Opublikowano
2015-11-02 10:44
Licencja
Wolna licencja

Jaka jest historia Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie?

„Kim jesteś ty? Nie wiem. Gdzie dom twój rodzinny? Nie wiem. Kto twoi rodzice? Nie wiem i wiedzieć nie chcę i wiedzieć nie będę, aż do dnia sądnego. Wielkość twoja w tem, żeś nieznany”. 91 lat temu do Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie złożono szczątki bezimiennego obrońcy Lwowa.


Powyższe słowa padły z ust księdza prałata Antoniego Szlagowskiego w Dzień Zaduszny 1925 roku. W katedrze św. Jana w Warszawie odbywała się wówczas uroczysta msza, sprawowana w związku z przybyciem do stolicy trumny z ciałem Nieznanego Żołnierza, ekshumowanego na Cmentarzu Orląt Lwowskich. Dlaczego wybrano właśnie jego?

Pierwsze Groby Nieznanego Żołnierza pojawiły się po I wojnie światowej we Francji i Wielkiej Brytanii. Idea oddawania za pośrednictwem tych miejsc pamięci hołdu wielu niezidentyfikowanym poległym narodziła się dzięki Francuzowi Fryderykowi Simonowi. Mężczyzna stracił podczas Wielkiej Wojny trzech synów i nigdy nie odnalazł ciała żadnego z nich. Osobista tragedia skłoniła go do podjęcia kroków, w efekcie których 11 listopada 1920 roku w Paryżu pod Łukiem Triumfalnym powstał Grób Nieznanego Żołnierza. Złożono do niego zwłoki bezimiennego wojskowego spoczywające dotychczas w Verdun. Działalność Francuza stała się inspiracją dla patriotycznych środowisk z innych krajów, m.in. z Polski.

Płyta Grobu Nieznanego Żołnierza w Paryżu (domena publiczna).

Dyskusje o wybudowaniu pamiątkowego grobu w Warszawie rozpoczęły się już w 1921 roku. Na przeszkodzie stanęły jednak kłopoty finansowe – państwo nie było w stanie łożyć na to przedsięwzięcie zadowalającej sumy, a zbiórki pieniędzy były niewystarczające. Pomnik miał być wszak godny upamiętnienia setek tysięcy poległych w walce o niepodległość Ojczyzny. Projekty grobu upadały jeden po drugim, gdy niespodziewanie, grudniowym rankiem 1924 roku, anonimowy fundator złożył u stóp pomnika księcia Józefa Poniatowskiego (znajdującego się wówczas na placu Saskim) płytę z piaskowca na cześć bezimiennych poległych. Przez cztery lata nie wiadomo było, komu dziękować za ten gest. Na łamach prasy snuto rozmaite domysły, podejrzewano na przykład, że tajemniczym darczyńcą był Ignacy Paderewski. Pewnego razu pojawił się nawet żartobliwy wierszyk nieznanego autorstwa, sugerujący że to sam książę Józef zatroszczył się o upamiętnienie bezimiennych poległych:

[...] Aby zbudzić niewdzięczne wasze serce
i by Żołnierz Nieznany, dotąd w poniewierce
miał wreszcie grób, na który czeka już lat cztery
przynoszę wam ten kamień z dna rzeki Elstery!

Ostatecznie okazało się, że płyta jest podarunkiem Zjednoczenia Polskich Stowarzyszeń Rzeczypospolitej. Jego niezależna inicjatywa poskutkowała przyspieszeniem prac nad projektami grobu. Już w styczniu 1925 zapadła bowiem decyzja o ulokowaniu pomnika w kolumnadzie Pałacu Saskiego.

Następnym krokiem było sprowadzenie do grobu szczątek poległego na polu walki nieznanego z imienia żołnierza. Pobojowisko, na którym oddał on życie za ojczyznę musiało spełniać określone przez Biuro Historyczne Ministerstwa Spraw Wojskowych warunki. Po ustaleniu piętnastu odpowiadających tym kryteriom miejsc, uroczyście wylosowano z nich jedno. Padło na Lwów.

Wybór ciała Nieznanego Żołnierza we Lwowie (domena publiczna).

29 października na Cmentarzu Orląt Lwowskich otwarto trzy groby. Spoczywali w nich bezimienni sierżant, kapral i ochotnik. Wyboru jednego spośród nich dokonała Jadwiga Zarugiewiczowa, matka Konstantego – jednego z obrońców Lwowa, a następnie poległego w wojnie polsko-bolszewickiej, którego ciała nigdy nie udało się odnaleźć. Po wskazaniu przez nią jednej z trzech zamkniętych trumien okazało się, że do stolicy przewiezione zostaną szczątki ochotnika. Jak stwierdził lekarz asystujący przy ekshumacji, wybrany żołnierz poległ w wieku 14 lat. Uroczyste złożenie do warszawskiego grobu ciała Nieznanego Żołnierza miało miejsce 2 listopada 1925 roku.

Warta przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie, lata 30. (domena publiczna).

„Nazywasz się Milion, bo miliony złożyły w tobie swe ukochania i swe katusze. Nazywasz się Milion, a imię twoje czterdzieści i cztery, a życie twoje trud trudów, sława, sława, sława” – przemawiał podczas ceremonii pogrzebowych ksiądz Szlagowski. Tak oto 90 lat temu w Dzień Zaduszny oddano cześć wszystkim bezimiennym poległym w służbie ojczyzny.

Źródło: Hübner-Wojciechowska Joanna, Grób Nieznanego Żołnierza, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1991.

Polecamy e-book: Paweł Rzewuski – „Wielcy zapomniani dwudziestolecia”

Autor: Paweł Rzewuski
Tytuł: „Wielcy zapomniani dwudziestolecia cz.1”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-0-8

Stron: 58

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

3,9 zł

(e-book)

Gość: Wrotek |

W uroczystości złożenia zwłok nieznanego żołnierza nie uczestniczył Józef Piłsudski, bo obraził się, że uroczystość celebrował gen. Sikorski, co zresztą Józio nazwał profanacją zwłok.



Odpowiedz

Gość: gość |

@Wrotek skąd pochodzi ta informacja?



Odpowiedz
Julita Kamionowska

Studentka historii na Uniwersytecie Warszawskim. Interesuje się historią XIX wieku, szczególnie dziejami ziem polskich, litewskich i rosyjskich. Poza historią pasjonuje się też sportem (zwłaszcza skokami narciarskimi i lekkoatletyką).

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org