Autor: Leszek Molendowski
Tagi: Włochy, Bałkany, II wojna światowa, Historia wojskowości, Historia polityczna, Artykuły, Europa
Opublikowany: 2009-03-18 20:45
Licencja: wolna licencja

Śladami Skanderbega za Wielką Albanię

17 lutego roczne państwo kosowskie, nadal rozdarte pomiędzy większość albańską a dziesięcioprocentową mniejszością serbską, obchodziło Święto Niepodległości. Historia tego regionu i konfliktu z Serbami jest długa, dramatyczna i skomplikowana. W niniejszym tekście pokazany zostanie jedynie wyrywek historii Albańczyków a tym samym również Kosowarów.

Niemcy wkraczają!

Plan i kontury „Wielkiej Albanii”.
W latach 1939-43 Albania po podboju dokonanego przez faszystowskie Włochy stała się ich integralna częścią. Król Włoch Wiktor Emanuel III stał się królem Albanii a tamtejsza gwardia została przeniesiona do Rzymu. Kraj nie stał się kolonią ale częścią Włoch. Od razu po zajęciu kraju wprowadzono standardy, organizacje i system polityczny istniejący w „Imperium Duce”. Od najmłodszego obywatela po staruszka wszyscy zostali poddani działalności organizacji faszystowskich - od dziecięcych organizacji paramilitarnych po służbę w wojsku włoskim. Po czterech długich latach ten stan rzeczy miał ulec zmianie. Wycieńczone wojną Włochy zmagające się z wojskami alianckimi już na swoim terenie (od 10 lipca 1943 roku tj. od czasu rozpoczęcia operacji „Husky” czyli lądowania na Sycylii) nie były w stanie toczyć wojny, której wygrać nie można już było. 25 lipca Wielka Rada Faszystowska odsunęła Benito Mussoliniego od władzy a król nakazał aresztować go. 8 września Włochy skapitulowały.

Kontrolowana przez Włochów Albania miała jednak zbyt duże znaczenie strategiczne, aby Niemcy zdecydowały się pozostawić ją własnemu losowi. Świadczy o tym telegram Joachima von Ribbentropa do poselstwa niemieckiego w Rzymie z dnia 21 sierpnia 1943 roku: Jeśli w razie potrzeby uspokoimy politycznie Albanię, to oddziały niemieckie w tym kraju, utrzymujące spokój i porządek, będą nieliczne albo nie będą w ogóle potrzebne. Zgodnie z planem dowódca stacjonującej na Bałkanach Grupy Armii „E” miał za zadanie zabezpieczyć i uspokoić sytuację na terenach poprzednio okupowanych przez Włochy. 8 września 1943 roku rozpoczęła się operacja „Konstantin”, w czasie której jednostki niemieckiej 21 Armii rozpoczęły zajmowanie wyznaczonych terytoriów w Gracji, Czarnogórze, Albanii, Dalmacji. Już 11 września wylądował na czele niemieckich spadochroniarzy w Tiranie gen. Rundelić. Pokierował on w stolicy kraju i w portach akcją rozbrojenia sił włoskich. Włoski dowódca regionu Albanii gen. Renzo Dalmazzo dostał propozycję aby wraz ze swymi jednostkami przyłączyć się do albańskich partyzantów (ok. 1,5 tys.), co niewątpliwie jakaś część jego żołnierzy zrobiła. On jednak podporządkował siebie i swoich ludzi dowództwu niemieckiemu. Ugrupowania partyzanckie bardziej zresztą były zainteresowane zwalczaniem siebie nawzajem niż walką z Niemcami. Rząd Trzeciej Rzeszy, dążąc do ograniczenia do minimum wojsk w Albanii (do 2 dywizji), podjął próbę pozyskania Albańczyków licznymi koncesjami politycznymi oraz przywróceniem pozorów niepodległości kraju. Nadzór nad sprawami albańskiego „sojusznika” przekazano przedstawicielowi berlińskiego sztabu specjalnego (Austriakowi z pochodzenia) Hermanowi Neubacherowi. Do jego najważniejszych zadań należało wmówienie Albańczykom, że Trzecia Rzesza zamierza prowadzić w ich kraju dawną proalbańską politykę Habsburgów i zabiegać o pozyskanie dla Niemiec ludności kraju.

Członkowie kosowskiej samoobrony w akcji.

W końcu na terytorium Albanii, poza już stacjonującymi tam siłami Luftwaffe, które kontrolowały lotniska wkroczyło pięć wielkich jednostek niemieckich w tym dwie dywizje górskie. W ciągu trzech dni cała Albania została zajęta. Gubernatorem wojskowym mianowano gen. Theodora Geiba, a osobą odpowiedzialną za kontakty z Albańczykami Martina Schllepa. Paradoksalnie Niemcy zajmując kraj ogłosili, że „wyzwalają” Albanię spod okupacji włoskiej (!). Nowi okupanci powołali własne władze, jednak specjalistów włoskich i pracowników administracji zachęcano aby pozostali i kontynuowali pracę. Niemiecką administrację tworzyli głównie Austriacy, do których Albańczycy czuli szczególną sympatię sięgającą pierwszej wojny światowej. Zgromadzenie Narodowe (11 IX 1943) ogłosiło zerwanie unii z Rzymem i proklamowało niepodległość kraju. Powrócono do przedwojennej konstytucji i flagi. Kompetencje rządu przejął Tymczasowy Komitet Wykonawczy. Jego przedstawicielem został Ibrahim bej Bicaku, postać o wyrazistej orientacji proniemieckiej, nie za bardzo jednak kompetentny i odpowiedzialny. Neubacher żartował, że jego jedyną kwalifikacją na to stanowisko było to, że potrafił rozegrać z ambasadorem Rzeszy partię ping-ponga. W końcu sformowano marionetkowy rząd z Mustafą Krują na czele. Nowy rząd (do którego weszło wielu znanych działaczy takich jak Fued Didra z Frontu Narodowego, franciszkanin ze Szkodry Anton Arapi reprezentujący klerofaszyzujące Zjednoczenie Katolickie, Lef Nosi zaś występujący jako „niezależny nacjonalista”) wypowiedział wojnę koalicji antyhitlerowskiej. Dodatkowo w skład Prezydium Rady Regencyjnej wszedł ściągnięty z emigracji we Włoszech były premier w rządzie Zoga I Mahdi Frashẻri. Niemcy we współpracy ze swoimi pomocnikami rozpoczęli głoszenie haseł budowy „Wielkiej Albanii”, czym pozyskali sobie kręgi nacjonalistyczne i sporą część społeczeństwa. Dodatkowo stosunek do Niemców nie był obciążony żadnymi negatywnymi zaszłościami z przeszłości. W rzeczywistości jednak nowy okupant nie przejmował się powołanym przez siebie rządem i robił co chciał. Najważniejsze decyzje podejmował poseł niemiecki w Tiranie gen. Schlepp. Przystąpiono do eksploatacji bogactw mineralnych, przede wszystkim rudy chromowej i ropy naftowej, obarczono również Albanię kosztami utrzymania wojsk niemieckich stacjonujących w kraju.

Dnia 4 XI po długich przepychankach politycznych Rada Regencyjna zdołała wyłonić skład pełnego rządu. Urząd premiera objął Rexhep Mitriowica, reprezentujący albańskie koła nacjonalistyczne z Kosowa. Zobowiązał się zorganizować na potrzeby niemieckiej armii zastęp 30 tys. ochotników. Rezultatem takiej polityki był nalot amerykański na Tiranę dnia 13 X 1943 roku. Mimo to, że premier był nacjonalistą kosowskim, starł się porozumieć z serbskim rządem marionetkowym gen. Milana Nedicia z Belgradu. Ogłosił również amnestię dla więźniów politycznych. Pomagali mu pełnomocnicy niemieccy, którzy unikali wszystkiego co mogłoby się kojarzyć z okupacją. Do Albanii z Niemiec dostarczono albańskie znaczki pocztowe i banknoty. Z niewoli zwolniono żołnierzy z byłej armii włoskiej i jugosłowiańskiej albańskiego pochodzenia.

Żołnierze w czasie odpoczynku. Na pierwszym planie ochotnik muzułmański w fezie.

W momencie krachu włoskiego systemu okupacyjnego w Kosowskiej Mitrowicy powstał Komitet Albański z którym Niemcy nawiązali ścisły kontakt. Zadaniem komitetu było uświadomienie albańskiej ludności Kosowa jugosłowiańskiego, a raczej serbskiego zagrożenia. Wojnę partyzancką komunistów Broz Tity i Envera Hoxhy ukazywano jako działalność serbskich oraz sowieckich agentów wywołujących nastroje antyalbańskie. Mimo to niemieckie dowództwo stanowczo odrzuciło sugestie utworzenia armii albańskiej. Wprawdzie wysoko oceniano odwagę żołnierzy albańskich i ich wytrzymałość na trudy, ale zarazem podkreślano, że Albańczycy nie chcą walczyć w składzie klasycznych formacji wojskowych a jedynie w niewielkich grupach. Dodatkowym argumentem przeciwnym realizacji było przekonanie, że Albańczyków nie sposób nagiąć do wymogów choćby podstawowej dyscypliny wojskowej - jak informowali Niemców Włosi, Albańczycy odmawiali kontynuowania walki... w deszczu (sic!).

Dumni spadkobiercy Kastriotiego - SS Skanderbeg

Od połowy 1943 roku zaczęto tworzyć dywizję muzułmańską w składzie Waffen SS, która niedługo potem przyjęła nazwę „Handschar” (co po arabsku oznacza zakrzywioną szablę) do której poza bośniackimi muzułmanami setkami zapisywali się muzułmanie albańscy, głównie z Kosowa. Gotleb Berger z Głównego Urzędu SS wraz z Nebacherem podłapał tą akcję i namówił Hitlera na sformowanie podobnej dywizji do walki z partyzantami z Albańczyków. Fűhrer zgodził się pod koniec lutego 1944 roku i wtedy Himmler od razu przystąpił do działania Był jeszcze jeden ważny powód: na Reichsfűhrerze SS szczególne wrażenie zrobiło odkrycie, dokonane przez włoskich antropologów pracujących na usługach faszystów, że Dżegowie, lud który zamieszkiwał północną Albanię i Kosowo, miał aryjski rodowód.

Pochód ochotników do dywizji „Skanderbeg” w jednym z albańskich miast.

17 kwietnia 1944 roku wydano rozkaz utworzenia 21. Górskiej Dywizji SS o nazwie „Skanderbeg” - 21. Waffen-Gebirgs-Division der Waffen SS „Skanderbeg” (Albanische Nr.1), na cześć księcia Georga Kastriotiego Skanderbega (Iskander Beja, 1405-1468), obrońcy chrześcijaństwa i albańskiej wolności przed Turkami. Cóż za paradoks historii, że teraz większość żołnierzy nosząca na opaskach jego nazwisko było muzułmanami (głównie sunnitami). W ciągu kilku miesięcy powstała w Kosowie nowa formacja albańskich rekrutów przesuniętych z dywizji „Hadschar” (300 najlepiej się zapowiadających), albańskich jeńców wojennych i zdolnych do służby mężczyzn, którzy zgłaszali się dzięki wzmożonej akcji propagandowej. Chociaż władze Albanii i albańskiego Kosowa dostarczyły nazwisk 11 398 poborowych poprzez Albański Komitet Narodowy, a następnie w wyniku przeglądu poborowych w regionie, udało się zmobilizować ok. 6 500 ochotników (zgłosiło się ich ok. 9 000, reszta nie spełniała nawet minimalnych wymogów lekarskich).Wielu ochotników pochodziło z paramilitarnych formacji milicyjnych o nazwie Vulnetara, które już po zajęciu Kosowa przez Niemców zaangażowały się głównie w czystki etniczne. Himmler oceniając zdolność bojową Albańczyków powiedział, że jako żołnierze są niezawodni i będzie z nich pożytek w walce. Miało to dobrze rokować na przyszłość. Niedługo miało okazać się jak bardzo się mylił! W dywizji był niewielki odsetek katolickich Madrytów. Po oficjalnej zgodzie rządu Mitrovicy (której oczywiście Niemcy nie wymagali) rozpoczęto formowanie kolejnych jednostek dywizji. Kadrę oficerską i podoficerską stanowili niemieccy volksdeutsche z Bałkanów, głównie przesunięci z dywizji SS „Handschar” i „Prinz Eugen”. Obie zresztą wymienione dywizje cierpiały na braki doświadczonej kadry a teraz jeszcze musiały oddać jej część do nowej dywizji.

Po sformowaniu dywizji. Żołnierze słuchają przemówienia na uroczystym apelu przed wyruszeniem w pole. Widoczne na głowach fezy zaprojektowano specjalnie dla tej jednostki.

Formowanie jednostki trwało od połowy kwietnia do czerwca 1944 roku. Pełnego stanu nigdy nie osiągnęła. W pełni skompletowano tylko dwa główne pułki dywizji, reszta oddziałów została sformowana jedynie w części lub w ogóle. W największym momencie rozkwitu (czerwiec-lipiec) jednostka liczyła ok. 9 000 żołnierzy, z czego ok. 3 000 stanowił personel niemiecki. Byli to zarówno wyżej wymienieni żołnierze z „siostrzanych” formacji jak i świeży przydział byłych marynarzy Krigsmarine, którzy stracili swe okręty lub zostali zmuszeni do ich zatopienia na Morzu Adriatyckim czy Tyreńskim.

Pamiątkowe zdjęcie dwóch albańskich SS-manów.

Skład jednostki przedstawiał się następująco (wg planu): Waffen-Gebirgsjäger-Regiment der SS 50; Waffen-Gebirgsjäger-Regiment der SS 51; SS-Panzejäger Abteilung 21; Waffen-Gebirgs Artrtillerie Regiment der SS 21; SS-Panzer Aufklärungs Abteilung 21; SS-Pioniere Batalion 21. Jednostką w różnych okresach dowodzili: SS-Brigadefűhrer Josef Fitzhum (04.44-06.44); SS-Brigadefűhrer (Oberfűhrer) August Schmidhuber (06.44-08.44) oraz SS-Oberstűrmbannfűhrer Alfred Graaf, który poprzednio był głównym kwatermistrzem jednostki, a po rozwiązaniu dywizji dowódcą Kampfgruppe „Skanderbeg”. Dobór dowódców był wyjątkowo nieszczęśliwy, gdyż dwaj pierwsi traktowali albańskich podwładnych jak „podludzi”, prowokując tym samym wiele konfliktów. Już w czasie służby garnizonowej w Kosowie jednostka wyróżniła się nagminnymi dezercjami. Do momentu pierwszego uczestnictwa w walce w czerwcu ze stanu jednostki trzeba było wykreślić ok. 1 500 albańskich żołnierzy a do października 1944 roku naliczono ok. 3 500 dezercji. W listopadzie jednostka liczyła 4 900 żołnierzy, z czego 1 500 Albańczyków.

W boju

Albańscy SS-mani mieli niewielkie szanse przeżycia po dostaniu się w ręce partyzantów...

Pierwsze akcje bojowe nie były zbyt spektakularne. Po sformowaniu najważniejszych pułków dywizji zostały one w czerwcu wysłane do swego chrztu bojowego przeciw partyzantom komunistycznym Tity i Hoxdy na terenie Kosowa i Czarnogóry. Żołnierze od razu zyskali złą sławę. Z ogromną chęcią napadali na cerkwie i osady serbskie. Zamiast walczyć z partyzantami wzięli się za oczyszczanie Kosowa z „elementów niepożądanych”, czyli prawosławnych Serbów, Żydów i Cyganów, a w praktyce wszystkich nie-Albańczyków. Wiele ofiar czystek zginęło bądź straciło dach nad głową, a znaczna część 500 osobowej żydowskiej populacji Kosowa została deportowana do obozu w Prisztinie a stamtąd do Bergen-Belsen w Rzeszy, gdzie wkrótce zginęła. Żołnierze SS Skanderbeg brali udział przy aresztowaniu i wywózce co najmniej 232 Żydów. Oblicza się jednak, ze populacja ta w czasie wojny poprzez ucieczkę Żydów z terenów Grecji i Jugosławii wynosiła ok. 1 800 osób na terenie Albanii. Ponad 10 000 serbskich rodzin musiało uciekać z tego regionu, a ich ziemie i domy zajęli albańscy osadnicy z północnej Albanii. Ten sam scenariusz powtórzył się, kiedy jednostka stacjonowała w zachodniej Macedonii, a w szczególnie w rejonach miast Tetro i Skopje.

...a o to powód! Po egzekucji „obcego elementu” na terenie Kosowa.

W czasie lipcowej operacji przeciwapartyzanckiej „Draufgänger” dywizja została skierowana w rejon miasta Aegean na granicy Kosowa i Czarnogóry. Miała zatrzymać spychane na południe jednostki partyzanckie. Szybko okazało się, ze większość albańskich ochotników nie miała zamiaru walczyć poza terenami dla nich macierzystymi. W dodatku w ciągu kilku tygodni naliczono ok. 1 000 dezerterów. Partyzanci oczywiście spokojnie przeszli przez taką obronę i uciekli pościgowi. Naczelne Dowództwo Grupy Armii „E” meldowało, że jednostka ma „zerową wartość bojową”. Do tej pory okazało się, ze więcej jest uciekinierów niż zabitych, bo tych którzy polegli było niespełna 50. Żołnierze tej „dywizji” nie otrzymali także żadnego odznaczenia bojowego. W listopadzie jednostka osłaniała odwrót armii niemieckiej Aleksandra Löhra w dolinie Wardaku. Resztki dotarły do Brčka w Bośni. Tam też zastała ją informacja o rozwiązaniu dywizji.

Niemiecki oficer dokonuje przeglądu albańskiego batalionu ochotniczego w włoskich mundurach, z włoską bronią, z własnymi butami.

Umundurowanie

Żołnierze jednostki nosili normalne niemieckie umundurowanie przeznaczone dla jednostek górskich Waffen SS. Hauptamt SS zaprojektował dla tej dywizji specjalną naszywkę noszoną na prawym rękawie, przedstawiającego czarnego, dwugłowego orła na czerwonym tle - albańskie godło narodowe. Wszyscy żołnierze nosili również opaski na rękawach z nazwą dywizji „Skanderbeg”. Niemcy na prawej patce na kołnierzu nosili zwykłe runa SS, Albańczycy natomiast na patkach mieli symbol jednostki czyli hełm Iskander-Beja. Muzułmanie albańscy nosili charakterystyczne fezy z owczej wełny, przypominające tradycyjne nakrycie głowy rodowitych mieszkańców północnej Albanii. Były on w kolorze munduru (feldgrau) z orłem i trupią główką SS.

Patka na kołnierzu munduru albańskiego SS-mana z wizerunkiem hełmu Iskander-Beja.

Opaska naramienna z nazwą dywizji.

Resztki dywizji, czyli Kampfgruppe „Skanderbeg”

Jak widać eksperyment się nie udał, a wielkie nadzieje pokładane w „zdolności bojowej” Albańczyków upadły. W listopadzie 1944 roku dywizja została rozwiązana. Większość niemieckiego personelu wysłano do dywizji „Prinz Eugen” i „Hadschar”, które okazały się dużo lepszymi jednostkami. Byłych marynarzy, którzy zostali wcieleni do jednostki i nagle stali się SS-manami przekazano do nowo tworzonej dywizji SS „30 Januar”. Z resztki wiernych ochotników i części Niemców, stworzono w ramach 14. pułku dywizji „Prinz Eugen” Kampfgruppe „Skanderbeg” dowodzoną przez ostatniego dowódcę dywizji. Grupa Bojowa „Skanderbeg” liczyła 1 300 żołnierzy. Od grudnia 1944 roku do stycznia 1945 roku walczyła w okolicach Zwornik, Bjellina oraz miasta Brcko. Swój żywot jednostka zakończyła w lutym 1945 roku na froncie nad Odrą, kiedy to w całości została rozbita przez Armię Czerwoną. SS-Oberfűhrer August Schmidhuber po wojnie w lutym 1947 roku został w Belgradzie za zbrodnie wojenne skazany na śmierć przez powieszenie. Wyrok wykonano tego samego miesiąca.

W miasteczku serbskim.

Bibliografia:

  1. Andrew S., Williamson G., German Mountain Ski Troops 1939-45, Oxford 2001.
  2. Andrew S., Williamson G., The Waffen SS (3) 11. to 23. Divisions, Oxford 2004.
  3. Barnhard K., Deutschland und Albanien, b.m i d.w.
  4. Bishop Ch., Zagraniczne formacje SS, Zagraniczny ochotnicy w Waffen SS w latach 1940-45, Warszawa 2006.
  5. Blond P. W., Siepacze Hitlera, Oddziały SS do zwalczania partyzantki, Warszawa 2008.
  6. Bryja M., J. Ledwoch, Jednostki Waffen SS 1939-45, Warszawa 1996.
  7. Cűppers M., Mallmann K. M., Półksiężyc i swastyka. III Rzesza a świat arabski, Warszawa 2009.
  8. Czekalski T., Albania, Warszawa 2003.
  9. Hauziński J., J. Leśny, Historia Albanii, Wrocław-Warszawa-Kraków 1992.
  10. Jelenich B., Historia Bałkanów. Wiek XX, Kraków 2005.
  11. Kaltenegger R., Gebirgsjäger 1939-1945, Kufstein 2002.
  12. Koreski A., Albania. Krótki zarys dziejów, Warszawa 1988.
  13. Littlejohn D., Foreign Legions of the Third Reich, (3), Albania, Czechoslovakia, Greece, Hungary, Yugoslavia, San Jose 1985.
  14. Lumden R., Waffen SS, organizacja, działania bojowe, umundurowanie, Warszawa 1999.
  15. Nigel T., P. Abbot, Partisan Warfare 1941-45, London 1983.
  16. D. Pavlovic, Williamson G., Gebirgsjäger. German Mountain Trooper 1939-45, Oxford 2003.
  17. Piekałkiewiecz J., Wojna na Bałkanach 1940-45, Warszawa 2008.

Ilustracje pochodzą z książki Ch. Bishop, Zagraniczne formacje SS, Zagraniczny ochotnicy w Waffen SS w latach 1940-45, Warszawa 2006. oraz strony internetowej militaryphotos.net

Zobacz też:

Tekst zredagował: Tomasz Leszkowicz

Śledź nas!
Komentarze
lub zaloguj się za pośrednictwem konta Google

O autorze
Leszek Molendowski
Doktorant, absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Gdańskiego. Poza historią wojskowości zajmuje się również historią Niemiec XIX i XX wieku oraz historią Pomorza Gdańskiego. W 2008 roku obronił pracę magisterską pt: „Dzieje Gimnazjum i Liceum Ojców Jezuitów w Gdyni”, teraz przygotowuje rozprawę doktorską na temat „Dzieje zakonów męskich na Pomorzu Gdańskim w XX wieku”.

Wszystkie teksty autora

Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
telefon: 798 537 653
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy