Autor: Daria Czarnecka
Tagi: Recenzje, Historia polityczna, Historia społeczna, Książki, II wojna światowa, 1945-1989
Opublikowany: 2020-03-15 08:55
Licencja: wolna licencja

Mordechaj Canin – „Przez ruiny i zgliszcza. Podróż po stu zgładzonych gminach żydowskich w Polsce” – recenzja i ocena

W latach 1946-1947 Mordechaj Canin, podając się za anglojęzycznego dziennikarza, odbył podróż po Polsce śladem istniejących niegdyś gmin żydowskich. Zastany obraz zgładzonego świata zawarł w lamencie godnym proroka Jeremiasza.

Mordechaj Canin – „Przez ruiny i zgliszcza. Podróż po stu zgładzonych gminach żydowskich w Polsce” – recenzja i ocena

Mordechaj Canin
„Przez ruiny i zgliszcza. Podróż po stu zgładzonych gminach żydowskich w Polsce”
Ocena: 7
57 zł
Wydawca: Wydawnictwo Nisza
Tłumaczenie: Monika Adamczyk-Garbowska
Rok wydania: 2019
Okładka: twarda
Liczba stron: 528
ISBN: 9788362795864

Mordechaj Jeszajahu Cukierman urodził się w Sokołowie Podlaskim. Po żołnierskiej odysei Września ’39 dostał się do Wilna, gdzie pozostał do czasu uczynienia z Litwy kolejnej republiki sowieckiej. Dzięki japońskiej wizie wyjechał do Japonii, a stamtąd przez Szanghaj, Indie i Egipt do Palestyny. W latach 1947-1956 był oficjalnym korespondentem Forwerts w Palestynie, a później w Izraelu. Wcześniej odbył podróż po stu gminach żydowskich w Polsce opisując ich zniszczenie.

Swoją podróż rozpoczyna w Warszawie, by później przenieść się do największych przedwojennych ośrodków, w których kwitło żydowskie życie religijne i kulturalne. Zwiedzi między innymi Górę Kalwarię, Lublin, Puławy, Izbicę, Hrubieszów, Mordy, Kosów, Tykocin, Kraków, Tarnów, Olkusz, Oświęcim, Będzin czy Sosnowiec. W każdym z tych miejsc znajdzie puste domy, zdewastowane kirkuty oraz uderzający brak żydowskiego pierwiastka. Wszystko to wyzwoli w nim rozpacz, chęć zdobycia wyjaśnienia oraz znalezienia winnych. W swojej wymowie będzie to jak Lamentacje Jeremiasza po klęsce Królestwa Judy.

Podczas swojej podróży próbuje nawiązać kontakt z nielicznymi Ocalonymi. Jest to bardzo trudne, ponieważ nawet jeśli komuś z danej społeczności udało się przeżyć, to niekoniecznie wraca do rodzinnej miejscowości, a ci, którzy się na to zdecydowali często ukrywają swoje pochodzenie. Wojna i jej okrucieństwo wyzwoliły u wszystkich najgorsze instynkty oraz rozbuchały dawne uprzedzenia nadając im morderczy wyraz. Pielgrzymujący Przez ruiny i zgliszcza widzi przed sobą krajobraz, który nijak nie przystaje do przedwojennego wyglądu. Widzi nie tylko wysiedlone miasteczka i wioski, ale również spokojne miejsca, które stały się areną niemieckiego nazistowskiego ludobójstwa.

To, co uderza czytelnika oprócz bezmiaru ludzkiej tragedii, to wielka złość Canina. Jest ona nieukierunkowana, uderza w każdego, kto współegzystował przed wojną z żydowskimi mieszkańcami. Jak każda rozpacz, tak i ta rzuca oskarżenia nie mające możliwości pokrycia w rzeczywistości. Niemożnością było żeby polscy sąsiedzi, którzy niejednokrotnie w wymienianych miasteczkach stanowili mniejszość, zapewnili bezpieczne schronienie prześladowanym Żydom. Często przytaczane przez autora przedwojenne statystyki mieszkańców dają odpowiedź na powtarzane wciąż pytanie: „dlaczego nikt nie reagował”.

Również oskarżenia kierowane pod adresem oddziałów partyzanckich (zbiorczo określanych jako Armia Krajowa) nie rozróżniają ich ideologicznej proweniencji. Bardzo ciekawy jest niejednoznaczny stosunek do władzy komunistycznej. Raz jest ona winna sytuacji Ocalonych, drugim zaś razem jawi się jako wybawienie. Nie nadmienia również o żydowskim zaangażowaniu w budowę władzy ludowej.

Reportaż Canina jest porażający. Udokumentował rzeczywistą zagładę żydowskiego świata w Polsce. Pisany w bólu i rozpaczy niesie za sobą ładunek emocji, które przysłaniają logiczne myślenie, jest więc sztandarowym utworem żałoby, którego nie zrozumie osoba nie przeżywająca jej do tej pory. Niesłusznie Przez ruiny i zgliszcza stało się dokumentem rzekomego rozbuchanego i morderczego polskiego żydożerstwa. Lepiej niech będzie postrzegana jako jeremiada niosąca ze sobą słowa:

Ach! Jakże zostało samotne

miasto tak ludne,

jak gdyby wdową się stała

przodująca wśród ludów,

władczyni nad okręgami

cierpi wyzysk jak niewolnica.

/Lm 1,1/

Zainteresowała Cię nasza recenzja? Zamów książkę Mordechaja Canina – „Przez ruiny i zgliszcza. Podróż po stu zgładzonych gminach żydowskich w Polsce”!

Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Daria Czarnecka
Socjolog i historyk, laureatka Konkursu im. Władysława Pobóg-Malinowskiego na Najlepszy Debiut Historyczny Roku 2012. Bibliofil nie nadający się już do leczenia. Z zamiłowaniem i pasją zajmująca się historią II wojny światowej i militariami, dodatkowo specjalistka od ludobójstwa (w teorii, nie w praktyce) i ścigania zbrodniarzy wojennych.

Wszystkie teksty autora

Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
telefon: 798 537 653
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy