Opublikowano
2013-01-30 15:41
Licencja
Wolna licencja

Stalingrad – wojna szczurów

Stalingrad przeszedł do historii jako miejsce jednej z największych klęsk armii niemieckiej w II wojnie światowej. Po latach można z dużą dozą pewności określić, dlaczego bitwa pod Stalingradem okazała się dla Niemców katastrofą – złe przygotowanie Wehrmachtu do walk w miastach.


Strony:
1 2 3 4 5

Stalingrad 1943

Niemieckie siły zbrojne należały na początku II wojny światowej do najnowocześniejszych na świecie. Dzięki tajnemu programowi zbrojeniowemu i koncepcji „wojny błyskawicznej” Wehrmacht stał się zabójczą machiną bojową zdolną do pokonania w polu każdego przeciwnika. Sukcesy doprowadziły jednak do powstania mitu o jego niezwyciężalności. Kiedy uwierzyli w niego niemieccy generałowie, klęska stała się nieuchronna.

Sytuacja w Europie na przełomie 1941 i 1942 roku (rys. San Jose, tłumaczenie Armadni General, na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0)

Fall Blau

Rok 1941 przyniósł Niemcom srogą niespodziankę. Mimo olbrzymich strat ludzkich, materiałowych i terenowych, ZSRR nadal był daleki od załamania. „Barbarossa” nie spełniła pokładanych w niej nadziei, jednak Hitler nie miał zamiaru rezygnować ze swoich planów. Skoro w 1941 roku nie udało się rozbić Armii Czerwonej w walce, w 1942 roku Niemcy mieli ją zagłodzić i pozbawić materiałów do walki. Celem stały się pola naftowe i jeden z największych szlaków żeglugowych ZSRR – Wołga. Jak nakazywała dyrektywa nr 41: „Ostatecznym celem jest zniszczenie pozostałej jeszcze Rosjanom żywej siły obronnej i odebranie im, w stopniu możliwie największym, najważniejszych źródeł sił dla gospodarki wojennej”.

1941: rok improwizacji

Czytaj dalej...

Na tym etapie planowania Stalingrad był tylko punktem na mapie. Choć był to ważny ośrodek produkcyjny, to jego znaczenie bladło wobec kaukaskich pól naftowych. Bez nich czołgi produkowane w Stalingradzie stanęłyby w miejscu zaraz za miastem z pustymi bakami. Wzmiankowana już dyrektywa wspomina o Stalingradzie jedynie w symboliczny sposób: „Jeśli w toku tych operacji, szczególnie po zdobyciu nieuszkodzonych mostów, powstałyby widoki na utworzenie przyczółków mostowych na wschód, względnie na południe od Donu, to możliwości takie należy wykorzystać. W każdym razie należy spróbować dotrzeć do samego Stalingradu, lub przynajmniej poddać go działaniu naszej ciężkiej broni, tak aby został on wyłączony jako ośrodek zbrojeniowy i komunikacyjny”.

Operacja Fall Blau (plan niebieski) na froncie wschodnim od maja do listopada 1942 roku (rys. Gdr, na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0)

Druga wielka letnia ofensywa kampanii rosyjskiej rozpoczęła się 28 czerwca 1942 roku. Jak rok wcześniej, niemieckie kolumny błyskawicznie przecięły radzieckie linie. 30 czerwca kryptonim operacji, ze względów bezpieczeństwa, zmieniono na Braunschweig (Brunszwik). Rosjanie rozpoczęli odwrót, jednak tym razem nie doszło do wielkich okrążeń charakterystycznych dla kampanii 1941 roku. Patrząc na odwrót wroga, Hitler nabrał przekonania, że wystarczy zaledwie jedno zdecydowane uderzenie na symbol dominacji Stalina – Stalingrad – by zwycięsko zakończyć wojnę w ZSRR jeszcze w 1942 roku. Dał temu wyraz w dyrektywie nr 45:

[…] dalekosiężne cele zostały w zasadzie osiągnięte. […] Ześrodkowanie dalszych nieprzyjacielskich grup bojowych w rejonie Stalingradu, którego przeciwnik przypuszczalnie będzie zażarcie bronił, jest w toku. […] Grupie Wojsk „B” przypada – jak rozkazano – zadanie, obok rozbudowy obrony na Donie, uderzeniem na Stalingrad rozbić znajdujące się tam w stadium rozbudowy nieprzyjacielskie zgrupowanie bojowe, zająć samo miasto i zablokować międzyrzecze pomiędzy Donem a Wołgą. […] Te operacje Grupy Wojsk „B” otrzymują kryptonim „Fischreiher” [czapla] – ochrona tajemnicy: Ściśle tajne.

Podstawowym elementem niemieckiego natarcia miały być jednostki pancerne. O ile sprawowały się znakomicie na otwartej przestrzeni, to po rozpoczęciu walk w terenie zabudowanym ich wartość bojowa zdecydowanie zmalała.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book: „Polowanie na stalowe słonie. Karabiny przeciwpancerne 1917 – 1945”

Autor: Łukasz Męczykowski
Tytuł: „Polowanie na stalowe słonie. Karabiny przeciwpancerne 1917 – 1945”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-9-1

Stron: 123

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

7,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3 4 5
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Komar |

Autor przytacza wiele faktów, przy pomocy których próbuje udowodnić tezę w oczywisty sposób fałszywą. Przygotowanie Wehrmachtu do walk w mieście nie miało wpływu na wynik bitwy pod Stalingradem. To, czy Armia Czerwona utrzymała niewielkie fragmenty miasta pod swoją kontrolą, czy też zostałaby całkowicie wyparta na prawy brzeg Wołgi, nie miało znaczenia. Bitwa została rozstrzygnięta daleko od miejskiej zabudowy Stalingradu, na polach pomiędzy Wołgą a Donem. O wyniku bitwy zadecydowała kontrofensywa wojsk radzieckich wychodzących z rejonów na północ i na południe od Stalingradu i tworzących kleszcze, która doprowadziła do zamknięcia armii niemieckich w stalingradzkim kotle. Reszta była tylko kwestią czasu. Oddziały Wehrmachtu pozbawione zaopatrzenia w skrajnych warunkach klimatycznych musiały ulec zniszczeniu. Nie chodziło o to, że Wehrmacht nie potrafił zniszczyć skromnych sił radzieckich utrzymujących się jeszcze w mieście. Chodziło o to, że oddziały Wehrmachtu spoza Stalingradu najpierw nie potrafiły powstrzymać radzieckiej kontrofensywy, a później nie były w stanie przerwać okrążenia i uwolnić sił niemieckich zamkniętych w kotle.
A co do wypowiedzi AWU:
Zdobycie Moskwy niczego by nie rozstrzygało. Moskwę zdobył Żółkiewski - i nic z tego nie wynikło. Moskwę zdobył Napoleon - i skończyło się to klęską Napoleona. Nawet gdyby siłami nie dowodził dyletant Hitler, ale jakiś geniusz strategii - to i tak pod Stalingradem Niemcy zostaliby pokonani. Bo nie da się odnieść zwycięstwa w wojnie prowadzonej przeciw całemu światu.



Odpowiedz

Gość: Komar |

@ Gość: Komar - oczywiście: na lewy brzeg Wołgi.



Odpowiedz

Gość: AWU |

Jak zauważył gen Anders błędem Niemców było nie skierowanie ataku na Moskwę gdzie koncentrowała się cała władza sowiecka włącznie z jej systemem dowodzenia. Skierowanie ofensywy na południe w 1942r miało swe dobre i złe strony. Lecz sowiecka kontrofensywa pod Stalingradem miała być jedynie ofensywą pomocniczą do głównej ofensywy na Riazansk gdzie od kilku miesięcy Żukow wysyłał setki tysięcy bojców na pewną śmierć. Klęska Niemców pod Stalingradem spowodowana była dyletanctwem Hitlera oraz Goeringa który zapewniał iż zdolny będzie zapewniać zaopatrzenie powietrzne armii Paulusa. Tzw strategia "hedgehog" .. lecz bezużyteczna w przypadku braku możliwości logistycznych lotnictwa ...



Odpowiedz
Łukasz Męczykowski

Doktor nauk humanistycznych, specjalizacja historia najnowsza powszechna. Absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Gdańskiego. Miłośnik narzędzi do rozbijania czołgów i brytyjskiej Home Guard. Z zawodu i powołania dręczyciel młodzieży szkolnej na różnych poziomach edukacji. Obecnie poszukuje śladów Polaków służących w Home Guard.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org