Opublikowano
2012-12-03 13:45
Licencja
Wolna licencja

Reklama przedwojenna - kusząca i strasząca

Kalosze, mydło, preparaty na piegi ... Tymi produktami kuszono nasze babcie przed II wojną światową.


Reklama towarzyszy nam niemalże na każdym kroku, stała się integralną częścią naszego życia. Nieco inaczej było jeszcze kilkadziesiąt lat temu, w czasach naszych babek. Co prawda reklama gościła już wówczas w masowych środkach przekazu, jednak cały czas raczkowała. Twórcy chwytali się różnych chwytów, niekiedy naprawdę komicznych, aby jak najlepiej dotrzeć do odbiorców.

Stwierdzenie, że przedwojenne reklamy były zdecydowanie bardziej eleganckie i inteligentniejsze niż dzisiejsze, byłoby jawnym kłamstwem. Przedwojenna reklama kierowana do kobiet, była niemniej nachalna niż dzisiejsza. Chociaż, co trzeba przyznać przedwojennym twórcom, bywali niekiedy zabawniejsi niż nam współcześni.

Istnieje wiele poważnych różnić miedzy dzisiejszymi reklamami, a tymi z dwudziestolecia międzywojennego Z jednej strony były one zdecydowanie ostrzejsze w swoim przekazie: nakazywały klientom „żądać” i „wymagać” specyfików w sklepach. Z drugiej strony, odznaczały się większym przymrużeniem oka. Jeden aspekt jest jednak ponadczasowy: podobnie jak dzisiejsze reklamy, te sprzed lat kreowały własną rzeczywistość.

I w ten oto sposób np. zmuszano kobiety do usuwanie piegów. Kartkując strony gazet można było odnieść wrażenie, że niewinne znamiona były głównym wrogiem pań zarówno w latach dwudziestych jak i trzydziestych…

Gdy kobiecie udało się pozbyć się cichego acz niebezpiecznego wroga, musiała zadbać o higienę swojej skóry, najlepiej używając najlepszego mydła.

A skoro zadbała o skórę, nie powinna zapomnieć o włosach.

Reklamodawcom nie umykały również problemy jamy ustnej. Dotyczyło to zarówno Pani domu, jak i jej rodziny.

Gdy kobieta zadbała o swoją higienę, powinna starać się również dobrze wyglądać…

…choć niekiedy powinna wybrać raczej strój bardziej praktyczny

Bez względu na to jak ładnie kobieta ma wyglądać, cały dom leży na jej głowie. Nic zatem dziwnego, że reklamowano różnego rodzaju produkty, dzięki który dom wygląda dobrze, a rodzina jest syta i szczęśliwa.

W końcu, nie można zapominać, że część reklam nie miała jasno zdefiniowanego odbiorcy, a produkty w nich prezentowane były skierowane zarówno do kobiet jak i mężczyzn.

Opowiedzcie sobie sami, drodzy czytelnicy: które reklamy bardziej do Was przemawiają? Współczesne czy te dawniejsze?

Polecamy też nasz e-book!

Autor: Paweł Rzewuski
Tytuł: „Wielcy zapomniani dwudziestolecia cz.1”
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]
ISBN: 978-83-934630-0-8
Stron: 58
Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

3,9 zł

(e-book)

Redakcja: Michał Przeperski

Regulamin komentarzy

Gość: Magdalena |

Wow! Jak dla mnie niesamowite!



Odpowiedz
Paweł Rzewuski

Absolwent filozofii i historii Uniwersytetu Warszawskiego, doktorant na Wydziale Filozofii i Socjologii UW. Publikował w „Uważam Rze Historia”, „Newsweek Historia”, „Pamięć.pl”, „Rzeczpospolitej”, „Teologii Politycznej co Miesiąc”, „Filozofuj”, „Do Rzeczy” oraz „Plus Minus”. Tajny współpracownik kwartalnika „F. Lux” i portalu Rebelya.pl. Wielki fan twórczości Bacha oraz wielbiciel Jacka Kaczmarskiego i Iron Maiden. Piłsudczyk.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org