Opublikowano
2019-07-19 17:21
Licencja
Wolna licencja

Hiszpania generała Franco: państwo faszystowskie czy „frankistowskie”?

Generał Franco doszedł do władzy w Hiszpanii w dużej mierze – choć nie wyłącznie – dzięki pomocy nazistowskich Niemiec i faszystowskich Włoch. Pomimo to zaprowadzony przez niego system rządów znacznie różnił się od reżimów jego sojuszników.


Strony:
1 2 3 4

Generał Jose Sanjurjo (fot. ze zbiorów Biblioteca Virtual de Defensa, opublikowano na licencji Creative Commons CC0 1.0 Universal Public Domain Dedication). Choć większości osób może się to wydawać szokujące, generał Franco nie był ani przywódcą spisku wojskowego przeciwko lewicowemu rządowi II Republiki Hiszpańskiej, ani też nie był przewidziany przez spiskowców na przyszłego przywódcę po zamachu stanu. Przewrót z 17–18 lipca 1936 roku, który rozpoczął wojnę domową w Hiszpanii, został przygotowany przez generała Emilio Molę (1887-1937), noszącego w konspiracji pseudonim „Dyrektor” (hiszp. El Director), a przywódcą strony narodowej miał być inny generał – Jose Sanjurjo (1872-1936). Jak zatem doszło do objęcia władzy przez Franco nad zbuntowanymi przeciwko hiszpańskiemu rządowi wojskowymi? Stało się to na skutek zbiegu różnych okoliczności. Pierwszą z nich była śmierć generała Sanjurjo w katastrofie lotniczej 20 lipca 1936 roku w czasie jego powrotu z emigracji w Portugalii. Postawiło to stronę narodową przed koniecznością wyboru nowego przywódcy.

Francisco Franco spośród wszystkich zbuntowanych przeciwko rządowi generałów znalazł się na najbardziej uprzywilejowanej pozycji, ponieważ stał na czele hiszpańskich wojsk kolonialnych w Maroku, które w krótkim czasie udało mu się przerzucić do Hiszpanii i które były najbardziej wartościowymi jednostkami wojskowymi jakimi rozporządzali buntownicy. W dodatku bardzo szybko wszedł w kontakty z Niemcami i Włochami, co również działało na jego korzyść, gdyż pomoc tych państw była dla strony narodowej w wojnie domowej niezbędna. Z tych wszystkich przyczyn 1 października 1936 roku Franco został przez swoich towarzyszy mianowany generalissimusem z najwyższą władzą wojskową i cywilną na czas nieokreślony. Inny tytuł jakiego od tej pory używał brzmiał „Jefe de Estado” (hiszp. Szef Państwa). Pozycja Franco uległa jeszcze większemu wzmocnieniu w wyniku śmierci generała Moli w 1937 roku – tak samo jak Sanjurjo zginął on w katastrofie lotniczej.

II Republika Hiszpańska na drodze do wojny domowej

Czytaj dalej...
Kwestia motywów jakimi kierowali się zbuntowani przeciwko rządowi generałowie również nie jest prosta. Generał Mola planował tylko i wyłącznie obalenie rządu Frontu Ludowego, który jego zdaniem prowadził do niebezpieczeństwa rewolucji komunistycznej i zaprowadzenie umiarkowanej dyktatury wojskowej, natomiast republikańska forma rządu miała pozostać bez zmian. Nie był on bowiem człowiekiem prawicy – w ówczesnej Hiszpanii znany był ze swojego agnostycyzmu, aczkolwiek istnieją świadectwa, że w jakimś czasie po wybuchu wojny domowej nawrócił się na katolicyzm. O sile republikańskich przekonań generała Moli najlepiej świadczy fakt, że w czasie wojny walczył on pod flagą republikańską, a nie monarchistyczną (która od czasów Franco aż do dnia dzisiejszego jest narodową flagą Hiszpanii ). Z kolei generał Sanjurjo, przewidziany początkowo na przywódcę powstania, w 1931 roku jako komendant hiszpańskiej policji (Gwardii Cywilnej) w dużym stopniu przyczynił się obalenia monarchii, ponieważ odmówił ówczesnemu rządowi swojego poparcia i podporządkował się republikanom.

Francisco Franco wraz z innymi zbuntowanymi dowódcami wojskowymi (fot. ze zbiorów Biblioteca Virtual de Defensa, opublikowano na licencji Creative Commons CC0 1.0 Universal Public Domain Dedication).

W tej sytuacji przejęcie kierownictwa nad stroną narodową przez Francisco Franco – katolika, konserwatystę i monarchistę – ostatecznie przesądziło o kierunku ideowym, który zdecydowała się obrać. Podstawą polityczną jego władzy była partia Falanga Hiszpańska (hiszp. Falange Espagnola), która w powszechnej opinii uchodziła za faszystowską. Jednak w bardzo dużym stopniu różniła się ona od partii Hitlera i Mussoliniego: głosiła przywiązanie do katolicyzmu (choć opowiadała się za rozdziałem Kościoła od Państwa) i nie głosiła haseł rasistowskich ani antysemickich – poruszano co prawda kwestie zaangażowania Żydów w komunizm i masonerię, niemniej jednak były to dla falangistów problemy marginalne, a dwaj spośród założycieli Falangi, Agustin de Foxa i Ernesto Gimenez Caballero, wyrażali swoją sympatię do Żydów. Ideałem partii było państwo autorytarne, wrogo odnosiła się ona do demokracji, natomiast w sferze gospodarczej opowiadała się za systemem korporacjonistycznym. Falanga przejmowała od państw faszystowskich przede wszystkim symbolikę, np. słynny salut dłonią, a nie ich idee.

19 kwietnia 1937 roku Franco połączył Falangę z ugrupowaniami monarchistycznymi – zwolennikami różnych linii dynastii Burbonów, czyli m.in. tzw. karlistami, istniejącymi od XIX wieku, popierającymi potomków niedopuszczonego do tronu hiszpańskiego w 1833 roku księcia Karola, brata króla Ferdynanda VII i obalonego w 1931 roku króla Alfonsa XIII. Nowej partii nadano nazwę Tradycjonalistyczna Hiszpańska Falanga. Na czele ugrupowania, liczącego wtedy 250 tysięcy członków stanął Franco z tytułem „Caudillo” (hiszp. Wódz), który był trzecim z ważnych tytułów, pod którymi występował w czasie swoich rządów.

Hiszpania Franco: „szorstka przyjaźń” z Hitlerem

Po zwycięstwie w wojnie domowej, której koniec oficjalnie ogłoszono 1 kwietnia 1939 roku, Franco zdecydował się na dokonanie masowych represji wśród pokonanych republikanów. Z wyroków sądów frankistowskich rozstrzelano około 25 tysięcy osób. Wiele tysięcy osób trafiło do więzienia – w końcu 1939 roku liczba więźniów wynosiła 270 tysięcy osób. W następnych latach zaczęto jednak masowo skracać zasądzone wyroki i wypuszczać więźniów, w wyniku czego w 1950 roku w więzieniach przebywało ogółem 36 tysięcy osób, z których dużą część stanowiły osoby skazane za pospolite przestępstwa, a nie z przyczyn politycznych. Przy analizie terroru frankistowskiego należy pamiętać, że w czasie wojny domowej republikanie również stosowali szerokie represje: znany badacz, Antony Beevor szacuje liczbę ofiar terroru republikańskiego w 1936 roku na około 38 tysięcy osób.

Wjazd gen. Franco do San Sebastián, 1939 rok (fot. ze zbiorów Kutxa Fototeka, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported).

Jak każdy dyktator, Franco wprowadził system jednopartyjny i cenzurę prasy. Kierując się także zasadą „jedności ziemi hiszpańskiej” zniósł wprowadzoną w czasach republikańskich autonomię dla Katalonii i Kraju Basków oraz zabronił publicznego używania języków tych mniejszości etnicznych. Wbrew jednak pokutującemu do dziś dnia twierdzeniu, jakoby reżim Franco miał na celu „ochronę interesów burżuazji i arystokracji”, generał wprowadził szeroko zakrojone ustawodawstwo mające na celu polepszenie bytu warstw najuboższych. Chodzi tu przede wszystkim o ustawę „Prawo pracy” (hiszp. Fureo del Trabajo) z 9 marca 1938 roku. Wprowadzała ona rozwiązania takie jak regulacje długości trwania dnia roboczego, wolne od pracy dni świąteczne, urlop, zakaz pracy nocnej dla kobiet i dzieci, minimalne ceny skupu produktów rolnych od chłopów, pomoc dla rodzin wszystkich zatrudnionych ze strony państwa, gdyby znalazły się w potrzebie ekonomicznej czy pakiet ubezpieczeń społecznych dla wszystkich Hiszpanów.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Michała Przeperskiego „Gorące lata trzydzieste. Wydarzenia, które wstrząsnęły Rzeczpospolitą”:

Autor: Michał Przeperski
Tytuł: „Gorące lata trzydzieste. Wydarzenia, które wstrząsnęły Rzeczpospolitą”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-3-9

Stron: 86

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

5,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Marek Baran |

Dla mnie jednym z większych "osiągnięć" gen. Franco i jego ustroju jest trwałe, i chyba nieodwracalne, odepchnięcie sporej części narodu hiszpańskiego od katolicyzmu.
Jeszcze jedno: "Ubogi proletariat wiejski istniał co prawda w Hiszpanii" stwierdza autor. To nadzwyczaj łagodne stwierdzenie a jeśli odniesiemy je do np. Andaluzji, to nasza pańszczyzna wyda się demokratycznym ustrojem.



Odpowiedz

@ Grzegorz Maculewicz. Szanowny panie: 1. Mimo przystąpienia do Paktu Stalowego Hiszpania ostatecznie nie przystąpiła do wojny. 2. U nas, niestety nie ma dobrej publikacji na temat stosunków między Hitlerem a Franco. Jest publikacja Davida Pike'a "Hiszpania i Trzecia Rzesza" z 2010 roku, ale problem z nią jest taki, że została napisana przede wszystkim na źródłach prasowych, a nie dokumentach archiwalnych. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie przetłumaczą i opublikują u nas publikację znanego hiszpańskiego historyka Xaviera Moreno Julii "Hitler i Franco 1936-1945", wydaną w Hiszpanii w roku 2007. Jest to bardzo dobrze udokumentowana publikacja ( autor wykorzystał w niej między innymi dokumentację z archiwum Ramona Serrano Sunera, ministra spraw zagranicznych Hiszpanii w latach 1940-1942) i omawia temat w sposób wyczerpujący- liczy 789 stron. Franco nie miał innego wyjścia, tylko musiał iść na taktyczny sojusz z Hitlerem, przynajmniej w pierwszych latach II wojny światowej. Dlaczego ?? Bo Hitler na serio rozważał wprowadzenie wojsk niemieckich do Hiszpanii (mógł to zrobić po klęsce Francji w 1940 roku), z czego Franco zdawał sobie sprawę. Przykłady takiej współpracy opisał pan w swoim komentarzu. Ostatecznie Hitler nie zdecydował się na wprowadzenie wojsk do Hiszpanii. Jeśli chce pan poczytać o niemieckich planach wprowadzenia wojsk do Hiszpanii, to proszę zajrzeć do publikacji Tadeusza Zubińskiego "Błękitna Dywizja". Co do Xaviera Moreno Julii to, w 2009 roku opublikowano u nas jego książkę o Błękitnej Dywizji, która liczy 490 stron. Ją również polecam panu do przeczytania. Pozdrawiam !!



Odpowiedz

Gość: Grzegorz Maculewicz |

@ Konrad Ruzik
Słyszałem owszem o operacji Izabella, czyli niemieckim planie ataku na Hiszpanię, ale nie jest ona tu żadnym usprawiedliwieniem. Po pierwsze, przykłady frankistowskiej pomocy dla III Rzeszy podałem w reakcji na opędzenie się w tej sprawie przez Pana samą, samiusieńką Błękitną Dywizją. Jeśli jest się specem od frankistowskiej Hiszpanii i omawia się, choćby pobieżnie, kwestię nastawienia tego kraju do obu walczących bloków podczas II wojny światowej, to należy wspomnieć że Hiszpania neutralna była tylko w teorii, że demokracje zachodnie uważały ją za państwo im wrogie, że sam Franco uznawał Hiszpanię nie za kraj neutralny, tylko "czasowo nieuczestniczący w działaniach wojennych", albo że Franco i jego ludzie na wiele różnorodnych sposobów pomagali Hitlerowi i Mussoliniemu, z których to sposobów większość była niezgodna z prawem międzynarodowym.
Po drugie zaś, Izabella nie jest usprawiedliwieniem dla frankistów w ich namiętnej miłości do nazizmu także dlatego, że miłość ta objawiała się nawet po zniknięciu najmniejszych śladów zagrożenia Hiszpanii ze strony Hitlera. Swoją życzliwą pomocą udzielaną nazistom w roku 1944, 1945 i później (to znaczy także już po wojnie), Franco i cała hiszpańska warstwa rządząca postawili okazały pomnik ku czci tychże nazistów. Bo mogę uwierzyć, że powiedzmy wpuszczenie do siebie niemieckich i włoskich żołnierzy, żeby robili tam co chcieli (i to po zapewnieniu im hiszpańskich mundurów) mogło być spowodowane obawą przez agresją wojsk niemieckich. Ale zaopatrywanie ich oblężonych twierdz pod sam koniec wojny, albo ochrona niemieckich zbrodniarzy wojennych to już zupełnie oczywiste dowody, po czyjej stronie były sympatie Franco i reszty frankistów.



Odpowiedz

Gość: Grzegorz Maculewicz |

Podczas tej rzekomo nieudanej konferencji w Hendaye, Franco podpisał przystąpienie do Paktu Stalowego, czyli sojuszu z Hitlerem i Mussolinim przeciwko demokracjom zachodnim. I że przystąpi do wojny przeciwko Wielkiej Brytanii, gdy tylko poczuje się na siłach. Tradycyjnie dla siebie autor przy takich okazjach pomija też wszystkie objawy (poza najbardziej znanym z nich, czyli Błękitną Dywizją) sympatii Franco i frankistów do Hitlera i nazizmu, takie jak ścisła współpraca służb wywiadowczych, nagminne łamanie prawa międzynarodowego na korzyść III Rzeszy w hiszpańskich portach, albo w sprawach internowanych żołnierzy, czy też potajemne zaopatrywanie niemieckich garnizonów.



Odpowiedz

Do podanej bibliografii chciałbym dodać jeszcze książkę Aleksandra Stępniaka "Polityka pojednania generała Franco po wojnie domowej w Hiszpanii". Gorąco polecam !!



Odpowiedz
Konrad Ruzik

Urodzony w 1988 roku, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i Instytutu Historycznego UW. Interesuje się historią Polski oraz historią powszechną wieków XX, XIX i XVI-XVIII. Miłośnik twórczości Williama Szekspira, poezji śpiewanej oraz filmów historycznych.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org