Opublikowano
2019-08-09 09:32
Licencja
Wolna licencja

Manfred Lütz – „Skandal za skandalem? Nieznana historia chrześcijaństwa” – recenzja i ocena

Tę książkę czyta się jak powieść sensacyjną. To również ciekawy i potrzebny głos w dyskusji na temat roli i znaczenia chrześcijaństwa w historii, o czym często zapominamy.


Manfred Lütz – „Skandal za skandalem? Nieznana historia chrześcijaństwa” – recenzja i ocena

Manfred Lütz - „Skandal za skandalem? Nieznana historia chrześcijaństwa” - okładka Autor: Manfred Lütz
Tłumaczenie: Wiesław Szymona OP
Tytuł: „Skandal za skandalem?
Nieznana historia chrześcijaństwa”
Wydawnictwo: Jedność
Data premiery: 2019
Oprawa: twarda z obwolutą
Format: 140 × 205 mm
Liczba stron: 320
ISBN: 9788379719884
Cena: 35,00 zł
Kup ze zniżką!

Ocena naszego recenzenta: 7,5/10
(jak oceniamy?)
Inne recenzje książek historycznych

Chrześcijaństwo jest najbardziej nieznaną religią zachodniego świata. Przyczyną tego nie jest brak informacji, wręcz przeciwnie – ich nadmiar. Informacje te mają jednak szczególny charakter: są groteskowo fałszywe.

Chrześcijaństwo bywa bardzo często oskarżana o rzekome zacofanie, ignorancję, brak poszanowania godności człowieka oraz jego praw (szczególnie w stosunku do kobiet). Nadto bardzo łatwo przypisuje się mu wszystkie „zbrodnie” przeszłości – krucjaty, inkwizycja, nawracanie pogan siłą, walka z nauką, wsteczne idee. Takie chrześcijaństwo nie może więc pretendować do roli religii naszych czasów. Również sam Kościół i ludzie wierzący utożsamiani są z tym, co najgorsze.

Laurenza Domenico – „Maszyny Leonarda. Niezwykłe wynalazki i tajemnice rękopisów Leonarda da Vinci” – recenzja i ocena

Czytaj dalej...

Czy jednak takie opinie mają potwierdzenie w faktach? Czy ci, którzy je formułują z taką łatwością, znają wystarczająco dobrze historię świata i Kościoła? Niestety, bardzo często zdarza się, że nie. Przekonujemy się o tym, sięgając po książkę pod tytułem „Skandal za skandalem? Nieznana historia chrześcijaństwa”. Ukazała się ona nakładem wydawnictwa Jedność. Jej autorem jest Manfred Lütz, niemiecki teolog i lekarz. Obecnie jest on ordynatorem znanej kliniki Alexianer w Kolonii. Polskim czytelnikom może być znany z poprzedniej swojej książki „Bóg. Mała historia Największego”, za którą w 2008 roku otrzymał międzynarodową nagrodę Corine. Przy pisaniu swojej nowej publikacji Lütz współpracował ze znanym niemieckim historykiem Kościoła i teologiem, prof. Arnoldem Angenendtem.

Sama książka, licząca nieco ponad trzysta stron, składa się z dwunastu rozdziałów. Autor przyjął klasyczną, chronologiczną metodę wykładu. Czytelnik otrzymuje więc – napisaną w przystępnej formie historię chrześcijaństwa od jego początków, aż do czasów najnowszych. Obrazując ramy chronologiczne książki – od Chrystusa, do papieża Franciszka. Ale uspokajam – to nie jest powierzchowny wykład historyczny prowadzony przez pasjonata, ale rzeczowa dyskusja na argumenty i kontrargumenty. Autor kieruje ją nie tylko do krytyków chrześcijaństwa często wypowiadających się na kartach książek i w mediach, ale także osób, które bez głębszej refleksji podchwytują ich poglądy.

Czarna legenda i prawda o hiszpańskiej inkwizycji (1484–1834)

Czy nasze wyobrażenie o hiszpańskiej inkwizycji pokrywa się z rzeczywistością? Ponura i krwawa instytucja czy nowoczesne dziecko swojej epoki?



Czytaj dalej...

Autor wychodzi od rozważań, czy monoteizm jest zagrożeniem dla człowieka. Opisując burzliwe pierwsze tysiąclecie, nie ucieka od tematów trudnych i jednocześnie rozpalających wyobraźnię – choćby sprawa papieżycy Joanny. W książce nie mogło zabraknąć takich tematów jak wyprawy krzyżowe, prześladowania Żydów, walka z kacerzami, czy pontyfikat Aleksandra VI. Każdy z nich ciągle przykuwa uwagę wszystkich, którzy interesują się historią Kościoła katolickiego. W jaki sposób pisze o nich Manfred Lütz? Dość powiedzieć, że autor przywołuje powszechnie znane fakty, jednak osadza je mocno w kontekście danej epoki. Nie goni za tanią sensacją, starając się pisać o wszystkich poruszanych zagadnieniach rzeczowo, z dystansem i bez uprzedzeń.

Kto tak naprawdę prześladował czarownice? Czy znamy prawdziwą historię misji wśród Indian? Gdzie jest źródło praw człowieka? Z jakimi problemami mierzył się Kościół w XIX wieku? Na wszystkie te i wiele innych pytań czytelnik znajdzie odpowiedź w recenzowanej książce. Przeczytamy w niej także o burzliwym wieku XX. Jaki był stosunek Kościoła do demokracji i wielkich dyktatur ubiegłego stulecia? Dlaczego Pius XII nie potępił wprost nazizmu? Wreszcie, dlaczego Kościół nie zgadza się na kapłaństwo kobiet i ciągle broni wartości kapłańskiego celibatu? Jaki jest jego stosunek do seksualności człowieka? Kto – katolicy czy protestanci – ma większe problemy z seksem?

Czy czegoś mi w tej publikacji zabrakło? Tak. Autor niestety nie zamieścił bibliografii. Myślę, że w pracy, która chce uchodzić za popularnonaukową i stanowić polemikę z fałszywymi oskarżeniami chrześcijaństwa, jest to dość poważne uchybienie. Być może w oryginalnej wersji takie zestawienie zostało zamieszczone, ale polski wydawca zdecydował się je pominąć ze względu na obcojęzyczną literaturę? Niemniej jednak zachęcam do lektury tej publikacji.

Krwawi oprawcy czy obrońcy wiary? Inkwizycja w Polsce

Czytaj dalej...

„Skandal za skandalem? Nieznana historia chrześcijaństwa” jest bez wątpienia potrzebną książką. Moim zdaniem powinni sięgnąć po nią przede wszystkim polscy katolicy, którzy – nie waham się tego powiedzieć – bardzo słabą znają historię chrześcijaństwa i Kościoła. Powielają powszechnie funkcjonujące opinie i sądy, nie zadając sobie trudu ich weryfikacji. Dzięki tej książce otrzymują dobre narzędzie – swoiste kompendium historii Kościoła. Przywołajmy w tym miejscu słowa samego autora, który pisze: „tak więc owa opowieść stała się na koniec książką dla chrześcijan, którzy nie lękają się prawdy, i dla wszystkich innych, żeby lepiej zrozumieli, skąd przychodzą”. Czy historia chrześcijaństwa to faktycznie „skandal za skandalem”? Przekonajcie się sami.

Zainteresowała Cię nasza recenzja? Zamów Manfreda Lütza „Skandal za skandalem? Nieznana historia chrześcijaństwa” bezpośrednio pod tym linkiem, dzięki czemu w największym stopniu wesprzesz działalność wydawcy lub w wybranych księgarniach internetowych:


Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Zechciej wpisać w wyszukiwarkę (lepiej późno, niż wcale) frazę "Pater familiae, Imperium Romanum", przeczytaj to, a następnie przeproś mnie za rzekome "bzdóry".



Odpowiedz

Chrześcijaństwo jako idea jest wspaniałe. Z realizacją jest już dużo gorzej. Zwłaszcza w Polsce, gdzie hierarchowie sprzeniewierzają się podstawowym prawdom Ewangelii.



Odpowiedz

@ Slawomir Wojcik

Ciekawe! Czy możesz napisać konkretniej,
której podstawowej prawdzie Ewangelii sprzeciwiają się hierarchowie w Polsce?



Odpowiedz

@ Atimes Np takiej, żeby kochać bliźniego jak siebie samego. Jezus obracał się wśród prostytutek, pogardzanych celników i trędowatych. Jezus rozpędziłby też episkopat tak jak rozpędził kupców w świątyni, gdyby zobaczył ich pazerność i pychę.
Ewangelia każe kochać ludzi, polscy biskupi są tego zaprzeczeniem. Biskup Jędraszewski nigdy by nie poszedł do Łazarza.



Odpowiedz

Gość: Vorenus81 |

@ Slawomir Wojcik. Jezus mówi o miłości do bliźniego, nie o tolerancji dla grzechu. To dwie różne rzeczy. Słowa Jezusa z Ewangelii, które kieruje do kobiety brzmią:” Nikt Cię nie potępił ? I ja Ciebie nie potępiam. Idź i nie grzech już więcej” , a nie, „ ja ciebie nie potępiam, żyj sobie tak dalej, bo to piękne i warte afirmacji”. Chrześcijaństwo to nie jest bezwarunkowa miłość do wszystkiego jak w jakiejś komunie dzieci kwiatów, swoisty „dobroludzizm”. Proszę zapoznać się z podstawami Ewangelii a wtedy dopiero się do nich odnosić. Lektura książki będącej przedmiotem recenzji może pomóc.



Odpowiedz

@ Atimes
W czasie gdy powstawały ewangelie, nie tylko uznane za kanoniczne, ojcowie rodzin mogli podejmować decyzję o zabiciu swych dzieci (oczywiście narodzonych, oksymoron o nienarodzonych jeszcze nie powstał), jeżeli były one zbędnym balastem dla rodziny. Prawo do tego zabijania było stosowane w całym kręgu kultury rzymskiej, a więc także przez chrześcijan i żydów. Zostało oficjalnie zniesione dopiero w V w. bodajże przez cesarza Herakliusza, lecz było po cichu tolerowane aż po wiek XX. Obecnie zaś hierarchowie kościelni, fałszywie powołując się na Pismo Święte, odmawiają katolikom nawet do metody in vitro.



Odpowiedz

Gość: sevligo |

@ bartensteiner Chrześcijaństwo od samego początku potępiało porzucanie i zabijanie dzieci. Jest o tym już w "Didache" (I połowa II wieku):

„Drugie zaś przykazanie nauki jest takie: nie zabijaj, nie cudzołóż, nie uprawiaj pederastii, nie uprawiaj nierządu, nie kradnij, nie czaruj, nie truj, nie zabijaj płodu, nie odbieraj życia niemowlęciu, nie pożądaj własności cudzej, nie popełniaj krzywoprzysięstwa, nie świadcz fałszywie, nie złorzecz, nie pamiętaj krzywdy, nie bądź dwoistej myśli ani dwoistego języka, gdyż dwulicowość to pułapka śmierci. Niech mowa twoja nie będzie kłamliwa ani próżna, lecz poparta czynem. Nie bądź chciwy, ani drapieżny, ani obłudny, ani złośliwy, ani wyniosły. Nie knuj złych zamiarów przeciwko bliźniemu twemu. Nie miej nikogo w nienawiści, lecz jednych karć, za drugich się módl, innych zaś miłuj bardziej niż własną duszę”

Nie wiem zatem skąd żeś te rewelacje wytrzasnął.



Odpowiedz

@ bartensteiner
Widzę, że literatura LGBT na na Ciebie wpływ!
W kręgu żydowskim i palestyńskim nie było zbędnych dzieci. Każde było błogosławieństwem, nawet nieślubne.
Biblia nie zna dozwolonego dzieciobójstwa.



Odpowiedz

@ Atimes
Nie twierdzę, że w Piśmie Świętym nie ma zakazu zabijania, lecz zakaz ten w ówczesnym rozumieniu, dotyczył istot wyłącznie w pełni ukształtowanych, czyli dorosłych. Nie bez przyczyny krótki ustęp o "rzezi niewiniątek" Heroda znalazł się tylko w jednej z ewangelii, bodajże św. Łukasza, gdyż była to sprawa dla współczesnych mało istotna, nie warta lamentu. Wszyscy w szkole uczyliśmy się o zabijaniu niechcianych dzieci w Sparcie, lecz bez skonstatowania faktu, że odróżniała się ona wyłącznie tym, że tam - w odróżnieniu od innych krajów - o śmierci dziecka decydowało państwo, a nie ojciec rodziny. Prof. Szlomo Sand z Uniwersytetu w Tel-Avivie pisze, że w II w. n.e. nie tylko nie było żadnego exodusu Żydów z terenów Izraela, ale zaludnienie tych terenów po roku 135 znacznie wzrosło. Jego ortodoksyjny adwersarz z Uniwersytetu w Jerozolimie, kultywujący nadal mit Diaspory, nie mogąc zaprzeczyć archeologicznym faktom, wyraża więc przypuszczenie, że ten wzrost demograficzny był spowodowany "prawdopodobnym zaprzestaniem wówczas przez Żydów, w odróżnieniu od innych ludów, zabijania swoich dzieci". Także cesarzowa Helena w IV w. nie zdobyła się na prawny zakaz zabijania dzieci, a przeforsowała jedynie prawo nakazujące zawiadamianie władz o chęci pozbycia się potomstwa.
Przez cały okres feudalizmu spisy ludności poddanej wykazywały zdecydowaną nadwyżkę, sięgającą nawet 30%, chłopców nad dziewczynkami, przy milczącej aprobacie takiego stanu rzeczy Kościoła, będącego również ważnym feudałem. Nie można przy tym zapominać, że przez większość dziejów historycznych, także z początków naszej ery, z powodu braku pożywienia niższe warstwy społeczeństwa większości państw żyły na pograniczu egzystencji biologicznej, więc pozbywanie się niektórych członków rodziny było jedynym sposobem na przeżycie pozostałych.
Niedawno przeczytałem, że hinduscy demografowie stwierdzili brak w Indiach 16 mln kobiet. Prawdopodobnie w Chinach ten deficyt jest znacznie większy, ale brak na to danych.
Obecne dążenie do ochrony każdego życia jest efektem faktu globalnego opanowania problemu wyżywienia ludzkości.



Odpowiedz

@ bartensteiner

Po co zmyślasz te bzdury? Sparta nie może być modelem dla ówczesnych narodów. Tam panował jakiś protohitleryzm! Cała starożytność ubiega o wielodzietność!
Autorzy Ewangelii to przede wszystkim głosiciele katechez, dla których istotne było bóstwo Jezusa (stąd opisy licznych cudów jak,o znaków), szlachetność życia i nauki, a ZWŁASZCZA: Eurachystia, Męka, śmierć i zmartwychwstanie. Są to po prostu głównie materiały katechetyczne, zapisy pierwotnego nauczania.
Nie znam bzdór o zabijaniu dzieci, które podajesz!



Odpowiedz
Wojciech Sobański

Absolwent Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie na kierunku teologia. Do jego zainteresowań należy teologia, aktualne wydarzenia z życia Kościoła. Nade wszystko jest jednak pasjonatem historii, szczególnie dziejów Polski po roku 1945, aż do czasów współczesnych. Z zainteresowaniem śledzi wydarzenia na polskiej scenie politycznej. Miłośnik dobrych biografii.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org