Autor: Magdalena Mikrut-Majeranek
Tagi: Wywiady, Skandynawia, Książki, Historia wojskowości
Opublikowany: 2023-01-25 10:08
Licencja: wszystkie prawa zastrzeżone

Krzysztof Mazowski: Przegrana Szwecji pod Oravais oznaczała ostateczne zmarginalizowanie kraju, który tracił połowę swojego terytorium

Miejscowość Oravais położona jest nad Zatoką Botnicką w południowo-zachodniej Finlandii. Bitwa, która rozegrała się tutaj w 1808 roku, uznawana jest za jedną z najważniejszych bitew w historii Szwecji. Została stoczona podczas wojny szwedzko-rosyjskiej zwanej „wojną w cieniu Napoleona”. O kulisach wydarzeń z początku XIX wieku opowiada Krzysztof Mazowski, autor książki „Oravais 1808”.
REKLAMA
Krzysztof Mazowski (ur. 1951), dziennikarz i historyk. Do 13 grudnia 1981 roku pracował w gazecie „Słowo Powszechne” w Warszawie. Od 1982 roku na emigracji, najpierw w Szwecji, obecnie w Hiszpanii. W latach 1987–2009 wydawał w Sztokholmie miesięcznik „Relacje”. Autor książek historycznych: Fuengirola 1810 (Bellona 2008), Bernadotte, żołnierz fortuny (Nowy Świat 2013), Hiszpańska wojna Napoleona (Bellona 2015), Kadyks 1810–1812 (Bellona 2018), Torres Vedras 1810 (Bellona 2019), Saragossa 1808–1809 (Bellona 2021).

Magdalena Mikrut-Majeranek: Wojna szwedzko-rosyjska tocząca się w latach 1808-1809 często bywa nazywana „wojną w cieniu Napoleona”. Dlaczego?

Krzysztof Mazowski: Koncepcja rosyjskiego ataku na Szwecję narodziła się podczas rokowań Napoleona z Aleksandrem w Tylży. Napoleon dążył wtedy do uszczelnienia blokady kontynentalnej skierowanej przeciwko Anglii, której nie przestrzegała m.in. Szwecja i Portugalia. Napoleon zaproponował Aleksandrowi podział wpływów w Europie, w ramach którego Rosja powinna zmusić Szwecję do przystąpienia do blokady metodą nacisku politycznego lub „operacji militarnej”. Sam miał się zająć Półwyspem Iberyjskim. Angażując Rosję w konflikt militarny ze Szwecją, nie musiał się obawiać ataku rosyjskiego na swoją flankę wschodnią, czyli Księstwo Warszawskie. Równocześnie chciał też dać szansę swojemu nowemu sojusznikowi na odzyskanie prestiżu we własnym kraju, po ostatniej rosyjskiej klęsce pod Frydlandem. Tak więc rosyjski atak na szwedzką Finlandię został przeprowadzony na zlecenie Napoleona i była to wojna napoleońska bez bezpośredniego udziału Cesarza Francuzów ani jego armii – stąd nazwa „wojna w cieniu Napoleona”.

Podczas jednej z narad wojennych rosyjscy generałowie Buxhoevden i Suchtelen oraz Paulucci uznali, że dla toczącej się wojny ze Szwecją kluczowe będzie zajęcie Finlandii i odebranie jej Szwecji. Dlaczego było to tak ważne?

Militarne zajęcie przez Rosjan prowincji fińskiej oznaczało praktycznie koniec państwa szwedzkiego w dotychczasowej formie. Rosjanie liczyli, że wywoła to wstrząs polityczny w Szwecji, który doprowadzi do przewrotu i zmiany władz kraju na takie, które będą bardziej skłonne do podpisania układu pokojowego. Aby jednak doprowadzić do zajęcia Finlandii niezbędne było rozstrzygające zwycięstwo w bitwie, po której cała armia szwedzka straciłaby swoją zdolność operacyjną. 

W niewielkiej miejscowości położonej w południowo-zachodniej Finlandii, nad Zatoką Botnicką 14 września 1808 roku rozegrała się bitwa, w której starły się wojska rosyjskie z armią szwedzką. Jaka była jej geneza?

Do takiej rozstrzygającej wojnę szwedzko-rosyjską bitwy, do której dążyli Rosjanie, doszło pod Oravais, choć dopiero po kilku miesiącach działań wojennych. Zwycięska początkowo ofensywa rosyjska straciła w pewnym momencie impet i zaczęła się walka na wyczerpanie. Rosjanie mieli jednak większe szanse na otrzymanie posiłków niż armia szwedzka, która w końcu zmuszona została do wycofywania się na północ kraju.

REKLAMA

W największym skrócie można powiedzieć, że odwrót połowy szwedzkiej armii na północ osłaniała druga połowa, który starała się zatrzymać Rosjan właśnie pod Oravais. Niestety, oddziały szwedzko-fińskie zostały wtedy pokonane w jednej z najkrwawszych bitew tej wojny. Resztki rozbitych oddziałów wycofały się także na północ, a cała szwedzko-fińska armia utraciła wtedy praktycznie zdolność bojową. Formalnie Szwecja jeszcze wtedy nie skapitulowała i walki toczyły się nadal, a nawet przeniosły się na teren Szwecji właściwej, choć wojna została już praktycznie przegrana. Przez to, że nie skapitulowano wcześniej, utracono jednak północne tereny Szwecji właściwej, zajęte już przez Rosjan podczas działań wojennych.

Magnus Adlercreutz - Nordensvan, Carl Otto: Finska kriget 1808-1809. Stockholm: Albert Bonniers Förlag (1898).
Domena publiczna

Bitwa pod Oravais uznawana jest za jedną z najważniejszych bitew w historii Szwecji.

Szwecja straciła już znaczne terytoria i rangę mocarstwa po wojnach Karola XII. Nadal jednak była jednym z największych krajów Europy, właśnie dzięki prowincji fińskiej i Pomorzu, po drugiej stronie Bałtyku. Jeżeli, mówiąc w uproszczeniu, Połtawa zakończyła mocarstwowy okres Szwecji, to przegrana pod Oravais oznaczało ostateczne zmarginalizowanie kraju, który tracił połowę swojego terytorium i z podmiotu stawał się przedmiotem rozgrywek w polityce europejskiej. Bernadotte, obejmując tron szwedzki, zrezygnował od razu z próby odebrania Finlandii i ogłosił doktrynę neutralności, bo na nic innego nie było już pokonanej Szwecji stać.

Jako że pod Oravais starły się armie szwedzka i rosyjska, muszę zapytać jakie stosunki łączyły Finów i Szwedów w przededniu wybuchu wojny szwedzko-rosyjskiej?

Nie można tu mówić o jakiś stosunkach szwedzko-fińskich, bo prowincja fińska była po prostu od kilkuset lat wschodnimi kresami Szwecji. Nie da się tego porównać np. do stosunków polsko-litewskich, gdyż Litwa i Polska stanowiły odrębne organizmy polityczne. Finlandia była tylko prowincją szwedzką, z odrębnym co prawda językiem, ale wtedy nie miało to takiego znaczenia, jak dziś. Państwa narodowe budowane przez jedną grupę etniczną to stosunkowo nowy wynalazek. Nie znaczy to, że elita fińska nie myślała o oderwaniu się od Szwecji i stworzeniu własnego organizmu politycznego. Piszę o tym szerzej w książce. Jednak pomysł na fińskie państwo mógł w istniejącej wtedy sytuacji zostać zrealizowany tylko przy pomocy rosyjskiej.

Zainteresował Was ten temat? Koniecznie sięgnijcie po książkę „Oravais 1808”

Krzysztof Mazowski
„Oravais 1808”
44,90 zł
Wydawca: Bellona
Rok wydania: 25.01.2023
Liczba stron: 318
Seria: „Historyczne bitwy”
ISBN: 978-83-11-16821-3
EAN: 9788311168213
REKLAMA
Mapa przedstawiająca bitwę pod Oravais.
Domena publiczna

Kiedy naród fiński ostatecznie uwolnił się od szwedzkiego zwierzchnictwa?

Wojna szwedzko-rosyjska, o ironio historii, zrealizowała właśnie marzenia elit fińskich, które dążyły do utworzenia własnego bytu państwowego w oparciu o Rosję. Pozostając prowincją szwedzką, Finlandia nadal byłaby tylko prowincją ulegającą coraz bardziej politycznie i kulturowo Szwecji. Tymczasem autonomia Wielkiego Księstwa Fińskiego zagwarantowana przez liberalnego Aleksandra I, podniosła zapomnianą prowincję do rangi „narodu europejskiego”, jak określił to sam car.

Naród fiński, w wyniku klęski pod Oravais, jednak na niemal sto lat trafił pod okupację rosyjską, funkcjonując w ramach imperium jako autonomiczne Wielkie Księstwo Finlandii. Okupację tę określa Pan słowem „aksamitna”. Jak wyglądała wówczas codzienność mieszkańców dzisiejszej Finlandii?

Z okupacją Finlandii mieliśmy do czynienia tylko na samym początku, po zajęciu kraju przez Rosjan i była ona rzeczywiście dość łagodna. Aleksandrowi nie zależało wcale na podbiciu kraju i włączeniu go do Rosji. On po prostu przejmował fińską prowincję od szwedzkiej linii dynastii Holstein-Gottorp pod panowanie rosyjskiej linii tej samej dynastii.  Przypomnijmy, że inwazja na Finlandię została niejako wymuszona na Aleksandrze przez Napoleona. Stosunkowo szybko przekazano administrację kraju w ręce szwedzko-fińskie co pozwoliło Rosjanom uniknąć kosztownej militarnej okupacji kraju i związanego z tym ewentualnego ruchu oporu w obliczu nadciągającej konfrontacji z Napoleonem. Natomiast przekaz skierowany do Finów mówił o wyzwoleniu kraju spod panowania szalonego szwedzkiego króla Gustawa IV Adolfa.

Praktycznie sytuacja Finów po przejęciu tej prowincji przez Aleksandra znacznie się poprawiała. Podwyższono status Wielkiego Księstwa Fińskiego, które przestało być prowincją szwedzką, stając się autonomicznym bytem politycznym w ramach Imperium Rosyjskiego. Wielkim księciem został Aleksander, który sprawował kuratelę nad fińskim rządem – Senatem. Zachowano wszystkie dotychczasowe prawa, w tym konstytucję, walutę, językiem urzędowym były nadal szwedzki i fiński. Natomiast zniesiono służbę wojskową. Do kraju przyłączono zabrane wcześniej Szwecji fińskie terytoria, czego nigdy nie zrealizowano w Królestwie Polskim. Mówiąc w skrócie – Finowie mogli wreszcie odetchnąć. Zyskali więcej praw i przywilejów, niż mieli w Szwecji, a nie groziła im już żadna wojna. To może paradoks historyczny, ale dzięki takiej „aksamitnej okupacji” Naród fiński uwalniając się od zwierzchnictwa szwedzkiego, zyskał po prostu szansę samodzielnego rozwoju i korzystał z niej przez niemal cały XIX wiek, poza kilkoma próbami rusyfikacji. Można zaryzykować twierdzenie, że podległość Rosji i pewne próby rusyfikacji w późniejszym okresie wpływały stymulująco na kształcenie się świadomości narodowej Finów w podwójne opozycji – do Szwecji i do Rosji. Jak określił to fiński historyk z uniwersytetu w Åbo, Adolf Ivar Arwidsson: „Szwedami nie możemy być, Rosjanami nie chcemy być, bądźmy więc Finami…

REKLAMA
Pomnik bitwy pod Oravais (14 września 1808) w Oravainen, Vöyri, Finlandia. Pomnik wzniesiono w 1893 roku (fot. HTM)
CC BY-SA 3.0

Wskazuje Pan, że Szwecja nigdy nie była krajem jednolitym etnicznie. Jak w interesującym nas okresie, czyli w XIX wieku kształtowały się stosunki narodowościowe? Z czego wynikał szwedzki tygiel kulturowy?

Szwecja właściwie nigdy była państwem jednolitym etnicznie i jeszcze w XIX nie wykształciła swojej tożsamości narodowej. Geny dzisiejszych Szwedów to koktajl wielu grup etnicznych. Złośliwi twierdzili, że ostatni etniczni Szwedzi wyginęli w wojnach „niemieckiego” króla Karla XII (z domu Pfalz-Zweibrucken). 

Szwecja jako państwo okrzepła praktycznie w okresie Wazów, uniezależniając się od wpływów duńskich. Wazowie byli zresztą ostatnimi etnicznymi Szwedami na tronie kraju. Szwedzcy królowie po abdykacji królowej Krystyny z dynastii Wazów, byli już pochodzenia niemieckiego, potem francuskiego. Praktycznie tylko centralna część terytorium kraju była wtedy tak naprawdę szwedzka. Na wschodzie kraju, czyli w dzisiejszej Finlandii mówiło się po fińsku, na południu przeważały nadal wpływy duńskie, na północy żyli Lapończycy.

Przez cały czas do Szwecji napływali Finowie, którzy kolonizowali tereny, na których niechętnie osiedlali się Szwedzi. Z kolei Szwedzi osiedlali się w Finlandii, wywierając tam silny wpływ kulturowy, widoczny do dziś. W międzyczasie napłynęła fala imigrantów z dzisiejszej Belgii, czyli Walonów, którzy byli niezbędnymi specjalistami dla rozwoju przemysłu. Przyłączenie prowincji nadbałtyckich i Pomorza zaowocowało napływem elementu niemieckiego. Za panowania dynastii Bernadotte w Szwecji osiedliło się wielu Francuzów. Monarchowie z tej dynastii byli bardzo kosmopolityczni, podobnie zresztą jak większość mieszkańców stolicy Szwecji. Tak charakteryzował ich August Strindberg:

Zainteresował Was ten temat? Koniecznie sięgnijcie po książkę „Oravais 1808”

Krzysztof Mazowski
„Oravais 1808”
44,90 zł
Wydawca: Bellona
Rok wydania: 25.01.2023
Liczba stron: 318
Seria: „Historyczne bitwy”
ISBN: 978-83-11-16821-3
EAN: 9788311168213
REKLAMA
„Sztokholmianin, który wywodzi się od wszystkich rodzajów imigrantów, jest zjawiskiem prawdziwie eklektycznym. Ociężały marzyciel podobnie jak jego niemiecki brat, chwali się, że jest Paryżaninem i zwykł przedstawiać się, jako „Północny Francuz” nie uwalniając się mimo to całkowicie od angielskiej obłudy. Lekkomyślny aż do granicy frywolności uwielbia jednak ponurą filozofię Kanta. To birbant i żarłok z gębą pełną świętoszkowatych frazesów. Podobnie jak Anglik uważa, że wysokie morale to tylko balast dla człowieka światowego, zaś zasad religijnych należy wymagać tylko od dam z wyższych sfer. Sztokholmska moda jest pastiszem paryskiej, naukowcy imitują niemieckich profesorów, a przedsiębiorcy starają się naśladować maniery brytyjskich kolegów. Nie jest możliwe przeprowadzenie analizy narodowego typu sztokholmianina, ponieważ jego krew jest do tego stopnia wymieszana, że wszystkie jego pierwotne cechy zostały z powodzeniem rozwodnione. Mieszkaniec Sztokholmu stał się kosmopolitą, człowiekiem, w którym zmieszało się wszystko.”
- August Strindberg, I Bernadottes land, Brombergs, Uppsala 1981, s. 29

Czy dochodziło do konfliktów na tle etnicznym?

Pomiędzy Szwedami a Finami raczej nie, może tylko podczas libacji w gospodach, kiedy jakiś Szwed nie był w stanie dogadać się z Finem. Natomiast w południowej Szwecji, która przez długi okres należała do Danii, mogło dochodzić do pewnych konfliktów, bo ludzie tam długo jeszcze uważali się bardziej za Duńczyków, niż Szwedów. Dziś jeszcze mieszkańcy Skanii (szw. Skåne) czasem żartobliwie podkreślają, że są pod szwedzką okupacją.

Do pewnych konfliktów mogło natomiast dochodzić na północy, zamieszkałej przez rdzenną ludność - Lapończyków, którzy musieli wycofywać się coraz bardziej na północ pod wpływem kolonizacji szwedzko-fińskiej. Ten konflikt interesów jest także aktualny i dziś w związku z koczowniczym trybem życia Lapończyków utrzymujących się w wielu wypadkach z hodowli reniferów. Ale to raczej margines w skali Szwecji. Generalnie różnice etniczne i językowe nie stanowiły przez wiele lat problemu. Teraz sytuacja zmieniła się z powodu dużego napływu imigrantów i często dochodzi do konfliktów pomiędzy grupami etnicznymi oraz lekceważenia przez niektóry grupy etniczne tzw. „szwedzkich kodów kulturowych”.

Taistelutantereentie (szwedzka nazwa Slagfältsvägen), Oravais, Vörå, Finlandia. - Karlsberget (wzgórze) i Minnestod, na szczycie którego znajduje się pomnik upamiętniający bitwę pod Oravais (fot. HTM).
CC BY-SA 3.0

W związku ze wspomnianą różnorodnością etniczną w XIX wieku Szwecja nie wykształciła swojej tożsamości narodowej. Kiedy to się zmieniło?

REKLAMA

To praktycznie trwa nadal. Niewiele się zmieniło, a nawet wszystko idzie w przeciwnym kierunku. W Szwecji mówi się co prawda po szwedzku, ale nie znaczy to, że wszyscy mieszkający tam ludzie są Szwedami. Na ok. 10 mil mieszkańców około miliona to Finowie, którzy mimo w większości szwedzkich paszportów uważają się nadal za Finów. W ostatnich latach napłynęło do Szwecji kilkaset tysięcy nowych uchodźców, na których przyjęcie kraj nie był przygotowany. Prowadzi to do powstawania gett etnicznych, z bardzo negatywnymi skutkami dla społeczeństwa szwedzkiego.

Ostatnie wojny etnicznych gangów narkotykowych są tego przykładem. Praktycznie żadne z nowych grup imigrantów nie asymilują się do końca w Szwecji. Może z wyjątkiem Polaków, którzy czasem chcą być bardziej szwedzcy niż Szwedzi. W Szwecji po prostu mieszka się, zarabia pieniądze, wychowuje dzieci i mówi się po szwedzku i to wszystko. Można mówić o różnorodnym etnicznie społeczeństwie szwedzkim, ale nie o szwedzkiej tożsamości narodowej, która jest nie tyle słaba, co nieco schizofreniczna. Etniczni Szwedzi, szczególnie ci z dobrych dzielnic Sztokholmu, chętnie manifestują swoją wyższość nad innymi narodami czy grupami etnicznymi, ale jednocześnie utożsamiają patriotyzm z nacjonalizmem, a nacjonalizm nie jest w Szwecji politycznie poprawny. Jeszcze niedawno słyszałem wypowiedź znanego Szweda, który oświadczył, że poczucie patriotyzmu jest mu obce, no może z wyjątkiem piłki nożnej, kiedy gra Szwecja…

Co ciekawe, choć nie był to kraj kolonialny, Szwecja posiadała zamorską posiadłość, czyli karaibskie Saint-Barthélemy. Jak weszła w jej posiadanie?

Szwecja nigdy nie była krajem kolonialnym, ale miała jedną zamorską posiadłość – Saint-Barthélemy w archipelagu Małych Antyli, pomiędzy Północną, a Południową Ameryką. Tę karaibską wyspę odkrył Krzysztof Kolumb w 1493 roku i ochrzcił imieniem swojego brata – Bartolomeo. Szwecja dostała ją w roku 1784 w prezencie od króla Francji Ludwika XVI jako gest przyjaźni i zachęty wobec króla Gustafa III. Francja pragnęła wtedy wzmocnić więzy sojusznicze ze Szwecją, wypłacając znaczne subsydia, aby w ten sposób osłabić wpływy rosyjskie. Francja w zamian za wyspę uzyskała znaczne przywileje celne w porcie w Göteborgu. W latach 1801-1802 wyspę okupowali Brytyjczycy. Saint-Barthélemy to ubogi kawałek lądu, na którym uprawiano nieco bawełny i pozyskiwano sól. Pewnym źródłem dochodów było pośrednictwo w wolnym handlu i handel niewolnikami. Ostatecznie zwrócono ją Francji, gdyż przynosiła skarbowi szwedzkiemu same straty.

Dziękuję serdecznie za rozmowę!

Materiał powstał dzięki współpracy reklamowej z Wydawnictwem Bellona.

Zainteresował Was ten temat? Koniecznie sięgnijcie po książkę „Oravais 1808”

Krzysztof Mazowski
„Oravais 1808”
44,90 zł
Wydawca: Bellona
Rok wydania: 25.01.2023
Liczba stron: 318
Seria: „Historyczne bitwy”
ISBN: 978-83-11-16821-3
EAN: 9788311168213
REKLAMA
Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Magdalena Mikrut-Majeranek
Doktor nauk humanistycznych, kulturoznawca, historyk i dziennikarz. Autorka książki "Henryk Konwiński. Historia tańcem pisana" (2022), monografii "Historia Rozbarku i parafii św. Jacka w Bytomiu" (2015) oraz współautorka książek "Miasto jako wielowymiarowy przedmiot badań" oraz "Polityka senioralna w jednostkach samorządu terytorialnego", a także licznych artykułów naukowych. Miłośniczka teatru tańca współczesnego i dobrej literatury. Zastępca redaktora naczelnego portalu Histmag.org.

Wszystkie teksty autora
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy