Opublikowano
2016-03-18 15:51
Licencja
Wolna licencja

Komuna Paryska: krwawy rok 1871

Komuna Paryska, czyli rewolucyjny zryw paryżan, trwał od 18 marca do 28 maja 1871 roku. Ponad 70 dni dramatycznych wydarzeń stało się inspiracją dla ruchów rewolucyjnych i robotniczych na całym świecie.


Strony:
1 2 3 4

Komuna Paryska odcisnęła duży wpływ na rewolucjonistów na całym świecie, zwłaszcza tych związanych z partiami komunistycznymi. Dowiedz się więcej o intelektualnej historii idei komunistycznej

Napoleon III przekazuje baronowi Haussmannowi dekret o włączeniu do Paryża jego przedmieść (1860 r.) Paryż lat 70. XIX wieku to dwumilionowy tygiel, niezwykle zróżnicowany pod względem statusu społecznego, który zależał od wielkości posiadanego majątku oraz wykonywanego zawodu. Obok klas wyższych i burżuazji, dużą część mieszkańców metropolii stanowiła biedota zasiedlająca dzielnice nędzy, pozbawiona zaplecza sanitarnego czy choćby podstawowej opieki medycznej, żyjąca często tylko i wyłącznie dzięki działalności biur dobroczynnych. Paryskich robotników z kolei cechowały stosunkowo niskie zarobki i poziom życia. Co prawda w latach 1850–1870 średnia płaca robotnika podniesiona została o 30%, ale jednocześnie wydatki wzrosły o 45%.

Do czynnika demograficznego doszedł również urbanistyczny, a mianowicie rozpoczęta w 1853 roku wielka przebudowa Paryża, kierowana przez prefekta Sekwany Georges’a Eugène’a Haussmanna. Reorganizacja miasta zmieniła je na blisko 20 lat w wielki plac budowy. Warstwy uboższe zostały zmuszone do emigracji z centrum na obrzeża, co wywołało ogólne oburzeni, poczucie niesprawiedliwości i urazę ludzi mniej zamożnych wobec III Cesarstwa. Ponadto powrót burżuazji do centrum spowodował wzrost czynszów, a także kosztów utrzymania.

Michaił Bakunin, jeden z ojców anarchizmu (portret autorstwa Nadara, domena publiczna) Kolejnym ważnym bodźcem były zmiany w prawodawstwie francuskim. W 1864 roku wprowadzone zostało prawo do strajków, natomiast ustawa z 11 maja 1868 roku liberalizowała przepisy dotyczące prasy i prawa do zgromadzeń. Zniknął obowiązek ubiegania się o zgodę ministerialną na założenie gazety, a także pozwolono na bardziej swobodne gromadzenie się i wyrażanie własnych opinii. Tylko w latach 1868–1869 pojawiło się około 140 nowych tytułów prasowych, natomiast od momentu wprowadzenia ustawy do czasów Komuny Paryskiej miało miejsce blisko 900 zgromadzeń.

Nie bez znaczenia była również mnogość funkcjonujących w Paryżu ugrupowań politycznych, wyrażających niezadowolenie z sytuacji w kraju. Szczególnie prężnie rozwijały się ugrupowania lewicowe. Między innymi w styczniu 1865 roku swoją działalność zainaugurowało Międzynarodowe Stowarzyszenie Robotników w Paryżu, stanowiące część I Międzynarodówki. Działały różne odłamy lewicowych ruchów, m.in. bakuniniści, blankiści, marksiści czy proudhoniści.

Wojna francusko-pruska

Czynniki te doprowadziły do wzrostu nastrojów niezadowolenia. W Paryżu panowała dość napięta atmosfera i brakowało jedynie iskry, aby miasto wybuchło. Ostateczną przyczyną zrywu mieszkańców miasta i wybuchu rewolucji, podobnie jak w przypadku wielu innych przewrotów, była klęska Francji w 1870 roku w wojnie z Prusami. Cesarz Napoleon III wystąpił przeciw Prusom w lipcu 1870 roku. Bezpośredniego powodu konfliktu upatruje się w próbie osadzenia na hiszpańskim tronie pruskiego księcia Leopolda, członka dynastii Hohenzollern-Sigmaringen. Gdyby do tego doszło, Francja zostałaby osaczona przez wpływy niemieckie. Często jednak za pośrednią przyczynę wojny uznaje się nie tylko wzrost hegemonii Prus, ale także wygórowane ambicje oraz niedoświadczenie Napoleona III Bonaparte, jak również nacisk ze strony francuskiej prasy i opinii publicznej.

Francuscy kirasjerzy w Metzu, 1870 rok (fot. domena publiczna)

Wojska pruskie w ciągu zaledwie dwóch miesięcy zdobyły Metz i Sedan. Upadła monarchia i 4 września 1870 roku proklamowano III Republikę Francuską, a na czele Rządu Obrony Narodowej stanął generał Louis Jules Trochu. Nastąpiło czteromiesięczne oblężenie Paryża. Większość zawodowych żołnierzy została uwięziona przez Niemców, niektórzy przebywali w oblężonym Metzu i nie mogli dostać się do stolicy. Od sierpnia 1870 roku w stolicy Francji funkcjonowała Gwardia Narodowa (Garde Nationale sédentaire), której celem była obrona miasta. Rząd uzbroił także ponad 400 tys. paryżan. Ani członkowie Gwardii, ani tym bardziej mieszkańcy nie posiadali odpowiedniego doświadczenia, nie otrzymali również stosownego przeszkolenia.

Żołnierze Gwardii Narodowej (grafika z „Illustrated London News”, domena publiczna)

Paryżan, z góry skazanych na porażkę, cały czas karmiono nadzieją na zwycięstwo podsycaną przez rządzących, którzy sami nie wierzyli w możliwość wygranej. Widmo masowego głodu, dość surowa zima, wysoka śmiertelność, a także coraz większa frustracja mieszkańców, doprowadziły ostatecznie do podjęcia trudnej decyzji o kapitulacji.

Wojna zakończyła się szybką klęską. Zaraz potem, w 1871 roku, odbyły się wybory do Zgromadzenia Narodowego, w którym większość zdobyli monarchiści, a na czele rządu jako prezydent Republiki stanął 73-letni Louis Adolphe Thiers.

Georges Haussmann i wielka przebudowa Paryża: od średniowiecznej zabudowy do nowoczesnej metropolii

Czytaj dalej...

W lutym 1871 roku rząd przyjął niekorzystną propozycję porozumienia między Francją a Prusami. W myśl układu Francja musiała oddać pograniczne terytoria: Alzację i część Lotaryngii, a także wypłacić ogromną kontrybucję w wysokości aż pięciu miliardów franków w złocie. Do czasu spłaty odszkodowania wojska niemieckie miały prawo stacjonować w północnej Francji na koszt przegranego kraju.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Lubisz czytać artykuły w naszym portalu? Wesprzyj nas finansowo i pomóż rozwinąć nasz serwis!

Strony:
1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Barnaba |

Komunardzi rozstrzelali 100 zakładników, a Wersalczycy od 17.000 do 25.000 bezbronnych osób. Oto całe podsumowanie moralnych racji obu stron.



Odpowiedz

Gość: Borsuk |

@ Gość: Barnaba
Bo na szczęście udało się szybko stłumić tą ruchawkę. Jak to wyglądało gdy czerwonym udało się dorwać do władzy pokazał wielki terror w czasie rewolucji francuskiej czy wydarzenia w Rosji opanowanej przez bolszewię. Zazwyczaj wygląda to tak, że prawicowe represje trwają krótko a lewackie nasilają się z czasem i kończą dopiero z upadkiem lewactwa.



Odpowiedz

Gość: historia czym jest |

"Czyli rewolucja to jakieś ohydne wystąpienie wściekłego tłumu, który morduje i grabi a potem posyła setkami niewinnych ludzi na szafot. Tak uczy się u nas o Rewolucji Francuskiej, o Komunie Paryskiej, o Rewolucji Lutowej". Taki redukcjonizm panuje również w kwestii "nauczania" o Rewolucji Październikowej.



Odpowiedz

Gość: rio |

a do czego prowadzi każda rewolucja socjalistyczna, czerwona? Po pierwsze do bezwzględnego terroru. Drugi etap to obniżenie ceny pracy robotnika i wprowadzenie ogólnej nędzy i reglamentacji



Odpowiedz

Gość: Al Lach |

@historia czym jest bzdura! program nauczania plus dostępne podręczniki proszę przejrzeć



Odpowiedz

Gość: Paweł Skrzypczak |

Wieczna chwała bohaterom



Odpowiedz

Gość: Jacek Rączkowski |

To świetny artykuł. Motto: "Każdy ma prawo interpretować tak poważne wydarzenia historyczne na swój sposób, w świetle swoich wartości." powaląjace. Niech nikt nie wazy się na jednostronną interpretację!



Odpowiedz

Gość: Drink Tobie zaszkodził?? |

@ Gość: Gość: Jacek Rączkowski Każdy na podstawie różnych źródeł ma prawo do oceny każdego wydarzenia historycznego, Koniec i kropka. Faktem jest że, pazerna szlachta i burżuazja jest winna śmierci tysięcy francuzów, ale gdyby doszła do władzy komuna, to wiemy już z wielu historii świata zginęły by miliony. Więc które zło jest mniejsze?? Oczywiście zwykły lud jest jak zwykle manipulowany czego doświadczamy po dzień dzisiejszy. Ale pazernych i bez zasad szlachciców, burżuazję, bankierów, a po drugiej stronie fałszywych ideologów komunizmu wychłostałbym jak dzikie psy, a gdyby i to nie pomogło to wyciął bym ich w pień a na funkcje państwowe osadzał bym ludzi wykształconych o moralność dekalogowej. Ciągle słyszę że nie należy karać karą ostateczną, a wycinać rzesze ludzi pracowitych to można??! Przemyślcie to szanowni forumowicze.



Odpowiedz

Gość: Śmiech |

Niezły artykuł. Choć malutko o reformach przeprowadzonych albo planowanych przez Komunę. Oni wprowadzali wtedy pomysły, które dziś są oczywistością w demokratycznym państwie. Odnoszę straszne wrażenie, że w Polsce o rewolucjach uczy się zawsze przez pryzmat tzw. rewolucji październikowej. Czyli rewolucja to jakieś ohydne wystąpienie wściekłego tłumu, który morduje i grabi a potem posyła setkami niewinnych ludzi na szafot. Tak uczy się u nas o Rewolucji Francuskiej, o Komunie Paryskiej, o Rewolucji Lutowej. Wiosna Ludów wymyka się ze schematu jedynie dlatego, że niektórzy Polacy potraktowali ją jako szansę walki o niepodległość. O jej społecznych, rewolucyjnych korzeniach, o kompletnym załamaniu wtedy religijnej legitymizacji władzy, o pojawieniu się wtedy symboliki koloru czerwonego (o dziwo nie wymyślili go bolszewicy) ani nawet o zmianach, do jakich doprowadziła- w praktyce w podręcznikach cisza. W rozdziałach o rewolucji Francuskiej wielokrotnie więcej uwagi i miejsca poświęca się na Wielki Terror niż na trwałe dokonania tego buntu dla cywilizacji europejskiej i naszego współczesnego ustroju. W sumie uczy się w polskich szkołach o rewolucjach tak, jak je widział Zygmunt Krasiński.



Odpowiedz

Gość: ekhm |

@Gość: Śmiech czy mógłbyś podać jakieś pozycje książkowe o poszczególnych ruchach, które do tematu by pochodziły właśnie w taki sposób?



Odpowiedz
Katarzyna Seroka

Absolwentka Instytutu Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa UW. Obecnie doktorantka na Wydziale Historycznym UW, gdzie pisze rozprawę doktorską na temat Biblioteki Polskiej w Paryżu.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org