Opublikowano
2017-05-28 18:30
Licencja
Wolna licencja

Inspiracje zabawkarsko-polityczne, czyli polska lalka a sprawa polska

I wojna światowa była kolejnym ciosem, który dotkliwie doświadczył polskie społeczeństwo – wiele osób zostało bez dachu nad głową, wśród głodu i rozpaczy. Dwie kobiety z niepozorną zabawką postanowiły zmienić smutną rzeczywistość i pomóc swoim rodakom. Będzie to historia o Stefanii Łazarskiej, Helenie Paderewskiej oraz ich lalkarskiej misji.


Strony:
1 2 3

Portret Ignacego Paderewskiego - rok 1905 (własność autorki) W sierpniu 2011 roku zobaczyłam w internecie Krakowiaczka – lalkę szmaciankę. Francuski sprzedawca informował, że jest to polska szmaciana lalka Heleny Paderewskiej. Zaciekawiło mnie to, gdyż nazwisko Paderewska kojarzyło mi się bardziej z żoną utalentowanego kompozytora i wybitnego polityka , niż z produkcją zabawek. Niepozornie wyglądająca lalka nie zwróciłaby na siebie uwagi, gdyby nie medal wiszący na wstążce zawiązanej wokół jej szyi oraz moje zainteresowanie polskim przemysłem lalkarskim, które wręcz zmusza mnie do poszukiwania wszystkiego, co było produkowane w przedwojennej Polsce. Oto co głosił napis na medalu: „Polski Fundusz Pomocy Ofiarom”, na odwrocie: „Zdrowia i szczęścia Tobie Miłośniku lalek, biorąc do swojego serca i domu jedną z moich małych lalek – sierot z Polski - karmisz głodujące matki i dzieci z tej smutnej ziemi. Helena Paderewska 1915r.”. Co wspólnego mogłaby mieć Pierwsza Dama przedwojennej Polski z tą prostą, szmacianą zabawką? Pytanie samo się nasunęło, więc zaczęłam szukać jakichkolwiek wiadomości na ten temat. Nie było to łatwe, gdyż wszelkie informacje zatarł mijający nieuchronnie czas i przykrył pył wiekowej historii.

I oto co znalazłam. Będzie to artykuł o szmaciankach z niezwykłą historią. Los tych „francuskich” lalek bezpośrednio związany był z Polską. Jaką rolę odegrali w tej historii Paderewscy oraz francuska pracownia lalkarska, wyjaśni dalsza opowieść.

Medal pamiątkowy z aukcji 1915 roku - rewers (własność autorki)

Ciężkie czasy powojenne

Lalki, o których chcę opowiedzieć, swój rozgłos zyskały między innymi dzięki pewnej znanej aukcji na rzecz polskich matek i ich dzieci, które ucierpiały po niszczących kraj działaniach I wojny światowej.
Na początku XX wieku w Paryżu, kulturalnej i artystycznej stolicy Europy, dużą rolę odgrywały różnego rodzaju stowarzyszenia artystyczne, a szczególną aktywnością artystyczną wyróżniali się Rosjanie i Polacy.

Ignacy Paderewski – naiwny idealista czy mąż stanu?

Czytaj dalej...
Stefania Łazarska, urodzona w 1887 roku, malarka pochodząca z Krakowa, w tym czasie należała już do paryskiej elity artystycznej i wystawiała swoje prace na Salonie des Arts Décoratifs w 1913 roku, jeszcze pod panieńskim nazwiskiem Krautler. Stefania ukończyła studia artystyczne w Krakowie, następnie wyjechała do Paryża, gdzie kontynuowała naukę na uczelniach artystycznych. W tym czasie wybuchła I wojna światowa. Artystyczny Paryż, ze względu na trudną sytuację w czasie wojny, przestał się rozwijać, a rynek sztuki nie funkcjonował już tak, jak dawniej. Szczególnie odczuwała to polska społeczność artystyczna.

W 1914 roku, w wyniku rozbiorów, Polska podzielona była na trzy części – rosyjską, niemiecką i austro-węgierską. Mieszkający we Francji Polacy, którzy posiadali niemieckie lub austro-węgierskie paszporty, zostali uwięzieni, internowani lub deportowani. Siłą rzeczy ich rodziny w Paryżu zostały pozbawione wszelkich dochodów. Natomiast ci z rosyjskimi paszportami zaciągali się często do Legii Cudzoziemskiej, by walczyć u boku aliantów, również pozostawiając swoich bliskich w nędzy.

Stanąwszy w obliczu strasznej rzeczywistości, Stefania Łazarska wymyśliła, że wyprodukuje lalki tzw. „szmacianki”, a cały dochód z ich sprzedaży przeznaczy na rzecz polskiej społeczności artystycznej Paryża.

Narodziny lalkarskiej idei

I oto pod koniec 1914 roku Stefania Łazarska przedstawiła Marii Mickiewiczównie (Góreckiej), najstarszej córce Adama Mickiewicza, projekt utworzenia pracowni artystycznej, w której malarze, rzeźbiarze i rysownicy z Polski, tworzyliby projekty przedmiotów artystycznych sztuki stosowanej. Projekty te miałyby być wykonywane w warsztatach rzemieślniczych, a następnie sprzedawane.

W ten sposób, liczna kolonia artystów polskich, których wojna zastała w Paryżu, znalazłaby zajęcie i zarobek. Pani Mickiewiczówna, znana ze swojej „patriotycznej gorliwości”, zainteresowała się tym projektem. Również wśród kolonii artystycznej projekt ten zyskał duże poparcie. „Przemysł lalczany” zainicjowała pani Łazarska opracowując projekt i technikę produkcji. W ten oto sposób rozpoczęła swoją działalność „Polska Pracownia Artystyczna” (AAP – Ateliers Artistiques Polonais).

Redaktorka pisma kobiecego „La vie feminine” zorganizowała wystawę w sali dziennika „Excelsior”, gdzie po raz pierwszy przedstawiono lalki polskie licznie zgromadzonej publiczności. Prasa zaczęła się interesować tym nowym rodzajem zabawkarstwa i sztuki dekoracyjnej.

Pierwsza lalka została osobiście zaprojektowana przez Łazarską i wykonana z materiałów wyciętych z ubrania artystki. Lalki czekał niespodziewany sukces. Ta pierwsza została kupiona przez znaną malarkę Olgę Boznańską, która uwieczniła ją na swoim obrazie – „Martwa natura z lalką” z 1915 roku. Sklepy francuskie, dowiedziawszy się jak wielu znanych polskich artystów zaangażowanych było w ich produkcję, odpowiedziały dużym zainteresowaniem, co zabezpieczyło wystarczającą ilość zamówień. Wzrost sprzedaży był zaskakująco szybki. Dwudziestu artystów rozpoczęło pracę, a po kilku miesiącach już 50 osób produkowało polskie szmaciane lalki i drewniane zabawki. Wkrótce „Ateliers Artistiques” rozpoczęło ich sprzedaż.

Wiemy, że pierwsze stworzone przez Stefanię Łazarską lalki, wykonane zostały metodą Idy Gutsell – amerykańskiej projektantki lalek szmacianych. Metodę opatentowano w 1893 roku. Cechą charakterystyczną tego wyrobu był pionowy szew, który dzielił twarz lalki od czoła, poprzez nos, aż do brody, tworząc kształtną, trójwymiarową głowę. Te wczesne lalki Stefanii Łazarskiej przedstawiały postacie kobiet i mężczyzn ubranych w polskie stroje ludowe.

Lalki w polskich strojach ludowych (The Craftsman, Volume XXIX, Number 1, October 1915)

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Kup książkę: „Polacy na krańcach świata: XIX wiek”

Polacy na krańcach świata: XIX wiek Autor: Mateusz Będkowski
Tytuł: „Polacy na krańcach świata: XIX wiek”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org] i Wydawnictwo CM

wersja papierowa (3 części w jednym wydaniu):

ISBN: 978-83-66022-39-3 Oprawa: miękka

Stron: 422 Wymiary: 145 × 210

39,90 zł

wersja e-book:

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

Część 1 Część 2 Część 3

Cena: po 9,90 zł za każdą część

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Julia Łach

Absolwentka Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. Poza pracą zawodową bada historię polskich fabryk zabawkarskich oraz kolekcjonuje i renowuje zabytkowe lalki.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org