Opublikowano
2007-07-16 19:00
Licencja
Wolna licencja

„Panzerknacker” — komiks przeciwko czołgom

W roku 1944 każdy oficer Wehrmachtu wiedział, że Niemcom brak jest dział, aby zatrzymać masę radzieckich czołgów. W tej sytuacji stało się jasne, że do walki z nimi musi się przygotować każdy piechur, jeśli tylko III Rzesza chce utrzymać Rosjan z dala od swych granic. W tej sytuacji należało sięgnąć po całkiem nowe środki szkolenia.


Instrukcje takie jak H.Dv. 298/20c Panzer-Nahbekämpfung dostarczały wszelkich potrzebnych piechurowi informacji, ale ich przyswojenie zajmowało dość dużo czasu. Teraz uzupełnienia musiały być jak najszybciej przeszkolone, ponieważ front stale trzeszczał pod naporem Sowietów.

Gdzie instruktor nie może, tam film pośle

Pierwszym pomysłem na szybkie szkolenie „łowców” był film instruktażowy Mãnner gegen Panzer z roku 19431. Przedstawiał on odparcie ataku radzieckich czołgów we wprost modelowych warunkach. Niemcy siedzą w okopach wyrównanych co do centymetra, a Rosjanie atakują pojedynczymi czołgami przy symbolicznym wsparciu własnej piechoty. Na takim filmowym polu bitwy zniszczenie kilkunastu T-34 i jednego KW-1 nie stanowiło większego problemu. Zaprezentowano głównie ręczne środki, takie jak miny talerzowe, kostki trotylu czy też kanistry z przywiązanymi granatami. Dopiero w zakończeniu pokazano nowsze typy uzbrojenia, jak powiększony granat przeciwpancerny czy też Faustpatrone. Wkrótce stało się jasne, że potrzeba nowych, aktualniejszych środków do masowego szkolenia piechoty w walce ppanc. Ponadto musiały być to środki niewymagające dużych możliwości technicznych ani czasu, gdyż obydwu tych rzeczy zaczęło Niemcom brakować. Rozwiązaniem stała się bogato ilustrowana instrukcja.

Dziadek do czołgów

Nową instrukcję zatytułowano Panzerknacker2. Sama okładka mówiła dużo o jej przeznaczeniu: zdobił ją niemiecki żołnierz łamiący dziadkiem do orzechów czołg KW-1S. Instrukcję zatwierdzono do użytku 13 maja 1944 roku. Pierwsza jej część miała za zadanie wzbudzić w czytającym poczucie, że sowieckie czołgi nie są niezwyciężone. Już na pierwszej stronie znajdowało się hasło Ty też możesz niszczyć czołgi!, a poniżej Każdy może — także Ty!3. Niezbędną dawkę wiedzy starano się przekazać za pomocą prostych haseł lub rymowanek. Ułożono nawet jedną o T-34: Erst merke Dir den eleganter / Mit schrägen Flächen, runden Kanten / 5 Rollen, den studiere fleißig / Denn das ist der T 34. W wolnym tłumaczeniu brzmi to tak: Najpierw zobacz eleganta / skośne płyty, rogi krągłe / ma 5 rolek, patrz więc pilnie / gdyż jest to T-34. Podobnych wierszyków doczekały się KW-1, KW-85, Sherman, Churchill i Valentine4. W podobny sposób usiłowano wpoić żołnierzom zasady poprawnego obchodzenia się z bronią przeciwpancerną. Ogólnie rzecz biorąc, takich krótkich wierszy jest 38 na 24 strony tekstu. Proces przekazywania wiedzy wspomagano także przez ciekawe ilustracje. Jak prościej zobrazować żołnierza atakującego czołg niż jako komara na grzbiecie byka5?

W prosty sposób starano się też przedstawić wiedzę na temat wozów bojowych przeciwnika. Z oczywistych względów skupiono się na wozach radzieckich. Opisując opancerzenie T-34, autorzy przedstawili je z typowym dla siebie poczuciem humoru jako dziurawe palto, aby w ten sposób zachęcić żołnierzy do zapamiętywania słabych miejsc. W opisach tych widać pewną różnicę w podejściu do wozów T-34 i KW-1. W wypadku „kaczki”6 można wskazywać słabe punkty, gdyż żołnierz niemiecki miał środki o wystarczających zdolnościach penetracyjnych. Natomiast jedynym sposobem zniszczenia KW było użycie silnych ładunków wybuchowych, dlatego skupiono się na zaznaczeniu miejsc, przez które jego załoga może razić i obserwować podchodzących „łowców”7.

Jednak Panzerknacker to nie tylko wierszyki i obrazki. Jest to przecież instrukcja wydana w konkretnym celu. Zawarto w niej podstawowe informacje na temat użycia 13 środków przeciwpancernych, począwszy od Panzerschrecka, a na rakietnicy kończąc. Po jej przyswojeniu żołnierz dokładnie wiedział, czego ma użyć i gdzie kierować swoją broń. Nie był wykwalifikowanym „łowcą czołgów”, ale na pewno miał już zadatki na dobrego Panzerknackera.

KW — porty strzeleckie i miejsca obserwacyjne

Ważną częścią tej instrukcji jest zamieszczone w niej 10 przykazań. Nie dotyczyły one zasad postępowania, bo te omówiono wcześniej. W 10 wierszykach zawarto podstawowe informacje na temat broni. Nie zawsze jednemu typowi odpowiadała jedna rymowanka:

  1. Czy Panzerfaust, czy Panzerschreck / trzymaj się z dala od jego tyłu.
  2. (Panzerschreck) Granat mocno trzymaj przy ładowaniu, / puść dopiero po włożeniu do wyrzutni.
  3. (Panzerschreck) Jednakże przed ładowaniem / wyciągnij zawleczkę z pocisku.
  4. (Garłacz) Mierz wysoko albo pocisk upadnie za blisko / i nie uzyskasz trafienia.
  5. (Rakietnica) Jeśli strzelasz na mniej niż 30 metrów, / ukryj twarz w ziemi albo później tego pożałujesz.
  6. (HHL 3) Używaj tylko żółtego zapalnika / albo nie zdążysz się ukryć na czas.
  7. (HHL 3) Tak przyczep — każde dziecko to wie, / żeby 2 łapy były u góry.
  8. (Bomba oślepiająca) Obchodź się z nimi ostrożnie / albo sam nałykasz się dymu.
  9. (Butelki zapalające) 1/3 oleju, 2 części spirytusu, / w potrzebie jakikolwiek olej.
  10. (Butelki zapalające) Kiedy je położysz w słońcu, / wybuchają, czy tego chcesz czy nie8.

Niezbędnik łowcy czołgów

Panzerfaust — „pięść pancerna”, granatnik przeciwpancerny.

Faustpatrone — „ładunek pięściowy”, wczesna wersja Panzerfausta.

HHL 3 — HaftHohlladung 3, granat kumulacyjny o zaczepach magnetycznych.

Panzerschreck — wyrzutnia rakiet przeciwpancernych.

Schiessbecher — garłacz, granatnik nasadkowy.

Geballte Ladung — ładunek skupiony, np. 6 głowic trzonkowego granatu ręcznego przywiązane do 7. granatu, umieszczonego centralnie.

Blendkörper — granat oślepiający.

Nebelkerze — świeca dymna.

Nebelgranate — granat dymny.

Tellermine — mina talerzowa.

Kampfpistole — rakietnica przystosowana do wystrzeliwania granatów odłamkowych i przeciwpancernych.

Więcej informacji nt. tego typu broni znaleźć można na stronie www.lexpev.nl .
Te przykazania miały na celu zmuszenie żołnierza do zapamiętania najbardziej podstawowych reguł obchodzenia się z bronią. Należy przy tym pamiętać, że Panzerknacker nie zastępował właściwych instrukcji broni, był tylko ściągą zawierającą absolutnie niezbędne rzeczy.

Żołnierze z jednostek zmechanizowanych mieli dostęp do jeszcze jednej kolorowej instrukcji. Wyjaśniała ona, czym dokładnie jest czołg i jakie są jego ograniczenia.

Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe

Tym starym przysłowiem można by określić sens powstania instrukcji Panzer helfen dir, zatwierdzonej 15 września 1944 roku. Dzięki niej grenadierzy pancerni mieli zapoznać się ze słabymi i mocnymi stronami wspierających ich wozów bojowych. Poprzez analogię wiele z tych informacji można było zastosować w zwalczaniu czołgów. Autorzy ponownie sięgnęli po graficzny sposób przekazywania wiadomości. Między innymi tłumaczyli, czemu zwiad nie powinien zapuszczać się nocą do nieznanych miejscowości9. Po obejrzeniu takiego obrazka każdy wiedział, żeby nie zapuszczać się w takie rejony, ale można też było domyślić się, dlaczego.

Panzerknacker i Panzer helfen dir nie były jedynymi instrukcjami, przy których użyto znacznej ilości wierszy i rysunków. W tym samym okresie stworzono Pantherfibel, rok wcześniej powstały Tigerfibel oraz Schiessfibel . We wszystkich tych instrukcjach starano się informacje przekazywać w jak najprostszy sposób. Nie obyło się przy tym bez pewnej dawki propagandy i szczypty przesady, jak np. wręczania czołgiście działa przez św. Barbarę. Wszystkie miały pomóc III Rzeszy w wyszkoleniu w jak najszybszym tempie nowych czołgistów, pilotów i piechurów. Jednak w gruncie rzeczy były po prostu kolejnym ersatzem (produktem zastępczym). Miały w dużej mierze zastąpić lata szkolenia i miesiące ćwiczeń na poligonach. Wyszkolonych „łowców” było coraz mniej, a mimo swego poświęcenia nastolatkowie z Panzerfaustami nie mogli stanowić skutecznej zapory przeciwko pancernej nawale ze Wschodu. Ostatni Panzerknackerzy byli często zwykłymi cywilami po kilkugodzinnym przeszkoleniu, szumnie nazwanymi Volkssturmem. Panzerknacker, mimo wszystkich swoich zalet, nie był w stanie uczynić z każdego szeregowca sprawnego niszczyciela czołgów.

Ilustracje pochodzą z serwisu http://www.panzernet.net/ i zostały wykorzystane zostały za wiedzą i zgodą autora.

Przypisy

1 Lehrfilm nr 451, Männer gegen Panzer, Panzer-Nahbekämpfung, 1943.

2 Das Merkblatt 77/3, Der Panzerknacker. Anleitung für den Panzernahkämpfer, 1944.

3 Ibidem, s. 1.

4 Ibidem, s. 6.

5 Ibidem, s. 4.

6 Popularna nazwa T-34.

7 Ibidem, s. 7.

8 Ibidem, s. 21.

9 Das Merkblatt 18b/38. Panzer helfen dir. Was der Grenadier vom gepanzerten Kampffahrzeug wissen muß, 1944, s. 29.

10 D 656/27. Die Tigerfibel, 1943. ; D. (Luft) 5001, Horrido! — Des Jägers Schießfiebel, 1943; D 655/27, Pantherfibel, 1944.

Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Krzysztof Kulaj |

Prosze o poprawienie bledu w wierszku: zamiast Erst merke Dir den eleganter / powinno byc Erst merke Dir den eleganten /



Odpowiedz

Gość: Tanker |

Z rakietnicy niszczyło się następująco: Oblewało pojazd benzyną. Żeby samemu nie spłonąć przy podpalaniu robiono to z odległości pistoletem sygnałowym.



Odpowiedz

To akurat jeden z moich błędów naukowej młodości, niezbyt precyzyjnie się wyraziłem. Chodziło mi rzecz jasna o Kampfpistole.



Odpowiedz

Gość: Necrotrup |

Z rakietnicy? To ciekawe. Jak niszczono czołgi przy użyciu pistoletu sygnałowego?



Odpowiedz

Gość: kris |

Gość: Necrotrup Było coś takiego jak rakietnica strzelająca pociskami kumulacyjnymi od garłacza do kbk mauzer 98k,od zwykłej odróżniała się kolbą i gwintowaną lófą



Odpowiedz
Łukasz Męczykowski

Doktor nauk humanistycznych, specjalizacja historia najnowsza powszechna. Absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Gdańskiego. Miłośnik narzędzi do rozbijania czołgów i brytyjskiej Home Guard. Z zawodu i powołania dręczyciel młodzieży szkolnej na różnych poziomach edukacji. Obecnie poszukuje śladów Polaków służących w Home Guard.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org