Autor: Kacper Walczak
Tagi: Artykuły, Europa, Niemcy, Austria, Szwajcaria, Francja, Historia wojskowości
Opublikowany: 2021-11-22 08:02
Licencja: wolna licencja

Legenda Tygrysa: Michael Wittmann kontra aliancka kolumna pancerna

Michael Wittmann był jednym z najsłynniejszych czołgistów II Wojny Światowej, a jego wyczyny przeszły do legendy. Jak wyglądała najsłynniejsza akcja bojowa z wykorzystaniem czołgu Tygrys?
REKLAMA
Michael Wittmann na czołgu Tygrys, fot. Bundesarchiv, Bild 101I-299-1802-08 / Scheck
CC BY-SA 3.0

Michael Wittmann urodził się w wiosce Vogelthal 22 kwietnia 1914 roku. W 1934 roku zaciągnął się do wojska, a w 1936 roku dołączył do SS. Tam został przydzielony do Leibstandarte SS Adolf Hitler. Później jako dowódca wozu opancerzonego brał udział w kampanii polskiej w 1939 roku a następnie uczestniczył  w kampanii francuskiej i bałkańskiej ( w czasie tej drugiej dowodził niszczycielem czołgów Stug III). Wkrótce potem  wziął udział w Operacji Barbarossa, w czasie której 12 lipca 1941 roku zniszczył 6 czołgów T34/76. Został za to odznaczony krzyżem żelaznym. W czasie walk w Rosji Wittmann zaczął dowodzić czołgiem Panzer III, a w 1943 roku Tygrysem. Dowodząc nim wziął udział w Bitwie pod Kurskiem,  w czasie której zniszczył kilkadziesiąt rosyjskich pojazdów. W  uznaniu jego zasług w 1944 roku otrzymał w Wilczym Szańcu Liście Dębowe do Krzyża Żelaznego.  Otrzymał także awans na Obersturmfuhrera SS i został dowódcą kompanii. W kwietniu 1944 roku jego jednostka została przeniesiona do Francji.  Tam miał dokonać swojego najbardziej znanego wyczynu.

Michael Wittmann: początki walk

Połączone siły Amerykanów i Anglików szybko zmusiły do odwrotu niemiecką 352 dywizję piechoty. Jej odwrót utworzył lukę w niemieckiej obronie, którą alianci mogli wykorzystać do obejścia sił dywizji Panzer Lehr. W związku z tym Sepp Dietrich – dowódca 1 korpusu pancernego SS – rozkazał 101 batalionowi pancernemu SS, którego częścią był Wittmann, zablokować lukę w linii frontu. 2 Kompania Wittmanna otrzymała zadanie zajęcia pozycji niedaleko Villers-Bocage w celu odparcia ewentualnego brytyjskiego ataku. Nieopodal miała stacjonować 1 kompania. Wittmann dotarł na miejsce 12 czerwca,  jednak ponad dwustukilometrowa droga, którą przebył, dała o sobie znać. Z 15 czołgów w jego kompanii jedynie 5 lub 6 (zależnie od źródła) było zdatnych do użytku. 13 czerwca opracowano plan działania, który zakładał, że najważniejszym zadaniem niemieckich czołgów powinno być jak najszybsze opanowanie Villers Bocage, aby uniemożliwić aliantom przedostanie się na tyły niemieckich sił. Wittmann zaproponował, że przeprowadzi w swoim czołgu rekonesans w celu wybadania sił aliantów, co spotkało się z aprobatą dowództwa. Około godziny 6.00 Wittmann wyruszył. Aby uniknąć wykrycia zbliżył się do miasta od strony zalesionego terenu na południe od drogi nr 175. Przemieszczając się napotkał sierżanta piechoty, który poinformował go o kolumnie niezidentyfikowanych pojazdów, poruszającej się po okolicy. Niedługo później sam Wittmann zauważył kolumnę angielskich pojazdów. Należały one do szwadronu A 4th County of London Yeomanry (4CLY) z 7 Dywizji Pancernej – słynnych „szczurów pustyni” oraz 1 Brygady Strzelców (Rifle Brigade) i dostały wcześniej zadanie zajęcia pozycji na wzgórzu 213. W tym momencie szpica kolumny, składająca się z czołgów szwadronu A 4CLY, dotarła już do wzgórza i zajęła na nim pozycje obronne. Reszta kolumny zatrzymała się niedaleko na drodze 175 między wzgórzem, a Villers Bocage. Mieli tam odpocząć i zaczekać na resztę sił.

Zniszczony Tygrys w rejonie Villers-Bocage, 1944 r. , fot. German Federal Archives, Bild 101I-494-3376-14A
CC BY-SA 4.0

Żołnierze, nie spodziewając się ataku, wyszli z pojazdów na pobocze,  zaczęli pić herbatę i palić papierosy. Wittmann stanął przed ciężką decyzją. Teoretycznie powinien zaraportować o swoim odkryciu, jednak alianci nie spodziewali się w tym momencie uderzenia, a próba nawiązania kontaktu radiowego z dowództwem zostałaby przez nich wykryta. Wittmann nie chciał ryzykować utraty takiej okazji. W dodatku niepowstrzymana tutaj kolumna mogłaby bez większych problemów dotrzeć aż do Caen. Ponadto Tygrys o numerze 205, należący do Wittmanna, popsuł się i nie mógł wziąć udziału w walce. Mimo to Wittmann zdecydował się działać natychmiast. Rozkazał Herbertowi Stiefowi, dowodzącemu Tygrysem 234 ,pobiec jak najszybciej do dowództwa batalionu i poinformować o swoim odkryciu, a sam przejął dowodzenie nad Tygrysem 212 Kurta Sowy. Następnie rozkazał pozostałym załogom zająć korzystne pozycje i czekać na dalsze polecenia. Niedługo potem Wittmann rozpoczął atak. Skierował swojego Tygrysa prosto w kierunku  brytyjskich pojazdów. Sierżant O’Conner z Brygady Strzelców jadący w kierunku wzgórza dostrzegł go jako pierwszy i natychmiast doniósł o tym przez radio, jednak było już za późno. Wittmann najpierw zniszczył stojącego nieruchomo z tyłu szpicy kolumny Cromwella, a następnie stojącego obok Shermanna Firefly. Ich wraki uniemożliwiły alianckim czołgom szybkie wycofanie się ze Wzgórza 213 w kierunku miasteczka. Jednocześnie znalazły się one pod ostrzałem reszty czołgów z kompanii Wittmanna. W tym czasie on sam wjechał na drogę 175 i skierował się ku Villers Bocage oraz stojącej dalej kolumny transporterów opancerzonych i dział 1 Brygady Strzelców. Większość Brytyjczyków rozbiegło się w poszukiwaniu osłony, co pozwoliło mu na sprawne jej zniszczenie. Kilku artylerzystów spróbowało ostrzelać tygrysa z dział przeciwpancernych, ale zostali przygwożdżeni ogniem z karabinów maszynowych a same działa zniszczono.

Panzer VI Tygrys w Rosji, 21 czerwca 1943 roku fot. German Federal Archives, Bild 101I-022-2948-23
CC BY-SA 4.0

Michael Wittmann:  ku Villers Bocage

Po zniszczeniu pojazdów znajdujących się poza miastem czołg Michaela Wittmanna skierował się ku samemu Villers Bocage. Wtedy natknął się na 3 czołgi M3 Sturat, które szybko zniszczył. Porucznik Rex Ingram dowodzący Stuartem Calamity Jane II  spróbował zagrodzić mu drogę, ale Tygrys Wittmanna  sprawnie wyeliminował go z walki i odepchnął wrak na bok. Klęskę Stuartów widział porucznik Charles Pearce i nie tracąc czasu spróbował skontaktować się z resztą brytyjskich sił, jednak nie udało mu się to z powodu problemów z radiem. W tym czasie Wittmann zniszczył półciężarówkę oficera medycznego kapitana  Macleana, a następnie skierował się w głąb miasta. Jego następnym celem stała się grupa Cromwellów. Jako pierwszy jego ofiarą padł czołg majora Carra, który widząc w okolicy dym i słysząc strzały pojechał naprzód, aby sprawdzić co się dzieje. Wtedy natknął się na Wittmanna. Zdołał jeszcze otworzyć do niego ogień z bliskiej odległości, ale nie dał rady przebić pancerza. Jego Cromwell został zniszczony jednym strzałem. Pozostałe załogi próbowały ucieczki na wstecznym biegu.  Jednocześnie widząc to porucznik Pearce wycofał się w swoim samochodzie opancerzonym, aby donieść reszcie Brytyjczyków o sytuacji i znaleźć pomoc. Kolejny Cromwell – dowodzony przez porucznika Johna Cloudsleya- Thompsona – otworzył ogień do Wittmanna,  jednak jego pociski również odbiły się od pancerza Tygrysa. W desperacji Brytyjczycy wystrzelili w jego kierunku granat dymny, który wylądował za nim. Michael Wittmann jednym strzałem zniszczył czołg.

Polecamy e-book: „Polowanie na stalowe słonie. Karabiny przeciwpancerne 1917 – 1945”

Łukasz Męczykowski
„Polowanie na stalowe słonie. Karabiny przeciwpancerne 1917 – 1945”
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron: 123
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-934630-9-1
REKLAMA
Michael Wittmann, czerwiec 1944 r., fot. Bundesarchiv, Bild 146-1983-108-29 / Woscidlo, Wilfried
CC BY-SA 3.0

Chwilę potem zniszczona została kolejna maszyna, dowodzona przez sierżanta Hollowaya. Ocalał tylko Cromwell kapitana Pata Dyasa, który zdołał wycofać się i ukryć w pobliskim ogrodzie. Wittmann przejechał dalej nie zauważając go. Dyas nie był w stanie otworzyć ognia, ponieważ jego celowniczy udał się wcześniej za potrzebą i do tej pory nie wrócił. W tej sytuacji kazał innemu członkowi załogi zastąpić go i  postanowił pojechać za Tygrysem, czekając na dogodny moment do ataku. W tym czasie Michael Wittmann zajął się dwoma czołgami służącymi do kierowania ogniem artylerii, które szybko stanęły w płomieniach po spotkaniu z jego pociskami. Jednocześnie Pearce’owi wreszcie udało się znaleźć pomoc, na którą tak liczył. Okazał się nią Shermann Firefly dowodzony przez sierżanta Lockwooda ze szwadronu B.

Koniec starcia

Lockwood kazał wycofać się Pearce’owi, a sam spróbował zatrzymać Wittmanna. Najpierw schował swój czołg za budynkiem, a następnie wysunął go zza rogu i oddał kilka szybkich strzałów w kierunku Tygrysa. Nie zrobiły one jednak na nim większego wrażenia. Wittmann odpowiedział ogniem, trafił jednak tylko w budynek za którym schronił się Lockwood. Gruz pochodzący z niego przysypał Shermanna i praktycznie wyłączył go z walki. Kiedy udało mu się spod niego wydostać Wittmanna już nie było. Wycofał się on na Rue Georges Clemanceu z której przybył. W tym momencie ponownie natknął się na wciąż podążającego za nim Pata Dyasa. Dyas otworzył ogień jako pierwszy, trafiając dwukrotnie tygrysa, jednak wszystkie jego strzały odbiły się od pancerza. Wittmann nie miał takich problemów i jednym strzałem zniszczył czołg Dyasa. Sam Dyas przeżył trafienie i wykorzystując wciąż działające radio w jednym z pojazdów zniszczonych przez Wittmanna skontaktował się z Cranleyem, który w tym czasie znajdował się pod niemieckim ostrzałem na Wzgórzu 213 razem z resztą swoich ludzi, aby donieść mu o sytuacji. W tym czasie Michael Wittmann postanowił dalej się wycofywać. Niedługo później na skrzyżowaniu Tilly podwozie jego Tygrysa zostało uszkodzone. Najczęściej podaje się, że było to zasługą 6-funtowego działa przeciwpancernego, dowodzonego przez sierżanta Braya, choć niektórzy sugerują, że w istocie odpowiedzialne za to i za decyzję Wittmanna o odwrocie były uszkodzenia z wcześniejszej walki z Cromwellem Lockwooda. Niezależnie od tego, kto za to odpowiadał, Tygrys Wittmanna został unieruchomiony. Nie widząc innej możliwości, załoga wydostała się z czołgu i ruszyła biegiem ku niemieckim pozycjom. Jakiś czas później wszyscy dotarli bezpiecznie do kwatery dywizji.

Czołg Panzer VI Tygrys w Rosji, 21 czerwca 1943,  fot. German Federal Archives, Bild 101I-461-0213-34
CC BY-SA 4.0

 Cały atak Wittmanna trwał około kwadrans, a w jego trakcie zniszczył on kilkanaście pojazdów różnego rodzaju, w tym około 10 czołgów ( liczba różni się w zależności od źródła). Bitwa zakończyła się zwycięstwem Niemców. Z powodu wysokich strat zadanych m.in. przez inne niemieckie czołgi, które zaatakowały Wzgórze 213, Brytyjczycy wycofali się.  Niemiecka propaganda szybko rozsławiła wyczyn Michaela Wittmanna i uczyniła z niego prawdziwego bohatera narodowego. Został nagrodzony kolejnym krzyżem żelaznym. Nie cieszył się nim jednak długo, ponieważ zginął 8 sierpnia 1944 roku w czasie walk w okolicy Saint-Aignan-de-Cramesnil.  Wyeliminowanie asa pancernego przypisywano już 1 Polskiej Dywizji Pancernej, 4 Kanadyjskiej Dywizji  Pancernej, 144 Królewskiemu Regimentowi Pancernemu lub lotnictwu.

Bibliografia:

  • Cawthorne Nigel , Victory in World War II, Arcturus Publishing Limited, Londyn 2016
  • Ford Ken,  D-Day – 1944, Osprey Publishing Londyn 2002
  • Forty George, Spearhead – 7 th Armored Division ,,The Desert Rats’, Ian Allan Publishing Shepperton 2003
  • Hastings Max, Overlord, Pan Books, Londyn 2015
  • Marie Henri, Villers Bocage Normandy 1944, Heimdal Bayeux 1993
  • Taylor Daniel, Villers Bocage Through The Lens, Battle of Britain International, Old Harlow 1999

Polecamy e-book Szczepana Michmiela – „II wojna światowa wybuchła w Szymankowie”

Szczepan Michmiel
„II wojna światowa wybuchła w Szymankowie”
7,90 zł
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron: 81
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-65156-38-9

Redakcja: Mateusz Balcerkiewicz

REKLAMA
Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Kacper Walczak
Urodzony w Poznaniu, zamieszkały w Lublinie. W kręgu zainteresowań znajdują się zagadnienia związane z II wojną światową i historią starożytnego Rzymu, miłośnik dobrych kryminałów.

Wszystkie teksty autora
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy