Opublikowano
2009-08-20 21:44
Licencja
Wolna licencja

Węgierski rewizjonizm terytorialny przed i w trakcie II wojny światowej

Przejściowo Węgry niemal podwoiły swoje terytorium w efekcie agresywnej polityki przed i w trakcie II wojny światowej. Zraziły wobec siebie niemal wszystkich sąsiadów, lecz wystąpiły przeciw wrogowi, wobec którego nie miały żadnych pretensji terytorialnych – Związkowi Radzieckiemu. W walce tej Węgrzy utracili wszystkie nabytki i polityczną niezależność. Z czego wynikał niezwykły nawet w warunkach tamtej wojny węgierski rewizjonizm?


1 2 3 4

Artykuł stanowi podstawę referatu, który autor wygłosił na XVII Ogólnopolskim Zjeździe Historyków Studentów W efekcie klęski w I wojnie światowej w październiku i listopadzie 1918 r. nastąpił rozpad Austro-Węgier. Obalono monarchię Habsburgów, a wśród kolejnych narodów ogłaszających niepodległość znaleźli się także Węgrzy, dotąd wyraźnie uprzywilejowani w dualistycznym państwie. W marcu 1919 r., po upadku rządu Berinkeyego władzę przejęła koalicja komunistów i socjaldemokratów na czele z tow. Kunem. Powstała wtedy Węgierska Republika Rad, istniejąca 133 dni. Jej rząd utworzył Radę Rewolucyjną, Armię Czerwoną i Straż Czerwoną. Rozpoczęto nacjonalizację przemysłu i kolektywizację rolnictwa, a także prześladowano Kościół. 16 kwietnia 1919 r. interwencja sił międzynarodowych (rumuńskich, czechosłowackich i francuskich) doprowadziła do upadku Węgierskiej Republiki Rad. Krótkie doświadczenia z „komunistycznym eksperymentem” zapewne wpływały później na zdecydowaną niechęć do tego ustroju i samych komunistów.

Dnia 1 marca 1920 roku, wobec zakazu powrotu Habsburgów na tron w Budapeszcie i nieudanych prób restytucji Monarchii Habsburskiej, adm. Horthy został wybrany na stanowisko regenta Królestwa Węgier, które zajmował blisko ćwierć wieku. Jego dojście do władzy wiązało się z represjami wobec przeciwników politycznych - tzw. „biały terror” pochłonął około 5 tys. ofiar.

Zanim przejdziemy do problemów terytorialnych, warto zadać pytanie: czy Horthy wprowadził rządy autorytarne czy faszystowskie? Moim zdaniem były to jednak rządy autorytarne, choć oba pojęcia bywają celowo lub nieświadomie mylone. Nie był to na pewno system demokratyczny – pomimo że istniał parlament oraz system wielopartyjny, a prasa także miała pewien margines swobody. Wszelako admirał od początku lat trzydziestych raczej skłaniał się ku tendencjom konserwatywnym, a nie faszystowskim. Najliczniejszą grupą faszystowską była tzw. partia strzałokrzyżowców, po węgiersku Nyilaskeresztesek.

Skutki traktatu w Trianon1

Niedługo po ustanowieniu regencji na Węgrzech, po stłumieniu rewolucji węgierskiej, podpisano wreszcie traktat pokojowy z Węgrami. Stało się to w dniu 4 czerwca 1920 r. w pałacyku Grand Trianon w Wersalu. Na mocy tego traktatu układu, obszar państwa uległ zmniejszeniu z 325 tys. km2 do 93 tys. km2 (ubytek o 72 proc.), a liczba ludności spadła z 21 mln do 8 mln (ubytek o 62 proc.). W państwach, które najbardziej skorzystały na okrojeniu Węgier – tzn. Rumunii (Siedmiogród i Banat), Czechosłowacji (Słowacja2 oraz węgierskie rolnicze regiony naddunajskie), Królestwie SHS (Wojwodina i Chorwacja) i Austrii (Burgenland) – znalazła się spora mniejszość węgierska licząca około 5 mln osób. Spotykane są różne dane, co do jej liczebności, częściowo w wyniku fałszerstw, a częściowo w wyniku przyjmowania różnych kryteriów językowych, wyznaniowych itd. Sytuacja ekonomiczna powojennych Węgier, mówiąc delikatnie, nie wyglądała najlepiej.

Traktat z Trianon do dziś na Węgrzech jest odbierany jako klęska narodowa. Wystarczy wspomnieć graficzne jego wyobrażenie, na którym to „Matka-Węgry” została ukrzyżowana przez wrogów, a jej „ciało rozszarpane”. Nieprzypadkowo krzyż ma kształt litery T, która symbolizuje traktat z Trianon. Podobne symboliczne znaczenie miał kompleks kilkunastu kaplic ukończonych w 1936 r. w Sátoraljaújhely3. Kaplice te są poświęcone miastom, które zostały utracone na mocy pokoju w Trianon. W polskiej literaturze niestety trudno znaleźć informacje na ich temat. Tymczasem tamto przedsięwzięcie doskonale oddaje punkt widzenia Węgrów na problem ziem utraconych, a także wiele wyjaśnia, zarówno w odniesieniu do ich mentalności, jak i późniejszych działań. Kolejnym przykładem reakcji na traktat jest tzw. węgierska modlitwa narodowa, w której padają słowa „Wierzę w dawnych Węgier świetne zmartwychwstanie”. Odwołanie do ponownego skupienia ziem „Korony Św. Stefana” jest oczywiste. Warto wspomnieć także o tym, że państwa bałkańskie (i Austro-Węgry) w czasach przed I wojna światową były bardziej liberalne w stosunku do mniejszości, niż miało to miejsce po wojnie.

Miklós Horthy W Rumunii bardzo szybko pomniejszono znaczenie szkół uczących w języku węgierskim, a także podupadł uniwersytet w Kluż-Napoce4. W Jugosławii, po królewskim zamachu stanu, sytuacja mniejszości węgierskiej uległa znacznemu pogorszeniu. Państwa, które skorzystały na upadku Węgier powołały do życia Małą Ententę. Oczywisty był cel jej istnienia – przeciwstawienie się jakiejkolwiek rewizji granic. Nie dziwi fakt, że Węgry nie miały dobrych stosunków z sąsiadami, choć z niektórymi państwami – Anglią i Francją5, z Włochami6 (z którymi w 1927 r. podpisały układ o przyjaźni), Polską7 oraz później z Niemcami (pomimo tego, że wiązały się z nimi także i obawy) – relacje układały się dość korzystnie. Jeszcze w 1939 i 1940 roku Węgrzy szukali poparcia na Zachodzie w sprawie Siedmiogrodu, jednak państwa zachodnie nie były zainteresowane poparciem Węgier, które nie chciały się angażować w konflikt zbrojny, a już na pewno ryzykować walki z Rzeszą.

Rewizja granic

Rok 1938 wiąże się przede wszystkim ze zwiększeniem przez Rzeszę Niemiecką nacisku na Czechosłowację. Nacisk ten doprowadził we wrześniu do podpisania układu monachijskiego (korzystnego dla Rzeszy). Duże znaczenie ma tutaj dodatkowa uchwała polecająca załatwienie sprawy roszczeń polskich i węgierskich. Warto wspomnieć, że nieco wcześniej nastąpiła także zmiana premiera węgierskiego, którego to stanowisko objął Béla Imrédy – zwolennik współpracy z Niemcami. Zmianę tę można traktować jako przyjazny gest wobec Rzeszy.

W październiku Polska upomniała się o Śląsk Cieszyński, a Praga musiała się zgodzić na cesję. Takiej okazji rewizjoniści węgierscy nie mogli przegapić, więc ogłosili własne żądania terytorialne, sięgające 1/3 terytorium Słowacji. W dniach 9-13 października toczyły się negocjacje w Komárnie8 (rząd w Pradze scedował załatwienie tej sprawy samym Słowakom). Rozmowy jednak nie przyniosły żadnego efektu, co doprowadziło do tzw. arbitrażu wiedeńskiego. 2 listopada 1938 r. Niemcy i Włochy9 rozsądziły spór: Węgry otrzymały szeroki na około 20 km pas ziem południowej Słowacji z Koszycami oraz południową część Rusi Zakarpackiej10.

Polecamy książkę: „Źródła nienawiści. Konflikty etniczne w krajach postkomunistycznych”

Tytuł: „Źródła nienawiści. Konflikty etniczne w krajach postkomunistycznych”
praca zbiorowa

Wydawcy: Histmag.org i Instytut Wydawniczy ERICA

ISBN: 978-83-89700-80-3

Oprawa: miękka, ze skrzydełkami

Liczba stron: 480

Format: 160*230 mm

Zobacz spis treści

Media o „Źródłach nienawiści”

29 zł

(papierowa)

14,9 zł

(e-book)

*Przypisy:

1 Pisownia jak u H. Batowskiego.

2 Małe skrawki północnej Słowacji przypadły także Polsce.

3 Sátoraljaújhely (słow.) Nové Mesto pod Šiatrom, (niem.) Neustadt am Zeltberg.

4 Kluż-Napoka (dawniej) Koloszwar, (rum.) Cluj-Napoca, (węg.) Kolozsvár, (niem.) Klausenburg.

5 W latach dwudziestych, kiedy liczono na pokojową rewizję granic. Warto wspomnieć jednak sprawę drobnych korekt granicznych w rejonie Salgótarján czy problem zmiany granicy z Jugosławia o około 200 km2.

6 Dzięki ich pośrednictwu, w wyniku plebiscytu, Węgrom udało się odzyskać od Austrii miasto Sopron, które otrzymało tytuł Civitas Fidelissima.

7 W odniesieniu do Polski dobrym przykładem jest węgierska chęć udzielenia wsparcia wojskowego w 1920 r. oraz obustronna i prawdopodobnie szczera radość z uzyskania wspólnej granicy.

8 (słow.) Komárno, (węg.) Komárom.

9 Anglia i Francja nie wzięły udziału, zaś pomysł Rzymu, by zaprosić także Warszawę został przez Rzeszę odrzucony.

10 Występuje wiele nazw tego terytorium: Ruś Zakarpacka, Podkarpacka, Ukraina Zakarpacka; (ukr.) Закарпаття – Zakarpattia, (węg.) Kárpátalja, (rum.) Transcarpatia, (czes. i słow.) Podkarpatská Rus.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

1 2 3 4
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Czytelnik |

Bardzo dobry artykuł, brawa za mistrzostwo "kondensowania" treści. Jestem pozytywnie zaskoczony poziomem merytorycznym opracowań na waszym portalu oraz dojrzałymi, mądrymi dyskusjami. Co prawda wplątał się niemiły incydent bełkoczącego "Spiszaka" (skądinąd mi znanego - rozpoznałem go po emailu, którym się przedstawił, ale on tak często ma zwłaszcza podczas zmian pogodowych, najbardziej podczas halnego :), niestety jest absolwentem pewnej uczelni krakowskiej, która swego czasu aktywnie brała udział w przygotowaniach do plebiscytu.Wiadomo do plebiscytu nie doszło, nie doszło do konfrontacji, próby sił na żywo z zagadnieniem, emocje nie wygotowały się :))), wiadomo też, że krakówek jest konserwatywny, żeby nie powiedzieć czasami zacofany. Jeszcze raz pozdrawiam.



Odpowiedz

Gość: --- |

Są fakty, które pozwalają na zanegowanie Twojej teorii. Chociażby w 1848 nie poczuliśmy bliskości krwi ze Słowakami, a wsparliśmy Węgrów, prawdziwych bratanków.



Odpowiedz

Gość: Elkate |

\"... muszę przyznać pełną rację Panu Markowi. Nasz polski sentyment do Węgrów to raczej ewenement w Europie Środkowej.\" Ten sentyment tłumaczę tym, że Polska graniczyła z tzw. Górnymi Węgrami. A te były zamieszkałe głównie przez rdzennych Słowaków, choć nie byliśmy tego świadomi. Ci Słowacy też wyczuwali bliskośc naszej krwi. Dlatego wierszyk o bratankach polsko-węgierskich łatwo zmienić na: \"Pol\'ak, Slovak, bratsky par, len kdy plny je pohar\"



Odpowiedz

@ mbbaran Z góry dziękuję za zapowiedź pomocy, bo niestety jak chodzi o techniczną stronę kreślenia map jestem laikiem, i nie mam też (chyba) żadnego programu w którym dałoby się to zrobić. Tak że jak będę przystępował do kartograficznego przedstawienia wyników zebranych do tego tematu, to oczywiście będę zainteresowany pomocą z Pańskiej strony, i redakcję poproszę o namiary na Pana. Albo może zechce się sam Pan do mnie teraz odezwać? Mój e-mail: Spiszak1 (at) interia.pl Przy okazji mam pytanie. Czy jest jakiś program przekształcający/przerabiający normalne mapy z wysokościami bezwględnymi na mapy przedstawiające wysokości względne. Oczywiście jakoś z grubsza i względem ustalonych punktów odniesienia? @ Marcin Wasilewski Dziękuję za ofertę pomocy. A o jakiego typu kwerendzie Pan myślał, tzn. w czym? Bo może ma Pan łatwy dostęp do rzeczy dla mnie trudniej dostępnych. Choć jak sądzę magisterka nie da na tyle wolnego czasu by pogrzebać \"wszędzie gdzie się da\", by uzyskać wynik jak najlepszy. A dalsza rozmowa to faktycznie lepiej już na privie.



Odpowiedz

Gość: MW |

Spokojnie, spokojnie;) napisałem właśnie maila z prośbą o modyfikację- dopiero wróciłem ;) Co do granicy , materiałów i map też mogę pomóc , z tym, że głównie magisterka teraz;) Wolną chwilę, zeby poszukac pewnie znajdę ;) Namiary to albo przez radakcję, albo nawet tu moge maila podac, i tak jest juz tajemnica publiczną;-)



Odpowiedz
Marcin Wasilewski

Absolwent historii na Uniwersytecie Szczecińskim, doktorant na Uniwersytecie Opolskim. Uczestnik spotkań Koła Naukowego Młodych Historyków (US). Zainteresowania naukowe: polityka, historia XX wieku, militaria. Hobby: turystyka piesza, informatyka, dobra książka.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org