Opublikowano
2017-04-28 19:46
Licencja
Wolna licencja

Radiostacja „Błyskawica”: głos Warszawy

Radiostacja „Błyskawica” nadawała podczas powstania warszawskiego. Mówi się, że sprawa, której nie słychać, nie istnieje. Armia Krajowa była tego świadoma: gdy zaczynała szykować powstanie warszawskie, zadbała o to, by świat się o nim dowiedział.


Strony:
1 2

Radiostacja „Błyskawica”: początki

Od czasu, gdy w 1895 roku Guglielmo Marconi skonstruował bazującą na patentach Nikoli Tesli działającą aparaturę nadawczo-odbiorczą, radio niemal błyskawicznie zaczęło zyskiwać na znaczeniu. Nie było szoku porównywalnego z tym towarzyszącym wynalezieniu telegrafu, rychło jednak zdano sobie sprawę z możliwości, jakie niesie ze sobą możliwość utrzymywania stałego kontaktu z dowolnym miejscem. Najszybciej zrozumieli to wojskowi i radiostacje zaczęto instalować na okrętach i w sztabach jednostek. Ciągły rozwój techniczny i miniaturyzacja sprowadziły w końcu radioodbiorniki pod strzechy i w 1920 powstała pierwsza stacja nadająca regularny program radiowy.

W podobnym czasie radiokomunikacja zaczęła funkcjonować w Polsce. O ile pierwsze radiostacje przejęto zaraz po odzyskaniu niepodległości, o tyle dopiero w 1921 roku zaczęła działać cywilna służba radiokomunikacyjna, zaś 18 kwietnia 1926 roku zaczęło funkcjonować Polskie Radio. Polszczyznę w eterze słuchać było zresztą już wcześniej dzięki uruchomionej w 1923 roku Transatlantyckiej Centrali Radiotelegraficznej. Od umiejscowienia jej aparatury fort IIA Twierdzy Warszawa przyjął do dziś używaną nazwę Fort Radiowo.

Replika radiostacji „Błyskawica” (fot. Zuska, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0).

Po wybuchu wojny i zajęciu Polski działalność radia została zakazana. Funkcjonowanie mediów publikujących przekaz sprzeczny z propagandą okupanta był z oczywistych powodów niemożliwy. Nie oznacza to jednak, że eter nad Polską zamilkł. Konieczne było utrzymywanie kontaktu ze strukturami polskimi na Zachodzie, najpierw we Francji, później w Wielkiej Brytanii. Funkcjonować poczęły głęboko zakonspirowane radiostacje, którymi wymieniano meldunki z placówkami poza krajem. Jedną z nich była „Łódź Podwodna”, skonstruowana przez Stanisława Rodowicza. Niemcy nigdy jej nie znaleźli (o tej fascynującej historii opowiada książka Marcina Ludwickiego Niezatapialni i Łódź Podwodna). Łączność utrzymywana dzięki tego typu aparaturze oddana była jednak do użytku wojskowego. Nadawanie stałych audycji było niemożliwe – dzięki radiopelengatorom i stacjom goniometrycznym stacja nadawcza, która by tego próbowała, szybko by „wpadła”.

Powstanie Warszawskie – przyczyny wybuchu, przebieg i niemieckie zbrodnie

Czytaj dalej...
Sytuacja uległa zmianie wraz z rozpoczęciem przygotowań do wybuchu powstania warszawskiego. Dowództwo AK zdawało sobie sprawę, że samo wysyłanie meldunków to za mało. Powstanie musi funkcjonować w powszechnej świadomości – ludzie muszą wiedzieć, że w Warszawie trwają walki. W tym celu trzeba ich o tym informować, do tego zaś służyć mogła regularna audycja radiowa. Dodatkowym aspektem był dodatni wpływ na morale powstańców, jaki miał dać im stały dostęp do informacji z powstańczego frontu a nawet drobiazg tak prozaiczny, jak możliwość słuchania muzyki rozrywkowej.

Postanowiono użyć radiostacji, którą od 1943 roku w Częstochowie budowało dwóch radiotechników: Antoni Zębik oraz Bolesław Drożdż. W domu drugiego skonstruowali oni z pomocą por. inż. Czesława Brodziaka „Adlera” radiostację o mocy 200 W – dla porównania, współczesne radio CB ma moc około 4 W, zaś wspomniana Transatlantycka Centrala Radiotelegraficzna miała dwa nadajniki po 200 kW każdy. 1 września 1943 roku przeprowadzono próbę nadawania, która wykazała dobry odbiór sygnału na częstotliwości 7 MHz w kraju oraz 10 MHz w Anglii. Mimo starań Niemców radiostację udało się przerzucić do Warszawy, gdzie została schowana w warsztacie samochodowym na ulicy Huculskiej.

AK-owcy w Kampinosie słuchają „Błyskawicy” (fot. Lech Gąszewski, domena publiczna).

W dniu wybuchu powstania radiostację przerzucono na ulicę Mazowiecką 10, gdzie miano ją uruchomić. Niestety, dorożki transportujące instalację zostały ostrzelane, zginął wtedy zastępca komendanta radiostacji Stefan Chojnacki. Prawdopodobnie wtedy doszło do zamoczenia sprzętu, część podzespołów uległa też uszkodzeniu od pocisków. Jeszcze tej samej nocy powstańcy zabezpieczyli skrzynie z radiostacją, nie nadawała się ona jednak do użytku. Potrzebne części zdobyto w gmachu Poczty Głównej oraz na ulicy Kredytowej, gdzie mieściła się inna niemiecka radiostacja. Przetransportowano je wraz z resztą podzespołów do budynku PKO na ulicy Jasnej 9, gdzie przystąpiono do napraw. 7 sierpnia przeprowadzono próbę, zaś 8 sierpnia „Błyskawica” zaczęła nadawanie. Zgodnie ze słowami Jana Georgica jej nazwa, podobnie jak nazwa drugiej radiostacji, „Burzy”, była hołdem dla dwóch słynnych kontrtorpedowców Polskiej Marynarki Wojennej, noszących te właśnie imiona.

Artykuł inspirowany książką Marcina Ludwickiego pt. „Niezatapialni i Łódź Podwodna”:

Autor: Marcin Ludwicki
Tytuł: „Niezatapialni i łódź podwodna”
Wydawnictwo: Wydawnictwo Fronda
Premiera: 24 kwietnia 2017 roku
Oprawa: zintegrowana
Ilość stron: 368
EAN: 9788380791305
Cena: 39,90 zł
Kup w księgarni Wydawcy!

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Wywiad z Antonim Zębikiem SP7LA, opublikowanym w sierpniu 1999 r.: http://www.swiatradio.com.pl/virtual/download/azSP7LA.pdf



Odpowiedz
Przemysław Mrówka

Absolwent Instytut Historycznego UW, były członek zarządu Koła Naukowego Historyków Wojskowości. Zajmuje się głównie historią wojskowości i drugiej połowy XX wieku, publikował, m. in. w „Gońcu Wolności”, „Uważam Rze Historia” i „Teologii Politycznej”. Były redaktor naczelny portalu Histmag.org. Miłośnik niezdrowego trybu życia.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org