Lilly Hajdu: kiedy „mała” historia splata się z tą „wielką” (cz. 2)

opublikowano: 2022-07-31 08:01
wolna licencja
poleć artykuł:
Zawodowa pozycja węgierskiej psychoanalityczki Lilly Hajdu zaczęła się stabilizować, a jej wątpliwości odnośnie przyszłości znikać, gdy w Berlinie na Opernplatz płonęły już książki Freuda. Podobnie „spłonąć” miały jej nadzieje i plany na przyszłość.
REKLAMA
Lilly Hajdu z mężem i dziećmi – Judit Gimes i Miklósem Gimesem jr. (okolice 1930), źródło: Anna Borgos, Women in the Budapest School of Psychoanalysis. Girls of Tomorrow, Routledge, New York 2021

Tutaj znajdziesz pierwszą część tekstu

Lilly Hajdu, dawna członkini sympatyzującego z ruchem psychoanalitycznym Koła Galileusza, na swoją formalną ścieżkę badawczą wkroczyła po niecałej dekadzie od wstąpienia pierwszej kobiety do Węgierskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego. W 1927 roku zaczęła się jej analiza szkoleniowa u Vilmy Kovács. Zarówno wiek Hajdu, jak i to, że można ją uznać za uczennicę doświadczonej analityczki sprawia, że trudno przydzielić ją jednoznacznie do pierwszego lub drugiego pokolenia Budapesztańskiej Szkoły Psychoanalitycznej. Sama Kovács była bowiem starsza od Lilly o 8 lat, a z powodu swojej kluczowej roli w rozwoju psychoanalizy na Węgrzech oraz „wypuszczenia spod swoich skrzydeł” wielu analityczek i analityków bywa określana w literaturze przedmiotu „Aniołem Stróżem” węgierskiego środowiska psychoanalitycznego.

Mogłoby się wydawać, że tworzy to wizję Hajdu jako „następczyni” i kontynuatorki wcześniej wypracowanych tradycji. Bynajmniej nie jest to jednak słuszny, wyczerpujący wniosek. Zaledwie kilka lat później Hajdu otworzyła własną praktykę psychoanalityczną, a w 1933 roku została oficjalnie przyjęta do Węgierskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego. Po 5 latach członkostwa przyjęła funkcję analityczki szkoleniowej stowarzyszenia. Wygłaszała równolegle wykłady i organizowała seminaria w budapesztańskiej Poliklinice. Innowacyjny względem innych węgierskich badaczek był dobór zagadnień, których podejmowała się w swojej codziennej praktyce. Szczególnym zainteresowaniem darzyła temat leczenia schizofrenii metodą psychoanalityczną. Mimo iż w 1933 roku światowy kryzys gospodarczy doprowadził do upadłości Instytut Edukacji Specjalnej, naukowa przyszłość Hajdu stała otworem, a ona sama w końcu odnalazła swoje zawodowe powołanie. Plany analityczki zaczęły jednak nieodwracalnie blaknąć – mimo że wtedy jeszcze o tym nie wiedziała − razem z bombami spadającymi na polski Wieluń, pierwszymi ładunkami wybuchającymi na Westerplatte, kolejnymi kapitulacjami i obracającymi się kołami wagonów bydlęcych.

„Mimo że nasza sytuacja nie jest jeszcze tak trudna…”

„Mimo że nasza sytuacja nie jest jeszcze tak trudna… jej zmiana na gorsze może być spodziewana w bardzo krótkim czasie” napisał 9 stycznia 1939 roku przewodniczący Węgierskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego István Hollos. Podobne były odczucia Hajdu, która powoli zaczynała odrzucać pomysł pozostania w Budapeszcie najdłużej, jak to tylko możliwe. Wyraźny wpływ na jej życie wywarł akt XV (1938) związany z wprowadzającą numerus clausus ustawą z 1920 roku i będący jej uzupełnieniem, a zarazem zradykalizowaniem aktu IV (1939). Pierwszy z nich precyzował to, kto był wyznawcą judaizmu i ograniczał obecność spełniających te „kryteria” w m.in. sądownictwie czy instytucjach kultury do maksymalnie 20%. Drugi opierał się na założeniach rasistowskich sensu stricto – Żydem miał być ten, kto sam się tak określał lub miał jednego rodzica lub dwóch dziadków żydowskiego pochodzenia. Oznaczało to w praktyce, że od schyłku lat 30. węgierscy Żydzi stracili niemal w pełni możliwość korzystania z uzyskanego wcześniej wykształcenia akademickiego oraz usług publicznych. Szacuje się, że (wliczając w to rodziny) poszkodowanych zostało 600 000 osób.

REKLAMA
Węgierski plakat propagandowy z okresu II wojny światowej, fot. Lissák Tivadar

Z powodu postępującego wykluczenia społecznego i utraty poczucia bezpieczeństwa Hajdu po raz drugi w życiu zaczęła rozważać opuszczenie Węgier. W obliczu nadciągającego zagrożenia podjęła zdecydowane kroki. 27 stycznia 1939 roku wysłała list do Lawrence’a Kubiego – przewodniczącego Emergency Committee on Relief and Immigration (organizacji działającej z ramienia Amerykańskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego). To stowarzyszenie zostało założone dzień po dokonaniu Anschlussu Austrii (13 marca 1938) jako reakcja na nieprzychylną uchodźcom politykę Stanów Zjednoczonych. Jej celem było ratowanie osób związanych z europejskim ruchem psychoanalitycznym i ich rodzin poprzez umożliwienie im osiedlenia się za Oceanem oraz ułatwienie powrotu do wykonywanego wcześniej zawodu. W liście do przewodniczącego Komitetu Lilly Hajdu zawarła krótki życiorys z uwzględnieniem własnych zainteresowań badawczych oraz wyraziła chęć podjęcia pracy w amerykańskim szpitalu zajmującym się leczeniem chorób psychicznych. Ostatecznie plany nie powiodły się. Przyczyną niepowodzenia emigracji w 1920 roku były nieprzychylne opinie brooklyńskich znajomych-emigrantów. Z kolei tym razem zawinił system.  Prawdopodobnie rodzina Hajdu nie mogła opuścić Węgier z powodu utrzymywanych przez władze federalne prawnych ograniczeń liczby przyjmowanych osób z poszczególnych państw europejskich. Wobec tego przyszłość Lilly Hajdu zaczęła się malować w całkowicie innych barwach niż w przypadku licznych analityków węgierskich (jak choćby Gézy Róheima czy Davida Rapaporta), którym po roku 1938 udało się przedostać za Ocean.

Koniec wizji „jutra”?

W przypadku epizodu opowieści o Lilly Hajdu przypadającego na lata 40. (a zatem okresu zbliżenia się politycznego Węgier i III Rzeszy) te „barwy” to przede wszystkim coraz ciemniejsze odcienie szarości. Poczucie stabilności zniknęło wraz z zamknięciem w 1942 roku istniejącej od ponad dekady budapesztańskiej Polikliniki – ośrodka terapeutyczno-edukacyjnego prowadzonego przez instytut szkoleniowy Węgierskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego. Po tej bezprecedensowej dla psychoanalizy na Węgrzech zmianie dalsza praktyka musiała odbywać się za zamkniętymi drzwiami, gdzieś w zaciszu prywatnych mieszkań. Lilly Hajdu rozpoczęła wówczas etap trwający już do końca jej życia, w którym możliwość mówienia o psychoanalizie oraz jej praktykowanie odbywało się wyłącznie w „konspiracji” – formie nie do końca akceptowanej przez władze, z dala od wiodących dyskursów naukowych. Mimo tego namiastkę normalności uzyskała poprzez prowadzenie we współpracy z analitykiem Imre Hermannem kursu z zakresu psychologii społecznej oraz regularne organizowania psychoanalitycznych seminariów szkoleniowych.

REKLAMA
Powojenny krajobraz Budapesztu, rok 1945

Ostatecznie jednak erozja przedwojennego świata Lilly Hajdu została przypieczętowana w roku 1944 – tym, w którym do samego Auschwitz wywieziono ponad 450 000 węgierskich Żydów. W jednym z transportów do KL Leitmeritz obok Terezina (obecnie Litomierzyc w północo-zachodnich Czechach) znalazł się mąż Hajdu, Miklós Gimes. W obozie koncentracyjnym zmarł na dur brzuszny. Jako wdowie po deportowanym, pozostało jej znalezienie schronienia, by uratować w ten sposób siebie i najbliższą rodzinę. Wojnę przeżyła w ukryciu razem ze swoją córką oraz szwagrem dzięki zdobytym zagranicznym dokumentom. Jej życie odmieniło się jednak nieodwracalnie.

Zmierzch tuż po wschodzie

Co stało się z Lilly Hajdu po utworzeniu Republiki Węgierskiej w 1946 roku? Czując się „ocalałą” i potrzebując odbudowania poczucia własnego bezpieczeństwa, dołączyła do Komunistycznej Partii Węgier. Stało się to częściowo w niezgodzie z jej poglądami. Po zniwelowaniu potencjalnego zagrożenia politycznego Lilly Hajdu zajęła się rozwojem swojego życia zawodowego. Równolegle, prowadząc nadal seminaria psychoanalityczne we własnym mieszkaniu, zadbała o swoją pozycję w ramach instytucji państwowych. Ministerstwo Sprawiedliwości powierzyło jej stanowisko konsultantki pisanego wówczas planu systemu ochrony zdrowia publicznego. Ona sama zgłosiła się do odtworzonego w 1947 roku Stowarzyszenia Zdrowia Psychicznego (węg. Lelki Egészség Szövetség), w którym chciała pracować nad problemem traum wojennych. Rosło również jej znaczenie w węgierskim środowisku psychoanalitycznym, choć trzeba zaznaczyć, że po 1945 roku na Węgrzech pozostała tylko grupa kilkunastu przedwojennych analityczek i analityków. W latach 1947−1949 Hajdu pełniła rolę przewodniczącej Węgierskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego.

Polecamy e-book Michała Rogalskiego – „Bohaterowie popkultury: od Robin Hooda do Rambo”

Michał Rogalski
„Bohaterowie popkultury: od Robin Hooda do Rambo”
cena:
Wydawca:
Michał Świgoń PROMOHISTORIA (Histmag.org)
Liczba stron:
87
Format ebooków:
PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN:
978-83-65156-06-8
Iwan Pietrowicz Pawłow

Ponownie jednak ciąg powodzeń Hajdu został przerwany przez „Historię”. U schyłku lat 40. zwiększyła się presja aparatu partyjnego wobec niezależnych instytucji naukowych i samej nauki. Wskutek tego ucierpiało nie tylko zlikwidowane wówczas Lelki Egészség Szövetség, lecz także już znacznie osłabione doświadczeniem wojny i uchodźstwa węgierskie środowisko psychoanalityczne. Kadencja Lilly Hajdu jako przewodniczącej Towarzystwa została przerwana nagle jego zdelegalizowaniem w 1949 roku. Podobnie jak w przypadku innych państw bloku wschodniego (m.in. Polski) psychoanaliza została uznana oficjalnie za polityczną, burżuazyjną „pseudonaukę” grożącą zepsuciem oraz budującą iluzję – w odróżnieniu od marksizmu – gwarantowania drogi do wyzwolenia człowieka. Właśnie w takim duchu wypowiadali się o freudyzmie wiodący węgierscy neurolodzy, którzy stanęli po stronie akceptowanego przez władzę dyskursu (choćby István Tariska). Jest to znamienne również z tego powodu, że węgierska przedwojenna psychoanaliza wielokrotnie spotykała się z ideologiami komunistycznymi. Przykładem jest już znane nam środowisko Koła Galileusza czy postać psychoanalityczki Edit Gyömrői (związanej z lewicowymi kręgami Berlina, a później lankijskim trockizmem). Po roku 1949 budapesztańska psychoanaliza na dekady utraciła niemal całkowicie swoje znaczenie i doniosłą pozycję w międzynarodowym ruchu psychoanalitycznym. Zwiastun przemian przyniosła tylko lekka liberalizacja podejścia władz węgierskich w 1956 roku. Lilly Hajdu znowu została więc zmuszona szukać nowego miejsca dla siebie.

REKLAMA

Lilly Hajdu: specjalistka od fizjologicznej teorii Pawłowa?

W 1950 roku to miejsce znalazło się w leżącym po zachodniej stronie Dunaju Narodowym Instytucie Psychiatrycznym i Neurologicznym „Lipótmező” w Budapeszcie. Wykorzystując swoje doświadczenie, Hajdu odnalazła się w nim stosunkowo łatwo, szybko awansując na dyrektorkę szpitala i angażując się w rozwój placówki. W tym okresie udzielała się również społecznie poprzez nagłaśnianie problemu złego położenia pacjentek i pacjentów węgierskich oddziałów psychiatrycznych. Postulowała także za organizacją pracy dla osób z zaburzeniami psychicznymi.

Ktoś mógłby jednak zapytać – co z psychoanalizą? W jaki sposób Lilly Hajdu kontynuowała pracę psychiatryczną po przymusowym wykorzenieniu z własnych przyzwyczajeń metodologicznych? Czy będąc zmuszoną zmienić „strategię” prowadzenia terapii, udało się jej wpleść elementy psychoanalityczne do swojej praktyki terapeutycznej? By odpowiedzieć na to pytania musimy najpierw uświadomić sobie procesy zachodzące wówczas za żelazną kurtyną w dyskursach psychiatrycznych i psychologicznych. Można je określić neologizmem „pawłowizacji”, pod którym ukrywa się forsowanie przez władze podejścia badawczego rosyjskiego fizjologa Iwana Pawłowa. W uproszczeniu jego teorię warunkowania klasycznego (rozsławioną choćby dzięki słynnemu eksperymentowi na psie) możemy uznać za wpisującą się w kryteria nurtu somatycznego, skoncentrowanego na ciele człowieka. Mogłoby się zatem wydawać, że jest to teoria niemożliwa do pogodzenia z wyraźnie psychologizującym podejściem psychoanalitycznym. Lilly Hajdu, idąc tokiem myślenia Anny Borgos, wydawała się tymczasem wypracowywać taktykę czytania psychoanalizy Ferencziego językiem Pawłowa.  W ten sposób zachowała swoje nawyki w obrębie metody i jednocześnie nie narażała się na naukowy ostracyzm. Robiła to na przykład poprzez operowanie powszechnie uznawaną terminologią odruchów bezwarunkowych, warunkowych czy wzmocnień. Mimo iż zachowywała dystans i „przemycała” do gabinetu własne podejście, publicznie była uznawana za specjalistkę od Pawłowskiej teorii. Jako ekspertka działała od 1956 roku w ramach specjalnie powołanego komitetu zajmującego się dorobkiem Pawłowa w dziedzinie psychiatrii i neurologii. Po raz kolejny Lilly Hajdu musiała zgodzić się na pewne ustępstwa kosztem swojej autonomii.

REKLAMA

Nowoczesna matka męczennika?

By jednak zakończyć opowieść o Lilly Hajdu należy cofnąć się jeszcze na chwilę do grudnia 1917 roku. Właśnie wtedy urodził się w Budapeszcie jej syn, Miklós Gimes jr.

Trzydziestoletni Miklós w odróżnieniu od swojej matki daleki był od zachowywania politycznego dystansu. Po wojnie, jako zdeklarowany komunista, zaangażował się dziennikarsko w wydawaną wówczas gazetę „Szabad Nép” – prasową trybunę Komunistycznej Partii Węgier. Współcześnie na Węgrzech Gimes jest jednak kojarzony ze swoją działalnością w latach 50. Wtedy jako wierny stronnik Imre Nagya został jednym z intelektualnych i ideowych przywódców powstania węgierskiego z 1956 roku. Po załamaniu się strajku powszechnego i upadku ostatnich punktów oporu w grudniu 1956 Gimes – jako zaangażowany w nielegalną dystrybucję broszur, agitację i organizowanie protestów – znalazł się na celowniku aparatu partyjnego. Trafił do aresztu, został pozwany i ostatecznie skazany na śmierć – jego egzekucja miała miejsce w 1958 roku.

Tablica upamiętniająca Miklósa Gimesa jr. (II dzielnica Budapesztu)

Te wydarzenia rzuciły cień na życie Hajdu, która najpierw straciła męża w Shoah, a 20 lat później syna w powstaniu. Poza dożywotnią traumą po wieści o jego egzekucji (o której dowiedziała się niespodziewanie z austriackiej audycji radiowej) Hajdu poniosła konsekwencje zawodowe. Jej wspólne nazwisko z „wrogiem ustroju” było przyczyną zakończenia jej pracy w szpitalu w 1957 roku. Zgodnie z oficjalną dokumentacją placówki z późnych lat 60. było ono spowodowane „dobrowolnym przejściem na emeryturę”. Można jednak kwestionować prawdziwość tych informacji.

REKLAMA

Mimo że analityczka próbowała podtrzymywać organizację swoich seminariów i funkcjonowanie gabinetu terapeutycznego we własnym mieszkaniu, proces Gimesa rozpoczął dla niej okres wykluczenia i podupadania na zdrowiu – nie tylko psychicznym, lecz także fizycznym. Powrócił tymczasem wspólny mianownik wszystkich najtragiczniejszych etapów życia Lilly Hajdu – plan emigracji.

Lilly Hajdu: epilog

Tym razem opuszczenie Węgier powiodło się jej rodzinie. Kiedy w Szwajcarii znalazły się już wdowa po synu i córka analityczki, Lilly Hajdu po raz trzeci w swoim życiu powzięła decyzję o próbie wyjazdu z kraju. Jednak dla władz była już wówczas kandydatką na wzorcową „matkę męczennika” dla zachodnich działaczy antykomunistycznych. Fiaskiem zakończyło się pisanie wniosków o wyjazd na konferencję naukową w Wiedniu, załatwienie pozwolenia na pobyt w Brazylii, składanie próśb do węgierskiego premiera, a nawet interwencja jej córki Judit Gimes podczas spotkania Chruszczowa z Eisenhowerem w 1959 roku czy ogłoszenie w 1960 amnestii. Po trzecim odrzuceniu wniosku o wydanie paszportu Lilly Hajdu popełniła 27 maja 1960 roku długo planowane samobójstwo. Zakończyło się sześćdziesięciodziewięcioletnie życie „dziewczyny jutra” naznaczone doświadczeniami rodzącej się nadziei i jej utraty, walczenia o opuszczenie Węgier i porażek w tej walce, dynamicznych przemian i dekad stagnacji, a przede wszystkim, obserwowania narodzin europejskiej nowoczesności ze wszystkimi jej blaskami i cieniami.

Możemy zauważyć, że opowiadanie o analityczce wymaga stałego przenikania pomiędzy mikrohistorią i makrohistorią – zarówno tą węgierską i europejską, jak i kulturową, intelektualną historią ruchu psychoanalitycznego oraz samej psychoanalizy. Precyzyjne mapowanie granic jej życiorysu oraz początku opowieści o współtworzonych przez nią grupach wydaje się zgoła niemożliwe. Pokazuje to zarazem do jakiego stopnia losy jednostki u progu XX stulecia były uwikłane w kolektywne losy całego społeczeństwa. Jak bardzo jednostkowe historie kreowały te zbiorowe, jednocześnie odbijając jak lustra te ostatnie.

 Należy zwrócić uwagę na wyjątkowość biografii Hajdu. Inna węgierska psychoanalityczka, Edit Gyömrői, szukając schronienia przed antysemityzmem i zagrożeniem politycznym trafiła do Wiednia, Berlina, Rumunii, Włoch, w końcu na jeszcze brytyjski Cejlon oraz do Londynu. Wielokrotnie zmieniała adresy, nazwiska i tożsamości. Można by zauważyć, jak bardzo ten życiorys różni się od tego Lilly Hajdu, której nigdy nie udało się opuścić Węgier. Obrazuje to zróżnicowanie tragicznych doświadczeń ludzkich w obliczu legalizowanej dyskryminacji oraz narodzin pierwszych totalitaryzmów. Można go śledzić choćby na przykładzie losów kobiet związanych z Budapesztańską Szkołą Psychoanalityczną.

Polecamy e-book Michała Przeperskiego „Gorące lata trzydzieste. Wydarzenia, które wstrząsnęły Rzeczpospolitą”:

Michał Przeperski
„Gorące lata trzydzieste. Wydarzenia, które wstrząsnęły Rzeczpospolitą”
cena:
Wydawca:
PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron:
86
Format ebooków:
PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN:
978-83-934630-3-9

Książkę można też kupić jako audiobook, w tej samej cenie. Przejdź do możliwości zakupu audiobooka!

Bibliografia

  •  Appignnesi Lisa, Forrester John, Freud’s Women: Family, Patients, Followers, Weidenfeld & Nicolson, 1992. Bernfeld Siegfried, Czy psychoanaliza jest światopoglądem? [w:] Imago psychoanalizy, red. Agnieszka Sobolewska, Słowo/obraz terytoria, 2021.
  • Borgos Anna, A Woman Against the Current. The Life Paths of Edit Gyömrői (Gelb, Rényi, Glück, Ujvári, Ludowyk) [w:] Tradition Unchained: Jewish Intellectual Women in Central Europe 1860−2000, red. Maura Hametz, Andrea Pető, Judit Szapor, The Edwin Mellen Press, New York 2012, s. 293−326.
  • Borgos Anna, Woman as Theory and Theory-Maker in the Early Years of Psychoanalysis [w:] Gender and Modernity in Central Europe: The Austro-Hungarian Monarchy and its Legacy, red. Agatha Schwartz, Judit Szapor, University of Ottawa Press, Ottawa 2010, s.153−168.
  • Borgos Anna, Women in the Budapest School of Psychoanalysis. Girls of Tomorrow, Routledge, New York 2021.
  • Borgos Anna, Women in the History of Hungarian Psychoanalysis, [w:] European Yearbook of the History of Psychology. Sources, Theories and Models, red. MauroAntonelli, HorstGundlach, t. 3 (2017), s. 155−180.
  • Chodorow Nancy Julia, La psychoanalyse et les femmes psychoanalystes [w:] Les femmes dans l’histoire de la psychoanalyse, red. Sophie de Mijolla-Mellor, „Perspectives Psychanalytiques”, 1999, s. 11−32.
  • Mészáros Judit, Ferenczi and Beyond. Exile of the Budapest School and Solidarity in the Psychoanalytic Movement during the Nazi Years, Karnac, London 2014. 
  • Mészáros Judit, Sándor Ferenczi and the Budapest School of Psychoanalysis, „Psychoanalytic Perspectives” nr 7(1), 2010, s. 69−89.
  •  Mühlleitner Elke, Reichmayr Johannes, Following Freud in Vienna. The Psychological Wednesday Society and the Viennese Psychoanalytical Society 1902−1938, „International Forum of Psychoanalysis” nr 6(2), New York 1997, s. 73−102.
  • Szarota Piotr, Wiedeń 1913, słowo/obraz terytoria, 2013. Więckiewicz Agnieszka, Rewolucjoniści i pariasi. Historia narodzin i zmierzchu węgierskiej szkoły psychoanalitycznej [w:] Ksenologie, red. Ksenia Olkusz, Krzysztof Maj, Ośrodek Badawczy, Facta Ficta, Kraków 2018, s. 65−84.

Dziękuję dr Annie Borgos z Węgierskiej Akademii Nauk za udzielenie mi dodatkowych informacji na temat działalności Lilly Hajdu w ramach A Galilei Kör.

Redakcja: Natalia Stawarz

REKLAMA
Komentarze

O autorze
Oliwia Gembalczyk
Studentka polonistyki antropologiczno-kulturowej na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Finalistka XLVII Olimpiady Historycznej i LI Olimpiady Literatury i Języka Polskiego. Interesuje się kulturową historią przełomu XIX i XX wieku ze szczególnym uwzględnieniem losów Żydów aszkenazyjskich oraz obecności kobiet we wczesnym ruchu psychoanalitycznym – zarówno pierwszych analityczek, jak i pacjentek.

Wszystkie teksty autora

Zamów newsletter

Zapisz się, aby otrzymywać przegląd najciekawszych tekstów prosto do skrzynki mailowej. Tylko wartościowe treści. Za darmo.
Zamawiając newsletter, wyrażasz zgodę na użycie adresu e-mail w celu świadczenia usługi. Usługę możesz w każdej chwili anulować, instrukcję znajdziesz w newsletterze.
© 2001-2023 Promohistoria. Wszelkie prawa zastrzeżone