Sławomir Leśniewski – „Wojna – pokój – wojna (1914–1945)” – recenzja i ocena

opublikowano: 2026-06-25, 11:49
wszelkie prawa zastrzeżone
Przeszłość nie jest czarno-biała ani szara – bywa za to brutalna, fascynująca i pełna paradoksów. Sławomir Leśniewski powraca z nową, popularnonaukową syntezą „Wojna – pokój – wojna (1914–1945)”. Czy warto po nią sięgnąć?
reklama

Sławomir Leśniewski – „Wojna – pokój – wojna (1914–1945)” – recenzja i ocena

Sławomir Leśniewski
„Wojna – pokój – wojna (1914–1945)”
nasza ocena:
7/10
cena:
79,90 zł
Podajemy sugerowaną cenę detaliczną z dnia dodania produktu do naszej bazy. Użyj przycisku, aby przejść do sklepu — tam poznasz aktualną cenę produktu. Szczęśliwie zwykle jest niższa.
Wydawca:
Wydawnictwo Literackie
Rok wydania:
2026
Okładka:
zintegrowana
Liczba stron:
624
Premiera:
03.06.2026
EAN:
9788308089002

„To nie jest pokój. To tylko rozejm na 20 lat” – tak miał określić zakończenie I wojny światowej jej zwycięzca w Europie marszałek Ferdinand Foch. Tym tropem poszedł Sławomir Leśniewski w swojej najnowszej popularnonaukowej pozycji wydanej pod sztandarem Wydawnictwa Literackiego.

„Wojna – pokój – wojna” nie jest książką, która zrewolucjonizuje spojrzenie na historię pierwszej połowy XX wieku. Nie znajdziemy tu również głębokiej, akademickiej analizy niszowych teorii dziejowych. To raczej kolejna – i na wstępie trzeba zaznaczyć, że udana – próba zainteresowania historią szerokiego grona odbiorców. Leśniewski udowadnia czytelnikowi w przystępny sposób, że przeszłość nie jest czarno-biała, ani nawet szara. Bywa za to krwawa, fascynująca i pełna paradoksów.

Autor opiera swoją narrację na literaturze przedmiotu, rezygnując z poszukiwania archiwalnych rewelacji. Jego celem nie było bowiem drobiazgowe odtworzenie przebiegu obu konfliktów – a w zasadzie jednego, rozciągniętego w czasie megakonfliktu. Książka jest adresowana przede wszystkim do historycznych laików, choć pod warstwą popularnonaukową kryje się prawdopodobnie jeszcze jeden, głębszy cel.

O ile sam opis działań wojennych czy kulisów wielkiej polityki cechuje duży poziom ogólności (autor słusznie unika „wyważania otwartych drzwi”), o tyle największą siłą pozycji są autorskie „wtręty”. Leśniewski wyciąga na światło dzienne mniej medialne, społeczne i kulturowe zmiany, jakie niósł ze sobą globalny konflikt. Błyskotliwe dygresje oraz subtelne porównania dobitnie pokazują, jak fatalną nauczycielką życia bywa historia i jak boleśnie ludzkość ignoruje jej lekcje. To refleksja, która podczas lektury autentycznie uwiera.

Recenzowana pozycja nie jest jednak wolna od wad. Nie chodzi nawet o sam warsztat – od doświadczonego popularyzatora mamy prawo oczekiwać lekkiego pióra i to tutaj dostajemy. Problemem jest natomiast niedostateczna weryfikacja faktów. Helmuth von Moltke młodszy został nazwany kuzynem, podczas gdy był bratankiem Moltkego starszego. Generał John Pershing „narodził się” w tekście o 20 lat wcześniej, niż miało to miejsce w rzeczywistości. Lew Trocki, według autora, zginął rok wcześniej, niż uderzył weń czekan Ramóna Mercadera.

reklama

Zastanawia również dobór bibliografii. Leśniewski porusza się głównie wśród starszych, klasycznych pozycji. Oczywiście trudno odmówić wartości pracom o II wojnie światowej autorstwa Olgierda Terleckiego – wielu z nas na nich dorastało i wciąż bronią się one świetnymi spostrzeżeniami. Trzeba jednak pamiętać, że to literatura pisana w zupełnie innych, PRL-owskich realiach badawczych i cenzuralnych, przez co dziś jest już nieco przestarzała. Sięganie po nią, przy jednoczesnym ignorowaniu nowszych badań, to dość konserwatywny wybór twórcy.

Na pochwałę zasługuje natomiast styl oceniania postaci historycznych. Spostrzeżenia Leśniewskiego są wyraziste, momentami złośliwe i przyjemnie uszczypliwe. Autor nie ma swoich „ulubieńców” – każda postać dramatu otrzymuje od niego sprawiedliwy ładunek pochwał i nagan (choć niektóre, z oczywistych względów, wyłącznie te drugie). Leśniewski pozostaje brutalnie szczery również wobec przywódców tzw. „dobrej strony” konfliktu, bezwzględnie punktując ich egoizm, winy i krótkowzroczne zaniechania.

Książka momentami posługuje się subtelną mową ezopową, wyraźnie korespondując ze współczesną sytuacją geopolityczną. Czy to bezpośrednia przestroga dla potomnych? Byłoby to stwierdzenie na wyrost. Jednak „Wojna – pokój – wojna” z pewnością zmusza do myślenia. To idealna lektura dla czytelnika potrzebującego syntetycznego ujęcia. Książka Leśniewskiego to udany impuls do tego, by zacząć szeroko łączyć historyczne kropki, zamiast zamykać się w wąskim, chronologicznym spojrzeniu na dzieje ludzkości.

Zainteresowała Cię nasza recenzja? Zamów książkę Sławomira Leśniewskiego„Wojna – pokój – wojna (1914–1945)” bezpośrednio pod tym linkiem, dzięki czemu w największym stopniu wesprzesz działalność wydawcy!

reklama
Komentarze
o autorze
Michał Staniszewski
Absolwent Wydział Historycznego UW, autor książki „Fort Pillow 1864”. Badacz zagadnień związanych z historią wojskowości, a w szczególności wpływu wojny na przemiany społecznych, gospodarczych i kulturowych - ze szczególnym uwzględnieniem konfliktów XIX wieku.

Zamów newsletter

Zapisz się, aby otrzymywać przegląd najciekawszych tekstów prosto do skrzynki mailowej. Tylko wartościowe treści, zawsze za darmo.

Zamawiając newsletter, wyrażasz zgodę na użycie adresu e-mail w celu świadczenia usługi. Usługę możesz w każdej chwili anulować, instrukcję znajdziesz w newsletterze.
© 2001-2026 Promohistoria. Wszelkie prawa zastrzeżone