Opublikowano
2019-02-06 18:00
Licencja
Prawa zastrzeżone

Krwawa łaźnia w Gąsawie

Zabójstwo Leszka Białego wstrząsnęło rozbitym państwem polskim. Kto stał za zbrodnią w Gąsawie w 1227 roku? Jakie były jej przyczyny i co oznaczała dla Konrada mazowieckiego? Co dziś wiemy na ten temat?


Strony:
1 2

Z początkiem 1227 r. książę gdański Świętopełk w ramach manifestacji niezależności przybrał tytuł książęcy. Ta decyzja podważała porządek polityczno-prawny w Polsce. Możliwe, że w tym czasie Władysław Laskonogi poprosił o pomoc Leszka Białego wobec zwycięstw koalicji Władysława Odonica i Świętopełka. Jak wspominano, może dopiero wtedy — w 1227 r. — zawarty został układ na przeżycie między Władysławem Laskonogim a Leszkiem Białym.

Zbrodnia w Gąsawie - krwawa łaźnia 1227 Władysław Odonic na starej pocztówce (domena publiczna)

Świętopełk przygotowywał się do konfrontacji z Leszkiem Białym. Być może sprowadzenie do Gdańska zakonu dominikanów, któremu Leszek sprzyjał, choćby z racji bliskiej współpracy z biskupem krakowskim Iwonem, krewnym Jacka Odrowąża, jednym z pierwszych dominikanów w Polsce, miało złagodzić reakcje Leszka na separacyjne kroki Świętopełka. Przypuszczalnie Świętopełk w realizacji tego dzieła znalazł współpracownika w osobie biskupa włocławskiego Michała. Biskup włocławski miał jednak nie znać celu politycznego Świętopełka, którym było umocnienie pozycji dla uniezależnienia się od Leszka Białego.

W sytuacji walk w Wielkopolsce i separatystycznych dążeń Świętopełka gdańskiego doszło do zwołania zjazdu w Gąsawie w 1227 r. Być może nastąpiło to z inicjatywy jednego z wielkopolskich książąt — Władysława Laskonogiego lub Władysława Odonica. W opinii Marka Smolińskiego pomysłodawcą zjazdu w Gąsawie mógł być Władysław Odonic, który chciał odebrać Nakło z rąk Świętopełka. Jednak nie zadowoliły go decyzje podjęte w czasie obrad, więc miał powrócić do współpracy ze Świętopełkiem.

Wydarzenia, które miały miejsce w czasie tego zjazdu, zadecydowały o dalszych losach Konrada Mazowieckiego i kierunku jego polityki. Doszło wtedy do spotkania książąt piastowskich, na którym byli obecni też dostojnicy kościelni. Leszka Białego niepokoiło usamodzielnianie się księcia gdańskiego Świętopełka i wspieranie przez niego Władysława Odonica w walce z jego stryjem Władysławem Laskonogim. Książę krakowsko-sandomierski, przybywając do Gąsawy (niedaleko Żnina), liczył na pokojowe zakończenie konfliktu w Wielkopolsce. Spotkanie miało jednak tragiczny finał: zginął książę Leszek Biały, a ciężko ranny został jego krewniak, książę śląski Henryk Brodaty. Do zamachu miało dojść, gdy książęta „po załatwieniu wielu spraw udali się do łaźni”.

Zjazd w Gąsawie czyli rozpad piastowskiej jedności?

Ranek 24 listopada Anno Domini 1227. Książęta piastowscy, zaproszeni przez księcia krakowskiego Leszka Białego na zjazd do Gąsawy, spędzają czas w łaźni. Poranny spokój przerywa atak zbrojnych Świętopełka pomorskiego…



Czytaj dalej...

Kazimierz Jasiński po analizie zapisów źródłowych przyjął jako datę śmierci Leszka dzień 24 listopada, podawany przez Kalendarz kapituły krakowskiej. Według tego badacza, ciało zmarłego Leszka znalazło się wraz z orszakiem, w którym podróżował ranny Henryk Brodaty na Śląsku i stamtąd przybyło do Małopolski, gdzie 6 grudnia odbył się pogrzeb.

Zamach w Gąsawie to jedno z bardziej spornych wydarzeń w okresie polskiego średniowiecza. W obliczu rozbieżności w ocenie wydarzeń przez historyków, punktem wyjścia rozważań powinno być przytoczenie informacji źródłowych. Kalendarz katedry krakowskiej z połowy XIII w. podał: „Książę Leszek, którego zabił syn Odonica, nie żyje”. Zbrodnia w Gąsawie - krwawa łaźnia 1227 Konrad mazowiecki na rysunku Jana Matejki (domena publiczna) W Roczniku kapituły krakowskiej czytamy podobne zdanie. W różnych wersjach roczników małopolskich znajdujemy informacje, które obarczają winą za śmierć księcia Pomorzan, np. w Roczniku Traskim z połowy XIV w.: „książę Leszek zabity został podstępnie przez Pomorzan”. Roczniki śląskie, np. XV-wieczny Rocznik śląski kompilowany podaje: „Leszko książę krakowski zginął w Gąsawie za sprawą Pomorzan”. Także w cysterskiej Kronice Alberyka z Trois-Fontaines, powstałej w XIII w. napisano o udziale Władysława Odonica w zbrodni gąsawskiej: „W Polsce książę krakowski […] chwalebnej pamięci imieniem Leszek został zabity przez pewnego swego krewnego, nieprawego męża, Władysława młodszego”. W Kronice polsko–śląskiej, powstałej w otoczeniu księcia Henryka Probusa pod koniec XIII w. znajduje się informacja, że wyprawę — podczas której doszło do zjazdu — zwołał Władysław Odonic, zatem dopuścił się zdrady, choć o zamach autor kroniki oskarżył Pomorzan. Kronika Dzierzwy z końca XIII lub z początku XIV w. podobnie wskazała na winę wielkorządcy Pomorza Świętopełka. W świetle Kroniki wielkopolskiej z końca XIII bądź z XIV w. zabójstwa winni byli Pomorzanie i Świętopełk, zaś to wszystko miałoby odbywać się za „zgodą i radą” Władysława Odonica. Z kolei Jan Długosz winę przypisał Świętopełkowi. Warto dodać, że Tomasz Kantzow wspominał o posłach Świętopełka — kucharzu i furażerze, którzy mieli przekazać uczestnikom zjazdu, że książę zamierza przybyć na spotkanie, zaś oni mieli szpiegować w obozie polskich książąt. Tomasz Kantzow uznał Świętopełka za „wiarołomnego wobec swojego Pana”, ale podkreślił, że Świętopełk ratował się przed prześladowcami i „powybijał im zęby, gdyby go ugryźć chcieli”.

Mieszko III Stary – ostatnie lata panowania [Video]

Czytaj dalej...

Źródło niemal współczesne wydarzeniom w Gąsawie — Kronika halicko-wołyńska — podało, że Leszek zabity został przez Świętopełka i Władysława Odonica. Jak zauważył Dariusz Dąbrowski, wiadomość o wydarzeniach w Gąsawie pochodzić mogła z dworu Grzymisławy, bądź od współpracownika Daniela halickiego — Konrada Mazowieckiego. Zdaniem Sławomira Pelczara, kronikarz ruski niedostateczne zabezpieczenie zjazdu zinterpretował jako jego bezpośredni udział w wydarzeniach, bowiem — jak dowodził Sławomir Pelczar — Konrad Mazowiecki w następnych latach nie współpracowałby ściśle przecież z księciem, który przyczynił się do śmierci brata. Jednak Konrad Mazowiecki mógł przedkładać kwestię opanowania Krakowa nad dochodzenie w materii winy za śmierć brata. Wprawdzie — jak wyżej wskazano — książę mazowiecki nie występował przeciwko panowaniu brata w Krakowie, jednak nie brał w ogóle pod uwagę, że Kraków może przejść w ręce innej linii Piastów, zaś w 1227 r. rozwój wydarzeń zmierzał w takim kierunku. Choć rzeczywiście, różne podejście Konrada do książąt obwinianych o śmierć Leszka Białego sugeruje, że w odczuciu księcia ich wina mogła mieć różną wagę.

Ten tekst jest fragmentem książki Agnieszki Tetrycz-Puzio „Konrad I Mazowiecki – kniaź wielki lacki (1187/89-31 sierpnia 1247)”:

Agnieszka Tetrycz-Puzio – „Konrad I Mazowiecki – kniaź wielki lacki” – okładka Autor: Agnieszka Teterycz-Puzio
Tytuł: „Konrad I Mazowiecki – kniaź wielki lacki (1187/89-31 sierpnia 1247)”
Wydawnictwo Avalon
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 267
ISBN 978-83-7730-375-7
Cena: 45,00 zł
Kup ze zniżką!
Kup w wersji e-book!

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Agnieszka Teterycz-Puzio

Absolwentka UMCS w Lublinie. Profesor Akademii Pomorskiej w Słupsku. Autorka licznych prac poświęconych polskiemu średniowieczu.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org