Opublikowano
2008-08-21 13:40
Licencja
Wolna licencja

Krótka historia ziemniaka (i nie tylko)

Inkowie znali je od setek lat. Do Europy dotarły w XVI wieku, ale nie wzbudziły entuzjazmu. Ludziom nie odpowiadał ich smak, a nierzadko mówiono, że jest to diabelska i wywołująca przeróżne choroby roślina...


Strony:
1 2 3

Talerz z plackami ziemniaczanymi na stole, niedaleko laptop z odpalonym Photoshopem i keczuańskie Tahuantinsuyu. Taki zestaw potrafi być co najmniej ciekawy. Wystarczyło zmęczyć się pracą, przynieść obiad przed komputer i spojrzeć na plakat Starego Szczytu1. Coś w głowie kazało zapomnieć o pracy i zacząć myśleć.

Pierwsze skojarzenie związane było z nazwą przedsiębiorstwa, które wydaje program graficzny Photoshop. Chodzi oczywiście o Adobe. Zaraz potem na myśl przyszło wspomniane Tahuantinsuyu. W języku keczua oznacza to Imperium Czterech Części. Wiemy zatem, że chodzi o Imperium Inków. Było to historyczne państwo w zachodniej części Ameryki Południowej, które w okresie największego rozkwitu obejmowało tereny dzisiejszego Peru, Ekwadoru oraz części Boliwii, Chile, Kolumbii i Argentyny.

Ktoś mógłby zapytać: „A co to ma wspólnego z tą firmą?” Otóż adobe to słowo pochodzące z języka hiszpańskiego, którym określa się... suszoną cegłę. Oprócz kamieni łączonych glinianą zaprawą, Inkowie używali właśnie tego rodzaju cegły do budowy domów mieszkalnych. Do dziś cegła ta jest powszechnie wykorzystywana w rejonach świata o gorącym klimacie. Suszy się ją na słońcu. Nie jest dodatkowo wypalana.

Suszona cegła w Boliwii

W tym miejscu nietrudno zrozumieć, co mają wspólnego Inkowie z moimi plackami ziemniaczanymi. Pierwsze uprawy ziemniaków pochodziły z zamieszkiwanych przez nich terenów i miały miejsce już w czasach prehistorycznych! Pierwsze ślady upraw odnaleziono na wysokości 4000 m w okolicach jeziora Titicaca!

Co w tym ciekawego?

Oczywiście, że historia. Powszechnie wiadomo, że ziemniak, a właściwie Psianka ziemniak (Solanum tuberosum) dotarł do Europy w XVI wieku. Francisco Pizarro, konkwistador hiszpański, podbijając Imperium Inków na początku szesnastego stulecia, skupiał swoją uwagę głównie na złocie. Wówczas ziemniak nie zwrócił specjalnie niczyjej uwagi. Występował głównie w dwóch odmianach. Jedna z nich była dziko rosnąca, zakwitała na czerwono i można ją było spotkać na skalistych zboczach. Posiadała małe bulwy wielkości orzecha włoskiego, a ich smak był gorzki i nie nadawały się do jedzenia. Sami Indianie traktowali ją jako chwast zalegający na polach kukurydzy. Druga odmiana kwitła na biało, jej bulwy zaś można było spożywać po ugotowaniu lub upieczeniu. Indianie nazywali ziemniaka papas lub patata.

Zobacz też

W 1554 roku ziemniaki trafiły do Europy. Na początku lat siedemdziesiątych szpital dla ubogich w Sewilli zamówił ich pierwszą dużą partię. Hiszpanie nie zapałali jednak miłością do ziemniaka. Warzywo wkrótce trafiło do Włoch. Jak się okazało, uprawy zostały wkrótce porzucone.

Diabelska roślina i papieska ozdoba

Spożywaniu bulw ziemniaka przypisywano rozprzestrzenianie się wielu chorób. Miały szkodzić nie tylko ludziom, ale także zwierzętom. Z tego powodu, jak również ze względu na kwiaty, ziemniak stał się rośliną ozdobną. Jak wieść niesie, wielu wykwintnych dostojników na dworze papieskim przyozdabiało swój ubiór kwiatami ziemniaka.

Kwiat ziemniaka

Ciekawostką jest to, że we Włoszech nazywano ziemniaki… truflami. Oczywiście, że nie mają one nic wspólnego z grzybami. Podobieństwo polega jednak na tym, że trufle mają podziemne bulwy, których średnica dochodzi do około 10 centymetrów, ich kolor jest ciemnobrązowy i posiadają brodawki. Skojarzenie ziemniaków z truflami nie było więc przypadkowe. W szesnastowiecznych Włoszech trufla miała w wymowie formę tartuffel i bezpośrednio przyczyniła się do powstania nazwy kartofel, głównie na terenach Niemiec.
W Hiszpanii ziemniak zachował nazwę z inkaskiego patata. We Francji zwany jest patate, a często także pomme de terre, czyli jabłko ziemi.

Brytyjskie ziemniaki

Za sprawą Anglików ziemniaki zaczęły być uprawiane na szeroką skalę. Stały się tym samym ważnym elementem gospodarki europejskiej. W okresie panowania królowej Elżbiety I Anglia zdominowała ruch morski. W imieniu królowej kupcy i korsarze2 zaczęli kolonizować ziemie Ameryki Północnej, terny obecnych Stanów Zjednoczonych.

Korsarz Francis Drake przyczynił się do rozpowszechnienia upraw ziemniaka w angielskiej kolonii Wirginia. Później także na Wyspach Brytyjskich. Ciekawostką jest, że Drake ma swój pomnik w niemieckim Offenburgu, ufundowany w 1853 roku. Przedstawia on postać Drake’a trzymającego w ręku kwiat ziemniaka. Napis na postumencie głosi: „Sir Francisowi Drake'owi, który rozpowszechnił ziemniaki w Europie. Miliony rolników całego świata błogosławią jego nieśmiertelną pamięć. To ulga dla biedaków, bezcenny dar Boży, łagodzący okrutną nędzę”.

Dziękujemy, że z nami jesteś! Chcesz, aby Histmag rozwijał się, wyglądał lepiej i dostarczał więcej ciekawych treści? Możesz nam w tym pomóc! Kliknij tu i dowiedz się, jak to zrobić!

Przypisy

1 Machu Picchu.

2 Na przykład Francis Drake czy John Hawkins.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Ja |

Mała poprawka - pomnika Drake'a już dawno w Niemnczech nie ma. Został zniszczony w 1939 roku.



Odpowiedz

Gość: aw |

looool z tego co wiem to indianie mieli kilkadziesiąt rodzajów ziemniaka



Odpowiedz

A jednak - przynajmniej obecnie - można hodować nie tylko zwierzęta, ale i rośliny: http://poradnia.pwn.pl/lista.php?szukaj=hodowa%E6&kat=18.



Odpowiedz

Gość: Marcin |

A mnie uczono, że warzywa się uprawia, a hoduje zwierzęta ... [Ogłosiła konkurs na pracę naukową, dotyczącą opisu łatwej w hodowli i wydajnej rośliny...]



Odpowiedz

Gość |

Mnie to pomoglo w szkole:-D



Odpowiedz
Wojciech Andryszek

Specjalista IT, dziennikarz naukowy, scenarzysta. Ukończył informatykę na Uniwersytecie Łódzkim.
 Były redaktor i współpracownik portalu Histmag.org - specjalista ds. historii nauki i techniki.
Członek Polskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Naukowych "Naukowi.pl". Jako dziennikarz (publicysta) publikował m.in. w dwutygodniku dla lekarzy specjalistów Puls Medycyny, portalu Onet.pl oraz portalach poświęconych nauce, medycynie i nowym technologiom: KopalniaWiedzy.pl, teberia.pl, techManiak.pl, GSMService.pl, Medme.pl czy OpenZone.
Pociągają go nauki ścisłe, medyczne, nowe technologie, historia nauki i techniki a także przekaz niewerbalny, systemy i sztuki walki, muzyka, szkic i rysunek oraz fotografia. 
 W wolnych chwilach dużo czyta, pisze teksty do muzyki i tłumaczy z łaciny wyniki badań lekarskich.
Kontakt: w.andryszek@gmail.com

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org