Opublikowano
2006-08-30 22:00
Licencja
Wolna licencja

Papież oszalał! — Początek rewolucji, czyli I Sesja Soboru Watykańskiego II

11 października 1962 długa procesja biskupów schodziła Królewskimi Schodami do Bazyliki Św. Piotra, gdzie rozpocząć się miała pierwsza sesja Soboru Watykańskiego II. Kiedy w roku 1965 ojcowie tymi samymi schodami opuszczać będą ostatnie zebranie plenarne, znajdą się w zupełnie nowej rzeczywistości.


Strony:
1 2 3 4

Wybór Angela Giuseppe Roncallego na biskupa Rzymu miał oznaczać spokój i poprawienie wizerunku papiestwa. Nikt nie zwracał szczególnej uwagi na to, że nowy papież nader często wspominał, jeszcze jako biskup, a później kardynał, o potrzebie zwołania powszechnego soboru. Kiedy więc 25 stycznia 1959 roku papież ogłosił chęć jego zwołania, zaskoczenie było całkowite. W kilka lat po tym wydarzeniu, Jan XXIII powie do mieszkańców Wenecji:

Myślałem, że będą się do mnie cisnąć, aby wyrazić swoją aprobatę lub zastrzeżenia, tymczasem oni pozostali nieruchomi i milczący, jakby ta wiadomość ich poraziła.

Według niektórych relacji, gdy sekretarz stanu, kardynał Tardini, usłyszał o pomyśle papieża, na chwilę zasłabł zszokowany, inni zaś ze zdziwieniem stwierdzić mieli, iż Jan oszalał. Instytucja soboru w oficjalnych wypowiedziach najwyżej postawionych hierarchów Kościoła, uznawana była za przestarzałą i nieprzystającą do współczesnych norm. Wbrew jednak temu co myśleli kardynałowie, papież nie utracił rozumu, lecz podjął decyzję, nad którą myślał już od pierwszych dni sprawowania funkcji głowy Kościoła.

Sobór w Pizie, którego... nie było

Czytaj dalej...

Niemal natychmiast rozpoczęto więc przygotowania do obrad soborowych. W maju, w dniu Zesłania Ducha Świętego, powołano specjalną Komisję Przedprzygotowawczą, a w rok później, 5 czerwca, Jan XXIII powołał komisje przygotowawcze, wchodząc w pierwszy etap organizacji Soboru Powszechnego, soboru, który po raz kolejny odbyć się miał w murach Watykanu. Konserwatyści szybko otrząsnęli się z zaskoczenia spowodowanego pomysłem papieża, po ich stronie były bowiem ustalenia dotyczące istoty i roli soboru w prawie kanonicznym. Do prac wstępnych podeszli więc ze spokojem, może nawet zbyt dużym.

Przewodniczącym Komisji Przedprzygotowawczej, której celem miało być zebranie materiału soborowego został ówczesny sekretarz stanu Domenico Tardini, a sekretarzem – monsigniore Felici. Prace rozpoczęto od wysłania 2593 listów do wybitnych osobistości Kościoła, z prośbą o pomoc w naszkicowaniu problemów, z jakimi się on borykał. W lipcu tegoż roku z podobną prośbą zwrócono się do rektorów katolickich uniwersytetów i dziekanów wydziałów teologicznych. Warto zaznaczyć, iż zachęcano, aby dyskusję prowadzono w szerszych gremiach. W marcu 1960 roku listy wysłano ponownie do osób, które dotąd nie odpowiedziały.

W rezultacie otrzymano 1998 odpowiedzi, przy czym najwięcej z Niemiec, Meksyku i Hiszpanii. Przystąpiono do segregacji i opracowania, nadesłanych propozycji, w wyniku czego powstało 11 wielkich tomów pism z całego świata, z czego trzy zawierały odpowiedzi z uniwersytetów. Do tego doszły uwagi Świętej Kongregacji oraz Jana XXIII, dodatkowy tom analiz, oraz indeks. Razem 15 tomów akt, składających się z blisko 10 000 stron. Miały one posłużyć komisjom przedsoborowym do dalszej pracy legislacyjnej.

Struktura komisji przygotowawczych była bardziej skomplikowana. Powstało 10 komisji i 2 sekretariaty, a nad nimi postawiono Centralną Komisję Przygotowawczą z trzema podkomisjami, na czele której stał sam Ojciec Święty. Zadaniem CKP była koordynacja działań innych grup, nadzór nad tekstami i ocena wniosków składanych przez poszczególne Alfredo Ottaviani Alfredo Ottaviani komisje. Szczególna rolę odgrywać miała Komisja Teologiczna, z kardynałem Ottavianim na czele, który z racji swojego urzędu (przewodniczył pracom Świętego Oficjum) uważany był za sztandarowego konserwatystę, przywódcę Kurii Rzymskiej. Znane były jego poglądy mówiące o państwie kierowanym przez Kościół, w którym władza świecka ma charakter wyłącznie administracyjny, natomiast prawo wyklucza istnienie innych wyznań, czy przekonań. Jego dewiza widniejąca w herbie, „Semper idem” – „Zawsze ten sam”, miała podkreślać nieustępliwość charakteru kardynała.

Ottaviani nie bał się krytykować papieża i prowokacyjnymi czynami manifestować swoich poglądów, nic więc dziwnego, że reformatorzy podchodzili do niego z niechęcią. Wkrótce okazało, się, że obalenie proponowanej przez komisję kierowaną przez „żelaznego kardynała” konstytucji o Objawieniu, było kluczem do sukcesu reformatorów. W rezultacie prac komisji uzyskano blisko 75 projektów tematycznych, z czego niektóre były kompletne, inne zaś czekały na dokładniejsze opracowanie przez sobór. Zdecydowano się, że trzy miesiące przed otwarciem obrad pierwsze siedem projektów tematycznych wysłanych zostanie do ojców soborowych.

Przedsoborowe polemiki

W międzyczasie starano się prowadzić również szeroką akcję zachęcająca do czynnego udziału w soborze. Szczególnie zależało na tym Janowi XXIII, który nie chciał, aby wśród duchownych panowało wrażenie, że obrady będą służyć jedynie „przyklepaniu” gotowych uchwał. Zupełnie inne podejście miała pozostała część Kurii, która raczej zachęcała do ufności w kompetencje komisji przedsoborowych. Do pierwszych starć i dyskusji doszło w czasie Obrad Synodu Rzymskiego (23-31 stycznia 1960) oraz podczas Kongresu Eucharystycznego w Monachium, który odbył się od 31 lipca do 7 sierpnia tego samego roku. Dopuszczenie do dyskusji, czy wręcz zachęcanie do niej, ośmieliło ruch reformatorów.
Hans Kung Hans Kung Wielkim echem odbiła się publikacja Hansa Kunga pt: „Sobór i powrót do jedności. Odnowienie podstawą jedności”. Ta poprzedzona przez przedmowy kardynała Koniga i Lenarta książka, stała się jakby zbiorem postulatów obozu reformistów. Ich głównym postulatem była radykalna zmiana wewnątrz Kościoła, otwarcie się na nowe kultury i cywilizacje, co miało doprowadzić do większej jedności. Kung stwierdzał bowiem, iż Kościół mimo swej ekspansji terytorialnej, pozostał europejski, podczas gdy kiedyś rozwijał się, poddawał wszelkim prądom kulturowym i cywilizacyjnym. Nawoływał do przesunięcia ciężaru zarządzania Kościołem na episkopaty narodowe. Wzywał też do uznania odpowiedzialności Kościoła za rozłam i odprawienie uroczystej mszy pokutnej. Przestrzegał, też przed soborem, który mimo wielkich nadziei, stać się może jedynie miejscem bezpłodnej dyskusji. Stwierdzał, że taki przebieg wprowadzi marazm i rozczarowanie, i może doprowadzić nawet do kolejnych podziałów.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Marcina Sałańskiego „Elita władzy w Królestwie Jerozolimskim (1174–1185)”:

Autor: Marcin Sałański
Tytuł: „Elita władzy w Królestwie Jerozolimskim (1174–1185)”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-8-4

Stron: 85

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

6,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: małe pytanie |

Z Filadelfią to chyba nieścisłość, bp. Duschak, urodzony w Niemczech a sprawujący posługę w Capalan na Filipianch.



Odpowiedz

Gość: EZ |

Biskup Atanazy Schneider o interpretacji dokumentów IISW: „Błędna interpretacja dokumentów soboru jest przyczyną kryzysu wiary we współczesnym Kościele. Prawdę katolicką należy chronić i przekazywać dalej” (...) Zauważył również, że choć „większość tekstów soboru jest bardzo bogata i tradycyjna”, to jednak pojawiają się w nich niekiedy „kontrowersyjne i niejasne” stwierdzenia, które wymagają jasnej interpretacji." http://www.pch24.pl/bp-schneider--trzeba-wyjasnic-dokumenty-vaticanum-ii,16603,i.html



Odpowiedz

Gość: Ł |

artykuł historyczny, za to komenty nawiedzonych...



Odpowiedz

Gość |

ale ja mam nadzieje że to przetrwa:)



Odpowiedz

Gość |

niejestem pewien teraz mało osób się modli a więcej woli siedzieć przed telewizorem al



Odpowiedz
Sebastian Adamkiewicz

Członek redakcji portalu „Histmag.org”, doktor nauk humanistycznych, asystent w dziale historycznym Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi, współpracownik Dziecięcego Uniwersytetu Ciekawej Historii, współzałożyciel i członek zarządu Fundacji Nauk Humanistycznych. Zajmuje się badaniem dziejów staropolskiego parlamentaryzmu oraz kultury i życia elit politycznych w XVI wieku. Interesuje się również zagadnieniami związanymi z dydaktyką historii, miejscem „przeszłości” w życiu społecznym, kulturze i polityce oraz dziejami propagandy. Miłośnik literatury faktu, podróży i dobrego dominikańskiego kaznodziejstwa. Współpracuje - lub współpracował - z portalem onet.pl, czasdzieci.pl, novinka.pl, miesięcznikiem "Uważam Rze Historia".

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org