Autor: Natalia Pochroń
Tagi: Artykuły, Historia polityczna, Historia społeczna, Sylwetki i biografie, II wojna światowa, 1945-1989, Niemcy, Austria, Szwajcaria
Opublikowany: 2021-07-05 10:01
Licencja: wolna licencja

Od nazisty do szefa ONZ? Kontrowersyjna kariera Kurta Waldheima

Ambitny dyplomata, szanowany profesor, wysoko ceniony sekretarz generalny ONZ i wreszcie prezydent Austrii – tak pokrótce można opisać powojenną karierę Kurta Waldheima. Być może rozwinęłaby się ona jeszcze bardziej gdyby nie tajemnica, którą postanowił wymazać ze swego życiorysu.
REKLAMA
Kurt Waldheim, fot. Nationaal Archief, na licencji CC BY-SA 3.0 NL

Kurt Waldheim urodził się 21 grudnia 1918 r. w miejscowości St. Andrä-Wördern położonej niedaleko Wiednia, jako syn Waltera Waldheima i Josefine Petrasch. Mężczyzna pochodził z rodziny o czeskich korzeniach – jego ojciec po upadku monarchii habsburskiej zmienił swoje nazwisko z Watzlawick na Waldheim. Dokładne informacje na temat dzieciństwa i edukacji Kurta nie są znane. Wiadomo, że w latach 1936-1937 służył w austriackiej armii, uczęszczał także do Akademii Dyplomatycznej w Wiedniu, którą ukończył w 1939 r. Oprócz tego na Uniwersytecie Wiedeńskim studiował prawo, z którego doktoryzował się w 1944 r.

W 1938 r., po wkroczeniu wojsk niemieckich do Austrii i aneksji tego kraju, ojciec Kurta Waldheima, z racji swych antyhitlerowskich poglądów, został dwukrotnie aresztowany przez gestapo oraz stracił pracę. Jak przyznał później dyplomata - „Nasza rodzina była pod stałą obserwacją. Żyliśmy w codziennym lęku”. Wbrew późniejszym zapewnieniom, zaprzeczającym jakimkolwiek związkom z organizacjami nazistowskimi, jeszcze w 1938 r. dołączył on do NSDStB (niem. Nationalsozialistischer Deutscher Studentenbund – Narodowosocjalistyczny Niemiecki Związek Studentów) – niemieckiej organizacji studenckiej, mającej na celu kształcenie młodzieży w duchu ideologii narodowego socjalizmu. W tym też roku wstąpił do SA (niem. Die Sturmabteilungen der NSDAP – Oddziały Szturmowe NSDAP). W 1944 r. ożenił się z Elisabeth Ritschel, z którą miał troje dzieci.

Na początku 1941 r. Kurt Waldheim został powołany do Wehrmachtu i wysłany na front wschodni. Jednak już pod koniec tego roku został ranny. Mimo iż w swojej autobiografii dyplomata stwierdził, że w tym też czasie zakończył służbę w Wehrmachcie i poświęcił się studiom w Wiedniu, członkom Międzynarodowej Komisji Historyków udało się ustalić, że już w 1942 r. mężczyzna wrócił na front. Jego służba w latach 1942-1945 stała się przedmiotem międzynarodowych badań i dociekań w latach 1985-1986. Wynika z nich, że Waldheim wchodził m.in. w skład sztabu niemieckiej Grupy Armii E, dowodzonej przez generała Alexandra Löhra, którego oddziały brutalnie zwalczały partyzantkę jugosłowiańską oraz uczestniczyły w wywózkach Żydów z Salonik do Auschwitz i innych obozów koncentracyjnych. Sam zaś Löhr został w 1947 r. stracony za zbrodnie wojenne.

Kariera dyplomatyczna do stanowiska szefa ONZ

Przez długi czas, aż do lat 80., informacje o tym epizodzie wojskowej działalności Waldheima pozostawały nieznane. W 1945 r., po ukończeniu studiów prawniczych, wstąpił do austriackiej służby dyplomatycznej i w jej ramach w latach 1948-1951 pełnił funkcję pierwszego sekretarza w przedstawicielstwie Austrii we Francji, następnie zaś do 1955 r., kierował departamentem personalnym w wiedeńskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych. W tym też roku został szefem misji dyplomatycznej Austrii przy ONZ, zaś w latach 1964-1968 oraz 1970-1971 – stałym przedstawicielem swojego kraju przy tej organizacji. Zanim objął w niej najwyższe stanowisko, sprawował jeszcze kierownictwo nad placówką dyplomatyczną w Kanadzie, najpierw w roli ministra pełnomocnego, później ambasadora (1956-1960), w 1968 r. został również przewodniczącym Komitetu ds. Pokojowego Wykorzystania Przestrzeni Kosmicznej.

W czasie zdobywania kolejnych awansów w karierze międzynarodowej, Waldheim piął się również po szczeblach władzy w rodzimym kraju. Po powrocie z placówki dyplomatycznej w Kanadzie objął rolę dyrektora generalnego do spraw politycznych w wiedeńskim MSZ (do 1964 r.), którą już po czterech latach zastąpił urzędem ministra spraw zagranicznych Austrii w rządzie Josefa Klausa. Po dwuletnim okresie jego sprawowania, w 1971 r. postanowił sięgnąć wyżej, zostając jednym z kandydatów na urząd prezydenta Austrii. Wówczas nie udało mu się jednak zdobyć stanowiska - przegrał z Franzem Jonasem. Porażka wyborcza przyniosła mu jednak wkrótce inny sukces. Już 1 stycznia 1972 r., objął stanowisko sekretarza generalnego ONZ, które zajmował przez dwie kadencje – do 31 grudnia 1981 r.

Uniwersytet Wiedeński, gdzie Waldheim kończył prawo, fot. Bwag, na licencji CC BY-SA 4.0

Jako szef tejże organizacji Kurt Waldheim oceniany był raczej pozytywnie, zarówno przez polityków amerykańskich, jak i radzieckich. Mężczyzna prowadził aktywną politykę, odwiedzając wiele obszarów o znaczeniu strategicznym dla Organizacji Narodów Zjednoczonych. Odbył m.in. podróż do RPA i Namibii (1972 r.), na Cypr (1972 r., 1973 r. i 1974 r.), do krajów Bliskiego Wschodu czy Bangladeszu, przeprowadzając tam inspekcję Operacji Pomocy Organizacji Narodów Zjednoczonych, największej wówczas akcji humanitarnej, podjętej pod auspicjami ONZ. Oprócz tego w 1973 r. wziął udział w konferencji paryskiej dotyczącej Wietnamu, a pod koniec swojej kadencji, wraz z Paulem McCartney’em zorganizował serię koncertów dla mieszkańców Kampuczy, aby pomóc temu państwu odbudować się po zniszczeniach wojennych. Do tego uczestniczył w wielu ważnych konferencjach oraz złożył oficjalne wizyty w krajach Afryki, Azji, Ameryki Łacińskiej, Bliskiego Wschodu i Europy. W Polsce zasłynął przede wszystkim nadaniem w 1979 r., w ustanowionym przez ONZ Międzynarodowym Roku Dziecka, rangi międzynarodowej Orderowi Uśmiechu – odznaczeniu wymyślonemu przez redakcję „Kuriera Polskiego” za działania przynoszące najmłodszym radość.

Po zakończeniu szefostwa w ONZ, Waldheim skoncentrował się na działalności naukowej, zostając profesorem dyplomacji na Uniwersytecie Georgetown w Waszyngtonie. Błyskotliwa kariera polityka rozwijała się w najlepsze. Kiedy znajdował się praktycznie u jej szczytu, na światło dzienne wyciekły informacje, które diametralnie zmieniły postrzeganie Waldheima oraz istotnie wpłynęły na jego losy.

Wybory prezydenckie i „afera Waldheima”

Pokonany w wyborach prezydenckich w 1971 r., Kurt Waldheim postanowił ponownie spróbować swoich sił w walce o najwyższy urząd polityczny w rodzinnej Austrii. Mężczyzna wierzył, że doświadczenie dyplomatyczne oraz międzynarodowy prestiż pomogą mu tym razem wygrać wybory. Nie przewidywał jednak, że przyjdzie mu zmierzyć się również z niechlubnym bagażem przeszłości. Podczas kampanii prezydenckiej miały miejsce wydarzenia, które na arenie międzynarodowej przeszły do historii jako „afera Waldheima”. Wszystko zaczęło się w 1985 r., kiedy dziennikarz Alfred Worm ujawnił w austriackim tygodniku „Profil” informację o tym, że w swojej autobiografii pt. „In the Eye of the Storm. A Memoir” Waldheim pominął kilka istotnych kwestii, dotyczących swojej przeszłości w latach 1938 – 1945. Jak się wkrótce okazało – dotyczyły one jego związków z nazizmem.

Sala obrad w Genewie, fot. Yann Forget, na licencji CC BY-SA 3.0

Jeszcze przed wyborami media – w tym głównie liberalny „Profil” oraz prasa amerykańska („The New York Times”) – odkryły informację o przynależności polityka do NSDStB i SA, jak również fakt jego służby na Bałkanach pod dowództwem Alexandra Löhra w oddziałach biorących czynny udział w zwalczaniu operacji partyzanckich na Bałkanach oraz deportacjach ludności żydowskiej z Salonik do obozów śmierci. Co przy tym istotne, były szef ONZ nie wypierał się przynależności do Wehrmachtu. W swojej autobiografii sugerował jednak, że jego kariera wojskowa zakończyła się w grudniu 1941 r., kiedy został ranny na froncie wschodnim, po czym wrócił na studia prawnicze. Przez długi czas konsekwentnie zaprzeczał przy tym w kwestii swojego członkostwa w SA i nazistowskiej organizacji studenckiej, tłumacząc, iż na listę członków tej pierwszej wciągnięty został z racji udziału w kilku wydarzeniach sportowych klubu jazdy konnej, obecność w drugiej tłumaczył zaś faktem, iż uczestniczył jedynie „w kilku spotkaniach [studenckiego klubu dyskusyjnego – dop. aut.], nic więcej”. W podobny sposób wypierał się faktu, jakoby posiadał wiedzę o deportacji Żydów z Salonik, przekonując, iż na Bałkanach pełnił jedynie funkcję tłumacza niemiecko-włoskiego oraz zajmował się analizą meldunków o ruchach wojsk nieprzyjaciela. Jak przyznał w rozmowie z dziennikarzami „The New York Timesa”: „Najbardziej żałuję tych rzeczy, ale muszę powtórzyć, że naprawdę pierwszy raz słyszę, że takie rzeczy się wydarzyły. Nigdy nie słyszałem ani nie dowiedziałem się o tym, kiedy tam byłem. Po raz pierwszy słyszę, że stamtąd [z Salonik – dop. aut.] były deportacje Żydów”. Na tej samej zasadzie deklarował również, że nie wiedział także o zbrodniach popełnionych przez wojska niemieckie na terenie Jugosławii, mimo że służył w tej samej grupie armii

Brzmiące dość naiwnie tłumaczenia Waldheima wywołały tym większą podejrzliwość dziennikarzy. Szczególnie wiele kontrowersji budziła sprawa masakry dokonanej w trzech jugosłowiańskich wioskach w październiku 1944 r. W tym czasie Löhr wycofywał swoje oddziały z południowych Bałkanów przez Macedonię, wobec czego musiał kontrolować odcinek drogi leżącej między miejscowościami Sztip i Koczani. Dokumenty ujawnione przez Światowy Kongres Żydów, który również zaangażował się w sprawę, dowodziły, jakoby 12 października Waldheim podpisał meldunek o „nasilonej działalności bandytów [partyzantów] wzdłuż drogi Sztip-Koczani”, wobec czego wojska niemieckie wzięły odwet na trzech wioskach leżących wzdłuż tej drogi. Relacje miejscowej ludności, zebrane przez działaczy Kongresu oraz dziennikarzy, świadczyły, że do zbrodni doszło 14 października, a więc dwa dni po podpisaniu meldunku przez Waldheima, co czyniło go coraz bardziej podejrzanym w oczach opinii światowej.

Polecamy e-book Michała Gadzińskiego – „Tudorowie. Od Henryka VIII do Elżbiety”

Michał Gadziński
„Tudorowie. Od Henryka VIII do Elżbiety”
11,90 zł
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron: 115
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-65156-43-3
REKLAMA
Siedziba ONZ w Nowym Jorku, fot. Kevin Roche, na licencji CC BY-SA 3.0

Atmosfera w Austrii stawała się niezwykle napięta, tym bardziej, że wydarzenia te miały miejsce w okresie kampanii wyborczej. Obrońcy Waldheima odebrali więc owe oskarżenia jako zaplanowaną kampanię, mającą pogrążyć ich kandydata oraz zmniejszyć jego szanse wygranej. Pojawiały się także zdania o żydowskim spisku przeciwko byłemu szefowi ONZ, zaś Austriacka Partia Ludowa (ÖVP) oraz konserwatywno-nacjonalistyczna gazeta „Kronen Zeitung” rozpętały medialną nagonkę na jego przeciwników. Chociaż Waldheim stracił poważanie w oczach opinii międzynarodowej, w Austrii był skandal był odbierany inaczej – afera wywołała reakcję mieszkańców, którzy stanęli w obronie swojego rodaka. W efekcie, w 1986 r. w drugiej turze wyborów Kurt Waldheim został wybrany prezydentem Austrii. Okres jego rządów zdecydowanie nie należał jednak do najłatwiejszych.

Międzynarodowa Komisja Historyków

Aby uspokoić międzynarodowe dyskusje oraz ostatecznie rozstrzygnąć sprawę nazistowskiej przeszłości nowego prezydenta, ówczesny kanclerz federalny Austrii Franz Vranitzky powołał Międzynarodową Komisję Historyków, która otrzymała zadanie zbadania słuszności oskarżeń wysuwanych pod adresem Waldheima. Efektem jej prac był wydany w 1988 r. ponad dwustustronicowy raport, w którym autorzy przyznali, iż nie znaleźli żadnych dowodów potwierdzających osobisty udział Austriaka w zbrodniach wojennych. Wskazali natomiast te stwierdzające jednoznacznie, iż wbrew deklaracjom musiał on posiadać wiedzę o tym, że do nich dochodziło. Jednym z nich był fakt stacjonowania Waldheima w odległości ok. 5 mil od Salonik, z których dokonywano deportacji ludności żydowskiej, stanowiącej blisko jedną trzecią tamtejszej populacji. Autorzy raportu podkreślali jednak, że mimo posiadanej wiedzy o zbrodniach dokonywanych w Jugosławii i Grecji, Waldheim – jako oficer niskiej rangi – nie miał narzędzi do tego, by je powstrzymać, a jego możliwości oporu były ograniczone.

Ratusz w Wiedniu, fot. Gryffindor, na licencji CC BY-SA 3.0

Jak jednak wybrzmiało jedno ze zdań zawartych w raporcie: „Ogólnie rzecz biorąc, nawet sama wiedza o naruszeniu praw człowieka w pobliżu miejsca pracy może stanowić pewną winę – jeśli człowiek z braku sił lub odwagi zlekceważył ludzki obowiązek interwencji”. Autorzy raportu odrzucili również tłumaczenia sprowadzające się do konieczności wykonywania rozkazów wojskowych, wskazując, że nawet w czasie wojny nie mają one bezwarunkowej ważności – zwłaszcza wtedy, gdy są sprzeczne z wymogami prawa i moralności.

Persona non grata

Mimo że raport historyków oczyścił Waldheima z zarzutów o udział w zbrodniach wojennych, potwierdził jego kłamstwa na temat własnej przeszłości. To też pociągnęło za sobą istotne reperkusje międzynarodowe. Ujawnienie niechlubnych kart w jego historii spowodowało, że prezydent Republiki Austriackiej stał się persona non grata w wielu krajach oraz na podstawie tzw. „Holtzman Amendment” otrzymał zakaz wjazdu na obszar USA, które wpisały go na listę osób podejrzanych o popełnianie zbrodni nazistowskich. W ten też sposób z „oddanego przyjaciela Stanów Zjednoczonych, bardzo chętnego do współpracy i pomocnego w promowaniu interesów USA”, jak określono go w jednym z pierwszych raportów CIA, sporządzonych zanim jeszcze został sekretarzem generalnym ONZ, stał się osobą niewygodną i niepożądaną.

W efekcie, w czasie swojej prezydentury odbył podróże zagraniczne jedynie do Watykanu oraz krajów arabskich. Pomimo nieprzychylnego mu klimatu politycznego, urząd prezydenta sprawował do końca kadencji, nie ubiegając się przy tym o reelekcję. Urzędowanie zakończył w lipcu 1992 r. Zmarł 14 czerwca 2007 r., po czym pochowano go w krypcie prezydenckiej na Cmentarzu Centralnym w Wiedniu. Zgodnie z jego życzeniem, na uroczystości pogrzebowe nie zaproszono przywódców państw ani rządów, z wyjątkiem księcia Liechtensteinu. W opublikowanym pośmiertnie liście Waldheim przyznał, iż głęboko żałuje, że zbyt późno wyraził swoje „jednoznaczne” stanowisko w sprawie nazistowskich zbrodni wojennych.

Austria „pierwszą ofiarą” nazizmu?

Afera Waldheima odbiła się głośnym echem zarówno w kraju, jak i na arenie międzynarodowej i to nie tylko ze względu na niechlubną przeszłość byłego szefa jednej z najważniejszych organizacji w zakresie międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa. Sprawa polityka wywołał największą w powojennej Austrii dyskusję na temat odpowiedzialności tego kraju i jego obywateli za zbrodnie dokonywane w czasie II Wojny Światowej. To też stopniowo doprowadziło do erozji podtrzymywanego dotychczas mitu Austrii – „pierwszej ofiary” reżimu nazistowskiego, na rzecz tezy o współodpowiedzialności, czego symbolicznym wyrazem stała się wypowiedź kanclerza Franza Vranitzky’ego z 1991 r. Wówczas po raz pierwszy, jako szef austriackiego rządu, uznał współwinę i współodpowiedzialność swojego narodu za zbrodnie wojenne.

Bibliografia:

Źródła:

  • Holtzman Amendment, [dostęp: 13.06.2021 r.], https://www.justice.gov/sites/default/files/criminal-hrsp/legacy/2011/01/31/holtzman-amend.pdf.
  • International Commission of Historians, The Waldheim Report, Submitted February 8, 1988 to Federal Chancellor Dr. Franz Vranitzky, Museum Tusculanum Press, Kopenhaga 1993, [dostęp: 12.06.2021 r.], https://books.google.pl/books?id=1OsiQQPAGPEC&printsec=frontcover&hl=pl&source=gbs_ge_summary_r&cad=0#v=onepage&q=sztip&f=false.
  • Office of Special Investigations, Criminal Division, In the matter of Kurt Waldheim, [dostęp: 12.06.2021 r.], https://www.justice.gov/sites/default/files/criminal-hrsp/legacy/2011/02/04/04-09-87waldheim-rpt.pdf.
  • Prinz R., Magazine Prints New Document Alleging Waldheim Had a Nazi Past, „Associated Press News”, 9 March 1986, [dostęp: 13.06.2021 r.], https://apnews.com/article/2c0def81bd4f6b153ccbbfa945704515.
  • Reuters, Austria Magazine Reports New Data on Waldheim and Nazis, „The New York Times”, 9 March 1986, [dostęp: 13.06.2021 r.], https://www.nytimes.com/1986/03/09/world/austria-magazine-reports-new-data-on-waldheim-and-nazis.html.
  • Tagliabue J., Files Show Kurt Waldheim served under war criminal, „The New York Times”, 4 March 1986, [dostęp: 13.06.2021 r.], https://www.nytimes.com/1986/03/04/world/files-show-kurt-waldheim-served-under-war-criminal.html
  • Ruffner K., Nazi war crimes research report, Central Intelligence Agency, [dostęp: 13.06.2021 r.], https://www.cia.gov/readingroom/docs/NAZI%20WAR%20CRIMES%20RESEARCH%20REPORT%20%20%28K.%20RUFFNER%29_0006.pdf.

Opracowania:

  • Kurt Waldheim, [w:] United Nations, [dostęp: 12.06.2021 r.], https://www.un.org/sg/en/content/kurt-waldheim.
  • Lorenz D. C. G., Contemporary Jewish Writing in Austria. An Anthology, University of Nebraska Press, 1999.
  • Nagorski A., Łowcy nazistów, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2019.
  • Rudawski B., Austria – „nieprzezwyciężona przeszłość” i mit „pierwszej ofiary”, „Biuletyn Instytutu Zachodniego”, nr 246, 2016, [dostęp: 12.06.2021 r.], https://www.iz.poznan.pl/plik,pobierz,1547,704e2aeb861e19efa5db3b06593621a0/246Austriamitofiary.pdf?plik,pobierz,1547,704e2aeb861e19efa5db3b06593621a0/246Austriamitofiary.pdf.
  • Ruffner K. C., Kurt Waldheim and the Central Intelligence Agency, „Studies in Intelligence”, 2003, [dostęp: 12.06.2021 r.], https://numbers-stations.com/cia/Studies%20In%20Intelligence%20Nazi%20-%20Related%20Articles/STUDIES%20IN%20INTELLIGENCE%20NAZI%20-%20RELATED%20ARTICLES_0018.pdf

Redakcja: Mateusz Balcerkiewicz

POLECAMY

Jesteśmy darmowym portalem, którego utrzymanie dużo kosztuje. Jako medium niezależne pozyskujemy środki na nasze utrzymanie od reklamodawców lub Czytelników. Nie prosimy o wiele - gdyby każda czytająca nas Osoba podarowała nam 10 zł, to starczyłoby to nam na rok bardzo wytężonej działalności i nowych inicjatyw. Okazuje się jednak, że do tej pory wsparło nas zaledwie 0,0002% naszych Czytelników. Dowiedz się, jak możesz nam pomóc!

REKLAMA
Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Natalia Pochroń
Absolwentka bezpieczeństwa narodowego oraz dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Rekonstruktorka, miłośniczka książek. Zainteresowana historią Polski, szczególnie okresem wielkich wojen światowych i dwudziestolecia międzywojennego, jak również geopolityką i stosunkami międzynarodowymi.

Wszystkie teksty autora
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy