Marek Łuszczyna – „Bękarty Polski” – recenzja i ocena

opublikowano: 2026-03-24, 13:08
wolna licencja
Dla wielu wojna nie skończyła się w maju 1945 r. Marek Łuszczyna rekonstruuje proces tworzenia powojennego aparatu bezpieczeństwa, ukazuje udział ocalałych z Holokaustu w nowych strukturach władzy oraz analizuje mechanizmy przemocy i motywacje odwetu wobec Niemców. Dokumentuje rabunki, samosądy i konflikty narodowościowe na tzw. Ziemiach Odzyskanych, zarazem stawiając pytanie, w jakim stopniu doświadczenie wojny ukształtowało fundamenty odbudowującego się państwa polskiego i jego aparat represji?
reklama

Marek Łuszczyna – „Bękarty Polski” – recenzja i ocena

Marek Łuszczyna
Bękarty Polski
nasza ocena:
8.5/10
cena:
59,99 zł
Podajemy sugerowaną cenę detaliczną z dnia dodania produktu do naszej bazy. Użyj przycisku, aby przejść do sklepu — tam poznasz aktualną cenę produktu. Szczęśliwie zwykle jest niższa.
Wydawca:
Znak Literanova
Rok wydania:
2026
Okładka:
twarda
Liczba stron:
288
Premiera:
25.02.2026
Format:
135x205 mm
EAN:
9788384271902

„Bękarty Polski” wpisują się w gatunek historycznego reportażu, ale równocześnie wykraczają poza jego ramy. To książka, która nie tylko rekonstruuje wydarzenia pierwszych miesięcy powojennej rzeczywistości, lecz przede wszystkim próbuje zmierzyć się z mitem narodowej niewinności kraju, który w czasie wojny cierpiał jak mało który. Autor wchodzi więc w przestrzeń, którą wypełniały uproszczenia, przemilczenia i półprawdy.

Powojenna Polska nie jawi się jako kraj wyzwolony, lecz raczej jako terytorium chaosu i przemocy. Władza dopiero się organizuje, granice nie są ustalone, a broń znajduje się w rękach ludzi, którzy dopiero uczą się, kim mają być: stróżami prawa czy też wykonawcami odwetu. Łuszczyna prowadzi narrację dynamicznie. Siła scen obław, egzekucji czy też nocnych napadów wynika głównie z faktu, że są one oparte na archiwaliach i dokumentach. To nie literacka fikcja, lecz prawdziwa historia.

Jednym z największych atutów książki jest sposób konstruowania bohaterów. Badacz nie tworzy postaci czarno-białych. Funkcjonariusze nowej władzy, żołnierze, chłopi czy ocalali z Zagłady: każdy z nich uwikłany jest w traumę i przemoc. Szczególnie poruszający jest wątek ocalonych Żydów, którzy po doświadczeniu obozów koncentracyjnych trafiają do struktur bezpieczeństwa. Co ich motywuje? Zemsta, potrzeba przetrwania, czasem wiara w nowy porządek.

Narracja opiera się na rozległej bazie źródłowej: aktach IPN, raportach milicyjnych i dokumentach administracyjnych, które autor sprawnie splata z literacką rekonstrukcją wydarzeń, nadając opowieści wyrazisty rytm i intensywność. Zabieg ten wzmacnia siłę reportażu, a zarazem prowokuje pytanie o granice między literaturą faktu a prozą historyczną. Łuszczyna świadomie balansuje na tej linii, co dla jednych stanowi dowód warsztatowego kunsztu, dla innych zaś impuls do dyskusji. Książka napisana jest w pierwszej osobie i w dużej mierze opiera się na autobiograficznej relacji Tuwii Friedmana, znanego również jako Tadeusz Jasiński, jednego z najbardziej rozpoznawalnych „łowców nazistów”, który po ocaleniu z Holokaustu poświęcił życie ściganiu sprawców zbrodni wojennych.

reklama

„Bękarty Polski” to praca niewygodna i nie dla każdego. Uderza w mit jednorodnej, solidarnej wspólnoty ofiar. Pokazuje powojenne miesiące jako czas brutalnych rozliczeń, grabieży, samosądów i lokalnych wojen. Przypomina, że na terenach Pomorza i Warmii działały zarówno oddziały podziemia niepodległościowego, jak i grupy maruderów, a granica między działalnością polityczną a bandytyzmem nie istniała. Jednym z epizodów jest historia likwidacji byłego esesmana Karla Ellerta w czerwcu 1945 r. Przeprowadzono ją bez formalnego śledztwa, jako akt odwetu.

Styl książki bywa ostry, momentami dosadny, ale nie popada w zbyt duże emocje i przesadę. Widać reporterską dyscyplinę i dbałość o detal. Opisy zrujnowanego Gdańska czy prowincjonalnych miasteczek Pomorza działają na wyobraźnię, tworząc sugestywny obraz kraju w ruinie: dosłownie i metaforycznie. Nie jest to jednak lektura łatwa. Gęstość faktów, ilość nazwisk i instytucji wymagają skupienia. To książka dla Czytelnika gotowego na konfrontację z trudną pamięcią historyczną.

„Bękarty Polski” mogą być ważnym głosem w historycznej debacie. Tytułowe „bękarty” można rozumieć różnorako: jako ludzi zrodzonych z przemocy historii lub jako niechciane dzieci nowego systemu. Niewątpliwie nie były to łatwe wybory. Łuszczyna nie proponuje prostych odpowiedzi ani moralnych rozgrzeszeń. Zamiast tego stawia pytania o odpowiedzialność, sprawiedliwość i cenę, jaką płaci się za budowę nowego ładu na gruzach spowodowanych przez II wojnę światową. To książka, która zostanie z nami na długo. Nie tylko jako zapis historycznych faktów, ale jako memento, że koniec wojny nie zawsze oznacza początek pokoju.

Zainteresowała Cię nasza recenzja? Zamów książkę Marka Łuszczyny „Bękarty Polski” bezpośrednio pod tym linkiem, dzięki czemu w największym stopniu wesprzesz działalność wydawcy!

reklama
Komentarze
o autorze
Piotr Bejrowski
Absolwent historii i politologii na Uniwersytecie Gdańskim. Sportowiec-amator, podróżnik. Autor tekstów popularnonaukowych. Redaktor e-booków wydawanych przez Histmag.org.

Zamów newsletter

Zapisz się, aby otrzymywać przegląd najciekawszych tekstów prosto do skrzynki mailowej. Tylko wartościowe treści, zawsze za darmo.

Zamawiając newsletter, wyrażasz zgodę na użycie adresu e-mail w celu świadczenia usługi. Usługę możesz w każdej chwili anulować, instrukcję znajdziesz w newsletterze.
© 2001-2026 Promohistoria. Wszelkie prawa zastrzeżone