Templariusze, Polska i Portugalia

Templariusze i ich legenda intrygują ludzi na całym świecie. Skarby, święty Graal i symbolika, której przypisuje się związki z masonerią, tworzą wokół rycerzy zakonników aurę tajemniczości.

Zobacz też: Templariusze. Początki zakonu

Zakon Świątyni przebywał również na ziemiach polskich. W XIII wieku Henryk Brodaty sprowadził rycerzy zakonnych na Śląsk. Nadano im wówczas ziemie, na których zbudowali komandorie porównywalne do tych z Europy Zachodniej. Po likwidacji zakonu w 1314 roku nie bardzo wiadomo co się z tymi rycerzami stało, ale portugalskie i hiszpańskie źródła wskazują na to, że cześć rycerzy weszła w skład zakonu krzyżackiego, a część zakonu joannitów. Pewne jest natomiast, że templariuszom nie działa się na polskich ziemiach krzywda – nie pozostały ślady czy dokumenty wskazujące, by byli oni prześladowani.

Kaplica dawnej komandorii templariuszy w Chwarszczanach w województwie zachodniopomorskim (fot. Jan Jerszyński, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 2.5).

Zbigniew Nienacki w książce „Pan Samochodzik i templariusze” sugerował, że templariusze i krzyżacy mieli ze sobą więcej wspólnego niż nam się wydaje. Związki te na pewno istniały. Obydwa zakony powstały w Jerozolimie, krzyżacy obserwowali jak templariusze budują swoją potęgę, a ich krzyż na płaszczu i reguła zakonna były bardzo podobne do używanych przez Rycerzy Świątyni. Ważną datą w tej historii jest przeniesienie stolicy zakonu krzyżackiego z Wenecji do Malborka w 1309 roku – dwa lata po uwięzieniu templariuszy i rozpoczęciu słynnego ich procesu, pełnego kłamstw oraz polityki. Czy krzyżacy bali się podobnego losu i woleli budować silne państwo na obrzeżach chrześcijańskiej Europy? Trudno nie odnieść wrażenia, że chcieli w ten sposób zejść z oczu papieżowi i Zachodowi…

Interesując się od jakiegoś czasu pochodzeniem słowa „templariusz” w języku polskim, w czasie oglądania portugalskiego dokument o zakonie (bardzo silnym w tamtej części Półwyspu Iberyjskiego), zwróciłam uwagę na wymowę. „Os templarios” oznacza w języku portugalskim „templariuszy” w liczbie mnogiej. Wymowa to „usz templariusz”. Zupełnie inaczej wymawia się podobnie pisane słowo w języku hiszpańskim – „los templarios” to po prostu „los templarios”, w języku francuskim „les templiers” wymawia się „le tąmplie”, a po angielsku rycerzy-zakonników nazywa się „templars”. Tylko w języku polskim i portugalskim wymawiamy to słowo tak samo (jedyna różnica to liczba pojedyncza w języku polskim i mnoga w języku portugalskim). Jak to możliwe, by kraje położone na dwóch krańcach Europy miały podobną wymowę jednego słowa?

Czy polskie słowo „templariusz” pochodzi z języka portugalskiego? Czy sprowadzeni przez Henryka Brodatego zakonnicy pochodzili z Portugalii? Źródła niewiele o tym mówią. W jaki jednak sposób słowo to trafiło do języka polskiego? Czy poprzez zakonników krzyżackich? Jest jeszcze jedno polskie słowo, pochodzące ze średniowiecza i z języka portugalskiego. To „batalia”, czyli bitwa, walka. Dokładnie tak wymawia się w języku portugalskim „batalha”, słowo pochodzące z okresu walk między Kastylijczykami a Portugalczykami. Wynik bitwy pod Aljubarrota w 1385 roku, wygranej przez Portugalczykow, ustalił granice pomiędzy oba państwami do dziś. W mieście Batalha powstał na pamiątkę tego wydarzenia piękny klasztor i kościół (moisteiro Santa Maria da Vitoria). Te dwa słowa mogą być drogowskazem, że średniowieczne związki Królestwa Portugalii i Królestwa Polskiego były większe niż powszechnie się wydaje.

Klasztor Santa Maria da Vitoria w Batalha (fot. Waugsberg, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported).

Ważne jest, że zakon templariuszy w Portugalii został przekształcony w zakon chrystusowy (Ordem do Cristo), co pozwoliło templariuszom portugalskim przeżyć i nie być uciekinierami jak działo się to we Francji po likwidacji zakonu przez papieża. Legenda głosi, że to do Portugalii właśnie uciekający z Francji templariusze wywieźli swoje skarby. Henryk Żeglarz, odkrywca portugalski, był jednym z mistrzów zakonu chrystusowego. Symbol zakonu przypomina krzyż templariuszy. Czy to przypadek czy faktycznie kontynuacja zakonu templariuszy? Historycy portugalscy nie są co do tego zgodni.

Bibliografia:

  • Guinguand Maurice, El oro de los templarios, Apostrofe 1996.
  • Jasiński Kazimierz, Rozkwit i upadek imperium templariuszy, „Rzeczpospolita”, 6 kwietnia 2017 roku.
  • Martín Javier, Tomar, nostalgia de los templarios, „El Pais”, 17 marca 2015 roku.
  • Olival Fernando, As Ordens Militares e o Estado Moderno – Honra, Mercê e Venalidade em Portugal (1641-1789), Estar Editora, Lisboa 2001.
  • Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo PWN, Warszawa 1994.

Polecamy e-book Antoniego Olbrychskiego – „Pojedynki, biesiady, modlitwy. Świat średniowiecznych rycerzy”:

Antoni Olbrychski
„Pojedynki, biesiady, modlitwy. Świat średniowiecznych rycerzy”
Wydawca: Michał Świgoń PROMOHISTORIA (Histmag.org)
Liczba stron: 71
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-65156-07-5

Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Magdalena Mikrut-Majeranek
redaktor naczelna
redakcja@histmag.org
telefon: 796 418 763
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy