Autor: Roman Dmowski
Tagi: Wspomnienia, Historia polityczna, XIX wiek, Polska
Opublikowany: 2016-01-18 08:30
Licencja: wszystkie prawa zastrzeżone

Początki Ligi Narodowej

Liga Narodowa była jedną z najważniejszych organizacji, jakie przyczyniły się do odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku. Praca u podstaw prowadzona przez jej członków przyczyniła się do wykształcenia nowoczesnego narodu polskiego. Jak wyglądały jej początki? Oddajmy głos liderowi polskiego ruchu narodowego...
REKLAMA

Chludowo, 26 VII 1931

Według planu R. Dmowskiego konstrukcja pracy o Lidze Narodowej przedstawiałaby się następująco:

Część I

Roman Dmowski

Tło ogólne, stan umysłów w Polsce we wszystkich trzech zaborach. Jak wyglądał ten stan umysłów ok. roku 1885/6, bo to jest data powstania Ligi P[olskiej]. Zabór pruski: tu panuje konserwatyzm polityczny, patronat szlachty i duchowieństwa nad ludem. Konserwatyzm ten wyrażał się i w tym, że politycznie organizowano się tylko na ziemiach historycznych, tzn. Poznańskie, Prusy Zachodnie i Warmia. Śląska i Mazurów pruskich nie spotykamy. Człowiekiem, który robi w owych czasach wyłom w tym konserwatyzmie, jest Roman Szymański, który w swoim „Orędowniku" przeciwstawia lud szlachcie, a później, w dalszej konsekwencji, łamie zasadę historyczną i dąży do rozciągnięcia organizacji na wszystkie ziemie etnograficzne polskie, rzucając hasło „lud polski od Pucka do Mysłowic”. Podkreślić należy związek między porzuceniem historycznego punktu widzenia i przeciwstawieniem ludu szlachcie. Później też zjawia się dążenie do przeniesienia pozytywizmu warszawskiego na grunt poznański w „Przeglądzie Poznańskim” (data założenia?), założonym przez Władysława Rabskiego, Bernarda Chrzanowskiego i dr. [Bolesława] Krysiewicza.

REKLAMA

W Galicji w owej epoce mamy też panowanie konserwatyzmu. Liczebniejszy, ale mniej wyraźny politycznie, tzw. podolski, i mniej liczebny, ale organizacyjnie bardzo sprężysty i bardziej świadomy swoich celów, odłam krakowski (stańczycy). Pro foro interno : sprawność organizacji wskazywałaby na węzły z masonerią.

Dla wyjaśnienia sprawy ostatnio poruszonej jeszcze szczegóły następujące. Do wojny krymskiej istnieje solidarność między sprawą demokracji europejskiej i sprawą polską. Święte Przymierze skierowuje się przeciw obu. Demokracja europejska to jest ówczesna masoneria. Z tej też przyczyny mówić należy o ówczesnym związku między sprawą masońską i polską. Wojna krymska kończy okres Świętego Przymierza i romansu demokracji ze sprawą polską. Od połowy stulecia masoneria, zachowując nazwę demokracji, przestaje być właściwie demokracją w swych kierowniczych żywiołach, a staje się kapitalistyczną burżuazją. Jako taka ma ona zupełnie inne widoki w polityce międzynarodowej. I tu Polska, czepiająca się jej, zaczyna jej zawadzać. W jej interesie zaczyna leżeć, ażeby Polska nie walczyła z Rosją, ponieważ na linii jej polityki (sc. masonerii francuskiej) leży porozumienie z Rosją a Francją przeciw Prusom (Gorczakow). Tymczasem Polacy patrzą wciąż na Francję jako na sojusznika przeciw Rosji. Wobec tego przygotowuje się w Polsce [Aleksandra] Wielopolskiego i jego politykę (robota masońska, za Wielopolskim stał [Juliusz] Enoch, Żyd). [Otto von] Bismarck wszakże, widząc siłę zapóźnionego ruchu antyrosyjskiego, oglądającego się na Francję, umiał zaaranżować powstanie i Wielopolskiego obalić. Kiedy w r. 1863/4 ponoszą klęskę i powstańcy, i Wielopolski, masoneria postanawia głębszą robotę zacząć w Polsce, by już jej podobna niespodzianka nie spotkała. Wtedy w Kongresówce inauguruje się ruch pozytywistyczny, walczący z całą tradycją porozbiorową i rzucający program „pracy organicznej", tj. wyrzeczenia się polityki (ten program był też wyrazem rodzącego się wielkiego przemysłu w Królestwie), a w Galicji zapoczątkowuje się stronnictwo pseudokonserwatywne, wypowiadające ostrą walkę polityce spisków i powstań.

REKLAMA

Zrazu jedyną opozycją przeciw konserwatyzmowi, czy to podolskiemu, czy zwłaszcza krakowskiemu, jest słaba demokracja mieszczańska, dla dekoracji raczej nawiązująca do tradycji powstańczej (za którą także stoją żywioły masońskie). W epoce wszakże, o której mówimy, już zjawiają się w Galicji z jednej strony zaczątki socjalizmu, z drugiej zaś ideologia ruchu ludowego, której pionierem jest emigrant z zaboru rosyjskiego, Bolesław Wysłouch (mason), fanatyk, a więc zasługujący na szacunek. Wychodzący we Lwowie „Przegląd Społeczny” (data założenia i zamknięcia?) reprezentuje ideologię radykalną, częściowo ludową, częściowo socjalistyczną. Tej ideologii wyrazem staje się „Kurier Lwowski” redagowany przez Wysłoucha, w następstwie oficjalny organ ruchu ludowego.

REKLAMA

Tekst jest fragmentem publikacji „Liga Narodowa (1893–1928). Wybór relacji”

„Liga Narodowa (1893–1928). Wybór relacji”
35 zł
Wydawca: Muzeum Historii Polski
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 408 + 8 stron ilustracji
Seria: 100-lecie niepodległości. Wspomnienia i pamiętniki
ISBN: 978-83-65248-00-8

Ruch w zaborze rosyjskim: w r. 1885 zakończył się w Cytadeli Warszawskiej proces organizacji socjalistycznej „Proletariat" powieszeniem 4 ludzi i zesłaniem większej liczby. Mniej więcej w tym samym czasie na pogrzebie jen. gubernatora warszawskiego Albiedyńskiego, który reprezentował rządy łagodniejsze od swoich poprzedników i następców, kroczyła delegacja studentów Uniwersytetu Warszawskiego (data?) z wieńcem dla rosyjskiego wielkorządcy. Te dwa fakty ilustrują najlepiej zmiany, które zaszły w umysłach młodszych pokoleń po upadku powstania. Z jednej strony ruch pozytywistyczny i praca organiczna, wyrzekająca się walki z Rosją i dochodząca do wyrazów wdzięczności dla jenerał-gubernatora za nieco łagodniejsze rządy, z drugiej ruch skrajnie rewolucyjny, działający solidarnie z rewolucją rosyjską, walczącą terrorem (zamachy na carów i dygnitarzy), antynarodowy do skrajności, liczący w swych szeregach ogromną ilość Żydów, a także i Rosjan w Królestwie (jednym z czterech powieszonych członków „Proletariatu" był Rosjanin Bardowski). W tym stanie umysłów robi wyłom założenie w roku 1886 tygodnika „Głos".

Jan Ludwik Popławski (1854-1908)

Założyciele: Józef K. Potocki, raczej filozof niż publicysta, z poglądami umiarkowanie socjalistycznymi i umiarkowanie narodowymi; Jan Ludwik Popławski, mocny narodowiec, stojący jedną nogą na historiozofii polskiej, drugą na ideologii ruchu ludowego, nie bez pewnego wpływu na nią rosyjskiego „narodniczestwa" (Popławski przed paru laty powrócił z Wiatki, dokąd był zesłany za udział w spisku Adama Szymańskiego, dążącym do wywołania powstania podczas wojny rosyjsko-tureckiej, akcja równoległa z akcją Adama Sapiehy[19] w Galicji, agenci angielscy!); Aleksander Więckowski, inżynier zamieszkały w Petersburgu, rzadko pisujący, ale wybitna inteligencja, dająca mu duży wpływ na kolegów, zwłaszcza - z początku - na Popławskiego (mason). Wreszcie Józef Hłasko, również były zesłaniec, zajmujący się głównie referowaniem spraw ekonomicznych i socjalnych na zachodzie. Charakterystyczne dla „Głosu" jest to, że był on niejako pionierem wpływu umysłowego angielskiego; z wyjątkiem Popławskiego wszyscy umieli po angielsku i wszyscy czytali głównie po angielsku.

REKLAMA

„Głos” nie był w swej ideologii jednolity. Amplituda jego wahań była bardzo szeroka: od narodowych, czerpiących natchnienia z historii artykułów Popławskiego do barbarzyńskich produkcji socjaldemokraty i antynarodowca Ludwika Krzywickiego. Jednakże od początku osoba Popławskiego przyciąga do niego żywioły młodsze z wyraźną fizjognomią narodową, z tendencją w kierunku, który nazwano potem nacjonalistycznym. Na czoło ich wybija się Stanisław Chełchowski, późniejszy założyciel Centralnego Towarzystwa Rolniczego, a później Roman Dmowski. Uderzający na owe czasy był fakt, że w piśmie „postępowym" i demokratycznym zaczęła się wybijać tendencja antyżydowska. Antysemityzm wówczas w bardzo ostrej formie był reprezentowany przez Jana Jeleńskiego, założyciela tygodnika „Rola", mocno katolickiego i opartego głównie na poparciu duchowieństwa wiejskiego. Traktowano antysemityzm jako wyraz wstecznictwa, tym większe wrażenie zrobił w „Głosie".

REKLAMA

Tekst jest fragmentem publikacji „Liga Narodowa (1893–1928). Wybór relacji”

„Liga Narodowa (1893–1928). Wybór relacji”
35 zł
Wydawca: Muzeum Historii Polski
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 408 + 8 stron ilustracji
Seria: 100-lecie niepodległości. Wspomnienia i pamiętniki
ISBN: 978-83-65248-00-8

1. 1886-1893

W roku 1886 ukazała się w Warszawie wydana na emigracji w Paryżu broszura Rzecz o obronie czynnej i skarbie narodowym przez Z[ygmunta] F[ortunata] M[iłkowskiego]. Broszura ta ani językiem swoim, ani myślą nie zbliżała się do panującego stanu umysłów w kraju. Wzywała ona do czynnej walki z zaborcami i do założenia Skarbu Narodowego, funduszu, na którym by się ta walka oparła i który, urósłszy w przyszłości, byłby funduszem ostatecznej walki o niepodległość. Jednakże tak pozornie obca duchowi środowiska, w którym się zjawiła, była ona gorliwie czytana przez młodzież i rzucone w niej hasła znalazły w niejednej duszy odgłos. Poufnie sobie mówiono, że autorem jej jest Zygmunt Miłkowski (T[omasz] T[eodor] Jeż). Nikt wszakże nie wiedział, że ta broszura nie była indywidualnym przedsięwzięciem znanego powieściopisarza i byłego powstańca z 63 roku, że za nią stoi organizacja.

Teodor Tomasz Jeż (wł. Zygmunt Fortunat Miłkowski) (1824-1915)

Później dopiero dowiedziano się w pewnych kołach, że w roku 1886 założona została na emigracji tajna organizacja Liga Polska. Na czele tej organizacji stał organ główny Centralizacja. Pod jej władzą miały działać komitety centralne, oddzielne dla każdego zaboru. Skład Centralizacji był następujący: Zygmunt Miłkowski, Józef (?) Michalski, b. powstaniec z 63 roku, potem plantator na Jawie, z której powrócił ze sporym majątkiem, jako trzeci Maksymilian (?) Hertel, emigrant z 63 roku, urzędnik ministerium wojny w Paryżu i - zdaje się - Henryk Gierszyński, lekarz we Francji, dokąd przybył na studia w roku 1868 z Piotrkowa w Kongresówce. (Wyjaśnić stosunek do centralizacji prof. [Zygmunta] Laskowskiego w Genewie i antykwariusza [Henryka] Bukowskiego w Sztokholmie). Wszyscy ci tutaj wymienieni byli członkami masonerii. O ile wiadomo, założenie komitetu centralnego na zabór pruski nie powiodło się. Komitet centralny na zabór austriacki stanowili: Tadeusz Romanowicz, Zima, dyr. Gal[icyjskiej] Kasy Oszczędności i Aleksander Hirschberg, dyrektor Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Ci wszakże tylko przyjęli nominację, ale najmniejszej działalności nie rozwinęli. Jedynym zaborem, w którym Liga zapuściła korzenie, był rosyjski. Skład Komitetu Centralnego na ten zabór był tajemnicą dla wszystkich członków organizacji. Domyślam się, że członkami jego byli: wymieniony już Aleksander Więckowski, Tadeusz Balicki, starszy brat Zygmunta, inżynier, były zesłaniec na Syberię, i Erazm Kobylański, znany w organizacji pod nazwiskiem Michała Borkowskiego. Ostatni był emigrantem: jako student w Charkowie należał do rewolucyjnej organizacji rosyjskiej i brał udział w zamachu na gubernatora charkowskiego, po czym udało mu się uciec za granicę. Był to najczynniejszy członek Ligi w jej początkach, właściwy jej organizator w zaborze rosyjskim. (W roku 1890, wracając z pogrzebu [Adama] Mickiewicza w Krakowie, został aresztowany przez żandarmów rosyjskich na granicy z kufrem mającym podwójne dno i dużo literatury zakazanej. Przebywał długo w Cytadeli Warszawskiej, gdzie go zidentyfikowano jako Kobylańskiego, ale nie jego, lecz jego brata, również emigranta, który umarł w Ameryce i który był oskarżony o łagodniejsze przestępstwo. Na mocy wyroku administracyjnego spędził 1 ½ roku w więzieniu karnym w Petersburgu - więź[ienie] Kresty. Po opuszczeniu więzienia nie nawiązał już stosunków organizacyjnych, jeno osiadł w rodzinnym mająteczku na Wołyniu, gdzie zmarł w czasie Wielkiej Wojny).

REKLAMA

Tekst jest fragmentem publikacji „Liga Narodowa (1893–1928). Wybór relacji”

„Liga Narodowa (1893–1928). Wybór relacji”
35 zł
Wydawca: Muzeum Historii Polski
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 408 + 8 stron ilustracji
Seria: 100-lecie niepodległości. Wspomnienia i pamiętniki
ISBN: 978-83-65248-00-8

Ważniejszym dziełem od tworzenia organizacji Ligi, która się rozwinęła nieco tylko w zaborze rosyjskim, było założenie przez Ligę organizacji młodzieży pod nazwą Związek Młodzieży Polskiej [dalej: ZMP]. Projektodawcą i twórcą tej organizacji był Zygmunt Balicki (rodem z Lublina, były student prawa i akademii sztuk pięknych w Petersburgu. Emigrant zamieszkały w Genewie, gdzie ukończył studia i doktoryzował się). Związek Młodzieży Polskiej był organizacją obejmującą wszystkie uniwersytety, na których kształciła się młodzież szkolna. W ciągu lat swego istnienia posiadał on grupy w Warszawie, Krakowie, Lwowie, Paryżu, Nancy i Montpellier (?), w Genewie, Bernie i Zurychu, Wiedniu, Grazu (?) i Leoben, Monachium, Karlsruhe, Lipsku, Wrocławiu, Halle, Berlinie, Gryfii, Kijowie, Rydze, Dorpacie, Petersburgu, Moskwie i Kazaniu.

REKLAMA
Zygmunt Balicki (1858-1916)
REKLAMA

Liga w ówczesnym dojrzałym pokoleniu nie znalazła wiele materiału na członków. Przypuszczać należy, że w początku nie było ich więcej w zaborze rosyjskim jak 20-30 (Popławski, Hłasko, Al[eksander] Zawadzki, Czesław Świerczewski w Warszawie; w Odessie: adw[okat] Alojzy Dłuski, Mariusz Zaruski, oficer marynarki handlowej, późniejszy taternik, piłsudczyk i jenerał).

Wobec tego, chcąc rozwinąć się, musiała sobie przygotować materiał wśród młodzieży i to zadanie podjął ZMP, którego władza centralna znajdowała się na początku w Szwajcarii, a później, gdy grupa warszawska nabrała znaczenia dominującego, przeniosła się do Warszawy.

REKLAMA

Wobec tego, że o przyszłości Ligi zdecydowali nie jej członkowie ze starszego pokolenia, ale młodzi, którzy wyszli z ZMP, a zwłaszcza z jego grupy warszawskiej, zajmiemy się na chwilę sprawami młodzieży. ZMP został założony w roku 1887 jednocześnie prawie w kilku ogniskach zagranicznych, jak Paryż, Genewa, Zurych, Berno, w paru uniwersytetach rosyjskich, jak Petersburg, Kijów i w uniwersytetach krajowych w Warszawie, Krakowie i Lwowie. Największą trudność miał Balicki w Warszawie (przyjechał tu w roku 1887 pod przybranym nazwiskiem Żółtowskiego), gdzie żywioły ruchliwsze wśród młodzieży były bardzo różnorodne. Toteż założona przez niego grupa warszawska była tak różnorodna, że to jej prawie od początku groziło rozbiciem. Składała się ona z trzech żywiołów: byli tam po pierwsze: wychowańcy rozbitego przez policję rosyjską „Proletariatu", socjaliści-antynarodowcy: Ignacy Dąbrowski, [Janusz] Tański, później Bronisław Dembiński, Hajdukowski, Poznański i inni; po drugie: Polacy usposobieni patriotycznie, ale w ideologię socjalistyczną, jak Zbigniew Paderewski, Leon Wasilkowski, Seweryn Sterling (Żyd); wreszcie narodowcy mocno przeciwstawiający się antynarodowemu stanowisku socjalistów i zamiast propagandy wśród robotników głoszący hasła i organizujący oświatę ludu wiejskiego, Stanisław Chełchowski, Klimaszewski, Kobyliński, później Roman Dmowski (1888), Julian Grabowski, Bolesław Jakimiak, Wacław Łapiński. Mniej skrajni w akcentowaniu swego kierunku narodowego, ale nie mniej z nim związani, Ludwik Kochanowski i Jan Offenberg (z litewskiej szlachty pochodzenia inflanckiego), stali z początku na czele organizacji grupy warszawskiej. Gdy starsi, Kochanowski, Chełchowski, Offenberg, Antoni Troczewski, opuścili uniwersytet i przestali brać udział w życiu grupy warszawskiej, walka między socjalistami i narodowcami zaostrzyła się. W tej walce główną siłą atakującą był Dmowski: gdy on się wysunął na czoło organizacji, 11 socjalistów wystąpiło ze Związku (w początku roku 1890).

Oczyszczenie organizacji młodzieży w Warszawie z wyraźnych wpływów socjalistów nie było wcale zwycięstwem wyraźnego kierunku narodowego. Z wyjątkiem paru zaledwie jednostek ówczesny przeciętny związkowiec czuł się Polakiem patriotą, ale jednocześnie bał się szowinizmu (tak nazywano wówczas to, co później określano nacjonalizmem), uważał za potrzebne usprawiedliwiać swój patriotyzm, „uszlachetniać" go przez związanie go z ideologią socjalistyczną. Był on nieodrodnym synem patriotycznych masonów z pierwszej połowy XIX wieku, ulegał silnemu wpływowi ideologii socjalistycznej, panującej wśród ruchliwszej młodzieży, zwłaszcza na wschodzie Europy, jednocześnie zaś miał spory kult bohaterstwa, które widział jedynie w szeregach socjalistycznych rewizjonistów. Dmowski, który usiłował narzucić organizacji mocny, konsekwentny kierunek narodowy, znajdował się często w walce z całym prawie swoim otoczeniem. Charakterystyczną ilustracją stanu umysłów w ZMP, w Warszawie owego czasu była sprawa niedoszłych zaburzeń studenckich na Uniwersytecie Warszawskim przed Wielkanocą 1890 roku.

Tekst jest fragmentem publikacji „Liga Narodowa (1893–1928). Wybór relacji”

„Liga Narodowa (1893–1928). Wybór relacji”
35 zł
Wydawca: Muzeum Historii Polski
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 408 + 8 stron ilustracji
Seria: 100-lecie niepodległości. Wspomnienia i pamiętniki
ISBN: 978-83-65248-00-8
REKLAMA
Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Roman Dmowski
Polski polityk, publicysta, jeden z twórców i główny ideolog polskiego ruchu narodowego. Minister spraw zagranicznych II Rzeczpospolitej, poseł na Sejm Ustawodawczy RP oraz II i III Dumy. Delegat Polski na konferencję paryską w 1919 i sygnatariusz traktatu pokojowego w Wersalu. Przeciwnik polityczny Józefa Piłsudskiego. Jeden z ojców polskiej niepodległości odzyskanej po ponadstuletnim okresie zaborów.

Wszystkie teksty autora
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy