym gatunku muzycznym, nie tylko DP. Jak ktoś słusznie zauważył, wiekszość zespłów DP jest jedncześnie autorami tekstów. A nie każdy jest niestety Jackiem Cyganem. Natomiast absolutnie się zgadzam z twierdzeniem, że teksty zespołu Top One są o wiele bardziej ambitne, niż większości \"gwiazdek\", którymi obecnie karmią nas media. I jeszcze jedna sprawa. Niech ktoś pokaże mi inny gatunek muzyczny niż DP, który pomimo permamentnego omijania w mediach potrafiłby się utrzymać przez tyle lat. Wg mnie, nie ma takiego. To tyle z mojej strony. Pozdrawiam. Słuchacz.



Odpowiedz

Gość: Ania |

Już widzę kolesia który bawi się na weselu prze zespole Hey. . Ha ha. Ja disco polo słucham od początku, bo w 89 roku miałam 9 lat i siostrę 18 , która tego słuchała. Fakt niektóre teksty były okropne, ale bez przesady, nie wszystkie. Autor tego artykułu bezczelnie nas obraża, pisząc że ci co słuchają disco polo nie wiedzą że istnieje jeszcze ambitna muzyka. Kompletne zero klasy , myśli że jeśli on słucha Hey to jest lepszy??? A dla mnie ten zespól to chała, ale nie krytykuję tych co tego słuchają, są nawet tacy ludzie wśród moich znajomych. Dodam że lubię bardzo Michaela Boltona, i co? Może też za mało ambitne?? Autorowi życzę troszkę więcej kultury, bo póki co to nawet jeśli słucha ambitnej w jego mniemaniu muzyki, niestety nie widać tego po jego tekście. Ludzie ambitni posiadają klasę i większość cechuje się też tolerancją, drogi panie.



Odpowiedz

Gość: Knifeman |

Sytuacja nie jest tragiczna. Na cały ten komercyjny chłam można przymknąć oko . Są inne niszowe, podziemne gatunki muzyki których nie usłyszy się w radiu, tv i nie są rozwijane dla zysku (hardcore, gabber, terrocore, deathmetal, noise), jednak 99% procent ludzi powie, że to śmieci nie warte uwagi i dalej będzie słuchać lady gagi, dody czy energy 2000, więc jesteśmy sami temu winni. Pokój



Odpowiedz

Gość: Damian |

Disco polo było jest i będzie i to jest muzyka bez której moje życie nie miało by sensy



Odpowiedz

Gość: Tabula |

Zwykle słucham HH i gabber\'u ale lubię zarzucić czasem disco polo, ta muzyka kojarzy mi się z wakacjami, imprezami i weselami, słuchając disco polo czuć beztroskę i odrobinę szaleństwa, tworzy się świetny klimacik i oczywiście po kilku browcach gdy już nie można nadążyć za gabber\'em to zostaje tylko disco polo ;)



Odpowiedz
Paweł Rodak

Absolwent politologii i student prawa na Uniwersytecie Warszawskim, współpracował z redakcją „Życia Warszawy” i branżowego miesięcznika poświęconego samorządowi terytorialnemu „Forum Samorządowe”.
Obecnie pracuje w administracji rządowej, czym, jak mówi, zdradził swoją miłość do samorządu terytorialnego. Jest fanatycznym kibicem snookera i włoskiego futbolu. Do końca 2007 roku blisko współpracował z redakcją „Histmaga”.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org