Opublikowano
2009-02-27 02:53
Licencja
Prawa zastrzeżone

Hitler obgryzał paznokcie, pierdział i obżerał się ciastem

Bezwiednie obgryza paznokcie i nieustannie drapie się palcem wskazującym pod nosem. Jego zachowanie przy stole jest wręcz szokujące. Na aukcję w Wielkiej Brytanii trafił nietypowy dokument, w którym niemiecki jeniec, były bliski współpracownik Hitlera, w maju 1945 roku opisywał dopiero co zmarłego dyktatora. W notatkach przekazanych brytyjskiemu agentowi nie zostawił na Hitlerze suchej nitki, pisząc o jego obżarstwie, chamstwie, a nawet podejmując temat rzekomego homoseksualizmu fuhrera.


Prześmiewcze słowa o Hitlerze można znaleźć nie tylko w alianckiej propagandzie. Także w słowach jego własnych adiutantów. Na obwolucie czterostronicowego dokumentu widnieje adnotacja To podsumowanie musi zostać zniszczone w ciągu 48 godzin. Mimo to notatki przetrwały przeszło 60 lat i zostały przypadkiem odnalezione. Rodzina agenta brytyjskiego wywiadu wystawiła je na aukcję, oczekując że zostaną sprzedane za ponad 1000 funtów.

Niemiecki jeniec, którego tożsamość pozostaje nieznana, twierdził że około 30 razy jadał wspólnie z Hitlerem. Obcował z dyktatorem przede wszystkim w jego ostatnich dniach, podczas pobytu w berlińskim bunkrze, gdzie fuhrer popełnił samobójstwo. Z notatek wyłania się obraz megalomana, ale też najzwyczajniejszego... chama. Jeniec pisał między innymi:

Podczas jedzenia okazuje liczne oznaki nieokrzesanego zachowania. Bezwiednie obgryza paznokcie i nieustannie drapie się palcem wskazującym pod nosem. Jego zachowanie przy stole jest wręcz szokujące. (...) Je szybko, mechanicznie; dla niego jedzenie to nic więcej, niż tylko konieczny środek podtrzymywania życia.

Dodał też, z wyraźną pogardą:

Hitler zjadał gigantyczne ilości ciasta (co wywoływało u niego problemy żołądkowe i uwydatniało rosnące brzuszysko, wystające z i tak niezbyt udanej sylwetki).

Autor nie pominął nawet tematu orientacji seksualnej Hitlera:

Często udawał się na osobność z kobietami, które szczególnie cenił (w ostatnich latach była to głównie Pani Ewa Braun, której związek z Hitlerem pozostaje raczej nieznany). Nie wierzy się, żeby podczas tych spotkań Hitler robił cokolwiek, co wykraczałoby poza czysto platoniczne relacje. (...) (Plotki o jego homoseksualizmie i innych dewiacjach seksualnych są tylko plotkami i niczym więcej. Jeśli miał jakieś wypaczone skłonności, to było to raczej zamiłowanie do pasywnego masochizmu w relacjach z kobietami.

Interesująca jest też wzmianka na temat podatności Hitlera na działalność propagandową Goebbelsa: Hitler sam był bardzo podatny na propagandę. On naprawdę zaczął wierzyć, że posiada niezwykłe zdolności w zakresie taktyki wojennej.

Odnaleziony dokument, wbrew temu co twierdzi przedstawiciel domu aukcyjnego, trudno nazwać unikatem, ale niewątpliwie jest to ciekawe źródło ukazujące Hitlera z mniej znanej perspektywy.

Źródło: www.dailymail.co.uk

Zobacz też

Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Adam |

To jakiś brukowiec? Pisanie takich rzeczy co ma na celu? Pierdził, ćlamał, dodajmy może jeszcze srał i szczał? I co to ma do rzeczy? I Angelina Jolie, i Putin, i brat pit, i każdy inny: sra, szcza, pierdzi, dłubie w nosie, i nie trzeba donosów osobistego, nieosobistego adiutanta, sekretarza i paparciego, aby o tym wiedzieć. Ale co z tego?



Odpowiedz

Gość: Janeczek |

Przecież to jest przeróbka filmu "Upadek". Zwykły fake. Ktoś do tego filmiku podłożył odgłosy pierdzenia. Tak wcale nie było w oryginale, choć na filmie wodzowi zdarzało się puszczać bąki. Zresztą z tą sceną jest cała masa różnych parodii np. "Hitler dowiaduje się, że Michael Jackson nie żyje", Hitler śpiewa "Gangnam Style", "Hitler dowiaduje się, że Marian Paździoch chce go pozwać do kolegium za sikanie do piaskownicy" itp.



Odpowiedz

Gość: Histor |

Czytaj lepiej ze zrozumieniem. To jasne, że Hitler pierdział, jak każdy człowiek zresztą. W artykule chodzi o to, że robił to ostentacyjnie przy stole. Też słyszałem, że dawniej pierdzenie przy stole nie było niczym nagannym, ale w XX w. było uważane za zachowanie obsceniczne i chamskie. A tak tytułem ciekawostki link do filmu \"Upadek\" o ostatnich chwilach życia Adolfa H. Wiatrował i wiatrował, że mu niemal cztery litery nie wysiadły. :D http://www.youtube.com/watch?v=i7MQXo2sBvk



Odpowiedz

Gość: atsizan |

łoł, Hitler pierdział, to obrzydliwe, fuj! a wiecie, że Stefan Batory też? on czasem nawet... nie uwierzycie... srał! siadał gdzieś w kącie i normalnie... fuuuj, co?!



Odpowiedz

Gość: Stach |

Żenujące. Do tego to puszczanie wiatrów (chociaż tylko w tytule)...



Odpowiedz
Kamil Janicki

Historyk, były redaktor naczelny „Histmag.org” (lipiec 2008 – maj 2010), obecnie prowadzi biuro tłumaczeń, usług wydawniczych i internetowych. Zawodowo zajmuje się książką historyczną, a także publicystyką historyczną. Jest redaktorem i tłumaczem kilkudziesięciu książek, głównym autorem i redaktorem naukowym książki „Źródła nienawiści. Konflikty etniczne w krajach postkomunistycznych” (2009) a także autorem około 700 artykułów – dziennikarskich, popularnonaukowych i naukowych, publikowanych zarówno w internecie, jak i drukiem (również za granicą).

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org