Autor: Magdalena Mikrut-Majeranek
Tagi: Wywiady, Polska, II wojna światowa, 1945-1989, Historia życia codziennego i obyczajowości
Opublikowany: 2022-04-28 07:07
Licencja: wolna licencja

Jacek Sawicki: Julien Bryan rejestrował ślady wojny, ale z równym pietyzmem dokumentował odradzające się wśród ruin życie

Julien Bryan to autor unikatowych zdjęć dokumentujących przebieg II wojny światowej w Polsce. Kraj ten oraz Rosję fotograf odwiedził także tuż po jej zakończeniu. Zajmował się wówczas dokumentowaniem działalności United Nations Relief and Rehabilitation Administration (UNRRA). Realia tej prac przybliża dr hab. Jacek Sawicki, redaktor naukowy tomu „Polska jesień, rosyjska zima. Spotkanie Juliena Bryana z misją UNRRA w Europie Środkowo-Wschodniej 1946–1947 – fotografie i zapiski” i autor wprowadzenia.
REKLAMA
Dr hab. Jacek Sawicki związany jest zawodowo z Biurem Badań Historycznych IPN (fot. Katarzyna Adamów, IPN, wszelkie prawa zastrzeżone).

Magdalena Mikrut-Majeranek: Album „Polska jesień, rosyjska zima” to kolejna publikacja ukazująca unikatowe zdjęcia Juliena Bryana. Tym razem cezura dotyczy lat 1946-1947. 

Jacek Sawicki:  Julien Bryan, znakomity amerykański filmowiec, związał się po II wojnie światowej z organizacją UNRRA i dla niej miał wykonać kilka filmów. I tak jesienią 1946 r. zjawił się w Polsce. Był tu krótko, ale w zbiorach International Film Foundation, znajdujących się pod opieką jego syna, zachowały się fotografie oraz spisane wówczas notatki. Przypomnijmy, Bryan to postać niezwykle ważna dla Polski i Polaków. Jego film i fotografie zrobione w czasie oblężenia Warszawy we wrześniu 1939 r. były pierwszą relacją o tym, jak wygląda hitlerowski blitzkrieg i jak okrutny los zgotowały faszystowskie Niemcy narodom Europy. Zrobione przez Bryana zdjęcia powoli wypierają ze świadomości przekaz propagandystów Hitlera: łamany szlaban graniczny, rzuconego na ziemię orła czy salwy pancernika "Schlezwig-Holstein". Dziś więcej o tamtej wojnie mówi rozpacz dwunastoletniej Kazimiery nad ciałem zabitej siostry, twarz dziesięcioletniego Zygmunta, któremu w strzaskanych bombami ruinach domu udało się odnaleźć kanarka i teraz przenosi swojego przyjaciela w bezpieczne miejsce, czy pełne determinacji spojrzenia mieszkańców stolicy wznoszących wspólnie zapory i stanowiska obronne.

Proszę przybliżyć zagadnienia związane z UNRRA: kiedy powstała ta organizacja i na czym skupiała się jej działalność?

Po wojnie świat z bólem zliczał straty. Zginęły miliony ludzi, wsie i miasta zostały zburzone, wypalone, zakłady pracy były w ruinie, ziemia leżała odłogiem – zryta okopami, lejami, skrywając w sobie miliony min i niewybuchów. Ludziom groził głód, epidemie, śmierć. Wcale nie było pewne, czy świat zdoła się podźwignąć z zapaści, w jakiej się znalazł. Z pomocą przyszła UNRRA (United Nations Relief and Rehabilitation Administration). Organizacja powstała w końcu 1943 r. i działała formalnie do 30 września 1948 r. Zaoferowała pomoc materialną i szerokie wsparcie krajom poszkodowanym okupacją, dostarczając darów rzeczowych, usług, potrzebnej opieki, dając podwaliny ożywienia gospodarczego i odbudowy społeczeństw – jak myślano z nadzieją - w duchu braterstwa i demokracji.

Julien Bryan w Warszawie podczas filmowania Oblężenia.
Domena publiczna

Jakie miała znaczenie dla odbudowy stabilności powojennego świata?

Wsparcie przychodziło w najtrudniejszym dla przetrwania momencie, kiedy właściwie nie było nic poza rozpaczą i zwątpieniem. Organizacja oferowała nieodpłatne dostawy darów, kraje będące beneficjentami pomocy nie musiały później za nie zwracać pieniędzy. W sumie 48 krajów świata przystąpiło do UNRRA. Państwa niedotknięte wojną i te uczestniczące, ale nieokupowane opodatkowały się na rzecz pomocy w wysokości 1% swojego dochodu (USA, Kanada, a także Wielka Brytania i Australia znacząco zwiększyły swój udział), oferując w tej kwocie dostawy, o które prosiły kraje poszkodowane. Do akcji dołączyło i zgłosiło dodatkowo pewne kwoty 12 państw oraz liczne organizacje społeczne, fundacje, osoby prywatne - wszyscy przejęci tragedią krajów, przez które przetoczyła się wojna.

UNRRA starała się działać transparentnie, dlatego dokumentując swoją działalność, angażowała do pracy znanych dziennikarzy i fotoreporterów m.in. z USA i Wielkiej Brytanii. Co mieli uwieczniać?

Pomoc była oferowana krótkoterminowo, by umożliwić przetrwanie najtrudniejszego okresu, na czas niezdolności kraju objętego wsparciem do płacenia w walucie wymienialnej za dostawy i usługi. Podstawowe środki finansowe przeznaczone na zakup produktów i wykonanie usług pochodziły ze wspomnianych wkładów krajów członkowskich. Działania UNRRA stanowiły ogromne wyzwanie, w takiej skali dotąd nigdy nie podejmowane. Było to spowodowane rozmiarem tragedii, a co za tym idzie – zgłaszanych potrzeb, a stąd związaną z nimi koniecznością zgromadzenia olbrzymich ilości towarów, środków transportu, jak również zaangażowania odpowiednio licznej grupy specjalistów.

Warto przypomnieć, że Polska była jednym z największych beneficjentów UNRRA, chociaż pojawiła się obawa, czy ta pomoc w ogóle nadejdzie. Było to związane z uzależnieniem przez Moskwę dopuszczenia UNRRA na ziemie polskie od uznania oraz podpisania odpowiednich umów z nowymi podporządkowanymi im władzami. Dlatego Sowieci zgodzili się na pierwsze dostawy do Polski dopiero w połowie 1945 r., po cofnięciu uznania dla rządu RP na emigracji. Ostatecznie Polska otrzymała z UNRRA pomoc w wysokości 481 mln ówczesnych dolarów.

Dokumentacja filmowa i fotograficzna miała stanowić dodatkowe zabezpieczenie, że dostarczana pomoc wykorzystywana jest właściwie, zgodnie z podpisaną umową, a ewentualne kwoty uzyskiwane z tego tytułu w krajowym obrocie towarowym idą na cele odbudowy.

red. Jacek Sawicki
„Polska jesień, rosyjska zima. Spotkanie Juliena Bryana z misją UNRRA w Europie Środkowo-Wschodniej 1946–1947 – fotografie i zapiski”
69 zł
Wydawca: Instytut Pamięci Narodowej, IPN
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 412
ISBN: 978-83-8229-220-6
EAN: 9788382292206
REKLAMA

Muszę zapytać o inspirację związaną z tytułem publikacji. Skąd taki pomysł?

Julien Bryan przyjechał w 1946 r. do Polski "przy okazji". W rzeczywistości chciał nakręcić film o Rosji sowieckiej, pokazać jej mieszkańców i ich problemy po wojnie, do tego w warunkach srogiej zimy. Stąd nadał projektowi tytuł: "Rosyjska zima". Ponieważ jednak zachowało się mniej więcej tyle samo zapisków Bryana z pobytu w Polsce, kiedy oczekiwał na sowiecką wizę, postanowiliśmy nadać książce bardziej adekwatny tytuł: "Polska jesień, rosyjska zima".

Czy Bryan zrealizował swój plan i produkcja ta powstała?

Nie, Bryan porzucił swój projekt. A wykonana dokumentacja przez pół wieku spoczywała niedostępna w Nowym Jorku.

Jak Bryan wspominał pobyt w Polsce w 1946 roku?

Bryan przyjechał do Polski pomiędzy dwoma ważnymi wydarzeniami: po sfałszowanym przez komunistów referendum, a przed pierwszymi po wojnie wyborami powszechnymi - jak dziś wiemy, których wynik także sfałszowano. Bryan nie śledził jednak walki politycznej, przyjechał by dokumentować pomoc UNRRA. Oglądał przy tym przerażające ślady wojny i miał cichą nadzieję, że odnajdzie wszystkich bohaterskich ludzi, których poznał w tragicznych dniach oblężenia Warszawy w 1939 r. Wyrażał nadzieję, że Polska podźwignie się ze zniszczeń, podziwiał i cieszył się z każdego zaobserwowanego przejawu odradzania się życia, z radzenia sobie z trudnościami dnia codziennego.

Co najczęściej fotografował? Jakie tematy go interesowały?

Rejestrował ślady wojny. Ale z równym pietyzmem dokumentował odradzające się wśród ruin życie. Stąd postaci ludzi na zgliszczach ich domów, wnętrza prowizorycznych mieszkań, malutkie sklepiki w suterenach i na uprzątniętych z gruzu parterach domów, czy tak chętnie fotografowane przez niego niewielkie targowiska, pokazujące witalność oraz przedsiębiorczość Polaków. Szukał też śladów działalności UNRRA, sprowadzanych przez organizację produktów: żywności, sprzętu i innych.

Wśród zdjęć Warszawy z 1946 roku znajduje się kilka kolorowych fotografii m.in. przedstawiających ruiny kościoła na Placu Trzech Krzyży. To unikatowe zdjęcia?

Niezwykle mało zachowało się fotografii kolorowych z tego czasu i każda jest cenna. Julien Bryan wykonał kilka kolorowych zdjęć we wrześniu 1939 r. i podobnie kilka kolorowych zrobił w czasie wizyty w 1946 r. Wszystkie odnalezione pokazujemy w albumie. Zresztą fotografie to ogromny atut tej publikacji.

W takich warunkach żyli warszawiacy po II wojnie światowej (prawa zastrzeżone).

Bryan relacjonował też swój pobyt w Rosji. Wiele rzeczy go zaskoczyło, ale przede wszystkim chyba to, że od lat 30. do 1947 roku niewiele się tam zmieniło. Wskazywał także na odgrodzenie sowieckiego społeczeństwa od świata zewnętrznego – rzecz wydaje się dziś tak aktualna. Jak postrzegał Rosjan?

To przykład, że historia potrafi się powtórzyć, a książka historyczna może dotknąć spraw aktualnych. Zamiarem jego było zbliżenie społeczeństw, sowieckiego i amerykańskiego. Bryan jechał z nadzieją, że pokaże problemy prostych ludzi, przemiany kraju, ale do prawdy o Rosji sowieckiej i jej społeczeństwie nawet się nie zbliżył. Powielił jedynie propagandowy obraz narzucony przez tamtejsze władze i może dlatego ostatecznie porzucił swój projekt. Mógł zwiedzać, oczywiście pod kontrolą wyznaczonych urzędników, obszar działania UNRRA, tj. zgłoszone uprzednio i uzgodnione miejsca oraz obiekty na Białorusi i Ukrainie. Ukryto przed nim m.in. fakt wystąpienia kolejnego wielkiego głodu na Ukrainie, który przyniósł tysiące ofiar. Tak samo Sowieci postąpili w czasie niewiele późniejszej wizyty Johna Steinbecka. Trzeci z wielkich aliantów z czasów II wojny realizował w tym czasie własny projekt, brutalnie ujarzmiając kraje Europy Środkowo-Wschodniej, od Bałtyku po Morze Czarne, i idea zbliżenia między narodami interesowała go jedynie jako skuteczne narzędzie kłamliwego oddziaływania propagandowego. W rzeczywistości społeczeństwo ZSRR funkcjonowało izolowane od świata zewnętrznego, pod obejmującą niemal wszystkie przejawy życia presją władzy, a zaobserwowane przez Bryana przejawy poluźnienia systemu okazały się tymczasowe, wynikały jedynie z potrzeby mobilizacji ludności do ogromnego poświęcenia i wysiłku podczas wojny. Tym niemniej spostrzeżenia Bryana zapisane w notatkach czy na fotografiach wydają się ciekawe dla zrozumienia podstaw ruskiego (sowieckiego) miru: tworzenia mitów, kreowania rzeczywistości, czy bezwzględnie egzekwowanej uległości wobec władzy.

Ciekawa jest także kwestia priorytetów, jakimi kierowały się dwa narody – Polacy i Rosjanie. Bryan zauważył, że o priorytety odbudowy w ZSRR były zupełnie inne. W Polsce dbano o ojcowiznę i miejsca pracy, a w Rosji?

W Warszawie opowiadano z humorem, że bardzo szybko odbudowano 1/4 miasta. Po prostu odgruzowano partery wypalonych kamienic, najczęściej trzypiętrowych. Tam skupiało się powojenne życie: otwierano sklepiki, punkty usługowe, jadłodajnie, kawiarnie, nawet niezwykłe wśród ruin kwiaciarnie. Natomiast w Rosji sowieckiej, co zaobserwował Bryan, odbudowa zaczynała się od wielkich gmachów rządowych, urzędów, budynków publicznych. Należy jednak pamiętać, że zapiski oraz fotografie Bryana przedstawiają obraz życia w Polsce i Rosji sowieckiej w okresie przejściowym, dzisiaj mało znanym - zaraz po wojnie i tuż przed zaciśnięciem się oków stalinizmu oraz początkiem zimnej wojny.

Dziękuję serdecznie za rozmowę!

red. Jacek Sawicki
„Polska jesień, rosyjska zima. Spotkanie Juliena Bryana z misją UNRRA w Europie Środkowo-Wschodniej 1946–1947 – fotografie i zapiski”
69 zł
Wydawca: Instytut Pamięci Narodowej, IPN
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 412
ISBN: 978-83-8229-220-6
EAN: 9788382292206
REKLAMA
Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Magdalena Mikrut-Majeranek
Doktor nauk humanistycznych, kulturoznawca, historyk i dziennikarz. Autorka monografii "Historia Rozbarku i parafii św. Jacka w Bytomiu" oraz współautorka książek "Miasto jako wielowymiarowy przedmiot badań" oraz "Polityka senioralna w jednostkach samorządu terytorialnego", a także licznych artykułów naukowych. Miłośniczka teatru tańca współczesnego i dobrej literatury. Zastępca redaktora naczelnego portalu Histmag.org.

Wszystkie teksty autora
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy