Opublikowano
2017-05-12 17:22
Licencja
Wolna licencja

O wojnie kontusza i fraka

Co powinien nosić Polak: frak czy kontusz? W XVIII w. to niewinne pytanie rozpaliło i podzieliło na pół całą Rzeczpospolitą.


1 2 3

Wiatr zmian wieje z Zachodu

W XVIII-wiecznej Polsce strój był poważną sprawą, bo nie tylko estetyczną. Zaczęto w ten sposób manifestować swój światopogląd i filozofię życia. Wybór między frakiem a kontuszem mógł mieć zatem dla młodego szlachcica poważne konsekwencje.

Polskie stroje magnackie w XVIII w. (domena publiczna)

Jeszcze do końca XVII w. wszystko było proste, gdyż polska szlachta przeważnie nosiła się po sarmacku, jednak wraz nastaniem dynastii saskiej coraz silniej przenikały do Polski wzorce zachodnioeuropejskie (także modowe), choć początkowo jedynie wśród ludzi blisko związanych saskim dworem, będących stałymi bywalcami w Dreźnie. Jędrzej Kitowicz, naoczny świadek owego procesu, zanotował:

Na początku panowania Augusta III mało bardzo było panów używających stroju zagranicznego, wyjąwszy dom Czartoryskich, Lubomirskiego, wojewodę krakowskiego, i kilku innych, którzy jeszcze za Augusta II przestroili się na niemiecką suknię. Podczas koronacji Augusta III wszyscy panowie polscy, żadnego nie wyłączając, byli w polskiej sukni. Lecz skoro August III, zbywszy tę ceremonię, wróci się do rodowitego stroju swego niemieckiego, natychmiast i panowie rzucili się do niemczyzny. […] ale też inni coraz gęściej z czasem poczęli się przebierać po niemiecku. […] Nareszcie połowa narodu okryła się niemiecką suknią. Na wszystkich zjazdach publicznych prezentowały się oczom dwa narody: jeden polski, drugi niemiecki.

Spostrzeżenie Kitowicza, jakoby Polacy podzielili się na dwa narody, wydaje się wyjątkowo trafne. Rzeczywiście ówczesna szlachta zaczęła przypominać dwa plemiona, które mówiły zupełnie różnymi językami i nie sposób im się było wzajemnie zrozumieć. Miłośnicy fraków wraz z ubiorem przejęli cały repertuar obyczajów typowych dla dworów zachodnioeuropejskich, podążając za wszelkimi nowinkami, podczas gdy zwolennicy kontusza trwali niezłomnie na straży staropolskiego obyczaju, co owocowało licznymi nieporozumieniami i napięciami. Ich ślady znajdujemy w wielu źródłach historycznych. Tzw. „wojna kontusza i fraka” to motyw dobrze znany badaczom polskiej literatury XVIII w.

Vivat Stanisław August Poniatowski! Ostatnia koronacja w historii Rzeczypospolitej

Czytaj dalej...

W rzeczywistości konflikt ten dotykał czegoś więcej niż tylko mody – dotyczył fundamentalnego pytania, stawianego sobie przez szlachtę coraz częściej: trwać przy tradycji czy iść
z duchem czasu?

Jak cię widzą, tak cię piszą

Czas największych triumfów mody narodowej przypadł na schyłek XVII i początek XVIII w. Strój ten wyraźnie nawiązywał do wzorów orientalnych i nieodłącznie kojarzył się szlachcie z okresem, kiedy polskie oręże odnosiło największe sukcesy, szczególnie pod przewodem Jana III Sobieskiego. Do tych właśnie czasów minionej świetności szlachta bardzo chętnie wracała do końca istnienia I Rzeczpospolitej. Łatwo więc zrozumieć, że wszelkie atrybuty związane z tamtą epoką, czyli także strój, definiowane były przez nich jako właściwa otoczka dla prawdziwego mężczyzny.

Beau Brummell (1778 – 1840) we fraku. Styl Brummella wyznaczał trendy w Anglii początku XIX w. (domena publiczna) Polski strój narodowy składał się z dopasowanego żupana, na który nakładano kontusz, czyli długą, pofałdowaną z tyłu szatę wierzchnią o rozciętych, zwisających rękawach, przy czym zwykle żupan kontrastował kolorystycznie z kontuszem. Jeszcze w XVII w. pojawił się trzeci element tego stroju, czyli jedwabny, bogato zdobiony pas. Całości musiały dopełniać kosztowne dodatki. Do najchętniej używanych nakryć głowy szlachty sarmackiej należały paradne kołpaki z futrzanymi otokami, ozdabiane broszami wysadzanymi klejnotami oraz kitami z ptasich piór. Noszono też charakterystyczne polskie buty z cholewami z żółtej bądź czerwonej skóry. Istotna była także fryzura: koniecznie podgolona tak, aby włosy pozostawały jedynie na czubku głowy. Taka fryzura oznaczała absolutną konieczność noszenia wąsów, gdyż (jak przestrzegał Kitowicz) „kto się nosił po polsku, musiał oraz utrzymywać wąsy, nie mogąc ich golić bez wystrychnienia się na błazna”.

Już w II poł. XVII w. Wacław Potocki w krótkiej satyrze pt. „Na golenie wąsów” wypowiedział się jednoznacznie o wojewodzie, który zgolił wąsy: „Nie może, tylko babą, albo też być mnichem".

Ważniejsza od wąsów mogła być tylko szabla - atrybut zarezerwowany jedynie dla szlachty, gdyż mieszczanom, nawet najmajętniejszym, nie godziło się chodzić „przy szabli”. Kiedy w latach 70. XVIII w. Anglik W. Coxe’a podróżował po Polsce, odwiedził m.in. Mińsk. Ponieważ ani on, ani jego towarzysze nie mieli przy sobie broni białej, mimo swego szlacheckiego pochodzenia, jeden z mieszkańców Mińska, nie mógł się temu nadziwić. Coxe wspomina, iż ów szlachcic udzielił mu wówczas następującej rady:

W Polsce […] każdy pan nosi ze sobą szablę jako oznakę szlachectwa i nigdy się publicznie bez niej nie pokazuje; radzę więc i panom stosować się do tego zwyczaju, dopóki przebywacie w tym kraju, jeśli chcecie, aby was uważano za dżentelmenów.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Sebastiana Adamkiewicza „Zrozumieć Polskę szlachecką”

Autor: Sebastian Adamkiewicz
Tytuł: „Zrozumieć Polskę szlachecką”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-4-6

Stron: 82

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

5,9 zł

(e-book)

1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Artykuł ciekawy w treści i przyjemny w formie, w poszukiwaniu takich co dzień zaglądam na histmag



Odpowiedz
Aleksandra Niedźwiedź

Magister historii sztuki. Studia ukończyła na Uniwersytecie Warszawskim. Z zawodu licencjonowany przewodnik miejski po Warszawie. Lubi łączyć nieprzystające do siebie rzeczy, takie jak zainteresowanie historią średniowiecza oraz epoką stanisławowską, czy zamiłowanie do muzyki klasycznej i punk rocka.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org