Opublikowano
2019-04-04 12:57
Licencja
Wolna licencja

John Haldon – „Wojny Bizancjum” – recenzja i ocena

Przez cały okres swojego istnienia Bizancjum toczyło wojny ze swoimi sąsiadami. Czy wreszcie doczekaliśmy kompleksowego opracowania konfliktów prowadzonych ze stolicy imperium, Konstantynopola?


John Haldon – „Wojny Bizancjum. Strategia, taktyka, kampanie” – recenzja i ocena

John Haldon - „Wojny Bizancjum” - okładka Autor: John Haldon
Tytuł: „Wojny Bizancjum”
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Seria: Historia do XIX wieku
Przekład: Norbert Radomski
Oprawa: całopapierowa z obwolutą
Tytuł oryginalny: The Byzantine Wars
ISBN: 978-83-8062-474-0
Wydanie: 1 (2019)
Data premiery: 2019-03-26
Liczba stron: 276
Format: 150×225
Cena: 47,90 zł
Kup ze zniżką!

Ocena naszego recenzenta: 8,5/10
(jak oceniamy?)
Inne recenzje książek historycznych

Cesarstwo wschodniorzymskie, a potem już bizantyńskie, podczas swojego ponadtysiącletniego okresu istnienia niemal nieustannie toczyło wojny z jednym ze swoich sąsiadów lub kilkoma równocześnie. Na wschodzie byli to początkowo Persowie, a później Arabowie i Turcy, zaś na zachodzie plemiona germańskie, a potem słowiańskie, a od XI w. Normanowie i republiki włoskie. Cesarstwo było więc zmuszone przeznaczać na wojsko i kwestie związane z działaniami wojennymi znaczącą część swoich dochodów. Sukcesy na wojnie, mimo akcentowania chrześcijańskich i pokojowych ideałów, stanowiły niekiedy o przetrwaniu władcy. To właśnie organizacja armii i działania wojenne stanowią temat recenzowanej książki.

Aleksy IV Angelos – książę, który zgubił Bizancjum? (cz. 1)

Czytaj dalej...

W tym miejscu należy nadmienić, iż John Haldon, profesor historii na uniwersytecie w Princeton, wbrew tytułowi, nie przedstawił analizy całości dziejów militarnych Bizancjum, kończąc narrację w połowie XII wieku, stwierdzając, iż od tego okresu „Bizancjum było już tylko imperium z nazwy, jego armie nieustannie w odwrocie, okrojone liczebnie, uformowane i uzbrojone w dużej mierze na modłę zachodnią oraz zbyt kosztowne jak na możliwości państwa”. Można by kłócić się z tym poglądem.

Konstrukcja recenzowanej pracy nie budzi zastrzeżeń. Treść została podzielona na sześć rozdziałów. W pierwszym pt. „Geografia bizantyńskich wojen” przedstawiono teatry działań wojennych, czyli scharakteryzowano tereny, na których Bizancjum prowadziło swoje kampanie. Autor ciekawie ukazuje wpływ terenu na strategię cesarstwa, analizując sytuację ekonomiczną poszczególnych regionów, ich najważniejsze szlaki komunikacyjne, a także wynikające z tego uwarunkowania logistyczne. Kolejne rozdziały opisują chronologicznie poszczególne kampanie. W drugim przedstawiono wojny Justyniana. W trzecim ukazano działania wojenne w VI i VII w., przede wszystkim walki z Persami i Arabami. W czwartym podrozdziale przeanalizowane zostały wojny VIII i IX, dalszy ciąg konfliktów z Arabami oraz nowym przeciwnikiem na zachodzie – Bułgarami. W rozdziale piątym zostały omówione kampanie z okresu X i XI w., gdy Bizancjum w okresie panowania cesarzy-żołnierzy Nicefora Fokasa, Jana Tzimiskesa, a także wybitnego przedstawiciela dynastii macedońskiej Bazylego II, odbiło znaczącą część utraconych ziem i odzyskało nadszarpnięty prestiż. W ostatnim rozdziale autor przedstawił klęski, które doprowadziły Bizancjum do utraty jego potęgi – Manzikert, Dyrrachion oraz Myriokefalon.

Starcie cywilizacji. Bizancjum i inwazja islamu

Po śmieci Mahometa i utworzeniu kalifatu Arabowie rozpoczęli najazd na bizantyńską Syrię. Do wielkiej bitwy doszło w 636 roku nad rzeką Jarmuk.



Czytaj dalej...

Każdy z rozdziałów, zgodnie z podtytułem pracy, autor rozpoczyna od przedstawienia strategii, taktyki oraz organizacji i uzbrojenia wojsk bizantyjskich, a także analizuje zmiany zachodzące w tych aspektach w poszczególnych okresach. Ukazuje wpływ, jaki na sztukę wojenną Bizancjum wywarli jego przeciwnicy, podkreślając innowacyjność jego armii, zdolność do uczenia się od przeciwnika. Dopiero potem następuje przedstawienie kampanii oraz ważniejszych bitew. Autor stwierdza jasno, że Bizancjum w przeciwieństwie do starożytnego Rzymu, nie udało się stworzyć niezawodnej machiny wojennej, która była w stanie odnosić sukcesy na wszystkich frontach nad każdym przeciwnikiem. Wszelkie sukcesy zależały przede wszystkim od poszczególnych wodzów oraz władców, którzy potrafili wpoić swoim oddziałom jakże ważną dyscyplinę oraz zapewnić lepsze uzbrojenie. Jak autor podkreśla owa zależność od jednostek była główną słabością systemu wojskowego Bizancjum.

Olbrzymim atutem pracy jest bogata podstawa źródłowa i sposób jej wykorzystania. Autorowi za punkt wyjścia rozważań nad organizacją i taktyką armii bizantyjskiej służy piśmiennictwo wojskowe pochodzące z danej epoki, bądź czasów późniejszych. Wykaz źródeł oraz prac naukowych wykorzystanych w poszczególnych podrozdziałach został zamieszczony na końcu książki. Należy także zwrócić uwagę na bogaty materiał ilustracyjny w książce, przedstawiono tam m.in zdjęcia lokacji bitew. Niezwykle pomocne w odbiorze treści są również mapy poszczególnych teatrów działań wojennych, na których wyszczególniono ważniejsze miasta i twierdze, oraz samych bitew.

Casting na cesarzową. Konkursy piękności w Bizancjum i carskiej Rosji

Czytaj dalej...

Jedynym zarzutem, jaki można postawić autorowi, jest niedostateczne moim zdaniem przedstawienie tła politycznego opisywanych wydarzeń, a zwłaszcza problemów wewnętrznych cesarstwa. Zdaję sobie sprawę, że tym zagadnieniom można by poświęcić osobną pracę, ale niekiedy taki opis wydaje się konieczny zwłaszcza dla początkującego czytelnika, który sięgając po niniejszą książkę, z pewnością nie uzyska odpowiedzi na pytanie, dlaczego w połowie XI w. doszło do ogólnego kryzysu systemu wprowadzonego ledwie kilka dekad wcześniej przez Bazylego II. Jest to jednak jedyny minus tej znakomitej pracy.

Powyższy zarzut nie umniejsza w żaden sposób wysoce pozytywnej oceny całości pracy. Czytelnik otrzymuje bowiem kompleksowy opis bizantyjskiej sztuki wojennej w okresie VI – XII wieku. Johnowi Haldonowi udało się ukazać ewolucję armii bizantyńskiej w zakresie taktyki, organizacji i uzbrojenia, a także ocenić jej efektywność w poszczególnych okresach, ilustrując ją przykładami rozegranych bitew. Wszystko to w połączeniu ze wspaniałym językiem sprawia, iż książka jest bezspornie warta polecenia.

Zainteresowała Cię nasza recenzja? Zamów książkę Johna Haldona – „Wojny Bizancjum. Strategia, taktyka, kampanie” bezpośrednio w sklepie internetowym Empiku, dzięki czemu w największym stopniu wesprzesz jego działalność lub w wybranych księgarniach internetowych:


Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Cezary Wołodkowicz

Historyk i tłumacz. Pasjonuje się dziejami epoki napoleońskiej i historią wojskowości. Niepoprawny fan Arsenalu Londyn.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org