Opublikowano
2012-06-10 10:00
Licencja
Wolna licencja

Manuel Rosa – „Kolumb. Historia nieznana” – recenzja

O tej książce w polskich mediach zrobiło się głośno za sprawą hipotezy mówiącej, że Kolumb mógł być synem Władysława Warneńczyka, który wcale nie zginął pod Warną. Jednak to jedna z kilku hipotez wymagających zbadania, tymczasem recenzowana publikacja zawiera też kilka prawd, które nie są wcale mniej sensacyjne.


Autor: Manuel Rosa
Tytuł: „Kolumb. Historia nieznana”
Przekład: Marta Szafrańska-Brandt
Wydawnictwo: Rebis
Rok wydania: 2012
Wymiary: 150 × 225 mm
Liczba stron: 488
ISBN: 978-83-7510-722-7
Oprawa: twarda
Cena: ok. 50 zł
Ocena naszego recenzenta: 8/10
(jak oceniamy książki?)

Przede wszystkim autor wyjaśnia tutaj, jak mała Portugalia, licząca w XV wieku milion mieszkańców, mogła skutecznie „bronić” swych zamorskich zdobyczy przed znacznie potężniejszym sąsiadem, jakim była Kastylia i Aragonia. Oczywiście żaden otwarty konflikt zbrojny nie wchodził tu w grę, gdyż milionowa ludność Portugalii musiałaby ostatecznie zostać zwyciężona przez 8-milionową Kastylię. Jedynym wyjściem była tu daleko posunięta dyskrecja w sprawie dokonywanych przez siebie odkryć geograficznych, z których Portugalia czerpała olbrzymie dochody. Bez tej dyskrecji nie byłoby zysków z handlu z Gwineą, a na horyzoncie zaczynały majaczyć już Indie, ku którym portugalscy żeglarze coraz bardziej się zbliżali.

Żeby zachować wyłącznie dla siebie drogę morską do Indii, a co za tym idzie, bajecznie zyskowny handel z tym egzotycznym państwem, trzeba było z tego wyścigu wyeliminować Kastylię. Jednak jak to zrobić? Tutaj właśnie poznajemy jednego z największych władców Portugalii, Jana II Doskonałego. Uznał on, że sama dyskrecja nie wystarczy, trzeba uwagę Kastylii skierować w innym kierunku, który również będzie obiecywał wielkie zyski. Postanowił skierować uwagę potężnego sąsiada na Amerykę. Potrzebny był jeszcze ktoś, kto wyruszy na zachód z kastylijską wyprawą odkrywczą i „odkryje” Amerykę. Tym kimś miał być Kolumb.

Zanim jednak przejdziemy do Kolumba, autor książki udowadnia, że portugalscy żeglarze odkryli już wcześniej Antyle i że istnieje nawet sporządzona przez nich mapa z zaznaczonym Morzem Sargassowym.

Tutaj właśnie wkracza na scenę Krzysztof Kolumb. Nie mógł on być z pochodzenia genueńskim tkaczem, jak uczyliśmy się dotąd na lekcjach historii, gdyż wtedy jego historia miałaby zbyt wiele cudownych zbiegów okoliczności. Otóż tkacz z Genui, który w swej ojczyźnie nie potrafił pisać, nagle uczy się doskonale mówić i pisać po portugalsku, a później po kastylijsku. W Portugalii żeni się z kobietą spowinowaconą z rodziną królewską, doradza królom i jest przez nich sowicie wynagradzany jeszcze przed swoim odkryciem. Historia Kolumba jako tkacza z Genui ostatecznie została pogrzebana w 2006 roku, kiedy to przeprowadzono badania DNA osób o nazwisku Colombo we Włoszech i porównano z DNA Kolumba. Nie wykryto żadnego podobieństwa.

Kolumb według autora książki był agentem portugalskim na dworze Królów Katolickich. Jego zadaniem było namówić ich do sfinansowania wyprawy odkrywczej na zachód, poprowadzić ją i przekonać władców Kastylii, że dopłynął do Indii. Czy tak było w rzeczywistości? Trzeba przyznać, że taka hipoteza ma wiele znamion prawdopodobieństwa, a po jej przyjęciu wiele dziwnych zbiegów okoliczności w życiu Kolumba zyskuje logiczne wyjaśnienie. Manuel Rosa podaje także wiele dowodów na jej poparcie, chociaż sam mówi, że na ostateczne jej potwierdzenie trzeba będzie jednak poczekać.

Niniejsza publikacja jest owocem wieloletnich badań oraz wielu podróży po krajach związanych w jakikolwiek sposób z postacią Kolumba. Otrzymaliśmy w ich wyniku książkę, którą powinni przeczytać nie tylko historycy, gdyż zmienia ona w dość radykalny sposób stan naszej wiedzy o jednym z najważniejszych odkrywców w dziejach naszej planety. Jednocześnie jest to jedna z tych pozycji, które udowadniają, że historia może być niemniej pasjonująca od niejednej powieści detektywistycznej.

Zobacz też:



Gość: Masha |

Książka jest imponująca i dobrze udokumentowane. Fascynujące!!!!



Odpowiedz

Gość: Piotr |

Fantastyczny książka. Kolejne rozdziały niczym zbite szkła wpasowywane na powrót w oprawy okularów przybliżają nas do ujrzenia epokowych wydarzeń roku 1492 w pełni ostrości - poznania prawdy, o największym odkryciu geograficznym w dziejach, które, być może, tak naprawdę było największą w historii szpiegowską mistyfikacją!



Odpowiedz
Ryszard Struck

Radny Jastarni, założyciel i prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Jastarni i pisarz regionalny. Jego dorobek książkowy obejmuje: „Bedeker jastarnicki”, „Półwysep Helski od A do Z”, „Jastarnia – od rybołówstwa do turystyki” oraz „Legendy rybackie” i zbiór anegdot „Jastarnia się śmieje”.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org