Opublikowano
2018-04-02 18:25
Licencja
Wolna licencja

Proces warszawski 1339 – zeznania w służbie propagandy

Na proces warszawski 1339 roku zjechali wybitni dyplomaci, politycy i duchowni. Założona w nieokreślonym do końca momencie dziejów Warszawa wkroczyła z przytupem na karty wielkiej historii jako pole kolejnej dyplomatycznej bitwy polsko-krzyżackiej.


Strony:
1 2

Rzecz o tym, jak Krzyżacy zbudowali Warszawę

Czytaj dalej...
Zatrzymując się dzisiaj na skrzyżowaniu ulic Wolskiej i Chłodnej zadzieramy głowy do góry, spoglądając na szklane wieżowce. Tysiące ludzi dziennie pokonuje tę miejską arterię zmierzając do centrum miasta. Spieszą się do pracy, rodziny, załatwić swoje indywidualne sprawy. Beton i szkło dominują w krajobrazie i nikt nie myśli o tym, że kiedyś w tym samym miejscu znajdowały się tylko pola i nieliczne chaty. Nie oznacza to, że nie było tam tłoczno. Ponad 650 lat temu trakt pra-Wolska i pra-Chłodna stanowił jedną z głównych książęcych dróg przelotowych, prowadzących do Warszawy. Pokonywali ją kupcy z towarami, oddziały wojskowe czy mieszkańcy okolicznych wsi, pragnący nowego startu w tętniącym życiem ośrodku miejskim. Najprawdopodobniej tym właśnie traktem w lutym 1339 roku zjeżdżali do Warszawy posłowie i goście na wyznaczony przez papieża Benedykta XII proces polsko-krzyżacki. To właśnie tu swój finał miał znaleźć trwający niemal ćwierć wieku spór o zagarnięte przez Zakon ziemię dobrzyńską i chełmińską.

proces warszawski 1339 Stare Miasto w Warszawie (fot. Ferdziu, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Poland).

Dlaczego Warszawa?

Proces warszawski rozpoczął się 4 lutego 1339 roku. W aktach papieskich zachowało się uzasadnienie wyboru mazowieckiego miasta na miejsce procesu i jeden z pierwszych opisów przyszłej stolicy Polski:

Stosownie do obyczaju krajowego dostęp do tego miejsca jest otwarty i bezpieczny, ponieważ jest obwiedzione murem i zaopatrzone w towar sprzedażny, ma domy i zajazdy dość przyzwoite i bezpieczne. A nadto rzeczony książę dla wszystkich mieszkańców i przybyszów pokój chowa, sprawiedliwość świadczy i nikogo w państwie swym niesłusznie ciemiężyć nie pozwala.

Badacze dziejów Warszawy podkreślają, że wybór tego miasta na miejsce procesu polsko-krzyżackiego jest niewątpliwym dowodem na znaczny rozwój urbanistyczny i gospodarczy warszawskiego ośrodka. To także jeden z przejawów politycznego zbliżenia pomiędzy księciem czerskim Trojdenem a Kazimierzem Wielkim. Nie można jednoznacznie stwierdzić, że obaj władcy stali się sojusznikami, ale na pewno mieli wspólne interesy. Krzyżacy zaczęli powoli stanowić zagrożenie dla swojego byłego mazowieckiego sojusznika, a sam Kazimierz liczył na wciągniecie dzielnicy w strefę swoich wpływów. Okazją do zbliżenia były m.in. wydarzenia na Rusi. Rządzący Rusią halicko-włodzimierską piastowski książę Bolesław Jerzy w 1338 roku przepisał swoje księstwo w razie bezpotomnej śmierci na rzecz Kazimierza Wielkiego.

Gdy w 1340 roku został otruty, jego mazowieccy krewni nie robili królowi polskiemu żadnych przeszkód, a wręcz przeciwnie – rycerstwo mazowieckie brało udział w wyprawach na Ruś. Współpraca ta miała dwie podstawy. Kazimierz obiecał książętom mazowieckim odszkodowanie za odstąpienie praw do schedy po Bolesławie Jerzym, a w grę wchodziła pewnie także pozycja Warszawy. Król musiał podczas rozmów z Trojdenem obiecać kupcom warszawskim nieprzerwany dostęp do rynków na Rusi, które były otwarte dla kupców mazowieckich za czasów poprzedniego władcy. Być może ustalenia zapadły jeszcze przed 1339 rokiem. W efekcie król mógł przeforsować kandydaturę Warszawy jako miejsce procesu, by podnieść rangę ośrodka aspirującego do statusu ważnego gracza w handlu ruskim.

proces warszawski 1339 Podział Mazowsza na księstwa w czasie trwania procesu warszawskiego (aut. Fjl, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0).

Proces warszawski 1339 roku: Krzyżacy pod sąd

Kazimierz Wielki: władca, który zasłużył na swój przydomek

Czytaj dalej...
Z punktu widzenia logiki politycznej do procesu warszawskiego doszło w następstwie odwlekanej przez Kazimierza realizacji postanowień wyszehradzkich z 1335 roku. Pokój ten pierwotnie miał być wielkim sukcesem młodego polskiego króla. Czeski i węgierski król mediujący w sporze polsko-krzyżackim wydali jednak wyrok niekorzystny dla Polski. Zakon zobowiązany był oddać Kujawy i ziemię dobrzyńską, ale Kazimierz miał zrezygnować z Pomorza Gdańskiego i ziemi chełmińskiej na rzecz Krzyżaków, którzy otrzymaliby te ziemie jako wieczystą jałmużnę. Kazimierz na taki stan rzeczy nie chciał i nie mógł się zgodzić. Polska podjęła w efekcie szereg zabiegów dyplomatycznych, których celem było przekonane do polskiej sprawy papieża Benedykta XII.

W listach słanych do Awinionu król Kazimierz oskarżał Zakon o zabór ziem Królestwa dokonany „nie bez wielkiej rzezi chrześcijan i spalenia nawet stu kościołów”. Swoją suplikę wysłał także arcybiskup Janisław, który przedstawiał krzyżaków jako bezbożników którzy sprzeniewierzyli się swojej powinności wyznaczonej im przez papieża – zamiast bronić kościołów, przyłożyli rękę do ich zniszczenia. Wszędzie tam gdzie ucierpiały Domy Boże od gwałtów i mordów cierpieli zwykli wierni. Narracja jaką przyjęła strona polska akcentowała fakt, że zabory krzyżackie odbijały się nie tylko na kondycji państwa, ale także i Kościoła rzymskiego.

proces warszawski 1339 Kazimierz Wielki Kazimierz III Wielki (aut. Jan Matejko, domena publiczna). Papież zapoznawszy się z dokumentami uznał, że mistrz i bracia zakonni mogli ulec infamii. Nuncjuszom Galhardowi z Carces i Piotrowi z Le Puy zlecił śledztwo w sprawie polskich skarg i wydanie wyroku. Proces przeciwko krzyżakom uznano za proces karny, a jego przedmiotem stały się rabunki ziem, zabójstwa, uprowadzenia ludzi, gwałty i podpalenia. Taki obrót sprawy wyraźnie wskazywał, że papież stawał po stronie Kazimierza Wielkiego, a dla Zakonu, jako państwa szerzącego wiarę chrześcijańską wśród pogan, było to olbrzymim wizerunkowym ciosem.

Wizja przemocy

Inauguracyjna sesja procesu odbyła się w domu wójta warszawskiego przed południem. Nad Wisłę przyjechali najważniejsi dostojnicy polscy i papiescy. Obecni byli m.in. biskupi krakowski i poznański oraz dziesiątki kujawskich i wielkopolskich rycerzy. Na pewnym etapie w procesie brał udział sam król Kazimierz. Ponieważ Krzyżacy zakwestionowali kompetencje wyznaczonych przez papieża sędziów oraz odmówili przyjęcie pozwu, proces odbył się bez udziału zakonnych przedstawicieli. Od samego początku polski władca nie wierzył zatem w skuteczność papieskiego sądu. Proces warszawski miał być jedynie oskarżycielską trybuną, sposobem na utrwalenie w opinii publicznej obrazu krzywd jakich Korona doznała przez Zakon i atutem w dalszej walce. Wytoczenie Krzyżakom sprawy sądowej przed Stolicą Apostolską stanowiło jedynie dyplomatyczny manewr, którego celem było nie tyle wypracowanie lepszych warunków, co pogrzebanie krzyżackiej opinii.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy książkę Marka Telera – „Kobiety króla Kazimierza III Wielkiego” :

Kobiety króla Kazimierza III Wielkiego - okładka Marek Teler Autor: Marek Teler
Tytuł: „Kobiety króla Kazimierza III Wielkiego”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org] i Wydawnictwo CM

ISBN: 978-83-65156-22-8 e-book / 978-83-66022-40-9 papier

Stron: 128 + 12 stron wkładki z ilustracjami

oprawa: miękka, wymiary książki: 147 × 210

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

25 zł

(papier)

12,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Marcin Sałański

Historyk, dziennikarz prasowy i telewizyjny, wieloletni współpracownik Histmag.org, autor popularnych e-booków. Współpracował m.in. z portalem Historia i Media, Wydawnictwem Bellona i Muzeum Niepodległości w Warszawie. Był również członkiem redakcji kwartalnika „Teka Historyka”. Interesuje się historią średniowiecza, dziejami gospodarczymi, popularyzacją historii i rekonstrukcją historyczną.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org