Opublikowano
2013-05-24 10:05
Licencja
Wolna licencja

Rynek motoryzacyjny w Polsce 1980-1989 (cz. 1). Co jeździło po polskich drogach?

Nie tylko dziś własny samochód osobowy jest dla wielu osób marzeniem i oznaką statusu. W Polsce lat 80. auto – obok mieszkania – stało na szczycie wyższych potrzeb konsumpcyjnych. Pogrążona w kryzysie gospodarka miała jednak duże problemy z zaspokojeniem tych oczekiwań...


Strony:
1 2 3

W latach 70. XX w. idea powszechnej motoryzacji w Polsce zajmowała w planach rządowych poczesne miejsce. Decydenci, z Edwardem Gierkiem na czele, głosili postulat „samochodu dla Kowalskiego”. Nadzieje na tanie auto dla każdego dało nabycie przez polski przemysł motoryzacyjny licencji Fiata na produkcję modelu 126p. Ustalenie ceny samochodu na taką, która odpowiadałaby zasobności portfela niemal każdego Polaka, miało jednakże poważny efekt uboczny: na kupno samochodu było ostatecznie stać zbyt wiele osób. Popularnego Malucha po cenie państwowej można było nabyć już za równowartość dwuletniej średniej pensji. Nie był to jednak wciąż wydatek, na który pozwolić mógł sobie każdy. Dało się słyszeć głosy, że samochód – jako produkt luksusowy – jest zbyt tani, natomiast produkty pierwszej potrzeby, takie jak buty czy żywność – zbyt drogie.

Polski Fiat 126p na Kubie, rok 2007 (fot. Silar, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0).

Wzrost bez poprawy jakości?

Liczba zainteresowanych i tak była relatywnie duża. Przy rosnącym nawisie inflacyjnym roczne możliwości produkcyjne polskiego przemysłu motoryzacyjnego nie były w stanie zapewnić podaży adekwatnej do popytu. Z tego powodu, właściwie przez cały omawiany okres, nowe samochody dystrybuowane przez państwo znajdowały się poza wolną sprzedażą. Podstawową cechą charakterystyczną rynku motoryzacyjnego lat 80. jest również duży przyrost liczbowy aut. Wprawdzie nie był on tak wysoki, jak w krajach rozwiniętych, ale – jak na warunki polskie – był dość znaczny.

rokLiczba zarejestrowanych
samochodów osobowych
(w tys. szt.)
19802 383
19812 634
19822 882
19833 179
19843 426
19853 671
19863 964
19874 232
19884 519
19894 846

Tabela 1. Liczba samochodów osobowych w Polsce w latach 80. (źródło: Roczniki Statystyczne 1981-1990).

W kraju przybywało rocznie ponad 200 tysięcy pojazdów, a w rekordowym roku 1989 liczba ta wyniosła aż 327 tysięcy. Rzecz jasna, nie były to jedynie samochody produkcji polskiej. Faktem jednak jest, iż zarówno przed rokiem 1980, jak i pod koniec roku 1989 produkty rodzimego przemysłu motoryzacyjnego stanowiły lwią część samochodów w Polsce. Najpowszechniejszy był oczywiście Fiat 126p. Liczba Maluchów równała się mniej więcej połowie wszystkich zarejestrowanych samochodów.

Wśród samochodów zagranicznych przeważały te wyprodukowane w innych krajach bloku komunistycznego, w tym głównie Wartburgi i Trabanty. Redakcja branżowego tygodnika „Motor” wielokrotnie podkreślała, że to właśnie liczebność tych samochodów na polskim rynku stanowiła o dużej częstości publikacji, które zawierały dedykowane im rady i wskazówki eksploatacyjne. Ogromnym poważaniem wśród samochodów socjalistycznych cieszyły się Łady, rarytasem była zwłaszcza produkowana od 1982 roku Łada 2107. Był to właściwie samochód tej samej klasy, co polski Fiat 125p (oparto go na licencji modelu 124), jednakże lepsza jakość wykonania oraz podzespołów sprawiały, że stawiano go w hierarchii dużo wyżej. Piłkarz Andrzej Iwan, który stał się posiadaczem tego modelu w 1985 roku, pisze o tym fakcie: „Bez zbędnego ociągania się pojechaliśmy do Rzeszowa po nowiutką Ładę 2107. Był to model w Krakowie nieosiągalny i na ulicach wzbudzający zazdrość.”

Łada 2107 - jeden z najbardziej pożądanych owoców bratniej produkcji motoryzacyjnej (fot. Pitak, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported).

Samochody produkcji zachodniej, właściwie przez cały interesujący nas okres, były jedynie niewielkim odsetkiem ogólnej puli używanych maszyn. W 1980 roku ich liczba wynosiła około 75 287 sztuk, a w 1987 roku w rękach prywatnych było mniej więcej 189 403 takich samochodów. Chociaż procent, o który zwiększyła się ich liczba, trzeba uznać za znaczny, to jednak należały one wciąż do rzadkości. Prawdziwy boom na samochody z krajów kapitalistycznych rozpoczął się dopiero w 1989 roku.

Początki przemysłu czołgowego w Polsce Ludowej (cz. 1)

Czytaj dalej...

Polską motoryzację w latach osiemdziesiątych można określić mianem rynku samochodów starzejących się. Zdezelowane pojazdy, których wiek niejednokrotnie przekraczał 10 lat, były widokiem codziennym na polskich drogach i ulicach miast. Okres życia samochodu w Polsce nierzadko przekraczał 15 lat, a czasem dochodził do 20. Dla porównania, w tym samym czasie okres eksploatacji we Włoszech wynosił do 12 lat, w RFN – do 10 lat, a w Stanach Zjednoczonych – do 8 lat.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy książkę „Z Miodowej na Bracką” – Tom drugi!

Autor: Maciej Bernhardt
Tytuł: „Z Miodowej na Bracką. Opowieść powstańca warszawskiego t.2”

Wydawca: i-Press [Histmag.org]

ISBN: 978-83-930226-9-4

Oprawa: miękka

Liczba stron: 240

Format: 140×195 mm

21 zł

(papierowa)

6,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Eliot |

Mam zastrzeżenie do tego fragmentu tekstu: linia nadwozia Poloneza stała się nawet inspiracją dla projektanta samochodu Honda Quin. Czy autor ma jakieś konkretne źródło tej informacji, czy opiera się tylko na notce z Motoru, z jesieni 1980 roku? Jeśli jest jakieś inne źródło, w co nie bardzo wierzę, to proszę o odpowiedź. Pozdrawiam.



Odpowiedz

Gość: matek125 |

Liczenie 125p



Odpowiedz

Gość: mst84 |

Jeśli chodzi o liczbę zmontowanych w FSO fiatów 127, 131 i 132, to autorowi wkradł się tutaj jednak błąd. FSO w sumie zmontowała 13.515 sztuk tych pojazdów (a nie 1000). Do tego należy dodać (nieznaną) liczbę Fiatów 127 zmontowanych w FSM oraz na początku lat 80. w Lublinie. W FSO montowano również modele 128 (coupe i 3p) i przez chwilę Ritmo (w sumie 1319 sztuk). Zastaw 1100 wypuszczono 58.541. Źródło: "Opowieść o FSO - Historia Tej Warszawskiej Fabryki". Poza tym w połowie lat 80. w Warszawie "złożono" również kilkaset fiatów argenta. Pozdrawiam.



Odpowiedz

Gość: PN1500 |

@Gość: mst84 I można symbolicznie dodać 3 sztuki Fiata 130p, choć to raczej było tylko zamianą znaczków. Można też dodać o różnych krótkich seriach krajowych samochodów z importowanymi silnikami, tj. - 2000DOHC z Fiata 132 a następnie Argenty w Polonezie ( z czego w drugiej połowie lat 80-tych większość powstawała w garażach MO i innych służb) - 2.0TD z VW w 1984 - 1.8D z Isuzu w 1984 - 1.6D z VW w 125p w 1986 W kraj szła legenda o Fiatach czy Polonezach z dieslami, a de facto był to krótkie próbne serie z zaimportowanych po 100 sztuk silników i niekontynuowane. Przy każdej próbie montażu zachodniego Diesla powstawały nowe problemy techniczne i szukano kolejnego silnika.



Odpowiedz

Gość: foksik |

Fajny temat pracy. Gratuluję.



Odpowiedz
Maciej Górecki

Absolwent studiów magisterskich w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Interesuje się historią społeczno-gospodarczą drugiej połowy XX wieku.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org