Opublikowano
2011-06-10 00:18
Licencja
Prawa zastrzeżone

Nie żyje Mieczysław Pemper, pomocnik Oskara Schindlera

Wczoraj w Niemczech w wieku 91 lat zmarł Mieczysław Pemper, pomocnik Oskara Schindlera, człowiek który przyczynił się do uratowania 1200 Żydów podczas II wojny światowej.


Wielu Żydów, którzy uniknęli śmierci w Auschwitz znalazło zatrudnienie w Fabryce Schindlera. Mieczysław Pemper, krakowski Żyd, który podczas II wojny światowej pomagał niemieckiemu przedsiębiorcy, Oskarowi Schindlerowi zmarł w czwartek w Augsburgu. Miał 91 lat.

Po likwidacji krakowskiego getta w marcu 1943 r. Pemper trafił do nazistowskiego obozu koncentracyjnego w Krakowie-Płaszowie, gdzie pracował w biurze komendanta, Amona Goetha. Pełnił obowiązki kancelisty, stenografa i tłumacza. Tam też dowiedział się o losie, jaki miał czekać Żydów. Informacje o tym przekazał Schindlerowi, który zatrudniał więźniów obozu w Niemieckiej Fabryce Wyrobów Emaliowanych. Z inicjatywy Niemca sporządzono tzw. „listę Schindlera” – wykaz nazwisk 1200 Żydów (znalazł się na nim również Pemper), którzy w październiku 1944 r. zostali przewiezieni do fabryki Brünnlitz (obecnie Brněnec w Czechach), dzięki czemu uniknęli śmierci w komorach gazowych.

Pemper podkreślał, że wspomniana lista była efektem pracy wielu ludzi: Sławna lista Schindlera powstała w biurze zastępcy komendanta obozu do spraw wykorzystania siły roboczej SS-Hauptscharfuhrera Franza Mullera. W 1993 r. Urs Jenny, ówczesny szef działu kultury tygodnika „Der Spiegel", z którym rozmawiałem w Krakowie podczas zdjęć do „Listy Schindlera” Spielberga, określił mnie jako człowieka, który spisał listę Schindlera. Jednak faktycznie listę przepisywało wielu zatrudnionych w biurze więźniów. Każdy wpis na liście musiał zawierać pełne dane więźnia: numer bieżący, numer obozowy, imię i nazwisko, datę urodzenia oraz zawód. Nie mogło być żadnych błędów. Niektóre strony musiały być wielokrotnie przepisywane. Ja sam przepisałem kilka kartek - wspominał.

Po II wojnie światowej Pemper w charakterze świadka brał udział m. in. w procesie Goetha. W 1958 r. wyjechał do Augsburga, gdzie pozostał aż do śmierci. Władze niemieckiego miasta (którego Pemper był honorowym obywatelem) ogłosiły piątek dniem żałoby.

Źródła: wyborcza.pl; jewish.org.pl.

Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: ko |

Ratować czyjeś życie największą jest odwagą...



Odpowiedz

Gość: burmiszcz |

Świeć Panie nad jego duszą +



Odpowiedz
Waldemar Kowalski

Magister historii (specjalność – historia wojskowości) na Uniwersytecie Humanistyczno-Przyrodniczym Jana Kochanowskiego w Kielcach. Absolwent podyplomowego Studium Bezpieczeństwa Narodowego na Uniwersytecie Warszawskim. Były członek redakcji "Histmag.org". Główne zainteresowania: wojskowość, militaria, religie, filozofia, stosunki międzynarodowe.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org