Opublikowano
2015-11-08 19:30
Licencja
Wolna licencja

Noc kryształowa – haniebny pogrom Żydów

W dziejach miało miejsce wiele pogromów. Ale żaden nie został zorganizowany przez władze państwowe, nie był tak masowy i tak gwałtowny. Żaden nie stanowił preludium do Holocaustu.


Strony:
1 2 3

Herszel Grynszpan, zabójca Ernsta vom Ratha (Bundesarchiv, Bild 146-1988-078-07 / CC-BY-SA) 7 listopada 1938 roku do ambasady Trzeciej Rzeszy w Paryżu wszedł młody, niespełna osiemnastoletni Żyd Herszel Grynszpan. Poprosił o widzenie z ambasadorem. Ponieważ jednak nie było w zwyczaju, aby ambasador spotykał się z każdym kto ma takie życzenie, na rozmowę udał się urzędnik niższej rangi – sekretarz ambasady Ernst vom Rath. Gdy urzędnik ukazał się jego oczom, Grynszpan wręczył mu naprędce przygotowane podanie. Chwilę potem wymierzył z pistoletu do studiującego papiery niemieckiego dyplomaty. Oddał pięć strzałów, z których dwa dosięgły celu.

Grynszpan oddał się w ręce francuskiej policji, a vom Rath zmarł w Paryżu 9 listopada 1938 roku, nie odzyskawszy przytomności. Jeszcze tego samego dnia wiadomość ta dotarła do oficjeli nazistowskich, świętujących piętnastą rocznicę puczu monachijskiego w stolicy Bawarii. Na wieść o śmierci vom Ratha Hitler opuścił zgromadzenie, natomiast szef propagandy, Joseph Goebbels, wygłosił płomienne przemówienie antyżydowskie. Wkrótce potem machina państwowa Trzeciej Rzeszy zorganizowała „spontaniczny gniew narodu”. W ciągu jednej nocy, z 9 na 10 listopada 1938 roku, na bezprecedensową skalę dewastowano żydowskie miejsca kultu, niszczono żydowską własność, a samych Żydów zabijano na ulicach i osadzano w obozach koncentracyjnych.

Polskie podziemie kontra zbrodnie III Rzeszy

Czytaj dalej...

Kulisy

Ideologia hitlerowskiej Trzeciej Rzeszy była oparta na skrajnym antysemityzmie i ksenofobii. Mein Kampf, bełkotliwa książka napisana przez Adolfa Hitlera w początku lat dwudziestych, stanowiąca biblię narodowego socjalizmu, przedstawiała Żydów jako arcywroga narodu niemieckiego i siłę dążącą do zniszczenia rasy aryjskiej. Po objęciu władzy przez NSDAP w styczniu 1933 roku, obłędne poglądy nazistów stopniowo stały się obowiązującym prawem w całych Niemczech. Najważniejszym i najbardziej niesławnym przejawem tego procesu były rasistowskie ustawy norymberskie, uchwalone we wrześniu 1935 roku. Na ich podstawie Żydów można było pozbawić niemieckiego obywatelstwa, własności i jakiejkolwiek ochrony prawnej. Zakazano im podejmowania pracy w urzędach państwowych oraz służby w wojsku. Na podstawie tzw. „ustawy o ochronie krwi” zabronione zostało zawieranie małżeństw pomiędzy osobami „rasy aryjskiej” i „nie-Aryjczykami”, a stosunki intymne pomiędzy nimi były surowo zabronione. Ustawy norymberskie zawierały również definicje prawne Żyda, „mieszańca” i Aryjczyka. Im bliżej było końca lat trzydziestych, tym trudniej żyło się niemieckim Żydom. Marginalizowani, wyrzucani z pracy, często narażeni na szykany (z osadzeniem w obozie koncentracyjnym włącznie), często decydowali się na emigrację. Nie wszyscy jednak mogli sobie na nią pozwolić. Nie wszyscy chcieli.

W marcu 1938 rząd polski ogłosił, że wszyscy obywatele polscy przebywający poza granicami kraju przez okres dłuższy niż pięć lat, zostaną pozbawieni obywatelstwa. W pół roku później, sprecyzowano, że wszelkie paszporty polskie, które przed końcem miesiąca nie zostaną w odpowiedni sposób ostemplowane, stracą ważność. Jednak pieczątkę można było zdobyć tylko w Polsce. Konsekwencją działań podjętych przez polski rząd mogło być pozbawienie obywatelstwa m.in. wielotysięcznej rzeszy Żydów polskich, którzy najczęściej od wielu lat zamieszkiwali tereny III Rzeszy i Austrii, gdzie wyjechali „za chlebem”. Władze niemieckie uznały, że jest to niedopuszczalna próba przerzucenia na Berlin odpowiedzialności za nie-niemieckich Żydów.

Żydzi, obywatele Polscy przed deportacją, Norymberga, październik 1938 ((Bundesarchiv, Bild 146-1982-174-27 / CC-BY-SA)

W reakcji na kroki polskie, hitlerowcy aresztowali około 15 tysięcy Żydów pochodzenia polskiego. Policja niemiecka działała jak w amoku, była bardzo brutalna. Żydów wyłapywano na ulicach, budzono ich w środku nocy, pozostawiając raptem kilka minut na zabranie dokumentów czy żywności. Aresztowanych nie informowano o tym dokąd się ich zabiera, powszechne było rozdzielanie dzieci i rodziców. Wszystkich aresztowanych, stłoczonych w pociągu, przewieziono w okolice granicy z Polską. W nocy z 28 na 29 października 1938 roku przy akompaniamencie wrzasków i szczęku broni, niemiecka policja zmusiła aresztowanych do przekroczenia „zielonej granicy” na wysokości Zbąszynia. Tam zrozpaczeni i zdezorientowani Żydzi zostali zatrzymani przez polską straż graniczną. Po dłuższym czasie Polacy zgodzili się przyjąć deportowanych, umieszczając ich w obozach dla uchodźców. Wśród deportowanych znajdowała się też rodzina Herszla Grynszpana, o czym ten dowiedział się z kartki pocztowej wysłanej do Paryża na przełomie października i listopada. Oszalały z rozpaczy, podjął decyzję o zemście na Rzeszy. Jego ofiarą stał się sekretarz ambasady niemieckiej w Paryżu.

Pretekst

Władze Trzeciej Rzeszy potrafiły doskonale wykorzystać propagandowo fakt śmierci swoich funkcjonariuszy. Gdy w 1930 roku w niejasnych okolicznościach zamordowany został członek SA Horst Wessel, stał się on od razu jedną z głównych ikon ruchu. Podobnie było w wypadku Wilhelma Gustloffa, nazisty działającego w Szwajcarii i zamordowanego w proteście przeciwko sianiu przez niego antysemickiej propagandy. Śmierć Ernsta vom Ratha też miała zostać wykorzystana propagandowo. Joseph Goebbels zapisał w dzienniku, pod datą 9 listopada 1938:

Wczoraj […] w Paryżu polski Żyd Grynszpan strzelał do niemieckiego dyplomaty vom Ratha i go ciężko zranił. Z zemsty za Żydów. Teraz jednak przystępuje do dzieła niemiecka prasa. Teraz chcemy porozmawiać otwarcie. W Hesji duże demonstracje antysemickie. Pali się synagogi. Gdyby teraz można było uwolnić gniew ludu!

Jak na dłoni widać tu mechanizm sterowania „spontaniczną” reakcją niemieckich tłumów. Najpierw o śmierci vom Ratha miała informować Niemców prasa, wywołując niezadowolenie, gniew, wściekłość. Wybitny badacz niemieckiego faszyzmu Franciszek Ryszka określił hitlerowskie Niemcy mianem „państwa stanu wyjątkowego”. To bardzo trafne określenie. Nie tylko dlatego, że od 1933 roku, aż po kres „tysiącletniej Rzeszy” w maju 1945 roku, z punktu widzenia prawa panował tam stan wyjątkowy. Niemniej ważne było to, że totalitaryzm niemiecki opierał się na nieustannym wzbudzaniu skrajnych emocji. Wobec wroga – nieskończony gniew, wściekłość, najgłębsza nienawiść. Wobec Führera – histeryczne uwielbienie (mdlejące kobiety wspominały o uczuciach bliskich fizycznej rozkoszy podczas masowych spotkań z Hitlerem). Wobec Niemiec – bezkrytyczna, bezbrzeżna miłość.

Dalej Goebbels pisze:

W Kassel i Dessau duże demonstracje przeciwko Żydom. Podpalone synagogi i zdemolowane sklepy (…) Teraz nadeszła więc pora (…) Przedstawiam Führerowi cała sprawę. On decyduje: pozwolić na dalsze demonstracje. Wycofać policję. Żydzi mają raz wreszcie poczuć, co oznacza gniew narodu. To jest słuszne. Zaraz przekazuję właściwe polecenia policji i partii. Następnie przemawiam w odpowiednim duchu przed kierownictwem partii. Burzliwa owacja. Wszyscy zaraz pędzą do telefonów. Teraz będzie działać naród.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Lubisz czytać artykuły w naszym portalu? Wesprzyj nas finansowo i pomóż rozwinąć nasz serwis!

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: bartensteiner |

Autor tego artykułu nie mógł zdecydować się, czy "kryształowa noc" była zainicjowana przez organy państwowe, czy też omawiane wydarzenia zaistniały spontanicznie. Pominął też istotny fakt, że te antyżydowskie tumulty zostały przerwane na rozkaz Hitlera.



Odpowiedz

Gość: mmm777 |

A tu można zobaczyć, jak to wygląda teraz po niemiecku: http://www.silesia-schlesien.com/index.php?option=com_content&view=article&id=323:dr-ewald-stefan-pollok-polska-zamierzaa-postawi-hitlerowi-pomnik&catid=37:artykuy



Odpowiedz

Gość: Ł |

Jasne. Od x lat wszyscy- historycy, sami Żydzi którzy przeżyli holocaust, nawet sami zbrodniarze niemieccy powtarzają, że holocaustu przewidzieć się nie dało. Że była to działalność dalece poza wszelką skalą wyobrażeń ówczesnych ludzi. Ale komentator na histmagu wie, że można było. On na pewno by przewidział. I, gdyby był Żydem, uratowałby Żydów przed nim. A po co to mówi? Żeby opowiedzieć kolejny rozdzialik wielkiej martyrologii wielkiego narodu. Własnego. Współczesnej martyrologii, w której mówienie o holocauście czy pisanie o Nocy kryształowej okazuje się być "czynem antypolskim". To już nawet nie jest śmieszne...



Odpowiedz

Gość: mmm777 |

`Wczoraj Muller' Muller - a o kogo chodzi? Bo od Gestapo był `Heinrich Müller'. Ewentualnie `Mueller'...



Odpowiedz

Gość |

Każdy pogrom Żydów był haniebny, chyba że Autor sądzi inaczej Artykuł w zasadzie dobrze napisany - oczywiście



Odpowiedz
Michał Przeperski

Pasjonat historii i słowa pisanego. Absolwent historii w Instytucie Historycznym UW oraz prawa na Wydziale Prawa i Administracji UW; doktorant Instytutu Historii PAN i pracownik Instytutu Pamięci Narodowej. Od stycznia 2012 r. do czerwca 2014 r. redaktor naczelny portalu „Histmag.org”. Publikował m.in. w „Polityce”, „Znaku”, „Frondzie LUX”, „44 / Czterdzieści i Cztery. Magazynie Apokaliptycznym” i „Nowych Książkach”. Przygotowuje rozprawę doktorską o działalności politycznej Mieczysława F. Rakowskiego. Autor książki „Nieznośny ciężar braterstwa. Konflikty polsko-czeskie w XX wieku” (2016).

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org