Opublikowano
2015-04-11 18:44
Licencja
Prawa zastrzeżone

Ruch oporu w Łodzi w latach II wojny światowej

11 kwietnia 1940 roku Łódź została przemianowana przez Niemców na Litzmannstadt. Tamtejsza konspiracja od początku swego istnienia działała w bardzo trudnych warunkach...


Strony:
1 2 3

Łódzka konspiracja od początku swego istnienia działała w bardzo trudnych warunkach. Dekret kanclerza Rzeszy z 8 X 1939 r., o nowym podziale i administracji ziem zagarniętych Rzeczypospolitej Polskiej w wyniku agresji wrześniowej, nie rozstrzygał losów Łodzi. Początkowo planowano stworzyć w niej stolicę Generalnego Gubernatorstwa, lecz zdecydowana akcja miejscowych Niemców, wsparta działaniami czynników partyjnych, policyjnych, administracyjnych i gospodarczych, legła u podstaw decyzji Hitlera o wcieleniu Łodzi do Rzeszy. Uroczyste ogłoszenie tego aktu nastąpiło 9 X 1939 r. Wkrótce Łódź zdegradowano do roli podrzędnego miasta w rejencji kaliskiej, ale w ciągu kilku następnych miesięcy decyzję tę zmieniono w sposób zdecydowany. Łódź – największy ośrodek ludnościowy i przemysłowy w Kraju Warty – na początku 1940 r. otrzymała prawa samorządu niemieckiego oraz uprawnienia miasta wydzielonego. W późniejszych miesiącach z Kalisza do Łodzi przeniesiono siedzibę prezesa rejencji, zmieniono też jej nazwę z kaliskiej na łódzką, oraz dokonano oficjalnej zmiany nazwy miasta na Litzmannstadt (11 IV 1940 r.). Do 1941 r. następują masowe wysiedlenia do Generalnego Gubernatorstwa, a później deportacje na roboty przymusowe. W sumie w latach 1939-45 wysiedlono z rejencji łódzkiej około 444 tys. osób narodowości polskiej (25% ludności).

Oddziały niemieckie uroczyście wkraczają do Łodzi 8 września 1939 roku (fot. ze zbiorów Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi).

Dużą rolę odegrało zamieszkanie na tym obszarze sporej mniejszości niemieckiej, zakorzenionej na tym terenie od ponad stu lat. Po kampanii wrześniowej do rejencji przybywa kilkadziesiąt tysięcy Niemców z Rzeszy (gł. członkowie aparatu bezpieczeństwa), krajów bałtyckich oraz terenów polskich zajętych przez Związek Radziecki po 17 września, także z Besarabii i terenów nadmorskich Ukrainy. Doprowadziło to do powiększenia się ich liczby do ok. 142 tys. w szczytowym okresie 1944 r. (przy 85 tys. w 1939 r.). Stanowili oni też większość w dzielnicach śródmiejskich. Polacy byli przesiedlani przymusowo na peryferia. Nie był to, rzecz jasna, jedyny akcent polityki dyskryminacji i ograniczeń wobec ludności polskiej.

Następuje likwidacja wszelkich organizacji politycznych, kulturalnych, oświatowych i sportowych. Kościół Katolicki stracił swoich biskupów, większość księży i świątyń. Polaków usuwano z administracji, odbierano im nieruchomości, zakłady przemysłowe, usługowe i majątki ziemskie. Na ziemiach wcielonych do Rzeszy wprowadzono obowiązek pracy, także ograniczenia miejsca pobytu. Codziennością są utrudnienia w postaci godziny policyjnej, wyznaczania miejsc zakazanych dla Polaków, a także rozwój donosicielstwa wśród niemieckich sąsiadów (atmosfera wzajemnej podejrzliwości wzorem III Rzeszy). Zastosowano też bardzo znaczące ograniczenia w dostępie do informacji, a także jej dalszym przekazywaniu.

Prasa konspiracyjna

Prasa polska w Łódzkiem została całkowicie zlikwidowana, choć 22 IX 1939 r. za zgodą szefa Zarządu Cywilnego 8. Armii wydawano w języku polskim dziennik okupacyjny o charakterze informacyjnym, o nazwie „Gazeta Łódzka”. Po ogłoszeniu, że Łódź zostanie bezpośrednio wcielona do Rzeszy, gazeta przestała się ukazywać. Zaczęto też drukować „Nowy Kurier Warszawski”, którego nakład w całości był przewożony do Warszawy. Również przez krótki czas „Kreisblatt des Kreises Kalish”, wydawany w zachodniej części rejencji, miał charakter dwujęzyczny.

Wprowadzono zakaz korzystania z radia, konfiskowano radioodbiorniki, stosowano represje za słuchanie zagranicznych audycji, konfiskowano aparaty fotograficzne, gramofony i płyty gramofonowe. Zakazano posiadania sprzętu do powielania informacji, także maszyn do pisania. Łódź była jedynym miastem na obszarze okupowanym przez Hitlera liczącym powyżej 500 tys. mieszkańców, gdzie ludność rodzima była pozbawiona dostępu do środków masowej komunikacji w jej własnym języku! Wynikało to z polityki okupantów wobec narodu polskiego, który miał być sprowadzony do poziomu niewolniczej siły roboczej nieprzejawiającej żadnych aspiracji kulturalnych.

Obóz przesiedleńczy przy ul. Kopernika 53/55

(ze zbiorów oddziału IPN w Łodzi).

W tej specyficznej sytuacji geograficznej, politycznej i etnicznej Łodzi, gdzie prowadzenie walki partyzanckiej czy też dywersyjno-sabotażowej było bardzo utrudnione, najbardziej skuteczną formą oporu przeciwko niemieckiemu okupantowi była działalność informacyjno-propagandowa. Wszakże istniały tu silne tradycje nielegalnej produkcji wydawniczej jeszcze przed 1918 r. Tutaj Józef Piłsudski redagował pepeesowskiego „Robotnika”. Swoje pisma posiadały też inne nurty polityczne.

Początkowo działa kilka pism, które powstały spontanicznie po zajęciu Łodzi przez wojska niemieckie. To m.in.: „Kronika Tygodniowa”, „Drogowskazy” czy dwutygodnik „Polska Podziemna” – od XII 1939 r. pierwsze pismo konspiracyjne. Również główna ówczesna siła konspiracyjna, Służba Zwycięstwa Polski, czyniła zabiegi w tym kierunku. Pierwszy komendant Okręgu Łódzkiego płk Leopold Okulicki ps. „Jan” i „Kula” polecił ppor. Stefanowi Miłkowi zorganizowanie pisma konspiracyjnego. W połowie września 1939 r. wyszedł pierwszy numer tygodnika „Wiadomości Polskie”. To pismo wyszło łącznie w 33 numerach, odbijane techniką powielaczową, osiągając zwykle nakład 100 egzemplarzy.

W połowie 1940 roku szefem Biura Informacji i Propagandy OŁ Związku Walki Zbrojnej mianowany został por. Franciszek Jabłonka: młody, energiczny oficer Wojska Polskiego. Zorganizował zaplecze wydawnicze z maszyną drukarską, dzięki czemu od sierpnia 1940 wychodzi tygodnik „Kronika Polska”, ukazujący się przez rok, by zostać zastąpionym przez „Biuletyn Kujawski” o identycznej objętości i szacie graficznej, a nawet długości istnienia „na rynku”. Jego nazwa miała zmylić organy represji, jakoby wydawano go poza Łodzią. Jego redaktorami byli: Jan Nowicki, Tadeusz Sarnocki i Grzegorz Timofiej.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Tomasz Szczepański |

Przygotowuję artykuł o środowisku zadrużnym w Łodzi w l. 1938-1949. Osoby z tego środowiska były związane z konspiracją łódzką tu link tytułem przykładu: http://www.niklot.org.pl/slownik-biograficzny/34-s-s/93-szczepaniak-stanislaw-dobrowiest.html Brakuje mi jednak wielu konkretnych informacji, wydaję mi się że nadal Okręg Łódzki AK jest bardzo słabo opracowany (z wyjątkiem Piotrkowa Tryb.). Bardzo proszę autora o o kontakt na mój email: barnim3@wp.pl



Odpowiedz

Gość: Stanisław |

Prosze jeśli to mozliwe o informacje o Adamie Prus z Karsznic, członku kolejowego AK.Wszelki słuch o nim zaginął w 1944 roku.Przyjechał wraz z rodziną do Karsznic w 1932 roku z Torunia.Syn Stanisław, obecnie zamieszkały w Krakowie.



Odpowiedz

Gość: Ola |

Minęło dość dużo czasu od ukazania się tego artykułu ale czy ma ktoś namiary na pana Tadeusza Oleśkiewicza?



Odpowiedz

Gość: Majka |

Wspaniały i interesujący tekst o naszej Łodzi w czsie II wojny światowej.



Odpowiedz

Gość: Tomasz Pyrzanowski |

artykuł naprawdę warty przeczytania polecę znajomym



Odpowiedz
Henryk Woch

Rocznik 1985, od 2004 r. student historii na Wydziale Filozoficzno-Historycznym Uniwersytetu Łódzkiego, członek Studenckiego Koła Naukowego Historyków (Universitatis Lodziensis). Działa aktywnie w dwóch jego sekcjach: mediewistyczno-nowożytniczej oraz regionalnej. Jego głównym zainteresowaniem jest rzecz jasna historia, szczególnie okresu Polski nowożytnej.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org