Niedźwiedź w akademiku, szop w Białym Domu. Najdziwniejsze zwierzęta domowe w historii
Z dzisiejszej perspektywy trzymanie dzikich zwierząt w warunkach domowych najczęściej oceniane jest krytycznie. Przez wieki zamożni ekscentrycy decydowali się jednak na niezwykłych pupili – od egzotycznych ptaków po drapieżne ssaki. Pamiętając o związanych z tym kontrowersjach etycznych, przyjrzyjmy się najciekawszym takim wyborom. W zestawieniu nie zabraknie też bardziej tradycyjnych zwierząt domowych. Co jeszcze warto dopisać do poniższej listy?
George Byron i niedźwiedź
George Byron dał się zapamiętać nie tylko jako jeden z najwybitniejszych angielskich poetów, ale też największych skandalistów swojej epoki. Opinię publiczną szokowały plotki o jego licznych romansach w tym rzekomym kazirodczym związku ze swoją siostrą, Augustą Leigh. Władze Trinity College w Cambridge były jednak zapewne bardziej zszokowane odpowiedzią zuchwałego studenta na zakaz trzymania psa w akademiku. Poeta postanowił uważnie przestudiować regulamin, a nie znalazłszy tam zapisów zabraniających innych zwierząt niż psy i koty, zdecydował się na sprowadzenie do swojego pokoju… oswojonego niedźwiedzia. Władze uczelni uznały argument Byrona, który od tego czasu rzekomo przechadzał się po Cambridge prowadząc zwierzę na łańcuchu.
Salvador Dali, mrówkojad i nie tylko
Był 11 lutego 1971 roku. Dick Cavett właśnie zapowiedział swojego gościa, którym był jeden z największych artystów XX wieku. Hiszpan wkroczył do studia pewnym krokiem, prowadząc na smyczy… mrówkojada. Choć gospodarz programu z pewnością znał każdy szczegół planowego show, to i tak trudno nie uznać go za zszokowanego.
Dali przejawiał wielką sympatię do nietypowych zwierząt. W towarzystwie innego mrówkojada widziany był w 1969 roku w Paryżu. Zwierzę prawdopodobnie zostało mu wypożyczone z ZOO na potrzeby sesji zdjęciowej.
Innym zwierzęciem, które Salvador Dali traktował jak domowe, był Babou, czyli kolumbijski ocelot – drapieżny ssak z rodziny kotowatych. Rzekomo był to podarek od kolumbijskiej głowy państwa, a artysta chętnie wybierał się z ssakiem na spacery, a nawet do restauracji, wywołując niepokój wśród pozostałych gości lokalu.
Calvin Coolidge i szop pracz
W 1926 roku prezydent USA Calvin Coolidge otrzymał z okazji Święta Dziękczynienia nietypowy podarunek. Było to żywe zwierzę, ale nie był to charakterystyczny indyk, a… szop pracz. Rebecca, bo takie imię nadali jej nowi właściciele, nie została jednak zabita i skonsumowana podczas uroczystego obiadu zgodnie z intencją darczyńcy. Stała się zwierzęciem domowym, którym gospodarze Białego Domu opiekowali się aż do końca prezydentury Coolidge’a w 1929 roku – wówczas szop trafił do okolicznego ZOO. W ciągu kilku lat rezydowania na terenie Pałacu Prezydenckiego, Rebecca była wielokrotnie opisywana na łamach prasy. Towarzyszyła też pierwszej damie podczas spacerów po mieście.
Andy Warhol i jamnik Archie
To zdecydowanie „najzwyklejsze” zwierzę w tym zestawieniu. Wiernym towarzyszem ikony pop-artu od 1973 roku był jamnik Archie. Warhol zabierał go ze sobą do studia, na wernisaże i do restauracji. Pies był także inspiracją dla twórczości artysty – kilka prac Warhola przedstawia jego ulubionego jamnika. Archie przeżył swojego właściciela i dożył ponad dwudziestu lat, co znacznie przekracza średnią długość życia jamników.
Dante Gabriel Rossetti i wombat
Angielski poeta i malarz, podobnie jak inni członkowie nurtu prerafaelickiego, należał do miłośników nietypowych zwierząt. Jego ulubieńcami były wombaty. Rossetti wszedł w posiadanie jednego z nich we wrześniu 1869 roku. Nadał mu imię Top, a w liście do swojego brata, Williama Michael'a pisał: „Wombat to radość, triumf, zachwyt, szaleństwo”.
Rossetti nie cieszył się długo życiem Topa. Wombad zmarł już w listopadzie, a artysta poświęcił mu satyryczny wiersz żałobny, którego treść zachowała się do dzisiaj (odręczny zapisek widoczny jest na rycinie powyżej).
Michael Jackson i szympans
Amerykańska legenda muzyki pop miała nietypowego towarzysza – był nim szympans Bubbles. Muzyk wszedł w jego posiadanie w 1983 roku, kiedy Bubbles trafił do posiadłości Jacksona wprost z ośrodka badawczego w Teksasie. Szympans towarzyszył artyście podczas trasy koncertowej po Japonii, pojawił się w filmach i teledyskach.
Od 2005 roku Bubbles znajduje się w Center for Great Apes w Wauchula na Florydzie, gdzie ma zapewnione odpowiednie warunki. Jak piszą jego opiekunowie, jego ulubionym zajęciem jest malowanie, zaś goście odwiedzający miejsce, w którym przebywa, muszą liczyć się z tym, że zwierzę obleje ich wodą lub obsypie piaskiem.
Frida Kahlo i małpy
Frida Kahlo to bez wątpienia najpopularniejsza meksykańska malarka. Rozpoznawalność przyniosły jej przede wszystkim liczne autoportrety, pełne intensywnych kolorów, bogate w symbolikę. Na wielu dziełach pojawiają się zwierzęta, które odgrywały w jej życiu szczególną rolę. Na terenie swojej posesji trzymała m.in. jelenia, papugę czy bezwłose psy. Najważniejsze były jednak małpy, symbolizujące dziecko, którego nie mogła mieć z powodu obrażeń odniesionych w wypadku. Zwierzęta te zajmowały także ważne miejsce w kulturach prekolumbijskich, co dodatkowo rozszerza zakres odczytywania jej dzieł. Łącznie znanych jest co najmniej osiem obrazów Fridy Kahlo z motywem małpy.
Źródła:
csc.uk, somethingcurated.com, anothermag.com, blogs.loc.gov, anothermag.com,
anothermag.com, publicdomainreview.org, centerforgreatapes.org, vanityfair.com.
