Opublikowano
2007-03-26 15:00
Licencja
Prawa zastrzeżone

Grób polskiego króla w Ossiach — legenda czy fakt historyczny?

Bolesław II Śmiały znany jest przede wszystkim ze sprawy św. Stanisława. O ile fakty związane ze śmiercią patrona Polski są dla nas bardzo niejasne, o tyle mniej jeszcze wiemy o późniejszych losach króla. Jego grób znajduje się w... Karyntii.


W 1079 roku Bolesław II po opuszczeniu Polski znalazł schronienie na Węgrzech u zaprzyjaźnionego króla Władysława i od tego momentu losy króla wagnańca pozostają tajemnicą. Istnieją trzy wersje dotyczące życia i śmierci Bolesława II na wygnaniu. Jedna z nich głosi, że król został rozszarpany przez psy myśliwskie w czasie polowania, według innej legendy zabójstwa dokonali, wrodzy królowi, możni węgierscy. Natomiast trzecia mówi, że król gnębiony wyrzutami sumienia odbył pielgrzymkę do papieża i uzyskał odpuszczenie popełnionego grzechu. W drodze powrotnej, obłożony pokutą dożywotniego milczenia, trafił przypadkowo do klasztoru benedyktynów w Ossiach. Jako nieznany pokutnik niemowa przez lata wykonywał najcięższe prace, dopiero ciężko chory, przeczuwając bliską śmierć, wezwał opata klasztoru i wyjawił tajemnicę swego życia, dokumentując to posiadaniem pierścienia królewskiego. Wkrótce potem zmarł i został pochowany w kościele klasztornym. Legendę tę potwierdza grób znajdujący się pod północną ścianą kościoła w Ossiach. Napis wyryty na marmurowej tablicy wskazuje, że tu pochowany został król Polski Bolesław II.

Bolesław w kronikach klasztornych, prasie i literaturze

Z zapisów klasztornych wynika, że już w początkach XVII wieku grób był obiektem pielgrzymek z Polski, a wiele gazet w Polsce, Austrii i na Węgrzech zajmowało się tajemnicą grobu polskiego króla w Ossiach. W kronikach klasztornych, które rozpoczęto ponownie pisać w XVI w. (wcześniejsze zapisy zaginęły w czasie najazdu Turków), znajdują się następujące wzmianki o Bolesławie II:
— w drugiej połowie XI wieku opat Tuecho przyjął do klasztoru pokutnika niemowę,
— opat Zaharias Gröblacher (1587–1593) umieszcza w kronikach klasztornych imię Bolesława II,
— 13 października 1689 r. klasztor obchodził 1000-lecie powstania. Opat Ibelbacher podaje, że jednym z powodów uroczystości było 600-lecie pobytu króla Polski Bolesława II w klasztorze,
— opat Virgil Gleissenberger (1725–1737), znaczący w Karyntii poeta baroku, napisał składający się z sześciu pieśni epos „Boleslaus II Rege Poloniae, Ossiaci”, w którym opiewa życie króla.
Zapisy te są potwierdzeniem istnienia legendy o pobycie i śmierci króla Bolesława II w Ossiach, ale jedynie stwierdzenie ignoramus et ignorabimus (nie wiemy i nie będziemy wiedzieć) jest adekwatne do stanu historycznej wiedzy na ten temat.

Wykopaliska, renowacje i próby upiększania grobu

Graf Rudolf Goess, gubernator Galicji, zlecił w 1839 r. przeprowadzenie wykopalisk, które nie dostarczyły jednak przekonujących dowodów mogących potwierdzić legendę. Po zakończeniu I wojny światowej, w roku 1918, rząd polski wyraził życzenie przeniesienia grobu do Krakowa, co spotkało się z odmową władz austriackich. W wyniku dalszych pertraktacji dokonano w roku 1930 renowacji zabytku. Stacjonujący po II wojnie światowej w pobliżu Karyntii II Legion Polski przeprowadził restaurację grobu bez zgody konserwatora. Powołana 22 sierpnia 1950 r. komisja poleciła doprowadzenie zabytku do stanu pierwotnego. Drugie wykopaliska dokonane w 1953 r. na zlecenie Polki, dr. Karoliny Lanckrońskiej również nie przyczyniły się w sposób przekonujący do wyjaśnienia tajemnicy grobu. Ponowna próba przetransportowania zabytku do Polski, podjęta w roku 1976 w celu dokonania renowacji, nie nie uzyskała aprobaty władz austriackich. W latach osiemdziesiątych Telewizja Polska, przedstawiciele Fundacji Orła Białego i Ministerstwa Kultury i Sztuki byli kilkakrotnie w Ossiach. W wyniku tych wizyt sporządzono plany renowacji przewidujące wiele elementów upiększających, co nie wywołało entuzjazmu konserwatora. Na prace te została przekazana pewna suma pieniędzy, lecz do niedawna nic nie zostało zrobione.

Konieczność ratowania zabytku

Grób był zaniedbany i wymagał natychmiastowej restauracji. Ubytki w tablicy marmurowej wypełniono cementem, znajdujący się nad tablicą fresk był także w fatalnym stanie. Drewniane zadaszenie groziło zawaleniem, a zmurszałe gonty nie chroniły przed opadami. Metalowe ogrodzenie było w dużym stopniu przerdzewiałe, natomiast elementów pozłacanych można się było tylko domyślać. Władze austriackie (również kościelne) nie były zainteresowane stanem grobu, uzasadniając to brakiem środków finansowych. Pozostawienie zabytku w takim stanie doprowadziłoby nieuchronnie do całkowitej ruiny, a ponadto źle świadczyłoby o Polsce i Polonii austriackiej.

Komitet Pielęgnacji Grobu Bolesława II

Uznając konieczność ratowania zabytkowego grobu przed zniszczeniem 17 października 1998 roku utworzyłem komitet, którego zadaniem było zapewnienie środków finansowych oraz nadzór i koordynacja prac konserwatorskich, jak również dalsza opieka zapobiegająca zniszczeniom. Plan renowacji został uzgodniony z konserwatorem zabytków w Klagenfurcie i rozpoczęło się mozolne zbieranie pieniędzy. Pokrycie kosztów renowacji było możliwe głównie dzięki ofiarności Polaków mieszkających w Austrii, ale podziękowania należą się również Prezydentowi RP Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, rządowi Karyntii oraz burmistrzowi gminy Ossiach. Szczególnego uznania wymaga wsparcie finansowe prymasa Polski, kardynała Józefa Glempa, któremu miałem zaszczyt osobiście przedstawić plany i argumenty przemawiające za koniecznością ratowania grobu.

Grób w pełnym blasku

Po pięciu latach starań, 14 czerwca 2003 roku, odbyło się bardzo uroczyste odsłonięcie grobu rozpoczynające się mszą koncelebrowaną przez polonijnych duszpasterzy z Wiednia, Grazu i Klagenfurtu oraz prałata kościoła klasztornego w Ossiach. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele polskiej ambasady w Wiedniu, minister Adam Hałaciński oraz konsul Zbigniew Zaręba. Obecni byli też przedstawiciele władz lokalnych. Z dużym zainteresowaniem śledzili przebieg uroczystości mieszkańcy Karyntii, a licznie zgromadzona Polonia ze łzami w oczach odśpiewała wraz z chórem Gaudete z Wiednia Mazurka Dąbrowskiego. Przebieg uroczystości udokumentowali przedstawiciele lokalnych środków masowego przekazu — prasa, telewizja i radio z Karyntii oraz TV Polonia.

W celu uniknięcia zatargów z historykami w pobliżu grobu została umieszczona tablica informująca, że jest to domniemane miejsce spoczynku Bolesława II, króla Polski.

Bibliografia

  1. Długosz Jan, Roczniki, czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego
  2. Gleissenberger Virgill, Boleslaus rege Polonaie, Ossiaci.
  3. Gröblacher Zaharias, Annales Ossiacenses.
  4. Hartwagner Siegfried, Ossiach Kirche und Stift.
  5. Hermann H., Die Besuche an des Büssers Boleslaus Grab
  6. Jenull J., Boleslaus.
  7. Kromer Marcin, De originae et rebus gestis Polonarum
  8. Leitner F. W., die Kärntner Zeitschrift „Carinthia”
  9. Lindahl Göram, Das Ggrab und Seine Lage.
  10. Lorenz E., Der Stumme Büsser von Ossiach.
  11. Mathhias de Misheowa, Chronicum Poloniae; De vetustabius Polonarum.
  12. Mayers Enzyklopädie 1972, Bboleslaus 1083 in Ossiych.
  13. Memorabilienbuch I, II.
  14. Thümmer H., Stanislaus.
  15. Vogel J. Nep., Der Stümme Büsser zu Ossiach.
  16. Wallner Josephus, Annus millesimus Ossiacensis.
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Mim |

W Osjaku znajduje się "rzekomy" lub "domniemany" grób, na bogów! Pierwszy wspomina o tym Miechowita w roku 1500, ponad 400 lat później, który sam nie znalazł na to żadnych dowodów. Benedykt z Poznania twierdzi w tym samym czasie, że byli ludzie, którzy widzieli kamień nagrobny z napisem: "Król zabójca jestem", ale zakonnicy zrobili z niego płytę ołtarzową i nikt go już nigdy nie zobaczył. Dopiero kilkanaście lat później Walenty Kuczborski, towarzysz podróży kardynała Hozjusza, jako pierwszy "znajduje" i opisuje grobowiec Bolesława. Całą sprawę traktują jako legendę Naruszewicz, Czacki i Lelewel. Wykopaliska z roku 1839 odbyły się z inicjatywy Izabeli von Goess, wdowy po hrabim Rudolfie. Wiele dalszych interesujących informacji zawiera "XIII tajemnic historii" Tadeusza Rojka.



Odpowiedz

Gość: Głos |

Piękna inicjatywa i dporowadzona do końca. Czas wybrać się do Ossiach i pokłonić się pamięci szczodrego króla.



Odpowiedz
Jerzy Konarzewski

Autor nie nadesłał informacji na swój temat.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org