„Śmierć inteligentom!” – czym była mineriada?

Transformacja ustrojowa kojarzy się Rumunom z dwoma krwawymi wydarzeniami – rozstrzelaniem Nicolae i Eleny Ceauşescu i mineriadami. Szczególnie te ostatnie – marsze górników na Bukareszt w celu „zaprowadzenia porządku” – unaoczniły niestabilność rumuńskiej demokracji w latach 90. W czerwcu 1990 roku odbyła się najkrwawsza mineriada...

Ion Iliescu (fot. Aluísio/Vice-presidência da República; Agência Brasil, na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Brazylia)
W połowie czerwca 1990 roku kryzys polityczny w Rumunii trwał już od niemal sześciu miesięcy. W chaosie rewolucji 1989 roku władzę zdołał przejąć Front Ocalenia Narodowego (FSN) grupujący dawnych komunistycznych aparatczyków pod przywództwem Iona Iliescu, nie potrafił on jednak zdobyć powszechnej akceptacji. Na scenie międzynarodowej prestiż nowych władz podkopała farsa, jaką był pospieszny wyrok i egzekucja Nicolae i Eleny Ceauşescu, a także rozruchy antywęgierskie w Târgu Mureş. Równocześnie Iliescu napotkał rosnący opór demokratycznej opozycji skupionej wokół reaktywowanych partii międzywojennych: Partii Narodowo-Liberalnej (PNL) i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Narodowo-Chłopskiej (PNŢCD). Szczególnie lider tej ostatniej, prawie osiemdziesięcioletni Corneliu Coposu, cieszył się niekwestionowanym autorytetem politycznym – jako jeden z przywódców partii chłopskiej w latach 40., przez ponad 20 lat więziony przez reżim komunistyczny, stanowił żywy symbol ciągłości rumuńskich tradycji demokratycznych.

Pierwsze starcia z opozycją

Do pierwszego poważnego starcia między rządem a opozycją doszło w styczniu 1990 roku, kiedy Iliescu, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, ogłosił, że FSN wystawi własną listę w czasie wyborów planowanych na kwiecień. Opozycja odpowiedziała demonstracjami ulicznymi, w czasie których doszło do walk z policją. W tym momencie władze FSN po raz pierwszy odwołały się do „czynnika społecznego”, wzywając robotników i górników do rozpędzenia antyrządowych demonstracji. Dnia 28 stycznia policja wraz z „aktywem robotniczym” i ściągniętymi z doliny Jiu górnikami uderzyli na pokojową demonstrację pod siedzibą rządu na Calea Victoriei, raniąc kilkadziesiąt osób i aresztując kilkuset zwolenników opozycji. Rząd Iliescu, bazując na powiązaniach z przywódcami górników i hasłach antyinteligenckich przypominających retorykę pezetpeerowskich „partyzantów”, po raz pierwszy sięgnął po przemoc w celu rozprawy z opozycją. W przyszłości miał tę taktykę stosować jeszcze nie raz. Już w trzy tygodnie później znów odwołano się do pomocy górników w celu rozprawy z nowymi demonstracjami opozycji demokratycznej. Tym razem bilans wyniósł kilkudziesięciu rannych i ponad setkę zatrzymanych opozycjonistów.

Na początku 1990 roku między górnikami a rządem FSN doszło do strategicznego sojuszu: w zamian za poparcie dla rządu górnikom gwarantowano bezkarność i zabezpieczenie interesów w czasie transformacji. Jednocześnie część działaczy związkowych zaczęła wykazywać niemałe ambicje polityczne, a ich pozycja rosła wraz z kolejnymi marszami na Bukareszt. Szybko na czoło górników wysunął się młody trzydziestokilkuletni Miron Cozma, który dostarczając rządowi „szabel”, uzyskał pozycję jednego z ważniejszych graczy na rumuńskiej scenie politycznej lat 90.

„Śmierć inteligentom!”

Do eskalacji napięcia między opozycją a rządem przyczyniły się wybory parlamentarne i prezydenckie, które odbyły się 20 maja. Zgodnie z oficjalnymi wynikami FSN otrzymało 67%, a jego kandydat na prezydenta – Ion Iliescu – 85%. W ramach protestu przeciwko sposobowi przeprowadzenia wyborów z Bukaresztu wyjechał ambasador USA. Także opozycja nie uznała wyników głosowania, które uznała za sfałszowane i odpowiedziała protestami na Placu Uniwersyteckim w centrum Bukaresztu, ogłaszając go „strefą wolną od neokomunizmu” i żądając ustąpienia Iliescu oraz powtórzenia wyborów. Przeciwko demonstrującym opozycjonistom rozpętano nagonkę medialną, w której określano ich mianem „wichrzycieli” i „chuliganów” ([golani]).

W tej sytuacji Iliescu odwołał się do sprawdzonych sojuszników – w orędziu telewizyjnym zwrócił się do górników, by przyjechali do Bukaresztu i „pomogli zaprowadzić porządek”. 13 czerwca do Bukaresztu ściągnięto około dziesięciu tysięcy górników z pałkami, łańcuchami i kilofami. Przy całkowitej bierności, a często przy współudziale służb porządkowych, z okrzykami „Śmierć inteligentom!”, górnicy z niebywałą brutalnością rozpędzili demonstrację. Wspierane przez rząd bandy górników opanowały na cztery dni stolicę, wyłapując i bijąc faktycznych i potencjalnych przeciwników prezydenta Iliescu. 17 czerwca, w kolejnym orędziu telewizyjnym, podziękował on górnikom za „obywatelską postawę”.

Bilans trzeciej – najkrwawszej – mineriady był tragiczny. Wedle oficjalnych źródeł zginęło osiem osób, co najmniej tysiąc odniosło rany, jeszcze więcej aresztowano. Brutalne stłumienie pokojowych demonstracji opozycyjnych odebrało Rumunii resztki wiarygodności na arenie międzynarodowej. Dla większości Rumunów trzecia mineriada stanowiła moment rozczarowania nowym ustrojem, któremu – jak się okazało – daleko było do państwa prawa.

Mineriada – sprawcy wciąż bezkarni

Siedziba Stowarzyszenia Ofiar Mineriad w Bukareszcie (fot. Joe Mabel na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported)

Symptomatyczne, że żaden z polityków nie został postawiony w stan oskarżenia za swoją rolę w organizacji mineriady. w 1992 roku Ion Iliescu został na mocy nowej konstytucji ponownie wybrany na prezydenta, a ostatecznie pełnił ten urząd dwukrotnie (1992–1996, 2000–2004). Także po 13 czerwca 1990 roku nie wahał się on wykorzystywać sojuszu z górnikami do rozprawy z politycznymi przeciwnikami; w grudniu 1991 roku doprowadził do upadku reformatorskiego rządu Petre Romana. Także Miron Cozma przez wiele lat cieszył się bezkarnością. Dopiero w 1999 roku, kiedy zerwał z postkomunistami, został postawiony w stan oskarżenia i skazany na osiemnaście lat więzienia (z którego wyszedł jednak ostatecznie w 2007 roku). Ostatnia – siódma – mineriada, zorganizowana w obronie dawnego lidera, została w maju 1999 roku zatrzymana przez policję.

Mineriady odcisnęły trwałe piętno na rumuńskiej świadomości. Odwołanie się rządu do „kolektywu robotniczego” w celu siłowej rozprawy z opozycją spowodowało, że porządek demokratyczny postrzegany jest jako słaby i fasadowy. Także niezdolność instytucji państwa i brak woli politycznej do rozliczenia odpowiedzialnych za wydarzenia z czerwca 1990 roku nadal kładzie się cieniem na życiu politycznym Rumunii.

Bibliografia

  • M. Berindei, A. Combeș, A. Planche, 13-15 iunie 1990: realitatea unei puteri neocomuniste, București 2006.
  • R. Bideleux, I. Jeffries, The Balkans. A Post-Communist History, London–New York 2007.
  • R. Cristea, Piața Universității 1990, București 2007.
  • D. Deletant, The Security Services since 1989: Turning over a New Leaf, [in:] Romania since 1989: politics, economics, and society, ed. H.F. Carey, Oxford 2004, s. 503-522.
  • Gallagher T., Theft of a Nation. Romania since Communism, London 2005.
  • V. Tismăneanu, Stalinizm na każdą okazję, Kraków 2010.
  • T. Ungureanu, Dosar: Mineriadă, „Revista 22”, 15.06.2005.
  • M. Willaume, Rumunia, Warszawa 2004.

Redakcja: Roman Sidorski

Polecamy e-book Mateusza Kuryły – „Powaby totalitaryzmu. Zarys historii intelektualnej komunizmu i faszyzmu”

Mateusz Kuryła
„Powaby totalitaryzmu. Zarys historii intelektualnej komunizmu i faszyzmu”
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron: 116
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-65156-23-5

Śledź nas!
Komentarze
lub zaloguj się za pośrednictwem konta Google

O autorze
Michał Wasiucionek
Absolwent historii UW, niespełniony socjolog i antropolog, obecnie doktorant historii w European University Institute we Florencji. Zajmuje się historią Europy Południowo-Wschodniej w epoce nowożytnej, głównie Mołdawią i Imperium Osmańskim. Po godzinach zajmuje się światem pozaeuropejskim (głównie islamskim) w epoce nowożytnej, metodologią historii i podróżowaniem. Jego ostatnimi prywatnymi odkryciami są powojenne Włochy i polski funk lat 70.

Wszystkie teksty autora

Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
telefon: 798 537 653
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy