Opublikowano
2014-09-28 21:00
Licencja
Wolna licencja

Wacław Kostek-Biernacki – kat, wojewoda, satanista

Wacław Kostek-Biernacki był niezwykłym człowiekiem. Pepeesowiec, żołnierz Legii Cudzoziemskiej, legionista Piłsudskiego, poeta, teoretyk wojskowości, kat, wojewoda i pisarz posądzany o satanizm. To postać, której nie da się jednoznacznie sklasyfikować.


Strony:
1 2 3

Nad uczniem jest nauczyciel
Nad nauczycielem – dyrektor
Nad dyrektorem – minister
Nad ministrem – premier
Nad premierem – prezydent
Nad prezydentem – marszałek Piłsudski
Nad marszałkiem Piłsudskim – Bóg
Nad Bugiem – Brześć
A nad Brześciem – Kostek-Biernacki

Człowiek partii

Wacław Kostek Biernacki (1884-1957) Urodził się w Lublinie w roku 1884, w domu technika mechanika Tomasza Biernackiego i Marii z Niwińskich. Wiadomo, iż dziadek naszego bohatera był dzierżawcą majątku pod Lublinem. Część źródeł wskazuje, że z kolei jego ojciec był powstańcem styczniowym, który utracił po zrywie majątek i musiał znaleźć zatrudnienie w mieście. Przyszyły nadzorca Brześcia miał także dwoje rodzeństwa: brata Jana oraz siostrę Eugenię.

Swoją konspiracyjną „robotę” rozpoczął w dosyć młodym wieku. Podczas tak zwanej sprawy lubelskiej koronacji, gdy carskie władze zmusiły ludność do przysięgi na wierność carowi, nasz dwunastoletni bohater roznosił ulotki Polskiej Partii Socjalistycznej. Za tę akcję został po raz pierwszy aresztowany.

Sprawa ulotek była błahostką, ale na tym młody Biernacki nie poprzestał. Za swoją dalszą działalność został wyrzucony z lubelskiego gimnazjum i musiał przenieść się do Galicji, aby móc kontynuować naukę. Po uzyskaniu matury w trybie eksternistycznym rozpoczął studia medyczne na Uniwersytecie Franciszkańskim we Lwowie i jednocześnie kontynuował działalność w Polskiej Partii Socjalistycznej.

Ważną cezurą w życiu Biernackiego był rok 1905, kiedy to po raz pierwszy spotkał się z Józefem Piłsudskim i otrzymał pseudonim „Kostek”. W ramach zadań partyjnych brał udział w niebezpiecznych akcjach, takich jak np. przerzut broni do Królestwa. W tym samym roku schwytano go w Sosnowcu podczas przewożenia nielegalnych wydawnictw PPS-u. Po odbyciu półrocznej kary więzienia wrócił do działalności konspiracyjnej i wziął udział w napadzie na stację kolejową w Suchedniowie. Później jeszcze wielokrotnie trafiał do carskich więzień za uczestnictwo w rewolucyjnych akcjach. W międzyczasie ukończył również szkołę bojową PPS.

W 1907 roku został przez centralę partii wysłany do Francji, aby zaciągnąć się do Legii Cudzoziemskiej. W ten sposób miał zdobyć doświadczenie wojskowe i jednocześnie schronić się przed caratem. Być może właśnie doświadczenia nabyte w tej formacji stały się źródłem jego późniejszej brutalności. Niemniej jednak po roku służby zdezerterował i wrócił do kraju.

Człowiek Piłsudskiego

Niedługo przed wybuchem wojny Kostek-Biernacki miał okazję uczęszczać do krakowskiej szkoły wojskowej, gdzie słuchał między innymi wykładów Józefa Piłsudskiego. Gdy tylko wybuchła wielka wojna, trafił do formowanych przez Piłsudskiego Legionów. W 1914 roku został szefem legionowej żandarmerii. Chociaż „Kostek” był nim jedynie przez kilka miesięcy, to właśnie ten okres miał wpływ na powstanie jego czarnej legendy.

Część źródeł podaje, że przez swoją brutalność otrzymał ponure miano Kostka wieszatiela, bowiem wyjątkowo chętnie sięgał po najwyższą karę. Jak było naprawdę – trudno ustalić. Na pewno był wobec żołnierzy bardzo surowy. Trzeba jednak pamiętać, że w początkowym okresie, Legiony były mieszaniną ludzi różnego pokroju, rzadko zaznajomionych z wojskową dyscypliną.

Źródła nie są również jednoznacznie, jeżeli chodzi o stosunek naszego bohatera do ludności cywilnej. Jedne przedstawiają go w jasnym świetle, a inne, dla odmiany, robią z niego potwora. Ważne jest jednak, że sam Biernacki jako szef żandarmerii nie ferował wyroków, lecz jedynie był odpowiedzialny za ich wykonanie. Sędziami w Legionach byli w tym czasie Kazimierz Sosnkowski lub Mieczysław Norwid-Neugebauer i to oni wydawali wyroki.

Co ciekawe, kiedy Biernacki zrezygnował z funkcji żandarma, płynnie przeszedł do roli oficera do spraw kulturalnych. To właśnie on starał się zbierać różnego rodzaju pieśni wojskowe i nakazywał ich wykonywanie swoim podkomendnym. W 1915 roku doprowadził nawet do wydania odpowiedniego śpiewnika pt. „Pieśni i marsze Brygady Piłsudskiego”. Do tego skomponował własny utwór „Pieśń o wodzu miłym”:


[..]
A pod tą szarą bluzą, szarą bluzą
Serce ze złota!
Hej, hej, komendancie,
Serce ze złota!/bis

Ale błyszczą groźną wolą, groźną wolą
Królewskie oczy!
Hej, hej, komendancie,
Królewskie oczy!/bis

Pójdziem z tobą po zwycięstwa, po zwycięstwa
Poprzez krew i znój!
Hej, hej, komendancie,
Miły wodzu mój!/bis

W Legionach służył aż do kryzysu przysięgowego, kiedy to razem z innymi oficerami nieposiadającymi austriackiego obywatelstwa został internowany w Beniaminowie. Po odzyskaniu niepodległości służył w armii jako żołnierz zawodowy, a podczas wojny polsko-bolszewickiej dowodził 22. pułkiem piechoty.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book: Paweł Rzewuski – „Wielcy zapomniani dwudziestolecia”

Autor: Paweł Rzewuski
Tytuł: „Wielcy zapomniani dwudziestolecia cz.1”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-0-8

Stron: 58

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

3,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Oczywiście, że na Wołyniu. Dziękuje za znalezienie przeinaczenia, już poprawiłem



Odpowiedz

Gość: Unreal |

Oczywiście: „Hoszczy na Wołyniu”, a nie „Hoszczy na Podhalu”.



Odpowiedz

Gość: Mim |

"Jest to jeden z elementów czarnych legend na temat jego osoby, z którymi walczyła nawet komunistyczna historiografia". Czy można prosić autora o parę słów wyjaśnienia? Dobrze rozumiem, że owa historiografia broniła Kostka przed pomówieniami?



Odpowiedz

Gość: Kuba |

Nawet jeśli był bardzo schorowany, to raczej UBecja nie straciła go z oczu



Odpowiedz

Gość |

Ciekawe, że chyba nawet w wydanej dwa lata temu jego biografii nie ma żadnych bliższych informacji o tym krótkim okresie życia jaki spędził na wolności, po zwolnieniu z więzienia w PRL.



Odpowiedz
Paweł Rzewuski

Absolwent filozofii i historii Uniwersytetu Warszawskiego, doktorant na Wydziale Filozofii i Socjologii UW. Publikował w „Uważam Rze Historia”, „Newsweek Historia”, „Pamięć.pl”, „Rzeczpospolitej”, „Teologii Politycznej co Miesiąc”, „Filozofuj”, „Do Rzeczy” oraz „Plus Minus”. Tajny współpracownik kwartalnika „F. Lux” i portalu Rebelya.pl. Wielki fan twórczości Bacha oraz wielbiciel Jacka Kaczmarskiego i Iron Maiden.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org