Krzysztof Krawczyk - Trubadur polskiej sceny muzycznej

Jego przeboje znają wszyscy, a nazwisko jest symbolem polskiej muzyki rozrywkowej. Krzysztof Krawczyk to niewątpliwie jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny muzycznej. Po zwycięskiej walce z koronawirusem artysta zmarł nagle 5 kwietnia, wprawiając najbliższych i fanów w niemałe osłupienie. Jak wyglądało życie i ścieżka muzyczna piosenkarza?

Krzysztof Krawczyk w Kolbudach, 2017 (fot. Januarybratek, CC BY-SA 4.0)

Dzieciństwo i młodość artysty

Krzysztof January Krawczyk przyszedł na świat 8 września 1946 r. w Katowicach. Zarówno ojciec – January Krawczyk - jak i matka – Lucyna Drapała – byli aktorami i śpiewakami operowymi, co też wpłynęło na dalsze losy przyszłego artysty. W 1947 r. rodzina przeniosła się do Białegostoku, gdzie ojciec podjął pracę w miejscowym teatrze. Po dwóch latach Krawczykowie przeprowadzili się jednak do Poznania, co było spowodowane zatrudnieniem Januarego w tamtejszym Teatrze Polskim. W tej też miejscowości przyszły artysta rozpoczął swą edukację, podejmując w 1953 r. naukę w Podstawowej Szkole Muzycznej, w klasie fortepianu. W Poznaniu Krawczykowie nie zagrzali jednak zbyt długo miejsca. Po trzech latach – w 1956 r. – rodzina przeniosła się bowiem do Łodzi. Tam January i Lucyna znaleźli zatrudnienie w miejscowym teatrze, a dorastający piosenkarz kontynuował zaś edukację w Podstawowej Szkole Muzycznej im. Henryka Wieniawskiego. Po jej ukończeniu artysta zapisał się do liceum. Nie obyło się jednak bez problemów – w 1962 r. młody Krawczyk został z niego dyscyplinarnie zwolniony za alkoholowy wyskok. Swoich sił postanowił więc spróbować w innym kierunku – w tym samym roku zdał egzamin do Szkoły Kadetów w Elblągu. Nie podjął w niej jednak nauki. Artysta został w Łodzi, gdzie kontynuował naukę w Szkole Wieczorowej. Tam właśnie poznał Sławomira Kowalewskiego. Ta też znajomość stanowiła impuls do rozwoju jego kariery muzycznej.

Trubadurzy

W 1963 r. siedemnastoletni wówczas Krawczyk, wraz ze wspomnianym Sławomirem Kowalewskim, Jerzym Krzemińskim, Bogdanem Borkowskim i Marianem Lichtmanem, założył zespół Trubadurzy, do którego po dwóch latach dołączyła także Sława Mikołajczyk. Grupa szybko stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych na polskiej scenie muzycznej. Na ten właśnie czas przypada powstanie takich przebojów, jak m.in.: „Znamy się tylko z widzenia”, „Kasia” czy „Krajobrazy”. Cieniem na rozwijającej się karierze muzycznej Krawczyka położyła się niewątpliwie śmierć jego ojca. Młody muzyk mocno przeżył to wydarzenie – porzucił wiarę chrześcijańską, oprócz tego został zmuszony do podjęcia pracy w charakterze gońca. Trudny los nie przeszkodził mu jednak w rozwoju kariery. Zdał maturę, po czym znalazł zatrudnienie w Estradzie Łódzkiej. W niej też zapoczątkował swą przygodę z koncertami organizowanymi w całej Polsce.

Po odejściu Jerzego Krzemińskiego do No To Co w 1967 r. muzycy zaangażowali się w działalność eksperymentalnego zespołu Izomorf 67. Przygoda ta nie trwała jednak długo – już po kilku miesiącach powrócili do Trubadurów, rozpoczynając trasę koncertową zarówno w kraju, jak i za granicą – m.in. w ZSRR, NRD, Jugosławii, Szwecji i Bułgarii. Zespół zdobył wiele nagród i wyróżnień, w tym chociażby nagrodę w IV Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu za utwór „Przyjedź mamo na przysięgę”. Młodzi muzycy zaczęli również nagrywać piosenki do filmów oraz królować na listach przebojów. Prywatnie, po okresie siedmioletniego narzeczeństwa, Krzysztof Krawczyk poślubił Grażynę Adamus. Związek nie przetrwał jednak długo. Wkrótce doszło do rozwodu, a już po kilku latach Krawczyk związał się węzłem małżeńskim z Haliną Żytkowiak – wokalistką z Amazonek, która wkrótce zasiliła również szeregi Trubadurów. Nie na długo. W 1973 r. oboje odeszli z zespołu, zaczynając kariery solowe.

Krzysztof Krawczyk na XII Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu w 1974 roku (NAC, 3/40/0/9/143)

Krzysztof Krawczyk jako solista

Karierę solową Krawczyka zainaugurowała płyta „Byłaś mi nadzieją”, nagrana z zespołem instrumentalnym Ryszarda Poznakowskiego. Co prawda jeszcze w 1976 r. wokalista próbował połączyć się z dawnym zespołem, nagrywając z nim płytę „Znowu razem”, jednak po wspólnej trasie koncertowej po Polsce Krawczyk ostatecznie zakończył przygodę z Trubadurami. Na 16. festiwal sopocki pojechał jako solista, zdobywając trzy nagrody. W tym też kierunku postanowił rozwinąć swoją karierę muzyczną. Rok później nawiązał współpracę z Andrzejem Kosmalą, który od 1974 r. do końca życia muzyka czuwał w roli menedżera nad jego twórczą działalnością. Kolejne lata muzycznej kariery Krawczyka upłynęły pod znakiem licznych festiwali krajowych oraz koncertów zagranicznych. Wokalista występował na przeróżnych scenach – m.in. w ZSRR, NRD, Szwecji, Jugosławii, Bułgarii, Grecji, Belgii, Holandii, Austrii, a także na Alasce czy Kubie. Wraz z kolejnymi trasami i przebojami, pojawiały się również nagrody i wyróżnienia.

Wystarczy tu przywołać chociażby tytuł Piosenkarza Roku w plebiscycie „Klubów Publicystów Estradowych” z 1975 r., nagrodę „Złotego Pierścienia” i „Nagrodę Ministra Obrony Narodowej” z tego samego roku, trzy nagrody na Festiwalu w Sopocie: Dziennikarzy, Publiczności i Głosu Wybrzeża czy nagrodę „Indywidualność Estradowa Roku” na Międzynarodowej Wiośnie Estradowej w Poznaniu w 1979 r. W międzyczasie nawiązał także kontrakt z zachodnioniemiecką firmą Polydor, z którą nagrał dwa single: „Als wir noch kinder waren” i „Aufwiedersehen Madelaine”. W tym też okresie jego twórczości powstały takie przeboje, jak m.in. „Jak minął dzień”, „Byle było tak” czy „Pamiętam ciebie z tamtych lat”. Kariera krajowa Krzysztofa Krawczyka kwitła w najlepsze. Do pewnego jednak momentu – w 1980 r. wokalista postanowił wraz z rodziną wyjechać do USA.

„Kristof from Poland”

Muzyk pozostawał w Stanach Zjednoczonych do 1985 r. Przez ten czas koncertował m.in. w klubach – w jednych z nich, w Las Vegas, występował jako „Kristof from Poland”. Oprócz tego podpisał także kontrakt z firmą płytową TRC – w wyniku tejże współpracy powstał album „From a Different Place”, z piosenką m.in. „Solidarity”. Wokalista zyskiwał coraz większe uznanie za oceanem. Jednocześnie jednak jego sława i utwory docierały także do ojczyzny. Już w 1982 r. powstał w Polsce kilkunastoosobowy korespondencyjny fan club wokalisty, dwa lata później, pomimo kilkuletniej już nieobecności w kraju, znalazł się on również w gronie ulubieńców Telewizyjnego Koncertu Życzeń. Tak więc po serii koncertów w Kanadzie artysta zdecydował się w 1985 r. na powrót do Polski. Niedługo później, bo już w 1990 r., ponownie wyjechał do USA, gdzie podpisał kontrakt z firmą Hallmark i pod kierownictwem muzycznym Davida Briggsa nagrał w Nashville płytę „Eastern Country Album”. Pod koniec 1993 r. ostatecznie jednak wrócił do Polski i w tym też kraju rozwijał karierę muzyczną. Ta postępowała stosunkowo szybko. W 1994 r. Krzysztof Krawczyk nagrał płytę „Gdy nam śpiewał Elvis Presley”, która osiągnęła platynowy nakład, swoje największe przeboje zaprezentował też w specjalnym recitalu na Festiwalu w Sopocie.

Krzysztof Krawczyk odsłania swoją gwiazdę w Alei Gwiazd w Krakowie, 2008 (fot. Andrzej Kulka, CC BY-SA 3.0)

Następnie wokalista odbył trasę koncertową w Niemczech, oprócz tego wraz z wytwórnią Credo Records nagrał kasetę zwierającą 19 pieśni dedykowanych papieżowi Janowi Pawłowi II z okazji jego pięćdziesięciolecia posługi kapłańskiej. Na okoliczność swojego jubileuszu – trzydziestu pięciu lat pracy artystycznej - w 1998 r. przygotował zaś recital „To, co dał nam los”, podczas którego otrzymał nagrodę Prezesa TVP. W kolejnych latach Krawczyk nagrał płytę „Daj mi drugie życie” z Goranem Bregoviciem, która znalazła się na drugiej pozycji zestawienia OLIiS, stworzył także niezapomniane duety z Edytą Bartosiewicz - „Trudno tak (razem być nam ze sobą)” i Muńkiem Staszczykiem – „Lekarze dusz”. Wśród innych muzyków, z którymi przyszło mu współpracować, znaleźli się m.in. Andrzej Piaseczny, Kasia Nosowska, Ania Dąbrowska, Andrzej Smolik czy Jan Borysewicz. Za swoją działalność artystyczną Krawczyk otrzymał wiele odznaczeń i wyróżnień – m.in. nagrodę TV Polonii „Artysta bez granic”, nagrodę „Król Polskiej Estrady” przyznaną przez Polsat, Radio Zet i Fakt czy statuetkę „Złotego Fryderyka” za całokształt osiągnięć artystycznych. Kilkukrotnie w sondażu OBOP-u zyskał również miano najpopularniejszego polskiego piosenkarza.

Legenda polskiej estrady

Oprócz postępującej kariery muzycznej, sporo działo się również w życiu prywatnym wokalisty. Po dwóch nieudanych małżeństwach – z Grażyną Adamus i Haliną Żytkowiak – pobrał się z poznaną w USA Ewą Trelko, z którą spędził 36 lat swojego życia. To właśnie wtedy zmienił swój dotychczasowy tryb życia. Zerwał z nałogami, oprócz tego z ateisty stał się osobą głęboko wierzącą, niejednokrotnie podkreślając swoje przywiązanie do wiary. Zdaniem artysty, to głównie ona pomogła mu przetrwać i dojść do siebie po ciężkim wypadku samochodowym, jakiemu uległ w 1988 r. W jego wyniku doznał licznych obrażeń, przede wszystkim twarzy i biodra, które mimo iż wyleczone – dawały o sobie znać do końca życia wokalisty. W marcu 2021 r. Krawczyk trafił do szpitala w związku z zakażeniem koronawirusem. Mężczyźnie udało się wygrać z nim walkę – 3 kwietnia poinformował, że zakończył hospitalizację i czuje się lepiej. Jak się jednak okazało – nie na długo. 5 kwietnia około godziny 12:00 artysta zasłabł w swoim domu w Grotnikach. Mimo szybkiego przyjazdu karetki i przewiezienia do szpitala, muzyka nie udało się uratować. Zmarł tuż przed godziną 15:00. Jak poinformowała jego żona, przyczyną śmierci było osłabienie i szereg chorób współistniejących, na które cierpiał.

Krzysztof Krawczyk to niewątpliwie legenda polskiej sceny muzycznej. W czasie swojej kariery nagrał ok. 30 solowych albumów studyjnych oraz wiele koncertowych, do tego stworzył mnóstwo przebojów, które na dobre weszły do kanonu współczesnej polskiej kultury. Zdaniem Mariana Lichtman, współtwórcy Trubadurów, Krawczyka wyróżniał nie tylko talent, ale i charyzma. Jak przyznał w rozmowie z PAP - „Odszedł polski Presley, wspaniały artysta z wielkim głosem, sercem i duszą. Wraz z nim odeszła epoka w polskiej muzyce”.

Bibliografia

  • Bazan A., Nycz M., Krzysztof Krawczyk we wspomnieniach. "Wielki mistrz polskiej estrady", www.rmf24.pl [dostęp: 06.04.2021 r.].
  • Cieślak J., Śpiew to zdrowie, rozmowa z Krzysztofem Krawczykiem, www.rp.pl [dostęp: 07.04.2021 r.].
  • Krzysztof Krawczyk w bazie Encyklopedii Teatru Polskiego, www.e-teatr.pl [dostęp: 07.04.2021 r.].
  • Kalendarium Krzysztofa Krawczyka, www.krzysztofkrawczyk.eu [dostęp: 07.04.2021 r.].
  • Krzysztof Krawczyk, „Prawdę mówiąc”, rozmowa z Kamilą Drecką, www.vod.tvp.pl [dostęp: 06.04.2021 r.].
  • Zmarł Krzysztof Krawczyk, www.wirtualnemedia.pl [dostęp: 06.04.2021 r.].

--Redakcja: Magdalena Mikrut-Majeranek--

Polecamy książkę Marka Telera – „Zapomniani artyści II Rzeczypospolitej”

Marek Teler
„Zapomniani artyści II Rzeczypospolitej”
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org] i Wydawnictwo CM
Okładka: miękka
Liczba stron: 264
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-65156-30-3 e-book / 978-83-66371-35-4 papier

Książkę można też kupić jako e-book, w cenie 14,90 zł. Przejdź do możliwości zakupu e-booka!

Śledź nas!
Komentarze
lub zaloguj się za pośrednictwem konta Google

O autorze
Natalia Pochroń
Absolwentka bezpieczeństwa narodowego i dziennikarstwa. Rekonstruktorka, od wielu lat niezmiennie zakochana w historii Polski, szczególnie okresu wielkich wojen światowych i dwudziestolecia międzywojennego. Oprócz tego zainteresowana tematyką geopolityki i stosunków międzynarodowych

Wszystkie teksty autora

Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
telefon: 798 537 653
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy