Opublikowano
2017-08-28 12:03
Licencja
Wolna licencja

Jasenovac – „Auschwitz Bałkanów”

Okrutna śmierć zadawana prymitywnymi metodami w imię nacjonalizmu w najgorszej, szowinistycznej wersji? Polacy znają to z Wołynia i Galicji Wschodniej z lat drugiej wojny światowej. Serbowie w tym samym czasie doznali tego samego z ręki Chorwatów. Centrum zbrodni był obóz Jasenovac. 75 lat temu w obozie miały miejsce makabryczne „zawody”.


Strony:
1 2 3

Jasenovac Ciała ofiar obozu Jasenovac znalezione w maju 1945 r. (domena publiczna). 27 stycznia 2015 roku minęła 70. rocznica wyzwolenia KL Auschwitz – największego niemieckiego obozu koncentracyjnego i obozu zagłady podczas drugiej wojny światowej. Była ona obchodzona w wielu krajach świata, a w Polsce z udziałem przywódców większości państw bloku euroatlantyckiego. Mniej mówi się o rocznicy wyzwolenia obozu Jasenovac, który zyskał sobie miano „Auschwitz Bałkanów” i który podczas drugiej wojny światowej był jedynym nazistowskim obozem koncentracyjnym założonym i zarządzanym przez państwo inne niż III Rzesza Niemiecka. Tym państwem było tzw. Niepodległe Państwo Chorwackie (Nezavisna Država Hrvatska – NDH), stworzone pod protektoratem Hitlera przez faszystowski i szowinistyczny ruch ustaszy. Wiedza na temat obozu Jasenovac i zagłady narodu serbskiego nie jest tak powszechna jak wiedza o zagładzie Żydów. Najprawdopodobniej dlatego, że Serbia (a wcześniej tzw. Trzecia Jugosławia) należy od początku lat 90. XX wieku do najbardziej napiętnowanych politycznie krajów Europy. Przedstawia się ją opinii publicznej jako głównego sprawcę zbrodni wojennych popełnionych podczas wojen bałkańskich z lat 1991–1995, a nie jako ofiarę ludobójstwa z lat 1941–1945.

Jednak właśnie dlatego, że holokaust narodu serbskiego zalicza się do jednych z największych zbrodni drugiej wojny światowej, rocznica wyzwolenia i historia obozu koncentracyjnego Jasenovac zasługują na przypomnienie. 21 kwietnia 1945 roku władze NDH podjęły decyzję o likwidacji obozu dziecięcego, a następnie całego kompleksu obozowego Jasenovac. W obliczu likwidacji obozu i groźby wymordowania przez ustaszy pozostałych przy życiu więźniów-świadków zbrodni, 22 kwietnia w obozie III i IV wybuchło powstanie więźniów. Spośród 1100 więźniów obozu III znalazło ocalenie 54, a spośród 170 więźniów obozu IV tylko siedmiu. Po stłumieniu powstania więźniów ustasze przystąpili do burzenia obiektów obozowych i zacierania śladów zbrodni. 2 maja 1945 roku do Jasenovac wkroczyli partyzanci z XXI. serbskiej dywizji Narodowej Armii Wyzwolenia Jugosławii (komunistyczna partyzantka Josipa Broz-Tito). Zastali oni dymiące jeszcze zgliszcza i ruiny obozu oraz trupy ofiar. Tak dobiegła końca historia „bałkańskiego Auschwitz”, historia koszmaru, który zaczął się cztery lata wcześniej.

Państwo ustaszy

Ante Pavelic Ante Pavelic, przywódca ustaszy (domena publiczna). 6 kwietnia 1941 roku hitlerowskie Niemcy oraz Włochy, Węgry i Bułgaria dokonały aktu agresji na Królestwo Jugosławii. Po jedenastu dniach zaciekłego oporu państwo jugosłowiańskie przestało istnieć. Na tę chwilę od dawna czekali chorwaccy ustasze, którzy dostali swoje pięć minut w historii. Wykorzystali je w sposób najbardziej makabryczny, jaki można sobie wyobrazić. Ten szowinistyczny ruch – utworzony 7 stycznia 1929 roku przez Ante Pavelicia (1889-1959) – swoim fanatyzmem i okrucieństwem dorównywał chyba tylko pokrewnemu mu ideologicznie nacjonalistycznemu ruchowi ukraińskiemu w wydaniu banderowskim. Podobnie jak nacjonaliści ukraińscy przeciw Polsce, ustasze prowadzili przed wybuchem drugiej wojny światowej działalność terrorystyczną przeciw Jugosławii. Najbardziej znanym aktem terroru ustaszy był współorganizowany przez Pavelicia zamach w Marsylii 9 października 1934 roku, w którym zginęli król Jugosławii Aleksander I Karadziordziewić oraz minister spraw zagranicznych Francji Louis Barthou. Spirala terroru rozpętanego przez ustaszy obejmowała zamachy bombowe w pociągach, zabójstwa i próby wywołania powstania. Ruch ustaszowski szybko znalazł się pod ideologicznym i politycznym wpływem włoskiego faszyzmu, a następnie niemieckiego nazizmu. Pavelić – wzorem Mussoliniego i Hitlera – przyjął tytuł wodza: Poglavnika. Tytuł ten stał się oficjalną nazwą głowy państwa NDH.

Upadek Jugosławii w 1941 roku umożliwił ustaszom realizację ich politycznych celów, do których w pierwszej kolejności należało stworzenie jednolitego narodowo i wyznaniowo państwa chorwackiego. NDH – wbrew swojej nazwie – była państwem satelickim III Rzeszy, istniejącym z woli Adolfa Hitlera. Spośród satelitów III Rzeszy należała do sojuszników najwierniejszych, a spośród wszystkich państw faszystowskich istniejących wówczas w Europie do najbardziej morderczych, prześcigając niejednokrotnie swój niemiecki wzorzec.

Główną ofiarą ustaszy stali się żyjący w granicach NDH Serbowie. Minister edukacji NDH i główny ideolog ustaszy, Mile Budak (1889-1945), zdefiniował następująco cele polityki wobec Serbów: „Część Serbów wybijemy, część wygnamy, a resztę, która musi przyjąć religię katolicką, włączymy do narodu chorwackiego”. W maju 1941 roku wprowadzono wzorowane na ustawach norymberskich ustawodawstwo antyserbskie i antyżydowskie, rozciągnięte później także na Cyganów. Tak samo jak w Niemczech elementy „niższe rasowo” zostały oznakowane. Serbowie nosili niebieską opaskę z napisem „P” (Pravoslavac), a Żydzi gwiazdę Dawida. Biura, sklepy, restauracje i środki transportu publicznego otrzymały tabliczki z napisem: „Serbom, Żydom, koczownikom i psom wstęp wzbroniony”. Rasistowska polityka NDH początkowo cieszyła się poparciem duchowieństwa katolickiego, w tym arcybiskupa Zagrzebia Alojzije Stepinaca (1898-1960). Jest on równie kontrowersyjną postacią jak metropolita lwowski Andrij Szeptycki – zwolennik nacjonalizmu ukraińskiego. W przeciwieństwie jednak do Szeptyckiego, Stepinac został wyniesiony na ołtarze jako represjonowany podczas rządów Tito.

Okupacja Jugosławii Podział terenów Królestwa Jugosławii po 1941 r. (domena publiczna).

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy książkę: „Źródła nienawiści. Konflikty etniczne w krajach postkomunistycznych”

Tytuł: „Źródła nienawiści. Konflikty etniczne w krajach postkomunistycznych”
praca zbiorowa

Wydawcy: Histmag.org i Instytut Wydawniczy ERICA

ISBN: 978-83-89700-80-3

Oprawa: miękka, ze skrzydełkami

Liczba stron: 480

Format: 160*230 mm

Zobacz spis treści

Media o „Źródłach nienawiści”

29 zł

(papierowa)

14,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Marek Baran |

Jescze jedno. Co do ludobójstwa uprawianego przez Ustaszy nie mieli wątpliwości zarówno Włosi, którym przypadła większość Dalmacji, jak i Niemcy. Ci pierwsi (2 Armia) kilkukrotnie zbrojnie powstrzymywali zapędy Ustaszy i brali ludność serbską pod opiekę. Ci drudzy, widząc co wyprawia tzw. Czarny Legion, aresztowali jego dowództwo i zwolnili je dopiero po interwencji Pavelicia w Berlinie.



Odpowiedz

Gość: JakubGalicyjski |

Tematu nie znałem wcześniej. W związku z tym jest on dla mnie o tyle ciekawy, że mogę dalej poszukiwać bo wiem czego mam szukać. Nie rozumiem jednak co to za naród muzułmanie pisany z dużej litery "Publikowane od 1997 roku przez Miejsce Pamięci w Jasenovac imienne wykazy ofiar obejmują na dzień dzisiejszy 83145 osób, w tym 39570 mężczyzn, 23474 kobiety oraz 20101 dzieci do czternastego roku życia. Było wśród nich 47627 Serbów, 16173 Cyganów (Romów), 13116 Żydów, 4255 Chorwatów, 1128 Muzułmanów i 846 osób innych narodowości (w tym 9 Polaków)."



Odpowiedz

Gość: "Muzułmanie" to Bośniacy tego wyznania. |

@ Gość: JakubGalicyjski



Odpowiedz

Czy doczekamy się artykułu o tych Banderowcach? Czytam już drugie dzieło Pana Piętki na tym portalu, i wciąż tylko o Ukraińcach jak o jakimś wzorcu z Servès w zakresie bestialstwa. Czy to fobia Autora, czy co innego? Sam artykuł interesujący choćby przez to, że opisuje sprawy mi osobiście nieznane zupełnie. Pozostaje jednak duży niedosyt w zakresie szczegółów: dokładnej historii obozu, sposobu jego funkcjonowania (np. logistyka, rozkład dnia w każdym podobozie, ewt. ruch oporu - przecież wspomina się o powstaniu więźniów - losy rozliczania oprawców itd). Czytam w informacji o Autorze, że jest on związany zawodowo (naukowiec) z Muzeum Aschwitz-Birkenau, więc można po nim się spodziewać zawodowego profesjonalizmu, czyli czegoś więcej, niż tylko materiałów do szkolenia polityczno-wychowawczego typu "Z notatnika agitatora".



Odpowiedz

@ABC Ale możesz czytelnie, po polsku, napisać o co Ci chodzi konkretnie?



Odpowiedz

@ Woziwoda
Przełożyć dla nierozumiejących? Bardzo proszę. Jeśli teraz Ci odpowiadam, to nie będę pisał np. o współczesnej sytuacji polityczno-społecznej w Polsce, skupię się na wadach konstrukcyjnych artykułu, o które mi chodziło w komentarzu: jeśli tytuł zapowiada historię obozu koncentracyjnego, to artykuł powinien trzymać się tematu, a nie objawiać współczesne całkiem resentymenty Autora. Nie odmawiam zaś mu prawa do wyznaczenia tematu zgodnego z jego sympatiami i antypatiami. Chętnie przeczytam o tym. Niech tylko nie miesza materii. Czy teraz jaśniej?



Odpowiedz

Gość: Do Sarin |

Pan Piętka, znany z fetowania sowieckich "wyzwolicieli" Polski, jak zwykle nie wie, co pisze



Odpowiedz

Gość: Co wy za brednie wypisujecie!? |

Wydłubywanie oczu serbosiekiem to zadanie dla cyrkowca. Po co się męczyć wyginając nienaturalnie dłoń skoro można w tym celu użyć klasycznego noża. Serbosiek był zaprojektowany do szybkiego poderżnięcia gardła. Stąd nietypowy kształt konstrukcji. Poza tym serbosieki dla Ustaszy produkowali Niemcy - bodajże z firmy Solingen.



Odpowiedz
Bohdan Piętka

Historyk, pracownik Centrum Badań Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zajmuje się problematyką deportacji do Auschwitz Polaków z ziem wcielonych do Rzeszy.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org