Opublikowano
2014-11-17 10:10
Licencja
Wolna licencja

Kto rządził Królestwem Jerozolimskim?

(strona 2)

Gdy papież Urban II wezwał Europejczyków do wyrwania Ziemi Świętej z rąk niewiernych, chyba nie przewidywał tego co nastąpi dalej. Rycerze z całej Europy masowo wyruszali po to, by walczyć z muzułmanami. Gdy zwyciężyli, stworzyli Królestwo Jerozolimskie. Kto rządził tym niezwykłym krajem?


Strony:
1 2 3

Różnice i podziały wewnętrzne

Sami Frankowie byli grupą zróżnicowaną. Nowoprzybyli niejednokrotnie nie rozumieli zmian, jakie dokonały się wśród ich pobratymców ze Wschodu, którzy przybyli tu przed nimi8 . Dostosowanie się do nowych warunków życia sprawiło, że tylko język i religia były czynnikami integrującymi obie grupy Franków. Chrześcijanie wschodni z kolei do wszystkich Franków odnosili się z rezerwą. Mimo kilkudziesięcioletniej obecności Franków w Ziemi Świętej nadal byli oni uważani za obcych. Główną przeszkodą w integracji z ludnością autochtoniczną był język. Podczas gdy Frankowie posługiwali się dialektami północnofrancuskimi, dla wielu wschodnich chrześcijan językiem mówionym był arabski bądź greka. Ta różnica językowa powodowała, że chrześcijanie wschodni bardziej akceptowali władców muzułmańskich niż panów i rycerzy łacińskich9 . Wysoko urodzeni możni prowadzili z kolei życie odbiegające od ideału przedstawionego przez Fulchera, uważając się nadal za członków chrześcijańskiej i europejskiej wspólnoty, z której kulturą się utożsamiali. Owszem, uważali się za panów w Trypolisie, Galilei, Nablusie, Ibelinie czy Sydonie, ale czuli silną więź ze swoimi rodakami we Francji czy Italii i utrzymywali stałe kontakty z rodziną lub przyjaciółmi.

Joscelin I de Courtenay, hrabia Edessy w latach 1118–1131

Wilhelm wspomina o tym, że Miles z Plancy przed swoją śmiercią posłał Baldwina z Jaffy do swoich krewnych i przyjaciół z Francji z prośbą o pomoc w przejęciu władzy w Królestwie10 . Trzeba zaznaczyć, że Miles z Plancy nie urodził się w Królestwie Jerozolimskim i nie należał do żadnego ze starych rodów krzyżowców, którzy przybyli do Królestwa na początku XII wieku. Niemniej jednak zaliczał się do ścisłej elity możnowładczej. Fakt, że kontaktował się ze swoimi krewnymi dowodzi, że mogła to być powszechna praktyka wśród możnych Królestwa. Trudno sobie wyobrazić, by członkowie takich rodów jak np. de Courtenay nie utrzymywali związków ze swoimi krewnymi z Francji.

Liczebność stanu rycerskiego w Królestwie Jerozolimskim

We wszystkich państwach krzyżowców możni kontrolowali około 90% ziemi i stanowili nieliczną grupę społeczną. Prawdopodobnie liczba wszystkich baronów i rycerzy w Królestwie Jerozolimskim nie przekraczała tysiąca ludzi. Biorąc pod uwagę ich żony i dzieci oraz starców, niepełniących służby rycerskiej, a także duchownych, liczebność wyższej warstwy społeczeństwa Królestwa prawdopodobnie nie przekraczała trzech tysięcy osób. Bernard Hamilton, powołując się na Livre de Assises, podaje, że Baldwin V w 1186 roku mógł powołać pod broń 677 rycerzy. W tym samym okresie władca Antiochii miał pod swoją komendą 700 rycerzy, a Rajmund z Trypolisu – 300 oraz dowodził setką rycerzy z Królestwa Jerozolimskiego11 .

Saladyn

Te liczby znajdują pośrednie potwierdzenie w kronice Wilhelma z Tyru. W opisie bitwy pod Forbelet – do której doszło w 1182 roku, po tym jak Saladyn zaatakował Galileę w odwecie za łupieżcze wyprawy Renalda z Chatillon – czytamy, że wróg na wyprawę zabrał 20 tys. uzbrojonych ludzi, nasze siły zaś wynosiły 700 jeźdźców [equites]12 . Liczba 700 rycerzy wydaje się dość wysoka na tle dopiero co przytoczonych danych i faktu, że prawdopodobnie część rycerzy Królestwa musiała pozostać w miastach i twierdzach. Powinniśmy jednak wpierw zadać pytanie, co oznacza słowo equites. Opisując dalej przebieg kampanii Saladyna w 1182 roku, Wilhelm z Tyru podaje, że w pobliżu Daron brat Saladyna dokonał najazdu, w wyniku którego zginęło 36 lekko uzbrojonych jeźdźców [milites], których zwą Turkopolami13 . Turkopole byli lekką kawalerią uzbrojoną na modłę lekkiej kawalerii bizantyńskiej. Rekrutowano ich z miejscowej ludności lub z konwertytów14 , nie ma więc możliwości, by mogli oni stanowić część stanu rycerskiego. Pojawia się jednak rozróżnienie na equites i milites. Rozróżnienie to jest o tyle istotne, że w Europie w XIII wieku termin miles był określeniem przynależności do rycerstwa. W Niemczech termin ten przysługiwał m.in. młodym rycerzom, którzy uzyskali pełnoletność, a w większości krajów chrześcijańskiej Europy przysługiwał także rycerzom pasowanym.

Nadal jednak nie wiemy, w jakim kontekście zostało użyte w opisie bitwy pod Forbelet słowo equites. Być może powinno być tłumaczone jako kawaleria, w skład której wchodziły także lekkie formacje, takie jak Turkopole, określane mianem milites? Analiza tekstu kroniki pokazuje, że jest inaczej, tzn. equites oznacza jednak rycerzy. Słowo to często pojawia się w dziele Wilhelma w odniesieniu do jazdy łacińskiej. Opisując armię, którą zebrał Gwidon z Lusignan w 1183 roku, Wilhelm podaje, że było z nim jakieś 1300 rycerzy15 . Z tego samego fragmentu wynika, że w skład armii weszli Rajmund III z Trypolisu, Ibelinowie, Renald z Sydonu, Renald z Chatillon, Joscelin z Courtenay oraz goście z Europy. Wydaje się, że tych 1300 jeźdźców należy identyfikować z rycerzami, bez Turkopolów, tym bardziej, że Gwidon zebrał wokół siebie jednych z najważniejszych wasali i sprzymierzeńców królestwa. W tym wypadku słowo equites może oznaczać rycerstwo. Z kolei informując o stratach po stronie Łacinników w bitwie pod Forbelet, Wilhelm używa określenia ordo equestris, co wzmacnia przekonanie, że słowa equites używał on na określenie rycerzy.

Polecamy e-book Marcina Sałańskiego „Elita władzy w Królestwie Jerozolimskim (1174–1185)”:

Autor: Marcin Sałański
Tytuł: „Elita władzy w Królestwie Jerozolimskim (1174–1185)”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-8-4

Stron: 85

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

6,9 zł

(e-book)

Przypisy:

8 S. Runciman, dz. cyt., s. 265.

9 B. Hamilton, dz. cyt., s. 59.

10 Kronika Wilhelma z Tyru, XXI, cap. 4, s. 1009–1010. Porro de ejus nece variae sententiae ferebantur in populo; dicentibus aliis, quia pro sua fidelitate, quam domino regi devotus exhibebat, hoc ei acciderat; aliis econtra, quod sibi regnum occulte parabat, missis nuntiis ad amicos et notos suos in Franciam, ut ad eum properarent, quorum suffragiis regnum sibi videbatur posse obtinere. Nobis autem neutrum horum pro certo compertum est. Notorium tamen erat, Balianum Joppensem, Roardi praedicti fratrem, ad partes transmontanas missum, cum regiis epistolis et muneribus, cujus in dies praestolabatur adventum.

11 B. Hamilton, dz. cyt., s. 54–55.

12 Kronika Wilhelma z Tyru, XXII, cap. 16, s. 1094.

13 Tamże, XXII, cap. 17, s. 1097.

14 S. Runciman, dz. cyt., s. 266.

15 Kronika Wilhelma z Tyru, XXII, cap. 27, s. 1122.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Marcin Sałański

Historyk, dziennikarz prasowy i telewizyjny, wieloletni współpracownik Histmag.org, autor popularnych e-booków. Współpracował m.in. z portalem Historia i Media, Wydawnictwem Bellona i Muzeum Niepodległości w Warszawie. Był również członkiem redakcji kwartalnika „Teka Historyka”. Interesuje się historią średniowiecza, dziejami gospodarczymi, popularyzacją historii i rekonstrukcją historyczną.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org