Opublikowano
2019-07-18 14:58
Licencja
Prawa zastrzeżone

Męczeństwo św. Piotra

Czy najnowsze ustalenia badaczy na temat daty i miejsca śmierci św. Piotra pokrywają się z tym, co głosi Tradycja? Co wiemy na temat męczeństwa pierwszego papieża?


Strony:
1 2 3

Powstaje pytanie, kiedy dokładnie zginął święty Piotr. Tradycja podawała, że Piotr i Paweł zginęli razem 29 czerwca 67 roku. Tę datę zaproponował w V wieku święty Hieronim, uroczyście potwierdził ją Pius IX i Paweł VI. Wielu historyków przedstawiało jednak inne propozycje – albo rok 64, czyli początek prześladowań, albo nawet 68, rok śmierci cesarza. Według Kroniki Euzebiusza Piotr miał umrzeć w czternastym roku panowania Nerona, a więc między 13 października 67 a 9 czerwca 68. Najgłębiej i najbardziej rzeczowo zajęła się tą kwestią Margherita Guarducci. Przedstawione przez nią argumenty są, wydaje się, nie do zbicia.

Ukrzyżowanie św. Piotra na obrazie Caravaggia

Włoska historyk powołała się najpierw na opis Tacyta, z którego wynika, że cesarz był obecny w czasie igrzysk w Rzymie, sam mieszał się z tłumem i brał udział w zawodach. Nie mogło mieć to miejsca w roku 67, wtedy bowiem cesarz przebywał w Grecji. Podróż trwała od września 66 roku aż do początku roku 68. Wrócił, kiedy sytuacja polityczna stała się niebezpieczna. Wojna z Żydami przeciągała się, zaczęły się bunty legionów. Neronowi nie udało się odzyskać kontroli nad państwem, w rezultacie 9 czerwca 68 roku został zmuszony do popełnienia samobójstwa.

Z wszystkich tych rozważań Guarducci wyciąga wniosek, że najbardziej prawdopodobnym momentem śmierci Piotra był październik 64 roku. Rzeczywiście można przyjąć, że najostrzejszą formę prześladowania chrześcijan miały od razu na początku po pożarze Rymu, kiedy świeża była jeszcze pamięć o katastrofie, żywe rany i żałoba po najbliższych, kiedy to najsilniejsze było pragnienie zemsty i odwetu na sprawcach nieszczęścia. Guarducci podaje nawet dokładną datę samej śmierci Apostoła – jej zdaniem był to 13 października 64 roku po Chr. Skąd ta data?

Znowu trzeba powiedzieć, że podane przez włoską badaczkę argumenty brzmią przekonująco. Pożar wybuchł w nocy z 18 na 19 lipca i trwał dziewięć dni, a więc do 28 lipca. Jeśli zważyć, że igrzyska na pewno nie odbyły się w listopadzie i grudniu – ze względu na pogodę nie można było ich zorganizować pod odkrytym niebem – pozostają sierpień, wrzesień i październik. Jednak sierpień nie wchodził w grę – zarówno organizacja igrzysk, jak i znalezienie ofiar musiało zająć cesarzowi trochę czasu. Pozostają zatem dwa miesiące, wrzesień lub październik.

Cesarz Neron – życie i szaleństwo (cz. 1)

Neronowi zarzucano wiele: narcyzm, zbytnie folgowanie namiętnościom, podpalenie Rzymu, prześladowania pierwszych chrześcijan, a nawet kazirodcze stosunki z matką. Objął schedę po Klaudiuszu 13 października 54 roku mając zaledwie siedemnaście lat.



Czytaj dalej...

W tym momencie włoska historyk odwołuje się do apokryficznego tekstu napisanego zapewne na przełomie I i II wieku po Chr., do Wniebowzięcia Izajasza, gdzie mówi się o tym, że Nerona opanował demon i że wskutek tego dostał się w jego ręce jeden z apostołów (Piotr?). Następnie w dokumencie sugeruje się, że owo panowanie demona trwać będzie trzy lata, siedem miesięcy i dwadzieścia siedem dni. Jeśli odjąć ten czas od daty śmierci cesarza – 9 czerwca 68 roku, dochodzi się właśnie do 13 października roku 64. Na datę tę wskazuje, pisze Guarducci, jeszcze jeden dodatkowy argument – na 13 października przypadały tzw. dies imperii, a więc coroczne święto objęcia tronu przez Nerona. Była to wówczas uroczystość państwowa, wyjątkowo ważna dla cesarza, który coraz bardziej dobitnie domagał się uznania swojej boskości. Najprawdopodobniej ten właśnie dzień wybrał Neron na otwarcie igrzysk i tym samym na chwilę, kiedy to dokonało się ukrzyżowanie Piotra, przywódcy Kościoła w Rzymie, najbardziej znanego ucznia Jezusa. Byłoby to logiczne i odpowiadało kontekstowi historycznemu: jeśli Neron chciał uświetnić rocznicę objęcia tronu nadzwyczajnymi igrzyskami, to stracenie Piotra idealnie się do tego celu nadawało.

Wizerunek św. Piotra z VI w. Klasztor Świętej Katarzyny na Synaju

Chociaż po śmierci Apostoła chrześcijanie nie mogli urządzić mu uroczystego pogrzebu, to jednak go pochowali. Na zachód i na północ za cyrkiem znajdowały się duże obszary pustej ziemi, gdzieniegdzie stały tylko chłopskie zagrody, wypalarnie cegieł, winnice i przy drogach pojedyncze groby. Jeden z nich znaleziono w czasie wykopalisk w 1948 roku prowadzonych pod terenem ówczesnego parkingu samochodowego w Watykanie. Grób należał do wyzwoleńca Nerona, jak o tym świadczył napis, pochodził zatem dokładnie z tego okresu, co grób Piotra. W mogile odnaleziono kałamarz, a znajdujący się w środku atrament był na tyle świeży, że można było nim pisać. „Odkrycie to – zauważa Hesemann – zaprzeczało twierdzeniu, zgodnie z którym w czasach Piotra nie dokonywano na tym terenie pochówków”. Najprawdopodobniej ciało Piotra owinięto w lniane prześcieradło i umieszczono w wykopanej w ziemi dziurze odpowiadającej dokładnie jego wzrostowi. Następnie obłożono ją cegłówkami, które miały chronić ciało przed spływająca wodą. Najpewniej pochówek nastąpił w dniu śmierci, czyli także 13 października 64 roku, albo niewiele później.

Samo ustalenie tak dokładnej daty śmierci Apostoła jest, to prawda, jedynie prawdopodobną spekulacją – nie można przecież wykluczyć, że Piotr został stracony później. Jeśli nawet Wniebowstąpienie Izajasza podaje nie liczbę symboliczną, ale okres czasu i jeśli faktycznie łączy początek opętania Nerona z 13 października 64 roku, kiedy to zaczęto zabijać chrześcijan w cyrku, to być może starożytny autor widział w tym dniu początek procesu, który doprowadził do stracenia Piotra, a nie samo określenie momentu śmierci.

[…]

Jak już pisałem, śledztwo w sprawie grobu Piotra opiera się na poszlakach i raz po raz będzie dobrze zatrzymać się i sprawdzić, co udało się ustalić, co nie podlega wątpliwościom i zanegowaniu. Otóż wiadomo, że w okolicach Watykanu znajdował się zbudowany przez Kaligulę i Nerona cyrk. Wiadomo też, że kiedy w 64 roku po Chr. Rzym strawił wielki pożar, tam właśnie, w cyrku, Neron zorganizował igrzyska, podczas których zginęło wielu chrześcijan. Wiemy również, że wiele ofiar skazano na śmierć na krzyżu oraz że święty Piotr był w Rzymie i albo założył tamtejszy Kościół, albo też po swoim przybyciu do Wiecznego Miasta objął nad nim władzę. Z pierwszego listu napisanego przez niego z Rzymu wynika, że sytuacja chrześcijan w tym czasie znacząco się pogorszyła i że głównym problemem były oszczerstwa i oczernianie, wskutek których przypisywano chrześcijanom popełnianie „haniebnych czynów”. Wszystko to jeszcze nie musi oznaczać, że wśród męczenników zabitych na rozkaz Nerona znalazł się Piotr. Jednak wiele przekazów wskazuje, że tak właśnie było.

Domine, quo vadis? Obraz Annibale Carracciego z 1602 roku

Wbrew temu, co twierdzą liberalni badacze, według których Nowy Testament milczy na temat losów Piotra, Ewangelia według świętego Jana taką informację przekazuje. W dwudziestym pierwszym rozdziale Jan podaje, że Jezus wyraźnie wskazał, iż Piotr umrze męczeńską śmiercią na krzyżu. Oto cały fragment:

«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz». To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to rzekł do niego: «Pójdź za Mną!».
(J 21,18–19)

Wydaje się, że to klasyczny przykład spełnionego proroctwa, spotykany w piśmiennictwie żydowskim z tego okresu. Autor tekstu, znając przeszłość – śmierć Piotra na krzyżu – przedstawia to wydarzenie jako wypełnienie proroctwa skierowanego ku przyszłości. Od takiej formy literackiej, kiedy to zdarzenie przeszłe przedstawia się jako zapowiedź przyszłości należy odróżnić prawdziwe proroctwo, skierowane ku przyszłości. Dobrym przykładem tego drugiego jest zapowiedź zburzenia świątyni w Ewangeliach Mateusza, Marka i Łukasza. To, że chodzi o prawdziwe proroctwo, a więc słowa wypowiedziane przez Jezusa wiele lat wcześniej, zanim Rzymianie spalili świątynię i miasto, wynika z jednej prostej rzeczy: słowa Jezusa mają ogólny charakter. Nie podaje on szczegółów: jak dojdzie do zburzenia i klęski, nie wspomina o klęsce głodu, wzajemnej walce stronnictw i rzeczy najważniejszej – spaleniu światyni. Brak szczegółów jest pieczęcią autentyczności.

Inaczej jest w tekście Jana.

Ten tekst jest fragmentem książki Pawła Lisickiego „Grób rybaka”:

Paweł Lisicki - „Grób rybaka” - okładka Tytuł: „Grób rybaka”
Podtytuł: „Śledztwo w sprawie największej tajemnicy watykańskich podziemi”
Autor: Paweł Lisicki
Wydawca: Wydawnictwo Fronda
Typ oprawy: miękka ze skrzydełkami
Data premiery: 24 maja 2019
Język wydania: polski
EAN: 9788380794603
Liczba stron: 440
Wymiary: 160 × 225 mm
Cena: 49,90 zł
Kup ze zniżką w księgarni Xlm.pl!

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Jaro |

Bardzo ciekawy tekst choć niepotrzebne są ideologiczne wstawki autora. Bałem się że powiąże ukrzyżowanie Piotra z osobami LGBT. W końcu Neron do nich należał.



Odpowiedz

Tu wszystko jest spekulacją bo przecież nie ma nawet jednego dowodu na obecność Piotra w Rzymie , skoro był tam Paweł , to jest raczej pewne ,że Piotr nie miał tam czego szukać , chyba ,że zdradził też Jakuba



Odpowiedz

Wybacz Autorze, ale jeśli Ciebie wyliczenia tej włoskiej badaczki przekonują.. Mnie przekonują równie mocno co wyliczenia świadków Jehowy dotyczące końca świata. One również opierają się na świętych tekstach. My, historycy, musimy być chyba bardziej sceptyczni. Ale brawa za poruszenie tematu. Brakuje, nadal bardzo brakuje ciekawych prac o początkach chrześcijaństwa, niebędących hagiografiami czy pracami godnymi kościelnej biblioteczki wikarego. Z ciekawością więc przeczytam Twoją pracę.



Odpowiedz

Gość: bohumil |

@ Adrian Sadura
Polecam "Nowy Testament. Historyczne wprowadzenie do literatury wczesnochrześcijańskiej" Barta Ehrmana



Odpowiedz
Paweł Lisicki

Urodzony w Warszawie w 1966 r. Z wykształcenia prawnik. Dziennikarz, publicysta, eseista i tłumacz literacki. Od 2013 r. pełni funkcję redaktora naczelnego tygodnika „Do Rzeczy”.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org